Z wędką na ryby, z Muggą na komary

/ 21 komentarzy

Nie bez przyczyny repelenty Mugga dedykowane są w pierwszej kolejności wędkarzom. To oni bowiem, przebywając nad brzegami wód, szczególnie narażeni są na ataki komarów, psujących przyjemność wędkowania. Preparaty Mugga mają tę podstawową zaletę, że są SKUTECZNE. Komary, kleszcze i inne insekty przestają się interesować człowiekiem.


Firma Mugga-Polska powstała jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na preparaty przeciw komarom, kleszczom i innym insektom. Firma handluje skutecznymi odstraszaczami od wielu lat, dostarczając wysokiej jakości produkty marki Mugga, cieszące się uznaniem na rynkach europejskich.

O niezawodności preparatów Mugga decyduje Deet – związek chemiczny stworzony przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych dla potrzeb wojska , walczącego w wilgotnych lasach lub innych terenach naznaczonych występowaniem
owadów zagrażających życiu i zdrowi żołnierzy armii USA.  Deet po raz pierwszy został użyty w celach wojskowych  oku 1946 w wilgotnych lasach Azji. W użytku powszechnym jest od 1957 roku.

Deet nie jest składnikiem owadobójczym, a jedynie odstraszającym komary i insekty. Związek oddziałuje na system nerwowy owadów, powodując, że te tracą koordynację. Deet niweluje też zdolność owadów do wykrywania dwutlenku węgla i innych produktów metabolizmu człowieka, sprawia, że owady po prostu człowieka nie znajdują.

Produkty  Mugga  wyróżnia najwyższa  skuteczność oraz  przyjemny zapach skóry. Są one bardziej trwałe, nie tłuste i łatwe w aplikacji. Działają odstraszająco na komary, kleszcze, meszki, muchy, bąki (muchy końskie), kuczmany, moskity i roztocza

Wszystkie produkty zawierają mieszanki  będące unikalnymi połączeniami ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Produkty Mugga przechodzą nie tylko badania laboratoryjne przed wprowadzaniem na rynek, ale firma wykonuje również badania w terenie.

W ofercie marki Mugga znajda Państwo spraye i roll-ony o różnym stężeniu Deet od 9,5% do 50%.

Produkty o zawartości DEET 9,5% oraz 20% przeznaczone są do uzycia w klimacie umiarkowanym. Preparaty z zawartością 50% używamy przede wszystkim w tropikach. Poza tym składnikiem zawierają ekstrakty roślinne blokujące receptory owadów. Chronią człowieka przed owadami od 4 do 12 godzin. Skutecznie odstraszają komary, kleszcze, meszki, muchy, bąki, kuczmany, moskity i roztocza. Ich niewątpliwą zaletą jest przystępność cen.

Dzięki wysokiej jakości składników omawianych preparatów, ich skuteczności, a także bezpieczeństwu stosowania, opatentowana formuła Mugga została wielokrotnie nagrodzona. W 2014 i 2015 roku firma otrzymała prestiżowe
wyróżnienie programu Konsumecki Lider jakości w kategorii Preparaty na Komary oraz nagrodę za Debiut Roku (2015).

Spośród licznych nagród międzynarodowych warto wyróżnić:

•             Honorary Gold Certificate Transtech – Montreal International Invention Exhibition, Canada

•             Gold Price and Medal Invention expo Geneva – International Invention Exhibition Suisse, Europe


Zapraszamy do obejrzenia pełnej oferty preparatów Mugga oraz do ich zakupów na stronie http://www.mugga.pl/.

/tekst promocyjny/


 


4.6
Oceń
(11 głosów)

 

Z wędką na ryby, z Muggą na komary - opinie i komentarze

u?ytkownik146431u?ytkownik146431
+1
I tak najlepszy jest olejek waniliowy. (2016-04-14 16:44)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Jak wyżej i dodatkowo ładnie pachnie w przeciwieństwie do preparatów różnych. (2016-04-14 17:00)
kabankaban
+1
Jak już to wanilinowy bo cena zdecydowanie różna:) Sam się na to kiedyś tam złapałem w szybkim czytaniu etykiety w sklepie poganiany przez dzieciaki :))) (2016-04-14 17:42)
Romuald55Romuald55
+2
Dawno,dawno temu,kiedy byłem jeszcze początkującym wędkarzem a komary podlegały Władysławowi Gomułce,pewien stary wędkarz dał mi radę na komary.Otóż wiosną trzeba było pójść nad wodę,najlepiej przed burzą i dać się ciąć komarom przez co najmniej godzinę.Nie wolno było się drapać.Po takim zabiegu przez parę lat miało się spokój z komarami.Ich ukłucia nie były uciążliwe.Od tej pory co parę lat poddaję się takiej czynności i mam święty spokój z komarami. (2016-04-14 18:11)
kapitolkapitol
+1
Pamiętam jak kilka lat temu pojechałem na ryby, a środek na komary został w domu - a to był akurat taki rok, że komarów było pełno i nawet w 30stopniowym upale latały. Tylko przyjechałem (cały mokry), już rój ze wszystkich stron na mnie - i to taka masa, że ledwo się oczy dało otworzyć, przy oddychaniu wpadały do nosa. Myślę no ja wam dam, sięgam do plecaka a tam nie ma środka na komary - szybko wędki pod pachę na rower i uciekłem. (2016-04-14 18:26)
alberttalbertt
+1
deet nie odstrasza kleszczy (2016-04-14 19:19)
troctroc
+5
Ceny co prawda mogą lekko szokować ale skuteczność jest faktycznie rewelacyjna. Czytam powyżej o olejku wanilinowym czy też o "próbach samobójczych" polegających na wystawianie się na ukąszenia, proponuję sposobu o tyle skutecznego co nietypowego a mianowicie wynalezionego w okopach I Wojny Światowej. Najzwyklejszą kawę mieloną usypujemy w kopczyk i podpalamy- musi się tlić obficie dymiąc- za ładnie może nie pachnie ale robactwo nie wiedzieć dlaczego- omija nas szerokim łukiem- sprawdzone i praktykowane przeze mnie i kolegę od wielu lat. (2016-04-14 19:30)
krisbeerkrisbeer
+4
Witam, W roku ubiegłym sąsiada ponosła fantazja i kupił kilka rodzajów ,,muggi''. Niektóre były dość drogie. Pamietam że był to bardzo tłusty środek oraz że komary to sobie z niego jaja robiły. W moim przypadku na te nasze wiślane komary NIE DZIAŁAŁ. Jest to jednak tylko i wyłącznie moje doświadczenie. (2016-04-14 19:31)
krisbeerkrisbeer
+2
Troć, wszystko jedno jaka to będzie kawa? (2016-04-14 19:32)
troctroc
+4
Ta najtańsza jest najlepsza, śmierdzi w sam raz... (2016-04-14 19:34)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
+2
Troć komarki nie lubią dymu, dlatego między innymi nie rzucam palenia :-). Co do zapachu waniliowego to też prawda daje dość dobry efekt na komary, ale odwrotny na muchy. Rybki też dobrze wabi :-) (2016-04-14 20:37)
jerome2jerome2
+1
Tylko Repell50,musi być oryginalny,i nie kupiony w PL.Komary nad Martwą Wisłą dały sobie spokój po pierwsz użyciu. Olejek waniliowy to do ciasta...;))) (2016-04-14 22:13)
gtsphinxgtsphinx
+1
Ultrathon 50% deet. Pomaga na jakiś czas. Badziewie lata pod nosem, ale nie kąsa i nie siada. Mugga swego czasu miała problemy ze sprzedażą najmocniejszej 50% wersji. Ta właśnie jest najskuteczniejsza. 25% deet to jest dobre żeby muchy odgonić ;). Aha... przy 50% stężeniu trzeba uważać na co się pryska, bo można sobie przykładowo okulary zniszczyć. (2016-04-14 22:36)
jerome2jerome2
+1
Dokładnie,paski od zegarka pali nak kwas...ale komarów nie widać do przez całą noc... (2016-04-14 23:39)
kabankaban
+1
Dobra Artur to ile musisz spalić na jednej wyprawie bo ja dawno temu przekonałem się nad bezsensem tego typu podejścia co do odstraszania. (2016-04-15 15:41)
rysiek38rysiek38
+1
Tego wynalazku nie przerabialem tak że jestem 'za a nawet przeciw ' i co do skuteczności się nie wypowiem ,mnie osobiście sprawdza się poprostu witamina B lub muliwitamina zażyta z godzinkę przed wyprawą-wydziela się z potem i dość skutecznie odstrasza intruzy , niestety nie zawsze stosowałem i teraz mam problem z boleriozą (2016-04-15 18:07)
Skowron20Skowron20
+1
dobrym sposobem jest po prostu rozpalić ogień niedaleko miejsca wędkowania i robić tak żeby było więcej dymu niż ognia nie wiem banalne to ale uważam że skuteczne:) co do olejku to kiedyś się sprawdzał w 100% teraz jakieś zmutowane te komary latają i mało co na nie działa!;/ kupiłem nawet moskitiere ( czapka z siateczką na gumce przy szyi) ale nie ma ochrony na ręce;/ (2016-04-15 22:35)
rysiek38rysiek38
+1
Skowron 20 to z tym ogniskiem to moim zdaniem nie trafiony pomysł bo kopcący dym ma dużo CO2 w swoim skladzie a właśnie to przyciąga zwłaszcza komary (wiele źródeł tak twierdzi) a co do rąk to masz chyba kieszenie :-) (2016-04-15 23:01)
AskanAskan
+2
Ja też stosuję stary sposób (wit.B) bo od kiedy rzuciłem palenie to komary tak mnie polubiły że nie umiałem sobie dać rady.Przy podwyższonym cukrze nawet zadrapania nie chcą się goić.Od kilku lat na Pogoriach w Dąbrowie górn.Miasto wynajmuje firmę która skutecznie zwalcza komary.Jest to niezbędne gdyż dużo ludzi chodzi na plaże na Jedynce i Trójce.Nie słyszałem też aby była w naszym rejonie jakaś większa plaga kleszczy chociaż psy sąsiadów dużo ich łapią.Ognisko na brzegu jest przydatne bo odstrasza wilki.Pozdro (2016-04-16 08:23)
w6i6e6w6i6e6
0
Moim zdaniem Mugga to najlepszy środek na komary. Odstrasza wiślane mutanty a to dla mnie jest powód by tylko i wyłącznie chwalić ten produkt :-) (2016-04-18 14:10)
blyskawicablyskawica
0
Mugga jest dla mnie sprawdzona. I w roll-on i w sprayu. (2016-04-18 23:48)

skomentuj ten artykuł