Za wcześnie na ryby? relacja z pierwszego wypadu w tym sezonie.

/ 32 komentarzy / 3 zdjęć


Budzi się wiosna i to dosłownie,mimo że temperatura na to nie wskazuje. Nosiło mnie już dłuższy czas zwłaszcza jak słupek rtęci wskazywał ponad dychę lecz niestety te chwile musiałem spędzić w robocie a bylem pewien że krasna i okoń byłby chętny do współpracy. Dziś mimo jedynie 4 na plusie nie wytrzymałem i po skokach wygnało mnie na haldex,niestety bez czerwonych (ostatni wędkarski w moim mieście plajtuje)a na mojej miejscówce robale wcięło tak że zostało mi kuku :-(  Zaopatrzony w delikatny zestaw spławikowy i puszkę kuku docieram na miejsce. Pierwsze wrażenie to smutek i rozczarowanie bo poziom wody opadł o blisko metr a w czasach \\\"mokrych\\\" dwa metry były i tak rekordem. Troszkę wieje ale ryzykuję na granicy trzcinek w pół wody,grunt ok.40cm, podsypałem jedną garstką i czekam niestety bez jakiegokolwiek efektu ale za to rybitwy i para perkozow jakoś skupiły się mniej więcej nad środkiem stawu i tu pożałowałem że nie wziąłem gruntówki bo ta okolica była poza zasięgiem mojego spławika. Wniosek jeden - jedynie tam coś pływa,czasem warto poobserwować KONKURENCJE choćby w postaci rybożernych skrzydlatych braci :-) Spojrzałem na zegarek i refleksja że jeszcze 20 minut i się zwijam. Po około 15-tu minutach jedno jedyne branie i krasna coś ok 13cm ,zwijam się i spojrzałem na krzaki a tu bazie dają jasny sygnał. Czyli już niebawem !!!
P.S. celowo nie ma foty krasnej bo znów ktoś by się dowalił ze połów ryb niewymiarowych jest zabroniony.
 BYLE DO WIOSNY !

 


4.8
Oceń
(24 głosów)

 

Za wcześnie na ryby? relacja z pierwszego wypadu w tym sezonie. - opinie i komentarze

Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
też mnie nosi na rybki. tyle że nie lubię tak zimno na spławik. A na spina za okoniem, by męczyć szczupaczki.... Jakoś jeszcze trochę wytrzymam :-( (2016-02-28 20:41)
marcin-miczajkamarcin-miczajka
+2
Też dzisiaj byłem ze spławikiem, też niestety pustki i niski stan wody :( (2016-02-28 21:07)
piotrek0402681 piotrek0402681
+2
Płoć i okoń krąp i leszcz na rzece Odrze -trzeba szukać zastoisk z wolnym przepływem wody jeziora strona nasłoneczniona płocie tak na razie karaś nie żeruje choć na lodzie brał całkiem dobrze (2016-02-28 22:01)
rysiek38rysiek38
0
Ja też parę lat temu trafilem na fartowny dzień na lodzie ,po złowieniu pierwszego karacha - zdziwienie bo podobno nie żeruje i zimuje w mule czyli ewenement ale jak w godzinę trafiły się trzy to diametralnie zmieniłem zdanie (2016-02-29 01:09)
SithSith
0
W tym roku już dwukrotnie byliśmy ze spinningiem nad Wartą. Akurat było słonecznie i dość ciepło, ale widocznie dla rybek jeszcze nie, bo wyraźnie i zdecydowanie nas "olały". Za wpis ***** (2016-02-29 06:09)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
+1
Rysiu, ja jeszcze nigdy z lodu nie złowiłem karasia czy lina. Taka więc dla mnie to nadal coś dziwnego, a przecież do koła mam tyle łowisk linowych, dużymi populacjami karasia. I jakoś jeszcze nie trafiłem na taką zjawiskową rybkę na lodzie. Pewnie cieszył bym się jak z pierwszego niewymiarowego sandacza w życiu. ;-) (2016-02-29 08:34)
użytkownik146431użytkownik146431
+1
Ryśka wpis od razu po tytule poznaje :) (2016-02-29 11:20)
użytkownik146431użytkownik146431
+2
Ja na stawach i jeziorach nigdy tak wcześnie nie zaczynam.Wole skupiać się na rzekach w tym okresie. (2016-02-29 11:22)
jarcyk18jarcyk18
+2
Witam, Natomiast w Warszawie na Kanale Żerańskim sezon już w pełni. 24,02,2016 byłem na pierwszym wypadzie na spławiczek. Brań było tyle ,że nie szło łowić na 2 wędki. Tylko niestety same szkraby brały ,ale zabawa była w pełni. ryby łowione to głownie płoteczk i, wzdręg i, krąpiki , ukleje oraz 1 rodzynek. Wymiarowy okoń. Połamania (2016-02-29 13:37)
SithSith
0
cy_tat: "Wole skupiać się na rzekach"... no i wiadomo teraz skąd zatrucie wód... ;-) (2016-02-29 13:42)
groniargroniar
+1
Krótko i zwięźle Pozdrawiam.***** (2016-02-29 16:56)
użytkownik55974użytkownik55974
+1
Super i jest***** powodzenia (2016-02-29 18:37)
rysiek38rysiek38
0
Co do rzeki to prawda ,tam ryba jest w sumie ciągle w ruchu więc i zapotrzebowanie na energię sporo większe - niestety w mojej okolicy z takimi łowiskami kiepsko a przynajmniej poza moim zasięgiem :-) (2016-02-29 22:04)
w6i6e6w6i6e6
0
Stawy, starorzecza, glinianki to moje ulubione łowiska o tej porze roku. Lekki lub bardzo lekki spinning i szukanie okoni. Na styku zimy i wiosny jest szansa na konkretnego garbusa. (2016-03-01 08:27)
użytkownik146431użytkownik146431
+1
Sith,no nie łap już tak za słowa :) (2016-03-01 09:08)
luxxxisluxxxis
+2
Rysiu...----za wcześnie na ryby? takie pojęcie nie istnieje...Na ryby ZAWSZE jest pora,mogą jeszcze nie brać,ale kogo to obchodzi?:) czy to ważne? grunt że kij w łapie i chłonąć można każdy pixel .... (2016-03-01 09:11)
beder1beder1
+1
Byłem nad Narwią koło Pułtuska,pierwsze cztery płoteczki,pierwsza na sztuczną ochotkę i trzy na białego trochę większe ale sezon rozpoczęty.Dipowałem przynęty bo inaczej nie brało.Brania delikatne spławik płynął i w chwili zatrzymania trzeba było ciąć.Początkowo przegapiłem bo myślałem że zaczep. (2016-03-01 12:41)
rysiek38rysiek38
+2
luxxxis i dlatego mnie wygnalo mimo pogody nie za bardzo ,wlaśnie chodzi o ten KIJ w łapie choćby nawet bez efektu ale ważny ten kontakt z naturą i nawet niewymiarek choćby jeden wyzwala uśmiech na mordzie (2016-03-01 20:10)
wojcieszycwojcieszyc
+2
Witam. W lutym dwie niedziele spędziłem ze spławikówką nad Wartą na dobrych zimowych miejscówkach i zeeeeeero brań. Chyba rybki w 100% zostały wytrute w październiku 2015 r. W ostatnią niedzielę tj. 28.02. byłem nad Bałtykiem i troszkę rybek morskich połowiłem. Za wpis piona. Połamania (2016-03-01 21:09)
rysiek38rysiek38
+1
Niestety moim zdaniem aura się tak popierdo....a.. że nic nie jest pewne i cała przyroda glupieje,mam w domu barometr z dwoma zderzakami + i- ...sześć lat byl;y na swoim miejscu a w lutym kilkakrotnie zmieniały swoje położenie (2016-03-01 22:15)
luxxxisluxxxis
+1
Rychu---wywal go ,psuje ci zapał,kup taki co pokazuje same optymalne warunki:) Zaraz wychodzę na kropka---woda wysoka,mętna,żaba partiami idzie,słońce------wszystko mówi że szkoda czasu,wiesz gdzie ja to mam? :) I tak wyjdę...i tak czapne plecak i pokonam kolejny raz bagna,i tak wlewkę w wodery zaliczę,i tak wrócę po 6 godz zdechły jak pies....ale z bananem na paszczu:) złowię znowu dwa śmierdzielki,narwę garść gum,umocnię grypę... A jutro? powtórka,a jak.........:) (2016-03-02 08:57)
27272727
+2
Witam, ja jestem zwolennikiem połowów gdy temp.wody osiągnie8-10'C i dopiero zaczynam zabawę z rybkami, maj to odpowiednia pora na rozpoczęcie sezonu jak dla mnie, a efekty mam całkiem ciekawe a obecny czas spędzam na naprawach i przeglądaniu sprzętu. (2016-03-02 15:26)
rysiek38rysiek38
0
2727 to też jest sposób ale mnie bliżej do luxxxis-a bo po prostu mnie nosi a wiem że koniec zimy i wczesna wiosna to czas rekordowych krasnopiórek ,okoni i przy odrobinie szczęście karasi,niestety o kropkach mogę jedynie pomarzyć (2016-03-02 18:59)
pakul1206pakul1206
+2
Ja rozpocząłem w niedziele, płoć za płocią, nie wiem czy spławik ze trzy minuty postał, brania normalne nie jakieś delikatne no i tradycyjnie rozpoczęcie sezonu ze skórką od chleba na haku. (2016-03-02 21:16)
pakul1206pakul1206
0
Zapomniałem dodać że na Wiśle w Soczewce zaczyna się już karasiowe oblężenie :) (2016-03-02 21:36)
alftoralftor
+3
Nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę tych wypadów tak wczesno-wiosennych ja może za kilka dni , kto wie bo siedzę już jak na szpilkach . Połamania i do zobaczenia nad wodą . (2016-03-03 18:01)
rysiek38rysiek38
0
Każdy z nas chyba zna ten tzw.ból w jajcach czyli okres totalnej posuchy ,zwłaszcza w ostatnich latach gdy lodzik za slaby a czystej wody nie uświadczysz ale właśnie wtedy doceniasz nawet BEZRYBNY pierwszy wypad (2016-03-03 21:47)
użytkownik130601użytkownik130601
+1
Ja łapie ryby cały rok,co miesiąc się coś złapie. Dzisiaj byłem 2 godzinki na delikatniutki zestaw splawikowy i delikatny feeder i nie było lepiej niż wczoraj ale zawsze to kilka plotek,wzdreg,Okoń,3 podleszczaki na czerwonego trafiają się większe sztuki niż na białego. Na ciasto takie same wyniki jak na białego. (2016-03-03 22:51)
rysiek38rysiek38
+1
Zawsze twierdze ze wczesna wiosna i jesień to czas przynęt zwierzecych a ochotka i czerwony bije reszte na glowę jest to stu procentowo uniwersalna przynęta - takie jest przynajmniej moje zdanie (2016-03-04 22:47)
użytkownik130601użytkownik130601
0
A najlepsze dla mnie jest to że robak czerwony różni się od robaka czerwonego tym że jeden jest z ziemi a drugi z gnoju. Wybór zawsze należy do ryb. A jeszcze lepsze jest to że robak który był skuteczny dzisiaj nie musi być skuteczny jutro (2016-03-04 23:15)
rysiek38rysiek38
+1
No na szczęście tak jest i cała zabawa polega na "gonieniu króliczka " a nie na pewnym ,udanym polowaniu. W tym caly urok - zaznaczam że to moje subiektywne odczucie ale mi z tym dobrze :-) (2016-03-05 15:16)
barrakuda81barrakuda81
+1
Już widać wiosnę. Pierwsze pąki i żurawie przyleciały - sam widziałem. Jeszcze ze trzy tygodnie bo zawsze zaczynam w kwietniu. Boję się tylko żeby tego balona nie napompować za mocno bo w zeszłym roku napaliłem się jak głupi na początek sezonu i było wielkie rozczarowanie więc teraz się nie podpalam ale już mnie świerzbi... (2016-03-06 10:47)

skomentuj ten artykuł