Zanęta Marcel Van Den Eynde

/ 5 komentarzy / 8 zdjęć


Zanęta Marcel Van Den Eynde to jest naprawdę to!!!
W tym miejscu ponownie podziękuję redakcji za wyróżnienie mojej osoby, i za prezent który otrzymałem.
DZIĘKUJĘ.
Ponownie dostałem produkt MVDE tym razem zanęta oraz dodatki zapachowe. Postanowiłem wytestować je na kilku łowiskach aby przekonać się o konkretnym działaniu i skuteczności.
Na pierwszy ,, ogień,, wybrałem zbiornik zaporowy w miejscowości Błędów.
29-03-2014 gdz. 15.00 wyjazd na dwie godzinki. Zanętę urobiłem troszkę wcześniej dodając do niej odrobię konopi grillowanych oraz pinki.
Kilka rzutów zanętowych i zestawy z białym robakiem na końcu lądują w wodzie. Czas oczekiwania ok.10 min i……. zaczęło się. Branie po braniu… Fakt, nie są to ryby jakiś ogromnych gabarytów, płocie nie większe niż dłoń, ale…. Na rybach jest jeszcze kilku wędkarzy którym nic nie bierze, nawet mała płoteczka. Po dwóch godzinach wędkowania zwinąłem zestawy z wynikiem dochodzącym około 30 rybek [oczywiście wszystkie pływają sobie dalej]. Pomyślałem sobie tylko czy na innych łowiskach zanęta będzie się tak samo spisywała?
30-03-2014 Zalew Sulejowski Stara Wieś [betony] gdz.10.00 wyjazd na trzy godzinki. Zanęta z poprzedniego dnia.
Ludzi [wędkarzy] jak na jakiś zawodach, niektórzy od świtu lecz bez efektów. Dzień bezrybia. Fartownie pan stojący na dosyć dobrym miejscu stwierdza że on da sobie spokój na dziś i zwija swoje zestawy. Więc jest możliwość wklejenia się na jego miejsce. I znów ta sama bajka. Nęcenie 5-6 koszyczków do wody i białe robaki. Na efekty znów nie czekam długo 10 do 15 min. I pierwsze podleszczaki są na brzegu. Wychaczacz i do wody czynność powtarzana wielokrotnie, aż pan stojący obok nie wytrzymał ciśnienia i zapytał co mam za zanętę. Oczywiście udzieliłem mu pełnej odpowiedzi, po czym zaczął wąchać wiaderko i stwierdził że on w sklepie tego nigdy nie widział, dopiero jak pokazałem mu opakowanie skojarzył co to za zanęta. O 13.00 zwinąłem federki i pojechałem na obiadek. Na koncie dużo rybek, nie mam pojęcia ile.
31-03-2014 Radom Borki gdz.14.00 Wyjazd na trzy godzinki.
Po pracy [wcześniej zakończonej] stwierdzamy że można by było odwiedzić łowisko które mamy praktycznie pod nosem, a tym bardziej że wykupione zezwolenie wynikające z porozumienia naszych okręgów zezwala, podjechaliśmy na Radomskie Borki. Nawiasem pisząc bardzo fajny zbiornik. Zanęta bez zmian choć świeżo urobiona. Jedyna różnica to ta że białe robaki kupiłem na miejscu i nie zostały wykąpane i nie dosypałem atraktora. Ale historia znów się powtarza. Nęcenie, łowienie. Tu również płoć w nieokazałym wymiarze ale, zawsze to coś. I zabawa co niemiara.
Podsumowując. Ta zanęta naprawdę działa i szczerze polecam ją każdemu.



 


5
Oceń
(23 głosów)

 

Zanęta Marcel Van Den Eynde - opinie i komentarze

pompipspompips
0
Ja czekam na odrobinę więcej czasu aby ta zanętę wytestować dokupię jeszcze kilka opakowań i wypróbuje na kilku łowiskach. 5. Pozdrawiam. (2014-04-01 08:48)
ZielanZielan
0
Uważam je za jedne z najlepszych zanęt na rynku. Zawsze świeże w doskonałej jakości. (2014-04-01 10:09)
Pawelski13Pawelski13
0
Nic nie pozostało, jak pogratulować wpisu. Większość chciałaby łowić okazy, ale jak to mówią bierze to co jest, albo nie:)***** (2014-04-02 08:31)
tokedtoked
0
Nie używałem jeszcze tej zanęty ale to już nie pierwsza dobra opinia o tym produkcie, zapewne na następnym wypadzie wypróbuje i mam nadzieje ,że będzie tak jak w tym opisie. 5. Pozdr. (2014-04-02 09:44)
amand amand
0
No zanęta ciekawa artykuł też. Ocena za wpis 5 (2014-11-02 19:06)

skomentuj ten artykuł