Zapomniane wyspy

/ 13 komentarzy

Siedząc w domu i się nudząc postanowiłem napisać artykuł. Tylko proszę nie wieszać psów na mnie jak mi nie wyjdzie:)Człowiek cale życie się uczy i od czegoś musi zacząć:)

Wędkarstwo jest moją pasją, którą zaraził mnie mój dziadek i wujek...Mieszkam nad Odrą nad która będąc małym nie mogłem łowić ryb ze względu na mój wiek, wiec pozostawały mi tylko pobliskie stawy. Ale zawsze ciągnęło mnie nad Odrę. Po kilku latach zacząłem bywać nad Odrą, ale tylko w celach rekreacyjnych. W jednym miejscu Odra łączyła się z takim jakby zalewem za pomocą rowu o szerokości 7 metrów. A za rowem zaczynała się wielka wyspa zapomniana przez wszystkich. Przy normalnym poziomie Odry dotarcie na wyspę możliwe było tylko w wodero-ubraniu sięgającym po szyje lub za pomocą sprzętu pływającego.

Kiedyś kolega przyszedł do mnie i zapytał czy idę z nim przejść się na ową wyspę. Długo nie myśląc postanowiłem iść. Po dotarciu na miejsce i niewielkich trudach udało nam się przejść na wyspę we wspomnianym wodero-ubraniu. W końcu bylem po raz pierwszy w życiu na wyspie. Początkowo miejsce wyglądało na zwykły ląd tylko że zapomniany przez ludzi.Po przejściu ok 800 metrów było zakole rzeki za którym było mnóstwo wysokiej trzciny. Pomyślałem że to koniec dobrych miejsc do wędkowania, których wcześniej było dużo. Weszliśmy w głąb trzciny przez którą prowadziła dróżka i tak maszerowaliśmy aż dotarliśmy do namiotu wśród chaszczy, który był zamocowany na stałe. Zrobiony był z metalowych rurek które były pokryte gruba plandeką. Obok był pomost-miejsce ciche i przytulne.Idziemy dalej i myśląc, że to koniec atrakcji natrafiamy na...ładny wędkarski domek zrobiony starannie z desek.

Ładny daszek,drzwi,okna,grill zrobiony z polnych kamieni,duży pomost,stolik i ławeczki rozmieszczone wśród wysokiej trzciny na jakichś 20 metrach kwadratowych. Na zielonej trawce-wszystko wyglądało ładnie i zachecajaco. Dziwi mnie to,kto i jak na takiej dzikiej wyspie zrobił coś tak pięknego. Przecież mnóstwo materiału i sprzętu potrzeba do zbudowania takiej "hacjendy".Myśląc ze to koniec atrakcji idziemy dalej gdzie spotykamy jeszcze kilka takich podobnych miejsc-ładnych,cichych i przytulnych dla wędkarza.Prawdziwy wędkarski świat!
Po jakimś czasie wracam na owa wyspę z wędkami w ręku i o dziwo okazuje się, że miejsce jest również bogate w ryby.Razem z kolega łowimy kilka szczupaczków w tym takie po 2 kg.Innym razem również łowimy kilka ryb i tak za każdym razem jak jesteśmy na wyspie w tym jednego suma wyciągam 72 cm.Sumik z dziwnie zakończonym ogonkiem,jakby zaatakowany przez coś jak był mały.

W końcu trafiła mi się robota i wiadomo że wędki musiałem odstawić w kąt z braku czasu.Po jakimś dłuższym czasie wybrałem się przejechać w okolice wyspy i zauważyłem  że rów łączący brzeg z wyspa został zasypany ziemia przez koparkę. Ktoś zrobił wjazd na dotąd dziką i bezludną wyspę. Postanowiłem przejechać się w głąb wyspy i mało co nie dostałem zawału po tym co zobaczyłem.Wszystkie domki zostały doszczętnie zdemolowane i spalone!Nawet pomosty i ławeczki zostały zdemolowane. Ktoś zrobił wjazd na wyspę dla wędkarzy a jacyś debile dostały się również na wyspę i wszystko zdemolowali.I tak wędkarski świat przestał istnieć.Serce dosłownie boli jak człowiek patrzy na ludzka głupotę. Coraz więcej wędkarzy zaczęło łowić na wyspie i to już nie jest to samo co kiedyś.W końcu wędkarstwo to obcowanie z naturą.

Kiedyś pewien kolega mi powiedział że nad Odrą na kilku wyspach było mnóstwo domków i wszystkie zostały specjalnie spalone przez-nie będę mówił nikogo nie urażając.
W końcu w 1997 przyszła powódź, która zabrała wszystkie pozostałości po domkach i już nawet śladu po niczym nie ma. Zostały tylko jedynie miejsce do wędkowania ale domków niestety już nie ma.I nie będzie.Odwiedzam regularnie ta wyspę i będę odwiedzał bo jest to dla mnie niezwykle miejsce, które kiedyś było prawdziwym rajem dla wędkarzy. Niestety-było.
Mieszkam blisko Odry na której jest kilka dzikich wysp. Już dawno opatrzyłem sobie jedna wyspę i w nowym roku zacznę na niej łowić i jeśli miejsce okaże się łowne to spróbuje na tej wyspie zrobić taki domek,dla mnie i kolegów wędkarzy. Pewnie jest niedozwolone budowanie takich domków, ale postaram się stworzyć mój własny , cichy wędkarski świat. Z dala od rzeczywistości-miejsce ciche i spokojne wśród krzewów z dobrym dostępem do wody.Niby blisko domu a zarazem daleko od zgiełku świata codziennego.
Zobaczymy jak to będzie.

 


4.1
Oceń
(35 głosów)

 

Zapomniane wyspy - opinie i komentarze

użytkownik1117użytkownik1117
0

kiedys trzeba zacząć pisać , a ze wybrałes ten moment  no i bardzo dobrze,

ładnie opisałeś tę wyspę a i sumik niczego sobie , moje gratulacje .........................

(2010-12-28 11:52)
spokojnyspokojny
0
Mateusz 
Piękny debiut , niezłe opowiadanie gratuluję :)
Fajne są takie dzikie i odosobnione miejsca, warto je zachować takimi jakimi są.
Pozdrawiam
Grzegorz (2010-12-29 19:44)
MANIEK031109MANIEK031109
0
Witaj Mateusz :)
Mariusza, mojego męża, nie kojarzysz, ale mnie Malwinę z pewnością tak :):):)
Super opowiadania piszesz:)jestem pod wrażeniem :) Bynajmniej coś się dzieje w Twoim świecie wędkarskim ... ja również wędkuję, ale ponieważ nie mam swojej karty-jedynie mogę z mężem...choć słyszałam, że zmienił się regulamin i nawet żeby łapać ze swoim współmałżonkiem trzeba posiadać kartę wędkarską ... trochę to dla mnie niezrozumiałe, ale ok przepis-to przepis :)
pozdrawiam
(2011-03-29 11:00)
mikpolecmikpolec
0

Z tego co się orientuję nasypaną drogę podmyła woda i autkiem już się nie wjedzie. Więc za jakiś czas powinno byc Ok.

Pozdrawiam.

(2011-06-27 16:49)
TomekooTomekoo
0
chciał bym zobaczyć te miejsca przed zdemolowaniem:)musialo być tam pięknie:)no ale są ludzie ludziska ktorym takie ostoje są zadrą w oku i przeszkadza im to.... (2011-08-28 15:24)
erykomerykom
0
droga została lekko podmyta ale i tak autem da sie wjechac,niestety... (2011-12-21 20:47)
wojtalwojtal
0
Bardzo fajny opis, szkoda że mam za daleko w Twoje okolice. Pozostaje mi badanie Odry w okolicach Kędzierzyna-Koźle - to mój cel na ten sezon. (2012-02-19 19:04)
piotras1237piotras1237
0
ładny sum (2012-10-29 17:47)
piotras1237piotras1237
0
W odrze sa naprawdę duże sumy mój tato złowił kiedyś suma 35 kg w okolicach brzegu dolnego. (2012-10-29 17:48)
użytkownik209992użytkownik209992
0
Kurde, chciałbym to zobaczyć. Oczywiście ***** (2016-11-12 19:29)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Elegancko kopiesz panie Maks ... (2016-11-13 20:37)
kabankaban
+1
Na Odrze dane mi było łowić dawno i tylko o ile pamiętam w Głogowie. Rzeka jakby nie było mająca wiele możliwosci w łowieniu wielu gatunków aktywnych ryb (wiadomo że, myślę o kleniach) o każdej porze roku. Podkarpacie i Dolny Śląsk różnią się temperaturami w ciągu roku. :) (2017-11-30 15:31)
erykomerykom
+1
No często tak jest że na Podkarpaciu już wody skute lodem a u mnie jeszcze daleka droga do lodu :) (2017-11-30 16:33)

skomentuj ten artykuł