Zapomniane przynety

/ 16 komentarzy / 2 zdjęć


W dzisiejszych czasach w sklepach wędkarskich jest dużo dostępnych przynęt naturalnych i pochodzenia roślinnego i zwierzęcego . Gdy mamy chęć jechać nad wodę a nie zaopatrzylismy się w sklepie wędkarskim w przynety , wystarczy wykorzystać to co od dawien dawna wędkarze stosowali jako przynętę na którą z powodzeniem brały grube płocie ,jazie klenie, leszcze, i inne ryby . Są to larwy chruscika w swoim pierwszym stadium rozwoju żyją przyczepione do patyków roślinności podwodnej w strefie przybrzeżnej rzek jezior, Larwa otoczona jest otulina zbudowana z kory patyczków i ziarenek piasku łatwa do pozyskania, trzeba delikatnie naciskać na otulinie w której się znajduje i ostrożnie z niej wyjmować. Najlepiej nazbierać ilościowo wedle uznania i przechowywać w ciemnym pojemniku z wilgotny trawą ,mchem ,lub lignina ,w chłodnym miejscu , najlepiej łowić na przystawkę , lub na tzw chodzonego na przeplywanke , z braku zanęty zastosujemy ziemię z kretowiska .Sprawdzona  przynęta i godna polecenia,

 


4.8
Oceń
(18 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Zapomniane przynety - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
+2
O tak! Pamiętam te niepozorne jasnobrązowe robaczki tak opornie wyłażące z domków...Jeszcze się wtedy białych nie stosowało.Uwielbiały je okonie,płocie, karasie i chyba wszystko inne.Piąteczka za przypomnienie.Tylko że tam gdzie je pozyskiwałem były ich kiedys tysiące a dziś...już nie ta woda i chruścik to rarytas...*****. (2017-05-05 23:50)
AskanAskan
+2
Marku,ja też nie zapomniałem ale u mnie nie ma gdzie ich nazbierać.Jeszcze kilka lat temu na Pogorii I gdzie mam łódkę miałem domek wynajęty a przy trzcinach na płyciżnie,przy mojej łódce były te o których Ty piszesz,tułów żółty a występowały na piaszczystym dnie.Obecnie gdy wędkuję blisko brzegu a łódkę mam gdzie indziej szukam ich,nie MA.Coś stało sie z wodą że się wyrodziły a brały na nie wszystkie ryby spokojnego żeru i okonie też.Jak miałem łódki na Zielonej w Miotku k.Kalet to je zbierałem w rzece(Mała Panew) oraz w dołkach przy brzegu gdy nagrzała sie woda a teren był podmokły.Te w dołkach były inne bo miały domki z samych patyczków i resztek liści,miały inny kolor tułowia(zielonkawy).Jak wpływałem na rzece w łąki to występowała tam inna odmiana,miały domki z samych kawałeczków traw i miały kolor lekko cimniejszego brązu ale tam gdzie rzeczka meandrowała w łesie domki składały się z samych patyczków oraz okruszków kory a odwłok miały ciemno-brązowy.A więc w zależności gdzie występują i jaki mają budulec na DOMKI takie mają kolory.Pozdrawiam serdecznie (2017-05-06 04:38)
pakul1206pakul1206
+2
Świetna przynęta, u mnie trafiały się jeszcze koloru zielonego, te były chyba najskuteczniejsze.Piąteczka za przypomnienie :) (2017-05-06 08:42)
oldboyoldboy
+2
A złowił ktoś kiedyś jakąś rybkę na pędraka?? Tego cholerstwa mam na działce "do wiwatu". Na razie żywią się nimi pobliskie kosy, fachowo wyłuskując z ziemi, gdyż są b. płytko)  Nie próbowaem jeszcze tej przynęty, bo ma dwie wady: jest stosunkowo duża i po nakluciu łatwo wycieka z niej treść. Ale może na zanętę? Muszę popróbować, tylko że taką masą żarcia ryby mogą się szybko nasycić :D (2017-05-06 10:58)
rysiek38rysiek38
+2
Wszystko  co piszecie pełna zgoda i racja a zwłaszcza to że mało ich obecnie jest , sam na nie czasem łowię i moim zdaniem sa skuteczniejsze od białych (zwłaszcza tych sklepowych - niewiem moze te z "własnego chowu maja bardziej intensywny zapach ?")  Jest jeszcze jedna moim zdaniem rewelacyjna przynęta - niestety nazwy nie znam ,robal ten żyje w liściach pałki wodnej ,wystarczy znaleźć taki z dziurką rozerwać wzdłuż i go wydobyć (2017-05-06 11:57)
piotr48piotr48
+2
Ciekawy temat , wart przypomnienia. Też w młodości łowiłem na larwy chruścika a na rzece na kiełże które właziły pod ręcznik przyciśnięty kamieniem.Pozdrawiam. (2017-05-06 12:08)
ryukon1975ryukon1975
+3
Takich rzeczy się nie zapomina. Ja pamiętam dokładnie. Zapomnieli ci którymi włada wygodnictwo/lenistwo więc biegną do sklepu kupują a późniejpłaczą że komercja, że reklama, że dalej im się nie chce nazbierać przykładowo rosówek w nocy. (2017-05-06 20:32)
wujekBwujekB
+1
Larwy chruścika można spotkać w niewielkich strumieniach o podłożu piaskowo-żwirowo-kamienistym oraz w naturalnych stawach, w które nie ingeruje zbyt mocno człowiek. Między Pilicą i Wartą jest sporo takich miejsc, dla większiści wędkarzy- nie wartych uwagi i dlatego w tych miejscach jest jeszcze ciekawie, a efekty wedkowania bywają czesto pozytywnie zaskakujące. Pozdrawiam prawdziwą brać wędkarską. (2017-05-07 10:02)
mariusz504mariusz504
+2
Moim zdaniem przynęty znalezione nad jeziorem to najlepsze przynęty, Przecież to naturalny pokarm ryb. Warto też pamiętać o pijawkach, na które biorą bardzo ładne liny. (2017-05-07 16:44)
kabankaban
+2
Jeszcze dwadzieścia parę lat temu w moich okolicach były w każdym strumyku bądź sadzawce a teraz znalezienie kilku graniczy z cudem. Trafiłem przypadkiem nad pewien zapomniany potok w którym kiedyś przed obniżeniem poziomu wód i wzrostem zanieczyszczeń bywały pstrągi i tam odkryłem chruścikowe eldorado. W każdym dołeczku setki pełzających patyvczków wszelakich rozmiarów. Rzadko łowię na spławik, ale jak już zawsze zabieram trochę bo ich skuteczność jest niezmienna. (2017-05-08 15:58)
ewenementatrniexewenementatrniex
+1
u mnie sie mówina to kodaki albo drewniaki ,dobra przyneta czadme jak sie wyciagnie takiego zielonego wielkiego to masakra , zawsze za łeb trzeba wyciagac (2017-05-08 16:57)
groniargroniar
+1
Zgadza sie łowilem na chruścika i mialem to wspaniale rezultaty.Pozdrawiam (2017-05-09 07:59)
dendrobenadendrobena
+2
Do zapomnianych przynęt na które skutecznie łowiło się rybki dodała bym jescze - konikipolne muchy,chrabąszcze,pędraki itp.Rybka wtedy była.Nie znało się wtedy tak wyrafinowanych przynęt. (2017-05-09 08:08)
robas17robas17
+2
W moich srtonach mówi sie na nie kloduszki i na nic innego nie łowię z wiosny efekty są naprawdę wspaniałe najlepiej na tę żółte ale niestety w tym roku jest za zimno i jeszcze ich nie widać (2017-05-09 20:33)
tkaaaaaaaatkaaaaaaaa
0
Super przyneta na rzeke na przepływanke . U mnie na chruścika mówiło sie patykowiec pozdrawiam.   (2017-05-10 18:06)
78darekb78darekb
+1
Łowie do dzis w rzece Wełnie ba nawet w jeziorach probowałem  i biora  (2017-05-12 08:15)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja