Zawody o największą rybę j. Zadwornego 2015

/ 7 zdjęć


Minęły tylko trzy tygodnie od ostatnich zawodów w naszym kole, a my już dziś 14.06.15r. o godzinie 6,00 spotykamy się na parkingu jeziora Zadwornego by wśród kolegów i koleżanek naszego koła rozegrać zawody o największą rybę jeziora ,,Zadwornego". Cała ,,zabawa" polega na tym kto złowi największa rybę ten wygrywa zawody. Wszyscy uczestnicy już wcześniej wiedzieli o co, i jak się przygotować do tych specyficznych zawodów. Zadworne to jezioro dość ciekawe- są tu ryby duże- ale czy z marszu dadzą się złowić , skoro zasiadki kolegów po kilka nocy i dni nie przynoszą sukcesów ??. A może wystarczy złowić jakiegoś leszczyka i to wystarczy  na wygraną ?? Wszystko przed nami. Jak zawsze : na początek zapisy u naszego sekretarza Janka. Lista zawodników dość szybko się zapełnia- okazuje się , że dziś w zawodach weźmie udział 16 zawodników- dużo jak na nasze warunki !! Po zapisach musi być odprawa- wiadomo żadne pod wymiarowe rybki nie wchodzą w rachubę. Prezes uczula by nie męczyć w siatkach jakiś małych rybek - zabieramy tę i tylko tę największa którą złowiliśmy. PAMIĘTAJMY !!! RYBKI PO ZWAŻENIU W PEŁNEJ KONDYCJI MUSZĄ WRÓCIĆ DO WODY. Teraz jeszcze losowanie stanowisk i już wyruszamy na stanowiska. Na miejscu przygotowanie sprzętu i przyborów , mierzenie gruntu itd., itp. Godzina 6,45 pierwszy sygnał do nęcenia. O godzinie 7,00 rozpoczynamy łowienie. Ledwo wrzuciliśmy nasze haczyki z wymyślnymi przynętami do wody , a zerwała się wielka ulewa. Ci co mieli blisko do parkingu i naszej rybakówki schronili się we własnych samochodach lub w rybakówce. Niektórzy zlekceważyli tę ulewę i oni najbardziej ucierpieli, bowiem ulewa trwała ok.45 minut co spowodowało całkowite przemoczenie, a później przyszedł wiatr i przeszył ich jak mówią ,,do szpiku kości". Po ustąpieniu opadów wracamy do łowienia. Na moim haczyku co chwilę melduje się inna przynęta. Niestety manewry te nie przynoszą oczekiwanego skutku- na wędce- zero. Jedyna myśl , aby cokolwiek złowić muszę wrócić do mojego bacika. Zanęcam nieco bliżej i łowię niezbyt wyrośnięte leszcze. Od razu robię selekcję , w siatce zostaje ta największa. Pogoda się utrzymuje , a my  musimy kończyć te wzmagania. Po zważeniu rybek okazuje się , że zwycięzcą zostaje nasz nestor Henio Gumiński z wynikiem 212pkt, drugie miejsce Mirek Smoleń 178pkt, trzeci Adam Smoleń 150pkt, poza podium Janek Glazik 144pkt. A teraz to już tylko grill i rozmowy co i jakie podjąć kroki by na przyszłość przechytrzyć te rybki ?? Za tydzień spotykamy się na j. Strzyżyny by rozegrać zawody o puchar wójta Skałeckiego. Wszystkim przyszłym  uczestnikom życzę ,,połamania kija".

 


5
Oceń
(10 głosów)

 

Dokumenty (1)



Zawody o największą rybę j. Zadwornego 2015 - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł