Zawody Zarządu Koła Okoń w Goleniowie 2009.

/ 2 komentarzy

W dniu 05 lipca 2009 roku w godzinach 8.00-10.00 odbyły się towarzyskie zawody wędkarskie działaczy koła „ Okoń” w Goleniowie. Zawody odbyły się na jeziorze Rozgwiazda. Wspólnie uzgodniono, że metoda wędkowania jest dowolna, łowimy na jedną wędkę i nie ustalamy stanowisk wędkarskich. Generalnie obowiązywała tylko jedna zasada, że ryby muszą być wymiarowe. Część wędkarzy łowiła na spławik, a część spinningowała. Pogoda tego dnia dopisała, było bardzo ciepło i bezwietrznie. Efekty wędkowania nie były zachwycające, gdyż dominowała płoć i krąp. Okazów nie złowiono. Zawody zakończyły się pieczeniem kiełbasek na ognisku i wręczeniem symbolicznych upominków.
Uzyskane wyniki przedstawiają się następująco:
1. Busk Czesław - 1360 pkt.
Edelwajn Grzegorz - 1360 pkt.
3. Janiszewski Andrzej - 1040 pkt.
4. Filipowicz Zdzisław - 1000 pkt.
5. Marcelewicz Władysław - 960 pkt.
Michalewicz Kazimierz - 960 pkt.
7. Nowakowski Stanisław - 940 pkt.
8. Farbotko Bernard - 820 pkt.
Pabich Daniel - 820 pkt.
10. Jarmolik Eugeniusz - 780 pkt.
Praszczyk Stanisław - 780 pkt.
11. Bezulski Artur - 620 pkt.
12. Jarota Eugeniusz - 600 pkt.
13. Buksiński Stanisław - 0 pkt.
Danowski Wojciech - 0 pkt.
Dąbek Janusz - 0 pkt.
Grzelak Kazimierz - 0 pkt.
Jarmolik Mirosław - 0 pkt.
Rozentalski Ryszard - 0 pkt.




 


4.4
Oceń
(10 głosów)

 

Zawody Zarządu Koła Okoń w Goleniowie 2009. - opinie i komentarze

u?ytkownik12960u?ytkownik12960
0
Sporo tych działaczy...Nie popieram organizowania zawodów dla władz koła. Na pewno nie są to działania jednoczące brać wędkarską. wręcz przeciwnie. Czyżbyście czuli się lepsi i ważniejsi od innych wędkarzy w kole ? Praca w zarządzie jest pracą społeczną i nikt nie zmusza nikogo do jej wykonywania. Nagrodą są pochwały kolegów i to powinno wystarczyć. A takie zawody są prostą drogą do dzielenia wędkarzy na lepszych i gorszych. Uważacie się za ważniejszych od innych ? To jest prosta droga do "kacykostwa". Z takich ludzi powstał beton PZW... (2009-07-21 04:28)
EdelEdel
0
Właściwie wywody Mirkli powinienem pozostawić bez komentarza, gdyż ich treść jednoznacznie wskazuje filozofię autora. Działacze nie mają prawa zorganizować sobie zawodów wędkarskich, bo „ są prostą drogą do dzielenia wędkarzy” i „czują się lepsi i ważniejsi od innych wędkarzy w kole”, oraz „ z takich ludzi powstał beton PZW.” Nic bardziej błędnego, zaskakującego i zadziwiającego zwłaszcza, że autor jest również działaczem PZW. Kolega się chyba zapędził? Czyżby wspomnienia przykrych doświadczeń w tej dziedzinie? Być może działasz w nieodpowiednim środowisku, które preferuje niewłaściwe wzorce lub zostałeś pokrzywdzony przez beton PZW o którym piszesz. W naszym kole nie uważamy się za lepszych i ważniejszych od innych z powodu dorocznych zawodów bo cóż to za wyróżnienie. Na „ co dzień” organizujemy zawody dla wszystkich członków koła starając się wykonać swoje obowiązki jak najlepiej, a „od święta” rywalizujemy między sobą. Mamy do tego pełne prawo zwłaszcza, że również jesteśmy czynnymi wędkarzami i wolimy współzawodniczyć w ten sposób niż biesiadować przy stole. Oczywiście pochwały kolegów nas cieszą, ale nie jest to szczyt naszych oczekiwań i nie chcemy być dyskryminowani dlatego, że jesteśmy działaczami. Nie zaniedbujemy naszych obowiązków i pamiętamy, że nasza praca jest społeczna i dobrowolna. Ale oprócz obowiązków mamy również prawa.Tym bardziej dziwi i zastanawia postawa arbitralnego umieszczenia wszystkich działaczy w jednym worku nie znając realiów konkretnego koła. Nie chcę być zarozumiały ale nie wykluczam, że następnym razem poprosimy o stosowne pozwolenie. Zawsze lepiej trzymać z nurtem reformatorskim niż betonem. (2009-07-21 23:15)

skomentuj ten artykuł