Zębate szczęście

/ 37 komentarzy / 10 zdjęć


Esox lucius-zębaty poczciwnia,najbardziej gnuśna i leniwa ryba naszych wód-za to Go kocham,jest u mnie numerem 2 na wędkarskiej tarczy,zaraz po Królu-potokowcu.Uwielbiam Jego czas za tę przewidywalność,łatwość w  nawiązywaniu kontaktów i głupotę niedoświadczonych osobników,wystarczy minimum chęci,minimum zapału i już radośnie trzeszczy mordowany hamulczyk w kołowrotku.Zawsze z utęsknieniem czekam i odliczam ostatnie dni kwietnia by w pełnym rynsztunku często na przekór wszystkiemu stanać o szarówce jeszcze nad brzegiem swojego łowiska,w tym roku targałem na własnych plecach ponton,wiosła,kotwicę,cały arsenał i dwa spinningi,ot 2km,takie maleńkie....Czy warto było? a było,bo szczupak nie zawodzi,na niego zawsze można liczyć,jest świetnym kompanem....łatwym celem do sprowokowania.Ma kilka podstawowych zasad którymi się kieruje podczas ataku-gdy chce jeść,z agresji,z  terytorializmu,wszystkie stosunkowo łatwe do wdrożenia na wedkarskiej płaszczyżnie. Pierwsza z nich-na pokarm że tak to nazwę,podrabiamy po prostu wabikiem to co najczęściej na danej wodzie występuje,kijem  staramy się nadać wabikowi optymalny ruch na preferowanej głebokości-w maju zazwyczaj będą to wszelkiej maści śródjeziorne blaty i płycizny bo to tam po zimowym letargu zaczyna buszować drobnica.To tam najszybciej  nagrzewa się woda i większość ryb gotuje się do rozrodu,esox podąża tam jak wilk z głęboczków po zimie-do cieplejszego miejsca przy stole a wiele pozostaje w nich poprostu po skończonym tarle.Teraz mamy też szansę dobrać się do największych sztuk-toniowców które z ww pobudek opuściły swoje zaciszne miejsca postoju pod kilkumetrową warstwą wody.

Kolejną że tak powiem zasadą którą można wykorzystać jest wrodzona agresja naszego milusińskiego,prowokujmy go kolorem,żywą agresywną pracą wabika,czymś co hałasuje w wodzie,choćby dużą obrotówką,gwałtowną zmianą głębokości prowadzenia przynęty-podbicie i opad się kłania,nawet na metrowej wodzie . Etap następny -terytorializm- jest pośrednio związany z etapem drugim-agresją-bo w sumie nie wiadomo co tak naprawdę sprawia że metrowa ,mądra ryba rusza do ataku na jakiegoś oczojeba co rogówkę pali.Jedno jest pewne-tu dołączyć powinny większe przynęty,esox nie ma tu żadnych hamulców,wali nawet w 40 cm woblerzyska a gdy połączymy kolor z wielkością to czasem możemy trafić na 7 w totolotku:)Wracając na chwilę do etapów....Miałem kiedyś szczęście mieć w domu potężne,blisko 400l akwarium,jego gościem był mały,ok 20 cm szczupaczek,sporo czasu poświęciłem na obserwację jego zachowań.Nieraz widywałem jak mój pupil,nażarty gupikami stał sobie leniwie przy swojej prywatnej kryptokorynie i w dupie miał wszystko,molinezje do oka mogły mu wejść a glonojad malinkę pyknąć:) Nic,zero reakcji.Małe,nieświadome ilości jego zębów bydlęta 2 cm od jego paszczy pływały...Nic,zlewka totalna.Wystarczyło jednak tylko to że któraś z nich zbyt gwałtownie  wpadła w jego pole widzenia-z dołu do góry a atak wystepował natychmiast...Opad się kłania,agresja i terytorializm jednocześnie. Dodatkowo zaobserwowałem jeszcze coś-mój Kiełek jak go nazwałem,nigdy,przenigdy  nie strzelił w nic co było niżej niż on sam-chyba cymbał tego niewidział,budowa czaszki i osadzenie oczu na to wskazuje,na taki styl  pobierania pokarmu.Tu kolejne cenne spostrzeżenie-nie łówmy za głeboko,poniżej wzroku zębatego bo może na olać,widywałem Kiełka jak się powolutku ustawiał pyskiem w kierunku ofiar ,prawie w miejscu czasem,tylko gałami ruszał przy namierzaniu,czasem podnosił się ciut wyżej ale nigdy nie spływał w dół w ataku.Może Kiełek był jakiś inny,zagraniczny? nie wiem tego ale wiem jedno-jego obserwacje dużo mi dały. Trochę o namierzaniu...Esox jest rybą z reguły  stacjonarną,na ogół znajduje jakąś przeszkodę denną,kępę ziela,badyl i ustawia się bokiem przy nim mając swoje pole rażenia w zasięgu wzroku.Co z tego wynika? ano fakt że najszybciej znajdziemy go wokół takich miejsc właśnie-wokół potencjalnych kryjówek,rzadziej na gołej,otwartej  wodzie.Wtedy obiera stanowisko bliżej dna,ustawia się pod katem mniejszym od 45 st,z reguły w oddaleniu o około połowę swojej długości od dna-poważnie,kiedyś to wyczytałem. Na poczatku sezonu szukam go zawsze w takich miejscach które opisałem-płytko do metra,z zielem i badylami,bo tam się grzeje i pasie na rozochoconej słońcem drobnicy.
Jak łowię...Tu zaskoczę wszystkich-cienko,tj delikatnym kijem aby maksymalnie poczuc wszystko,z reguły dragonowski Perch wespół z ichnią maximą,ewentualnie spro passion,linka główna-0,12 - 0,13.Moje druty to spinwalowskie wolframy o długości minimum 35 cm i wytrzymałości 11kg,takie długie bo esox lubi podczas holu okręcić sobie linką pysk a  taki zabieg skraca bezpieczna długość przyponu,potem jest tylko ciach i donośne-Kur....a mać.... Przynęty... Moim number one jest od trzech sezonów soft4play,sam bądż w mixie z wirówką nr 3 bądż 4,softy zbroję sam-po swojemu i tak też łączę je w pary z obrotówką,ale o tym kiedy indziej. Dodatkowo powiem jeszcze że zawsze napływam na miejscówkę tak aby mieć wiatr w plecy,nawet jeśli oznacza to pokonanie całego jeziora na wiosłach ,wzięcie bokiem miejscówek i zaczęcie od ich końca.Robię tak po to aby maksymalnie wydłużyć rzuty,mam wiatr w plecy a łowisko przed sobą,na lince wtedy nie robi sie balon a przyneta idzie jak ja chcę.Zauważyłem także że rzadko duże atakują przynety w bezpośredniej bliskości pływadła,90proc ataków mam na skraju rzutu właśnie.Stąd też upartość do ich wydłużania...Pozdrawiam.Luxxxis

 


4.8
Oceń
(46 głosów)

 

Zębate szczęście - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
+3
Zbiór bardzo dobrych porad i wskazówek w których każdy może znaleźć coś dla siebie, czy to dla nauki czy do odświeżenia wiedzy. 5***** (2016-01-06 13:36)
Jakub WośJakub Woś
+2
Porządny wpis o wielkich szczupaczyskach a wszystko wzięło się z obserwacji tego malutkiego i słusznych wnioskach wcielanych w życie (2016-01-06 13:40)
piecia1985piecia1985
+2
Mega opis prawdziwego wędkarza ;) Pozdro (2016-01-06 14:13)
Pawelski13Pawelski13
+2
Konkretne wskazówki, piękne ryby, widać że spędzasz dużo czasu na rybach.***** (2016-01-06 14:52)
barrakuda81barrakuda81
+2
Przyda mi się w maju to co przeczytałem. Przyznam, że czasem prowadziłem wabiki zbyt głeboko - ot, jesienne przyzwyczajenia. Dzieki za zwrócenie uwagi na ten istotny fakt.***** (2016-01-06 15:37)
pulospulos
+4
Dzięki Luxxxis za rady - przetestuję w maju na moich wodach (2016-01-06 15:41)
lukaszSzczupakilukaszSzczupaki
+4
Ja już powiedziałem sobie,że wypróbuje ten twój sposób z softem w maju. Mam nadzieję,że przyniesie mi to lepsze efekty jak do tej pory. Super artykuł.pozdrawiam ***** (2016-01-06 15:42)
aldentealdente
+2
Krótko treściwie i dowcipnie :-))) jak zawsze. Pozdrówka! (2016-01-06 15:47)
luxxxisluxxxis
+2
Dzięki panowie.Cieszę się że to co piszę da się przeczytać,piszę z głowy,bez edycji,poprawek i redagowania,dlatego bardziej mnie wasza reakcja raduje.Pozdrawiam. (2016-01-06 16:32)
SebekKrySebekKry
+4
Dobry tekst :) piątal poleciał. (2016-01-06 16:59)
luxxxisluxxxis
+2
Piecia 1985-ty po necie nie lataj,ty kija szukaj,za dwa dni mrozy puszczają-obowiązki masz:) Piecia 1985-jest autorem tytułowej fotki,dzielnie trzymał aparat,teraz pstrągujemy,ma chłopina potencjał:) (2016-01-06 17:33)
użytkownik146431użytkownik146431
+5
Po zdjęciach widać,że nie jest to pstre gadanie :) (2016-01-06 17:39)
zbynio5ozbynio5o
+4
" ,molinezje do oka mogły mu wejść a glonojad malinkę pyknąć: " Mistrzostwo świata hahahaha ! 5+ (2016-01-06 17:57)
luxxxisluxxxis
+1
Najdziwniejsze jest to że to prawda...glonojad chyba pedziem był bo nastawał na Kiełka nie raz,ten zaś go zlewał bo brzydki był jak noc:) Kiełek dorósł i wypuściłem go w Płaczewie,miał wtedy ok 35 cm i molinezje choć kochliwe nie nadążały z produkcją pokarmu dla niego.Biedny Kiełek...może ktoś go chapnał ? oby nie...Jest tam szczupak gigant,Strażnik wyspy jak go nazywają,ma na koncie kilka połamanych wędek i zdeptanych ambicji,mam nadzieję że to on.Molinezji mu 1.05 przywiozę-z wkładką,ciekawe czy savage gear robi czarne softy.... (2016-01-06 18:09)
Iras1975Iras1975
+6
Spostrzegawczych ludzi, mało jest między nami. :) (2016-01-06 22:52)
PiniarPiniar
+4
Artykuł palce lizać ;) Od razu widać lata doświadczenia. Piąteczka jak nic. (2016-01-07 07:13)
kabankaban
+3
Pozdrawiam z wiadomą oceną. :) (2016-01-07 08:10)
zbynio 33zbynio 33
+2
Luxis dobre! Pozdrole :) ***** (2016-01-07 09:37)
SpearSpear
+3
Konkret, tak jak twoje krokodyle! (2016-01-07 11:29)
EloleloElolelo
+4
To co napisałeś przyda mi się w maju ***** (2016-01-07 13:46)
pstrag222pstrag222
+4
*****:) (2016-01-07 17:05)
JarekSzJarekSz
+2
Super się czytało daje 5 (2016-01-08 11:16)
wartoslawwartoslaw
+2
Bardzo fajny artykuł:) 5* dodam tylko że szczupakom , przynajmniej tym rzecznym które kiedyś często łowiłem na żywca, często zdarzało się zbierać osłabioną rybkę z dna:) na jeziorach też to się pewnie zdarza...ale oczywiście nie przy spiningowaniu. Pozdrawiam (2016-01-08 18:51)
rysiek38rysiek38
+3
na początek bez piony się nie obejdzie bo artykulik przedni a i spostrzeżenia zawarte w nim naprawdę moim zdaniem wartościowe i pouczające, od siebie dodam tylko że właśnie terytorializm jest powodem ataku nawet nażartego szczupaka (2016-01-08 22:38)
sosen82sosen82
+2
Dobre dla początkujących 5**** (2016-01-09 09:37)
kabankaban
+6
I dla starszych też. (2016-01-09 20:13)
rysiek38rysiek38
+3
słuszna uwaga kabanie w tym sporcie uczymy się cale życie choć znam kilku farciarzy którzy zawsze ucierali nosa starszym przy każdym pobycie nad wodą,rekordzista miał chyba z dziesięć lat...daleś mi temat na artykulik-dzięki ! (2016-01-10 14:18)
SithSith
+1
Luxxxis 5+, przyjemnością było czytanie, zaszczytem byłoby z Tobą powędkowanie. @Kaban, za tę uwagę cyt.: "I dla starszych też." też dałbym Ci 5 gdybym mógł, a mogłem dać tylko 1 punkcik. ;) (2016-01-10 18:08)
marciin 2424marciin 2424
+2
Wszystko się zgadza , jeśli chodzi o opis charakteru kaczodziobych reszta z resztą też :) *****! (2016-01-10 18:12)
SithSith
0
Luxxxis, napisałeś cyt.: "linka główna-0,12 - 0,13" to plecionka, czy żyłka? (2016-01-11 14:19)
luxxxisluxxxis
0
Sith,Ty ŻYJESZ!!! wcieło cię nagle i połowa wedkuje się martwiła...do Itaki już chciałem dzwonić... Linka główna to plećka przecie.... (2016-01-11 16:10)
SithSith
0
Żyję, ale co to za życie. Po prostu miałem kilka dni urlopu, to i od internetu postanowiłem odpocząć ;-) Ja ostatnio używam w zasadzie dwóch średnic plecionki - głównie 0,08 i rzadziej 0,14. Są to MIKADO Nihonto Octa Brayd. Jak na razie sprawdzają mi się. Na nowy sezon przewinąłem je na drugą stronę i są jak nowe. (2016-01-12 05:45)
szalony konszalony kon
+1
witam czy ktos moze z was byl ostatnio nad narwia w Pawlowku kolo Pultuska (2016-01-14 21:42)
lukaszSzczupakilukaszSzczupaki
+1
Kolego powiedz mi jeszcze skąd bierzesz kółeczka mocujące woblera z obrotówka. Zamierzam też to połączyć tylko nie wiem skąd takie coś wziąść. Przy kluczach nie ma takich małych kółeczek. Masz jakiś patencik może na to??? czekam na odp:) (2016-01-15 19:54)
luxxxisluxxxis
0
Dwa dni bez neta byłem...kółeczka możesz kupić w każdym wędkarskim,w obrotce odcinasz kotwicę,dajesz kółko,agrafkę i do niej zapinasz softa czy kotwicę (2016-01-16 07:53)
ZielanZielan
+2
Piękne i głupie :) Poczciwy z nich przeciwnik. Nie ma rzeczy, z którą bym się nie zgodził w tym artykule. (2016-01-17 09:13)
simpsonsimpson
0
Luxxxis fajny tekst. Mam pytanie jakiej wedki uzywasz przy polowach tych szczupakow (2016-03-05 19:38)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Spro Red Arc Legend