Zębaty na różowo

/ 26 komentarzy

Wyginając się jak węgorz w zbyt krótkim żaku, wyczułem moment gdy wiatr położył uporczywą kępę trzciny i pięknym, technicznym rzutem ,,z nadgarstka’’ umieściłem seledynowe kopyto w samym środku wynurzonego zielska. Jako, że był to jeden z kilkuset identycznych rzutów tego dnia, tym razem skwitowałem go dostojnym milczeniem i ściągnąłem dorodną kępę grążeli do brzegu. Szczupak był mniej powściągliwy i po raz trzeci wzburzył wodę, rozpędzając przerażoną drobnicę na wszystkie strony.
Wyrobisko, z roku na rok, obdarzało coraz większymi okazami. Te najwspanialsze, jak to w życiu bywa, najczęściej atakowały wprost pod nogami, przy wyjmowaniu przynęty z wody. Z ochlapanymi spodniami i trzęsącymi się kolanami, stałem wbijając wzrok w taflę i obmyślałem niezawodne sposoby przechytrzenia drapieżnika.
Pewnego razu zainteresowałem się jesiennym łowieniem zębatego na śledziowego, bądź makrelowego trupka. Metoda, zachwalana w prasie specjalistycznej, stosowana z powodzeniem w Irlandii i poparta budzącymi arytmię serca zdjęciami, wydawała się zachęcająca. Zębaci rozbójnicy okazali się jednak nieczuli na zachodnią propagandę, skończyło się na tygodniowym wietrzeniu samochodu, moja połowica zabroniła mi się dotykać ,,tymi śmierdzącymi łapskami’’ a pies do dziś z przerażeniem łypie oczami, gdy wyciągam wędki z garażu.
Będąc z natury osobnikiem otwartym na nowości, zasięgnąłem porad z forum wędkarskiego i ukręciłem kilka kogutów. Porównując je z oryginałami, muszę stwierdzić, że różniły się od nich kilkoma zasadniczymi szczegółami, co zresztą zrzucam z pełną świadomością na karb ubogiego zaopatrzenia miejscowych pasmanterii. Nie chcę też rozwijać tematu jedynego sklepu wędkarsko-odzieżowo-spożywczego, gdzie słowo chenilla wzbudziło powszechną wesołość. Żona, w każdym razie, dowiedziawszy się o moim nowym pomyśle, zapobiegawczo ukryła swoje marabucie boa.
Wiązanie kogutów przebiegało niemalże bezstresowo. Oczywiście, jak powszechnie wiadomo, super-klej najlepiej skleja skórę. Doświadczenie każe mi obalić to twierdzenie, bo okazało się, ze jeszcze lepiej skleja skórę z piórami…
Nad wodą moje dzieło nie wzbudziło aplauzu. Kolega stwierdził nawet, że weźmie na nie co najwyżej jakiś metroseksualny szczupak. Nie chciało mi się już tłumaczyć, że w całym mieście dostałem tylko majtkoworóżowego marabuta i to bynajmniej nie w sklepie wędkarskim… Niezrażony wyciągnąłem moje cudeńko z pudełka. Pierwszym rzutem umieściłem pięciogramową główkę pomiędzy słupami wodnej roślinności. Łowisko wybitnie nie ułatwiało zadania, ale Słońce prześwitujące między brzozami i chwilowa tafla, pozwoliły obserwować ,,picikłaka’’ na dwuipółmetrowej wodzie. Główka nurkowała pionowo, a każde jej uderzenie o piaszczyste dno otwierało pióropusz puchowego ogonka.

Po kilku ruchach szczytówką, zobaczyłem w wodzie błysk białego brzucha i w tej samej chwili spinning odezwał się w nadgarstku silnym szarpnięciem. Zachowanie ryby zdziwiło mnie. Spodziewałem się szczupakowego teatru jednego aktora, z potrząsaniem łbem godnym Krystyny Jandy na premierze Medei. Tymczasem mój przeciwnik murował i uciekał w głębinę, co mnie zresztą uspokoiło z uwagi na przynurzone witki wierzby u brzegu, stanowiące realne zagrożenie dla wysłużonej po sezonie dwudziestki. Po kilku chwilach, odjazdy stały się krótsze i bardziej anemiczne. W końcu ujrzałem pod stopami pięknego, cętkowanego zbója. Jeszcze w podbieraku pokazywał, na co go stać, tworząc z siatki, żyłki i jiga nierozplątywalną łamigłówkę. Nie wiedział jeszcze widocznie, że z mojej strony patelnia mu nie grozi. Po chwili odpłynął znowu w toń, jakby tylko trochę obrażony…

Tak zakończyłem sezon. A w zimie cóż, wezmę się za wiązanie ,,picikłaczków’’ i struganie woblerów - w toaletce małżonki z pewnością znajdę kilka niepotrzebnych lakierów do paznokci…

 


5
Oceń
(48 głosów)

 

Zębaty na różowo - opinie i komentarze

Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Wyborny tekst :D ***** (2013-02-21 08:36)
Lin1992Lin1992
0
Świetny artykuł :) 5. (2013-02-21 09:07)
pstrag222pstrag222
0
Nie od dziś wiadomo że pierzaste przynęty są świetnym rozwiązaniem na szczupaki. za wpis oczywiście ***** pzdr.pstrag222 (2013-02-21 09:53)
szutomaszszutomasz
0
bardzo dobry artykuł :D 5***** (2013-02-21 11:02)
greenngreenn
0
Ciekawy artykuł:) pozdrawiam i pozostawiam ***** (2013-02-21 11:31)
majapmajap
0
Artykuł prawie tak dobry jak występ naszej cytowanej gwiazdy , stawiam ***** .Serdecznie pozdrawiam . (2013-02-21 13:41)
MsKamiruMsKamiru
0
5* (2013-02-21 14:19)
RavRav
0
Super artykuł. A stwierdzenia "picikłaki" i "potrząsanie łbem godne Krystyny..." rozbawiły mnie do łez :D Oczywiście 5 ***** z plusem ! (2013-02-21 17:03)
roman55roman55
0
Świetny tekst i z przyjemnością przeczytałem. Pozdrawiam***** (2013-02-21 19:11)
FishmacFishmac
0
Świetnie się czyta! daje 5! (2013-02-21 20:29)
Zibi60Zibi60
0
Oryginalnie, z humorem... super ! To Twój pierwszy artykuł, czekam na następne. Jakie polskie nazewnictwo - "Picikłak", toż to lepiej brzmi niż "Jig". 5* (2013-02-22 06:12)
wojtek75wojtek75
0
kozacki tekst:)

(2013-02-22 12:26)
rudy64rudy64
0
widzę,że mamy podobne doświadczenia z klejem,heheheh, pozdrawiam (2013-02-22 12:30)
rudy64rudy64
0
widzę,że mamy podobne doświadczenia z klejem,heheheh, pozdrawiam (2013-02-22 12:31)
rav74rav74
0
siedzę w pracy ciałem, zamykam oczy po przeczytaniu wpisu i już jestem nad wodą :) ***** (2013-02-22 16:08)
romaniromani
0
Tę bajeczkę przeczytałem,teraz pomaluję ją lakierem z toaletki mojej żony, i umieszczę tam gdzie będzie jej nailepiej.!!! (2013-02-22 18:01)
zeus836zeus836
0
Dobre kurde ***** (2013-02-22 22:53)
mancor1115mancor1115
0
Super tekst, aż chce się czytać!!!***** Pozdrawiam (2013-02-23 11:35)
mancor1115mancor1115
0
Super tekst, aż chce się czytać!!!***** Pozdrawiam (2013-02-23 11:38)
pawulon1971pawulon1971
0
super wpis , oczywiście ***** (2013-02-23 15:08)
Zander51Zander51
0
Bardzo dobry tekst z elementami dobrego humoru. Ponieważ szczupaki biorą przede wszystkim na streamery, więc twój picikłak to pewnie jego podgatunek :). Czekamy na kolejne wpisy. (2013-02-23 19:59)
AutechAutech
0
Bardzo fajnie się czytało ten tekst nawet mam chęć coś "uwiązać" jakieś ,,picikłaczki’’ ;-) (2013-02-24 09:51)
Pawelski13Pawelski13
0
Dobre:) Jest talent do pisania historyjek.***** (2013-02-25 09:02)
camelotcamelot
0
Od roku szukam różowych piór ! Nie ma co, - masz fart ! pozdrawiam serdecznie ! (2013-02-25 22:13)
MateuszR86MateuszR86
0
Zgrabnieś to nam wszystkim z literek udziergałeś. (2013-03-01 09:45)
dunster35dunster35
0
Fachowy wpis. Oczywiście 5 (2013-06-29 16:26)

skomentuj ten artykuł