Zimowe porządkowanie sprzętu wędkarskiego

/ 18 komentarzy / 15 zdjęć


Sezon spinningowy dla znacznej części wędkarzy, zwłaszcza jeziorowych zakończyła się. Część z wędkujących na rzekach, już dawno odstawiło przynęty szczupakowe i sandaczowe i już ugania się lub wkrótce wyruszy na podbój rzek i rzeczek, w poszukiwaniu łososiowatych. Do maja daleko, zima praktycznie jeszcze nie wystartowała, więc czy jest sens już poruszać ten temat? Zresztą przecież to tak proste, a wręcz banalne czynności, że spokojnie zdążymy to zrobić pod koniec kwietnia, tuż przed otwarciem szczupakowego sezonu.
Według mnie takie rozumowanie nie jest do końca właściwe, a zaniechanie pewnych czynności skutkuje na wiosnę niemiłymi niespodziankami. Zatęchnięte wędkarskie torby, zapleśniałe pudełka z przynętami, zardzewiałe wahadłówki, stępione kotwiczki, pęknięte powłoki lakiernicze woblerków i w końcu porwane elementu miękkich przynęt. Na dodatek sterta poskręcanych przyponów wolframowych, zardzewiała miarka i zaparowana skala wagi. Taki niestety obraz spotkać możemy, jeżeli w porę nie przystąpimy do klarowania sprzętu wędkarskiego.
Już sam przegląd naszego arsenału pozwoli nam zorientować się w zakresie czynności jakie powinniśmy wykonać, a także pozwoli nam określić potrzeby związane z uzupełnieniem braków spowodowanych intensywnym sezonem spinningowy.

Porządkowanie sprzętu wędkarskiego 


Przed przystąpieniem do naszego przeglądu sprawdźmy najpierw naszą zasobność kotwiczek, kółek łącznikowych, karabińczyków i agrafek. Czy na pewno mamy chociaż odrobinę materiału na chwościki w postaci kolorowej włóczki lub plastiku. Odrobina lakieru wodoodpornego oraz oliwy do urządzeń precyzyjnych i pasty polerskiej lub w ostateczności kremu do naczyń ze stali szlachetnej, też nam się przyda. Na koniec wydobądźmy z torby małe kombinerki, cążki lub szczypce i oczywiście nieodzowny kawałek marmurka do ostrzenia haczyków. Tak wyposażeni, możemy z czystym sumieniem wziąć się do pracy.
Każdy rodzaj przynęty będzie wymagał innego podejścia, jednak idea przyświecać nam musi jedna. Przygotowanie sprzętu do przyszłego sezonu lub na ostatni gwizdek przygotowanie się do najbliższego wypadu nad łososiowe
i pstrągowe rzeki i rzeczki.
1. Przynęty miękkie
W przypadku miękkich przynęt spinningowym postępuję zazwyczaj
w następującej kolejności:
 pozbawienie przynęt główek jiggowych;
 sprawdzenie stanu przynęt. Uszkodzone mocniej odrzucam, ewentualnie kwalifikuję do wykorzystania w postaci wabików;
 sprawdzenie grotu i zadziora oraz ostrzenie haczyków główek
z wykorzystaniem marmurka;
 czyszczenie pudełek na przynęty;
 segregacja przynęt w pudełkach i ewentualne spisanie potrzeb.
Miękkie przynęty układam w pudełkach rodzajami i wielkościami, pod kątem gatunku poławianej ryby.
2. Woblery
Ze względu na cenę jak i delikatność sprzętu, coblerom poświęcam znacznie więcej uwagi. W tym przypadku postępuję w następującej kolejności:
 czyszczenie korpusów woblerów i sterów głębokości;
 sprawdzenie stanu powłok lakierniczych;
 sprawdzenie stanu kółeczek łącznikowych i kotwic. Ewentualna wymiana uszkodzonych lub ostrzenie na marmurku;
 sprawdzenie stanu technicznego kocowania sterów głębokości;
 uzupełnienie ubytków lub likwidacja pęknięć w korpusach. Małe ubytki wystarczy uzupełnić właściwym lakierem wodoodpornym. W przypadku większych uszkodzeń konieczne będzie zastosowanie żywic lub szpachli, a następnie regeneracja powłoki farby i lakieru.
3. Wirówki
Wygięte strzemiączko lub skrzywiony korpus skrzydełka to automatycznie inna praca wirówki lub całkowite jej zakłócenie. Zwróćmy więc w tym przypadku szczególną uwagę na elementy wirujące. Zasadniczymi czynnościami wykonywanymi podczas przeglądu będą:
 sprawdzenie stanu technicznego skrzydełek, strzemiączek, koralików i kotwiczek;
 ostrzenie kotwiczek;
 kalibracja strzemiączek;
 prostowanie skrzydełek;
 regeneracja chwościków lub innych wabików;
 odnowienie powłok lakierniczych.
4. Koguty
Jeżeli tylko występują w naszym arsenale także wymagają stosownej opieki z naszej strony. Przynęta to przecież cenna, a zarazem bardzo delikatna. Naostrzyć więc musimy kotwiczki lub haki główek jiggowych. Odświeżyć lub zregenerować piórka i trzony korpusów.
5. Wahadłówki
Na ostatni ogień idą przez niektórych z nas odstawione i dawno zapomniane, ale przecież niezwykle wdzięczne i także łowne wahadłówki. Jak tu nie zadbać o Morsa, Gnoma lub Algę. Może wymagają trochę więcej zachodu, ze względu chociażby na słabszą jakość użytego do ich wyrobu materiału ale zadbane odwdzięczą się dwójnasób.
Dlatego też przeprowadzimy:
 odrdzewianie korpusów przy użycie np. WD-40;
 odtłuszczanie korpusów;
 czyszczenie pastą polerską lub chociaż pastą do naczyń ze stali szlachetnej;
 konserwację korpusów olejem do maszyn precyzyjnych lub ewentualnie lakierowanie;
 wymianę kółek łącznikowych;
 ostrzenie kotwiczek;
 wymianę lub regenerację chwościków lub innych wabików.
Nie zapomnijmy też o sprawdzeniu i przywróceniu pierwotnego stanu pozostałym akcesoriom takim jak jak miarka, waga, cążki lub szczypce, wyhaczacz, rozwieracz i sama torba spinningowa.
Uzupełnijmy stopniowo braki i zaopatrujmy się nowe przynęty i akcesoria, snując wieczorami plany na kolejne udane spinnigowe wypady, nad czyste i rybne wody.

 


5
Oceń
(33 głosów)

 

Zimowe porządkowanie sprzętu wędkarskiego - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
He he ja nie mając jak sie ostatnio wybrać na rybki przez aure codziennie wieczorami po pracy siedze w sprzęcie:) ***** pzdr.pstrag222 (2014-01-14 20:19)
marciin 2424marciin 2424
0
Porządek musi być (: Popieram *****(: (2014-01-15 12:09)
kabankaban
0
Przy moich zasobach przynęt wszystko robię a właściwie staram się robić na bieżąco. Kotwice i haki ostrzę w miarę potrzeby na łowisku, pudło z uszkodzonymi woblerami po głównym sezonie (czyli jak rzeka nie zamarznie) czeka na drobne poprawki, gumki na bieżąco i od zniszczonych korpusów odcinam ogony i doklejam do tych dobrych lub odwrotnie a pozostałość topię i tworzę małe kopytka , "żelazo" to tylko ewentualna wymiana kotwic bo reszta też na bieżąco. To co mi zabiera zimową porą najwięcej czasu to przegląd i czyszczenie wędzisk i kołowrotków na co w zazwyczaj najmniej mam czasu. Pozdrawiam. (2014-01-15 14:37)
kamil11269kamil11269
0
Również robię sobie takie porządki. Zazwyczaj na początek i koniec sezonu. W trakcie zresztą też :) Przydają się, bo głównie wiemy co musimy dokupić na następny sezon nad wodą. Pozdrawiam - Kamil. (2014-01-15 18:43)
Zibi60Zibi60
0
Swym tekstem kolejny raz Marku natchnąłeś mnie do pisania. Mam kilka uwag w tym temacie, ale na tyle dużo, co by skrobnąć artykuł. Wielkie dzięki za motywację ! 5* (2014-01-15 18:44)
marek-debickimarek-debicki
0
Dzięki Zbyszku! Przy okazji pragnę jeszcze zwrócić uwagę na jeden fakt. Otóż taki przegląd, czy też swoista inwentaryzacja, nie raz ustrzegła mnie przed niepotrzebnymi zakupami akcesorii, których wydawało mi się, że zdecydowanie już nie posiadam lub już wyeksploatowałem. Dotyczy to krętlików, przyponów, czy chociażby główek jiggowych. (2014-01-15 20:54)
adamus1818adamus1818
0
Widziałem u Ciebie w asortymencie algi. Jak się spisują? Lepiej niż gumy czy obrotówki? Jakieś większe rybki na nie złowiłeś? Pozdrawiam ;) za artykuł oczywiście piąteczka ;) (2014-01-15 21:31)
marek-debickimarek-debicki
0
Dzisiaj w sklepie na os. Sobieskiego w Poznaniu dokupiłem kolejne produkty Polspinu w postaci Gnoma, Algi i Morsa. Moim skromnym zdaniem nr 1. Uważam, że są to nadal bardzo atrakcyjne przynęty, jedynie w pogoni za nowinkami trochę zapomniane. Sam niekiedy dziwię się dlaczego tak rzadko się z nich korzysta. pięknie pracują lusterkując, kolebiąc się na boki, zarówno na wodach stojących jak i płynących. Odpowiednio pracując wędziskiem można z nimi robić różne harce. (2014-01-15 23:10)
klu222klu222
0
Marku, tak jak piszesz, pamietam mój pierwszy szczupak , a było to w 1973 roku spinning Germina ( niebieski) kołowrotek Point na panewkach( Made in Japan) i wahadłówka Gnom 1 Polspingu( zestaw ten dostałem od mojego Ojca na 14-te urodziny), mam kilka jeszcze z tamtych czasów i kilka nowych, zawsze mam przy sobie jako tajną broń jak również weterana Meps Aglia 1, jak na nie nic nie bierze, to wiem,że o szczupaka i okonia będzie ciężko (2014-01-16 00:34)
grisza-78grisza-78
0
Długie zimowe wieczory dają mnóstwo czasu, żeby ogarnąć swoje pudełka i zrobić remanent. A porządek musi być, bo z końcem grudnia odkładamy sprzęt szczupakowy, a pierwszego stycznia w pudełkach czekają już przynęty na pstrągi ;) Więc trzeba na bieżąco segregować, czyścić, ostrzyć, polerować...... ;) (2014-01-16 08:27)
slawekkiel17slawekkiel17
0
To bardzo wazne by nasz sprzet byl zawsze przygotowany do "boju" *****5-ka. ale tak na marginesie ... milo jest popatrzec i potwierdzic sie w przekonaniu, ze sa tez inni kolekcjonerzy sprzetu wedkarskiego !!!. Z uplywem lat zbieraja sie setki roznych "wabikow", nie zawsze potrzebnych i malo kiedy uzywanych. Patrzac na nie z boku mozna sobie zadac pytanie ile z nich uzywalem w ostatnich trzech latach... reszte przesegregowac i... no wlasnie do piwnicy, rozdac mlodym adeptom wedkarstwa w kole , sprzedac ...itd. Najczesciej z nadzieja, ze kiedys jeszcze ich bedziemy uzywac, odkladamy na bok i czekaja na nastepna szanse !!! A moze warto sie z nimi rozstac?. (2014-01-16 08:58)
janglazik1947janglazik1947
0
Staram się by mój sprzęt był na bieżąco w idealnym stanie gotowy do użycia bez zbędnych dodatkowych czynności. Baty po kilku użyciach rozbieram i myję, przypony wymieniam gdy tylko zauważę coś podejrzanego w wyglądzie, a sprzęt spiningowy konserwowany jest na bieżąco , uważam , że najważniejsze to dokładnie OSUSZYĆ. (2014-01-16 10:01)
marek-debickimarek-debicki
0
Słusznie Janie zauważyłeś "WYSUSZYĆ". W przypadku batów pozostawienie niewysuszonych segmentów skutkuje najczęściej ich uszkodzeniem w postaci pęcherzy na powierzchni lakieru lub jeszcze gorzej pęknięciami. Blaszki zardzewieją, materiał zbutwieje lub pokryje się pleśnią, a szkoda. (2014-01-16 10:09)
Pawel19777Pawel19777
0
Piąteczka. :) Dbać o sprzęt trzeba i koniec:) (2014-01-16 11:03)
marekzalewskimarekzalewski
0
Porządkowanie sprzętu wędkarskiego to sama przyjemność, druga po uzupełnianiu braków w pudełkach :) pzdr (2014-01-16 12:49)
marek-debickimarek-debicki
0
Klarowanie sprzętu spinningowego, czy porządkowanie? „Klarowanie, porządkowanie osprzętu na pokładzie i przygotowanie statku (statek wodny) do wyjścia w morze lub wejścia do portu.” Cytat ze strony http://portalwiedzy.onet.pl/10191,,,,klarowanie,haslo.html Dla każdego wędkarza i nie tylko, związanego chociaż odrobinę z „wodą”, każda czynność związana z porządkowaniem, czyszczeniem, układaniem, chowaniem na miejsca składowania, wiąże się z dość szeroko rozumianym pojęciem „klarowanie” Taki też był zamiar autora. Natomiast zmiana tytułu na „porządkowanie….” W moim odczuciu zmienia przesłanie, jakie zamierzał przekazać autor w swoim materiale. Porządkowanie jakoś dziwnie kojarzy mi się ze zbieraniem odpadów i śmieci, grabieniem liści, itp. Dlatego miało być specjalnie klarowanie – jako porządkowanie osprzętu, przynęt, akcesorii wędkarskich i w ten sposób ich przygotowywanie do przyszłych wypadów nad wodę! (2014-01-16 22:49)
aldentealdente
0
Ja postanowiłem pójść w klarowaniu sprzętu nieco dalej i w szafkach mojego "pokoju wędkarskiego" wymieniłem półki drewniane na... przezroczyste z plexiglassu :-) Teraz jeszcze lepiej widać , co gdzie leży :-) (2014-02-02 12:07)
fil12fil12
0
Bardzo fajnie napisany tekst (2016-05-15 22:33)

skomentuj ten artykuł