Zimowe rosówki – gdzie ich szukać zimą ?

/ 14 komentarzy / 13 zdjęć


Rosówka – to jedna z najbarziej popularnych i uniwersalnych przynęt. Istnieje wiele ciekawych opisów pozyskiwania tej wedkarskiej przynęty. A także ciekawe artykuły na temat jej hodowli. Można by powiedzieć, że temat jest ogólnie znany. Wielu wędkarzy posiada spory zapas rosówek w specjalnie przygotowanych do tego celu przechowalniach. Jest kilka czynników, skłaniających do takiego postępowania: - cena w sklepach, - sezonowa dostępność, - jakość. ...Bywa, że gdy latem brak opadów, - to i rosówek brakuje. - Nie tylko na rynku ich brak, - ale i próżno ich szukać z latarką, nocą na wyschniętych trawnikach. Zbieracze rosówek, doskonale wiedzą, ze trzeba je zbierać na zapas wtedy, - gdy jest ich urodzaj. Oczywiście, że nie każdy jest aż tak zapobiegliwy, by urządzać sobie przechowalnie. A wielu też, nie posiada, po prostu, do tego odpowiednich warunków. Często też, w okresie zimowym, gdy zapytamy w sklepie o rosówki, - sprzedawcy proponują nam dendrobenę. Hmm... Wiadomo, że to nie jest to samo ! ........ Kiedyś, - zupełnie przypadkowo odkryłem, gdzie można zawsze znaleźć rosówki, bez względu na porę roku. - Więc pomyślałem, że może warto o tym napisać i podzielić się informacją z kolegami. – Gdy przed laty pracowałem w nocnym sklepie, często wychodziłem na tyły budynku wynosząc niepotrzebne kartony do osobnego magazynu znajdującego się w podwórzu. Takie małe i ciasne podwórka, osłonięte od działania wiatru, ze wszystkich stron wysokimi kamienicami, tworzą specyficzny klimat. Latem jest tam zawsze dość wilgotno. A zimą dość ciepło. W takich starych, miejskich, wysoko zabudowanych podwórzach, bardzo często znajdują się szamba, a także instalacje ciepłownicze. Generalnie – grunt nidy tam nie zamarza, szczególnie w pobliżu włazów i pokryw kanałowych. – Co tu dużo mówić ! – Rosówki wprost uwielbiają takie warunki ! Wystarczy wyjść na takie podwórko nocą, nawet zimą, gdy wszędzie wokół leży śnieg i zbierać dorodne, tłuste rosówki. Uważam, że warto znaleść sobie takie rosówkowe ,,Edorado” bo zawsze może się przydać ! Szukamy takich miejsc, gdzie są popękane betony, płyty chodnikowe, stare bruki, no i oczywiście jakieś kanały. Jeśli upatrzymy sobie takie interesujące miejsce, niezapomnijmy wcześniej porozmawiać i zapytać o zgodę właściciela posesji ! - Wiadomo dlaczego ! Tu gdzie teraz mieszkam, również znalazłem, bez problemu, takie rosówkowe podwórko, z którego pochodzą załączone do artykułu zdjęcia. Zdjęcia były robione w dzień, więc nie ma na nich rosówek. Ale gdy się przyjrzeć, to widać wiele śladów i miejsc, w których sobie w nocy urzędują. Chciałbym jeszcze dodać, że okres zimowy, to najlepszy czas, by zlokalizować sobie takie rosówkowe miejscówki. – Bo latem rosówkę można znaleźć wszędzie. ..................................................................P.S 06 luty 2012 r. dodaję kilka dodatkowych zdjęć. Późne godziny wieczorne. Na dworze prawdziwa zima. Temperatura - 7 stopni. Świat przykryty śniegiem , a mimo to rosówki wychodzą ze swoich schowków !

 


4.7
Oceń
(51 głosów)

 

Zimowe rosówki – gdzie ich szukać zimą ? - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
0
Znam te klimaty,przerabiałem to.:)Tylko że ja pracowałem jako ochroniarz,byłem wtedy przodującym pracownikiem w nocnych patrolach terenu.:) Plastikowe wiaderko po śledziach i naprzód na obiekt.Kierownik ochrony wiedział co robię ale to był porządny człowiek,zawsze pytał mnie przed nocna zmianą "Masz do czego zbierać? Bo trzeba pochodzić przed kamerami.":) 5+
(2011-12-13 09:05)
tryftatryfta
0
Nieźle,nigdy nad tym nie myślałem-dla mnie jest to coś nowego,może dlatego że jako typowy leń wolę iść do sklepu.
(2011-12-13 11:32)
koleskoles
0
A to ciekawe wydawać by się mogło , że zimą nie przejawiają aktywności i popadają w stan pewnego rodzaju hibernacji. Przydatna informacja. Problem tylko z nocnym przeszukiwaniem tego typu miejsc jak zaciszne podwórko, z latarką w ręku, ktoś może narobić krzyku lub wydzwonić milicjantów a tym wytłumaczyc , że sie zimą szuka robaków może być cięzko ;-). zostawiam ***** i pozdrawiam. (2011-12-14 17:58)
rysioszrysiosz
0
Dobry artykuł *****
(2011-12-16 11:34)
doemkadoemka
0
Jeżeli już nazbierałeś rosówek albo przywiozłeś resztę z ostatniego wypadu włóż je do wiaderka i zasyp ziemią.(taką kupioną do kwiatów).Do ziemi włóż jabłko pokrojone na kilka części (6-8) a wiaderko przykryj szybą żeby nie uciekły. Dokarmiaj je raz na miesiąc.Postaw wiadro w chłodnym miejscu (piwnica) a wytrzymają lata i jeszcze się rozmnożą.Ja tak robię.
POZDRAWIAM
(2011-12-17 16:11)
Przemol34Przemol34
0
A ja swoich szukam w swojej piwnicy:)
Mam małą hodowlę. Stary kosz na pieczywo wyłożyłem grubą folią budowlaną, podłoże zrobiłem ze suchych liści i papieru z niszczarki i mam świeżutkie robaczki kiedy tylko zechcę. Raz na kwartał dokładam z boku świeżą ściółkę i dokarmiam co kilkanaście dni odpadami kuchennymi.Polecam.
Co do Twojego pomysłu to ciekawy ale nie zawsze realny do zrealizowania. Jak są porządne mrozy i jak ziemia przemarznie na kilkanaście cm to zapomnij o rosówkach. Nie ma szans żeby wyszły nawet w "osłoniętych" miejscach chyba, że zima jest taka jak teraz, to się zgodzę.
Pozdrawiam i polem własną hodowlę. Zawsze pewne robaczki.
(2011-12-17 16:30)
camelotcamelot
0

Drodzy koledzy !  - Dziękuję za ciekawe komentarze i opisy, - w jaki sposób można przechowywać i chodować rosówki. Takich informacji nigdy za wiele ! Szczerze też polecam  w/w sposoby piwnicznych hodowli. Wspomniałem jednak w moim wpisie, że nie każdy posiada odpowiednie warunki by urządzić sobie prywatną przechowalnię. Wiele osób mieszka w blokach, gdzie piwnice są zbyt ciepłe i suche lub wogóle nie posiadają piwnicy.  Na balkonie też, nie za bardzo !   W moim artykule nie opisuję żadnego patentu ani pomysłu. – A jedynie przypadkowe odkrycie: - Że, - a jednak !  Rozumiem niedowierzanie, że gdy ziemia zmarznięta, to zapomnij o rosówkach !  I właśnie dlatego napisałem ten artykuł, bo sam byłem wcześniej przekonany, że gdy śnieg i mróz, to rosówki nie znajdziesz !  Tym większe było moje zdziwienie, gdy poraz pierwszy zobaczyłem wyłażące z ziemi rosówki, podczas gdy na zewnątrz panował kilkunastostopniowy  mróz i wokół leżał śnieg !  Więc opisałem miejsca, gdzie można rosówkę znaleźć, sądząc że taka informacja może okazać się przydatna, zwłaszcza dla kogoś, kto nie ma warunków do zimowego jej przechowywania.             Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie tematem ! 

(2011-12-17 21:42)
Karol90Karol90
0
świetnie napisany i przydatny artykuł *****
(2011-12-20 14:28)
TomekooTomekoo
0
Artykuł na ***** !:)w życiu bym się nie domyślił że zimom idzie zbierać rasówy!:) (2011-12-26 13:16)
Iras1975Iras1975
0
Piątka to w tym przypadku za mało!!! To jest po prostu obserwacja otaczającego nas Świata!!! Ja zostawiam tylko pięć ***** (2011-12-27 20:28)
wojtalwojtal
0
Przyznam, że gdybym nie zobaczył zdjęć, to bym nie uwierzył. Bardzo fajna uwaga, pozostaje tylko poszukać takich kryjówek. (2012-02-20 08:17)
camelotcamelot
0
Chciałbym jeszcze dodać, że latem, zwłaszcza podczas długotrwałych upałów, - gdy trawniki bieleją wypalone słońcem, to też okres rosówkowej posuchy ! Ale tam , w tych samych dokładnie miejscach które starałem się opisać, - rosówki zawsze można znaleźć, niezależnie, - czy zima , czy lato . (2012-02-21 22:33)
użytkownik102195użytkownik102195
0
Każda porada tego typu jest potrzebna i przydatna. No, może nie do końca starym wyjadaczom, ale młodzikom to już z całą pewnością. Udziela Kolega bardzo cennych rad, dlatego ocena może być tylko pozytywna. Ja swoje rosówki giganty wydobywałem z takiej betonowej skrzyni pod schodami. To było coś takiego jak ... wycieraczka do butów z wkopaną skrzynią. Dookoła beton, a w tej betonowej trumnie stada takich żmij, że klękajcie narody. Były tam latem, były zimą, były zawsze. Pozdrawiam serdecznie. (2012-04-18 05:59)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-10 15:14)

skomentuj ten artykuł