Zimowe wędkowanie - nie tylko na lodzie

/ 18 komentarzy / 6 zdjęć


Wczorajszy wypad zaczęliśmy od łowiska na rzece Luciąży - opis łowiska w moim blogu. Po ciężkiej przeprawie przez śnieg ( dzięki uprzejmości naszego kolegi Piotrka po raz kolejny dysponowaliśmy samochodem 4x4 ) rozpoczęliśmy wędkowanie. Woda dosyć wysoka - zapowiada się dobrze. Rozpoczynamy wędkowania - od naszego 'najlepszego' dołka w zakolu. Miejsca sporo wiec spokojnie mieścimy się we czwórkę. Każdy ma inny zestaw zorientowany na inną rybkę. Na haczyku też różnie... Jako, że przed wyjazdem udaliśmy się na działkę odwiedzić kompostownik to na haczyku przeważały rosówki. Ja próbowałem na pinki, i chlebek. Zanęty używaliśmy uniwersalnej w kolorze dna czyli piaskową z pinkami. Niestety bez efektów... Do 10.00 zwiedziliśmy pozostałe dołki i nic.

Pilica nie daleko - decyzja jedziemy... Niestety w przeciwieństwie do Luciąży Pilica skuta lodem - jedynie wąski pasek na środku wolny od lodu. Trudno wracamy na Luciąże tyle, że w górę rzeki.
Śnieg zaczął sypać na całego. Jest miejsce do wędkowania - po raz drugi rozkładamy sprzęt. Prawie każdy ma swój dołek - jedynie Piotrek stosuje metodę przepływanki i jako jedyny ma tego dnia branie ;) Godzina 12.00 - zapada decyzja jedziemy po ochotkę i na lód...

Wybraliśmy się tam gdzie mieliśmy najbliżej - czyli J. Bugaj. Śnieg pada obwicie do tego wieje, nie widać innych wędkarzy. Niezrażenie tym sprawdzamy lód - pierwszy odwiert metr od brzegu - wygląda dobrze. Następnie wiercimy do odległości około 4 metrów od brzegu. Lód ma 15 cm ale nie idziemy dalej bo nie wygląd zbyt pewnie. We 3 wędkujemy na mormyszkę z ochotką lub pinkami. Jeden z nas postanowił sprawdzić błystkę. Co ciekawe w dziurach najdalej od brzegu nikt nic nie złapał. Co innego w otworach najbliżej brzegu (1,5 m od zejścia ) Najstarszy z nas a co za tym idzie i najbardziej doświadczony w tej najmniej podejrzewanej dziurce wyciąga pierwszego okonia ! Szybka zmiana miejsc i wszyscy siedzą blisko brzegu. Jest drugi okoń, też na błystkę. Nagle Piotrek wyciąga małego okonka na mormyszkę z ochotką. Powoli zaczyna się ściemniać, tata Sebastiana ciągle sprawdza przeręble błystką i wyjmuje jeszcze dwa okonie !! Łącznie miał ich cztery - wszystkie wracają do wody. Kiedy zrobiło się już ciemno, zmęczeni ale zadowoleni wróciliśmy do domu. Niemal cały dzień spędzony nad wodą, pomimo tego, że nic nie udało mi się złapać uznaje za udany !

 


4.5
Oceń
(73 głosów)

 

Zimowe wędkowanie - nie tylko na lodzie - opinie i komentarze

użytkownik26041użytkownik26041
0
po tym ociepleniu lód troche sie osłabił , ale pod brzegami można śmiało chodzić za rybami nie jest tak tragicznie za wpis piona ***** (2010-12-12 11:40)
ZAMOSCIANINZAMOSCIANIN
0
5 za wytrwałość panowie.  (2010-12-12 14:05)
baloonstylebaloonstyle
0
Piąteczka za wpis. pozdrawiam :))
(2010-12-12 16:55)
JędrulaJędrula
0
***** (2010-12-12 17:20)
marcin11marcin11
0
Super extra spędzony dzień nad wodą..w północno zachodniej Polsce nie mamy takiej przyjemności,jest odwilż,lód słaby,woda wszędzie wysoka..ehhh,trzeba czekać i uzbroić się w cierpliwość,Pozdrawiam (2010-12-12 18:03)
3marcin33marcin3
0
Najważniejsze że pierwsze lody przełamane.Na ten tydzień zapowiadają większe mrozy będzie lepiej (mam nadzieję). Moim zdaniem za słabo przymroziło no i spore wahania ciśnień musi się to ustabilizować.Ja mam nadzieję powędkować w przyszły weekend wam też życzę powodzenia.
(2010-12-12 18:19)
glapaglapa
0
6 za wytrwałosć macie zdrowie nie ma co! (2010-12-12 18:47)
1z2z3z41z2z3z4
0
w zeszłym tygodniu też byliśmy na lodzie od świtu do zmierzchu (potrzebne było mydło i ręcznik ;) ) jak pogoda pozwoli to w weekend jedziemy!!
(2010-12-12 18:50)
wedkarz2309wedkarz2309
0

Jak to mówię "każda wyprawa czegoś uczy", nawet ta bez rybek...:)

Brawa za wytrwałość i życzę, aby kolejne relacje z wypraw były zdecydowanie bardziej owocne...:)

(2010-12-12 21:15)
kardynalkardynal
0
Witam! Tylko wypada pozazdrościć! U mnie na niektórych jeziorach tylko cieniutka pokrywa lodu, niektóre jeszcze pływają. Mam nadzieję, że się doczekamy. Północno zachodni kraniec wielkopolski. Daję 5.
(2010-12-14 00:40)
Jabba84Jabba84
0
Witam. Jeszcze się nie wybrałem na rybki na lód tego sezonu, ale uporczywie czekam. Mama nadzieję przymrozi jeszcze troszkę i będę mogł śmigac. Jak na razie na moich jeziorkach od 5 do 10 cm i kupa śniegu - nie zawsze wiadomo po czym się stąpa. Fajny wpis. Piąteczka oczywiście. Pozdrawiam. (2010-12-14 10:53)
osa2012osa2012
0
 ja ostatnio wszedłem na lud i wpadłem dobrze ze blisko brzegu . piatka za wpis
(2010-12-14 15:06)
blutublutu
0
Ja zimą nie lubię łowić. Za wpis piątka.Z okazji nadchodzących Świąt wszystkiego najlepszego i rekordowych ryb w nowym sezonie.Serdecznie pozdrawiam.


(2010-12-15 11:12)
zegarzegar
0
Moje gratulacje,wspaniałe zdjęcia,mogło ich być więcej.macman? buł zwami? -Piotr Kacprzak. Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów wędkarskich.
(2010-12-15 12:47)
zegarzegar
0
Kacperczyk ,przepraszam.
(2010-12-15 13:00)
ooomanoooman
0
Tak Piotrek K. był z nami. Pozdrawiam (2010-12-19 15:50)
użytkownik44916użytkownik44916
0
I o to chodzi, żeby wyprawa była udana nie trzeba się nałowić, wystarczy dobre towarzystwo i lokalizacja - ale i tak cieszy że początek pod lodem był udany. Piątak*.
(2010-12-22 14:49)
BarraBarra
0
Brawo za próby na rzece - podlodowe wędkowanie jest dość popularne, ale trudno znaleźć informacje o specyfice zimowego łowienia z brzegu. Dzięki! (2011-12-22 09:27)

skomentuj ten artykuł