Zimowy powrót nad Zalew Zemborzycki

/ 10 komentarzy / 11 zdjęć


Zimowy powrót nad Zalew Zemborzycki
Zalew Zemborzycki GPS: N 51° 11" 1"", E 22° 31" 53"" , to uroczy zbiornik wodny o powierzchni 278ha liczący sobie 40 lat. Powstał na rzece Bystrzycy na południowym skraju Lublina. Piękne opisy wędkarskie tego zbiornika można znaleźć na Lubelskim Portalu Wędkarskim http://www.wedkarstwo-lublin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=58&Itemid=69 oraz na naszym portalu wedkuje.pl Zalew Zemborzycki koło Lublina
Pierwsze swoje kroki w rejonie Zalewu Zemborzyckiego, będącego jeszcze wtedy na etapie budowy, stawiałem w 1972 roku. Będąc w pierwszej klasie Technikum Samochodowego w Lublinie, przywożono nas autobusami na czyny społeczne. Zasadniczą pracą jaką wówczas wykonywaliśmy była pomoc w usuwaniu karczy z dna przyszłego zalewu. Kolejnym silnym wspomnieniem związanym z zalewem jest uczestnictwo w kursie żeglarskim organizowanym w ośrodku Marina. Pływaliśmy wtedy na niezapomnianych drewnianych jachtach typu jol „Wodnik”, produkowanych w latach 1964-1984 w Stoczni Jachtowej im.Josepha Conrada w Gdańsku. Oprócz tego żeglarskie i wiosłowe rzemiosło doskonaliliśmy na DZ, bezpokładowych jachtach mieczowych, wiosłowo-żaglowych. Załoga 12 osób, około 30m² żagli na trzech masztach, ponad 8 metrów długości robiło i do dzisiaj robi niesamowite wrażenie. Z wędkarskich wspomnień pamiętam dobrze jedną z nocek jaką spędziliśmy na zalewem wspólnie z młodszym bratem. Wędkowaliśmy z plaży w rejonie dzisiejszego wyciągu nart wodnych. Po dwie rosyjskie wędki uzbrojone w spirale zanętowe, prosta zanęta do spirali i jako przynęta jakże popularny na tamte czasy ryż preparowany. Skromne ognisko, termos z herbatą, porządne kanapki, jakieś skrzynki z akcesoriami oraz siedzenia wędkarskie. Jako oświetlenie zestawów służyła nam świeczka wstawiona do ¾ litrowego słoika. Sygnalizatory własnoręcznie wykonane z piłeczki do tenisa stołowego, przez które przeprowadzony był miedziany najczęściej drut ze sprężynką. To były czasy. Tak wyposażeni zasadziliśmy się na leszcze. Niewiedza wędkarska kazała zapłacić frycowe, gdyż pół nocy nie reagowaliśmy na opadanie na piasek naszych sygnalizatorów. Każdorazowo podciągaliśmy piłeczki do góry. Po północy przypadkowo takie jedno branie zostało zacięte i dopiero zaczęła się prawdziwa zabawa z leszczami. Na zalewie wędkowałem jeszcze kilkakrotnie, ale mocno pamiętam jedną z ostatnich wypraw z ojcem i bratem, na nocne jesienne łowy od strony Zemborzyc i ul. Krężnickiej. Okazów wówczas nie połapaliśmy, ale średnich leszczyków, kilku karasi i nocnych pogawędek nie brakowało.
Od kilku dni jestem w Lublinie, więc wypadało też odwiedzić stare miejsca, które przypominają dawne czasy, w tym zalew pogrążony w okowach lodu i śniegu. Podjechaliśmy na spacer od zachodniej strony. Zatrzymujemy się na parkingu położonym na południu ośrodka Marina. Pierwsze spojrzenie na taflę lodu w kierunku południowo wschodnim, na zatokę w której kiedyś wędkowałem i w oddali widzimy pojedynczych wędkarzy. Ruszamy dalej wzdłuż brzegu w kierunku północnym. Z chwilą podchodzenia bliżej tamy, na kierunku wyciągu nart wodnych, wg mojej oceny w rejonie koryta Bystrzycy, lokalizujemy większą grupę amatorów podlodowego wędkowania. Posiedziało by się trochę nad przeręblem, ale cel wizyty jest inny. Ponadto musimy się powoli zbierać, gdyż podchodzi front atmosferyczny. Powoli zamazuje się południowy brzeg zbiornika, a silny wiatr z opadem śniegu robi się dokuczliwy. Zmarznięci wracając do samochodu jeszcze raz zerkamy na południe na zamrożony zbiornik, ogromna zamrożona powierzchnia robi wrażenie.

 


3.9
Oceń
(24 głosów)

 

Zimowy powrót nad Zalew Zemborzycki - opinie i komentarze

pawel75pawel75
0
Cześć Marek ! No widzę, że w końcu zawitałeś w rodzime strony !!! Na drugi raz daj znać to chociaż na jakieś piwko wyskoczymy. Pozdrawiam serdecznie ! (2012-02-18 18:24)
pawel75pawel75
0
No i jak zawsze świetny tekst oczywiście ! (2012-02-18 18:25)
marek-debickimarek-debicki
0
Przyjazd w rodzinne strony króciutki.Nie wiadomo gdzie ręce włożyć. Każde wcześniejsze miejsca wędkowania wspomina się z niesamowitym sentymentem. Jak będzie okazja postaram się odezwać. Dzięki za zaproszenie. Słyszałem, że jutro na zalewie są zawody podlodowe, szkoda, że rano wyjeżdżam, wpadłbym chociaż [pokibicować.Niemniej trzymam za wędkujących kciuki. Połamcie podlodówki, tylko nie na sobie. Pozdrawiam (2012-02-18 20:44)
JKarpJKarp
0
Marku jak zacząłem czytać o Zalewie powiem Ci i mi się przypomniało kilka wypraw na sandacze . ***** JK (2012-02-19 10:17)
rybsonrybson
0
Cały zalew- piekne foty i tylko wyniki zawsze 0 (tak na marginesie -to co widziałeś w 72 niczym nie odbiega od tego ostatniego widoku:) (2012-02-19 15:09)
marek-debickimarek-debicki
0
W początkowowych latach funkcjonowania zalewu dużo słyszałem od b\rata o pięknych sandaczach i szczupakach, które lowił z łodzi. Czytałem też o pewnych planachrewitalizacji zbiornika, więc może i z rybką będzie lepiej. Jak mam mało czasu a jestem w Lublinie to czasami na kilka godzin wpadamy na łowisko od strony Prawiednik .Małe stawki, ale zawsze można odpocząć nad wodą. W Lublinie podlodowe zawody zapewne się udały, w Poznaniu, Swarzędzu i okolicach wszystko się stopiło, sama woda. (2012-02-19 15:20)
jarko68jarko68
0
piękny wpis, tylko że parę lat wstecz łowić można było na wszystkich brzegach zalewu a dziś nie wiem czy widziałeś od strony Prawiednik nie połowisz a szkoda?,,, ścieżka rowerowa .Nie mam nic przeciw rowerom ale tak naprawdę to wędkarstwo jest priorytetem nad naszym Zalewem (2012-02-19 18:18)
RandalRandal
0
Masz talent literacki. ***** (2012-02-19 21:02)
pawel75pawel75
0
W tym roku mają wpuścić do Zalewu około 3 ton drapieżników, czyli szczupaka i suma a spowodowane to jest nie tylko troską o rybostan, czyli skarłowaciałe leszcze najczęściej co o coroczne zakwity wody i fatalną jej jakość niestety. Wiem, że na nic u nas nie ma pieniędzy ale chyba przy okazji trzeba by wybrać z tego zbiornika choć 20% z gigantycznej ilości mułu. No cóż... marzenia... (2012-02-22 17:57)
marcin_02marcin_02
0
Bardo ciekawy tekst.Pozdrawiam autora!! (2012-03-02 11:52)

skomentuj ten artykuł