Żonglerka kolorami

/ 33 komentarzy

Jest to wpis odnoszący się do mojego wcześniejszego artykułu dot. używanego przeze mnie
zestawu spinningowego na okonie, tj.

Spinningowy zestaw okoniowy

Po publikacji którego, zarówno w komentarzach do artykułu jak i wysłanych do mnie prywatnych wiadomościach padły pytania o dobór kolorów przynęt sztucznych w zależności od pory dnia czy warunków pogodowych. Jednak nie tylko o okoniach będzie tu mowa, lecz po części, o drapieżnikach wogóle.


Każdy z nas ma swoje sprawdzone i najłowniejsze naszym zdaniem przynęty, malowane na ulubione kolory, które są skuteczne w danym zbiorniku. Na wybranym akwenie dorobiły się one miana tzw. "killerów", by na innych wodach swoją łowność zupełnie zatracić. Oprócz tych sprawdzonych przynęt grono z nas posiada także dziesiątki przeróżnych wabików, które się nad wodą nie sprawdziły i teraz nieużywane leżą odłogiem gdzieś w zapomnianych pudełkach na przynęty. Zostały one zakupione gdyż poprostu ładnie wyglądały.

Czy zatem cała gama przynęt sztucznych malowanych na wszelkie możliwe kolory została stworzona głównie by cieszyć oko wędkarza lub nakłonić go by głębiej sięgnął do portfela pod wpływem "oczopląsu" przed gablotą z przynętami spinningowymi w sklepie wędkarskim? Pewnie po częsci oba z w/w wariantów lecz nie mam wątpliwości, że ryby kolory rozróżniają i oprócz innych zmysłów jak np. bardzo wyczulona linia naboczna czy receptory smakowo-zapachowe umieszczone w wąsach niektórych gatunków ryb, to drapieżniki podczas szukania sobie posiłku korzystają w dużej mierze ze zmysłu wzroku.

Oczywiście, jak to w przyrodzie bywa, nie wszystkie zostały obdarzone porówno, jedne z nich, jak np. bolenie i okonie mogą poszczycić się lepszym wzrokiem niż sumy, u których wzrok odgrywa rolę drugorzędną. Tak więc, o ile przynęta nie posiada wadliwej pracy (błystki i woblery) to każda jedna, względem swego koloru, może znaleźć swoje zastosowanie nad wodą.

Przynęta musi być zatem dobrze widoczna z odpowiedniej odległości i aby to uzyskać
powinna być dobrana kolorystycznie tak, by w otoczeniu wodnym tworzyła z nim kontrast, na co wpływ ma właśnie przejrzystość i kolor wody, kolor podloża, głębokość na jakiej łowimy, ale również takie czynniki jak zachmurzenie czy nasłonecznienie w chwili wędkowania.
Sztuką jest dobrać ten teoretycznie najodpowiedniejszy kolor przynęty - ale jak?

Rzecz jasna, powtórze po raz kolejny jest to tylko teoria, która często mija się z praktyka, o czym każdy z nas wielokrotnie przekonał się bedąc nad woda.
Załóżmy, że okonie lubią przynęty w kolorze czerwonym. Zgadza się, ale... kolor ten będzie najbardziej skuteczny w powierzchniowych warstwach łowiska, gdzie dociera najwięcej światła.
Nie ma zatem większego sensu używać przynęt w tym kolorze łowiąc na wielometrowych głębokościach, gdzie takie przynęty będą w zasadzie niewidoczne.

Idąc tym tropem i korzystając z prawa przenikania barw w głąb wody, można stworzyć tabelę zależności, w której umieścimy podstawowe kolory począwszy od tych, które szybciej tracą na swojej widoczności w środowisku wodnym wraz ze wzrostem głębokości.




I tak, będą to barwy: czerwony (pomarańczowy), żółty, zielony, niebieski.


Natomiast odnosząc się do przejrzystości wody i nasłonecznienia, przedstawia się to w sposób następujący:
- łowiąc w mętnej wodzie lub w pochmurny dzień najlepszy kontrast i tym samym dobrą widoczność przynęt zapewni nam kolor
czarny, żółty, różowy, niebieski i seledynowy
- w wodzie o dużej przejrzystości lub w słoneczny dzień teoretycznie sprawdzi się kolor biały, czerwony, zielony i pomarańczowy

Kto jest dociekliwy i w miarę bystry, zauważy to i zapyta "jakiego więc koloru wybrać przynętę, gdy woda nie jest przejrzysta ale nasłonecznienie jest duże?" Dobierać kolor do jakości wody czy nasłonecznienia? Najlepiej metodą prób i błędów gdyż nie ma jednego gotowego i sprawdzonego przepisu, wiele rzeczy trudno ze sobą pogodzić i ta właśnie nieprzewidywalność sprawia, że wędkarstwo posiada taki urok. Należy więc mieć na względzie, iż umiejętna gra kontrastami, o czym mowa w tym artykule nie jest równoznaczna z tym, że nasza dobrze widoczna przynęta zostanie pochwycona przez cel wędkarskich wypraw.

A jak to bywa z porami roku? Osobiście, póznojesienne spinningowanie w moim wydaniu opiera sie głównie na kolorach jaskrawych, bardziej wyrazistych. Z kolei na wiosnę lepsze efekty notuję używając barw stonowanych, naturalnych, co zapewne ma związek z okresem wylęgu narybku jako, że drapieżniki żerują na pokarmie, którego w zbiorniku jest relatywnie dużo.

Reasumując, nie wahajmy się eksperymentować z doborem kolorów przynęt. Te, które zdają się być najłowniejszymi, w przeciągu dnia lub godziny mogą stać się zupełnie ignorowane przez ryby a kolejne setki rzutów, z uporem maniaka, nie przyniosą efektów, mimo iż na końcu zestawu wisi wabik, którym udało nam się nie tak dawno temu przechytrzyć piękne sztuki.

Zdaję sobie sprawę z tego, że podjąłem się bardzo zawiłego tematu, po przeczytaniu którego nasuwa się na myśl jeszcze więcej pytań, które w znacznej częsci i tak pozostaną bez odpowiedzi, co ma związek z własnymi doświadczeniami nabranymi nad wodą, których nie zastąpia tony przeczytanych książek o fachowej tematyce a tym bardziej tak krótki wpis jak ten. Wkońcu ilu wędkarzy, tyle różnych zdań na każdy temat a tekst ten niech pozostanie jedynie dodatkowym bodźcem do własnych, jeszcze głębszych eksperymentów, które zaowocują rybami godnymi pochwalenia się na naszym forum.





/vist

 


5
Oceń
(85 głosów)

 

Żonglerka kolorami - opinie i komentarze

expulsoexpulso
0
dobry artykuł ***** (2012-08-21 13:51)
jurekjurek
0
Super , moje gratki . (2012-08-21 13:51)
jurekjurek
0
Super , moje gratki . (2012-08-21 13:52)
ZielanZielan
0
Świetny artykuł, pomoże mi bardzo w dobraniu przynęt na swoim łowisku. (2012-08-21 14:04)
MateuszR86MateuszR86
0
W weekent wypróbuje to czego się nauczyłem z Twojego artykułu. (2012-08-21 14:07)
PanciOxDPanciOxD
0
W wodzie mętnej w słoneczną pogodę i nawet w głebokim zbiorniku sprawdzają się twisterki wielokolorowe takie jak czarno-czerwony badz kolor na który ostatnio łapię całkiem ładne ryby mianowicie niebiesko biały . Ja osobiście sam łączę gumki za pomocą zapalniczki ale widziałem że w sklepach można spotkac juz gotowe :) (2012-08-21 14:31)
Zibi60Zibi60
0
Dobry początek - jak sam zauważyłeś. Temat kolorów, to temat rzeka, a znam takich, którzy łowią TYLKO na gumy jednego koloru i mają efekty. Co do okonia, to wierzę, że reaguje na kolory, ale sandacz już raczej mniej, a szczupakowi to po prostu "zwisa". Za ruszenie tematu 5* (2012-08-21 16:07)
korczenskiskorczenskis
0
Dobry artykuł ***** (2012-08-21 16:28)
kostekmarkostekmar
0
Zgodzę się z kolegą Zibi60, co do ryb i kolorow dla nich. Niemniej jednak ruszenie tematu oraz iwedza zasługują za szacunek. A tak swoją drogą to przeważnie wiekszość z wędkarzy żongluje kolorami i cos tam trafi. Zostawiam 5***** i połamania. (2012-08-21 17:22)
woznywozny
0
...dobry temat, sam mam plan napisac podobny ale w troche szerszym aspekcie, taki rozwojowy do dyskusji ;)....a co do kolorow....czasem nie wiem czy sami to zuwazyliscie....moze chodzi o sposob wyrobu (uzycie kolorow,samej gumy), niektore przynety gumowe, wydajace sie dosyc ciemne dla ludzkiego oka (zwlaszcza z brokatem) motoroil,zielen-seledyn/zgnila zielen,fiolet) wrzucajac zaraz do wody (czesto tak sprawdzam sobie prace przynety) przy okreslonym swietle i najlepiej na glebszej wodzie (badz nad ciemna roslinnoscia) robi sie taka jakby "otoczka" tej przynety, trudno to opisac ale zdziwilo mnie ze taka ciemna przyneta jakby bardziej wyrazne kontury nabrala, moze cos w tym jest....poprostu wyrazniej ja widac...zwlaszcza motoroil i seldyn (2012-08-21 18:04)
Zibi60Zibi60
0
Paweł do swoich spostrzeżeń doszedł metodą prób i poświęcenia czasu, dlatego takie wnioski są cenne. Gorzej jeśli ktoś napisze hurra artykuł o pewnej gumie, ponieważ złowił na nią jedną rybę. Dostałem od Redakcji do testowania gumy, ale na moim zbiorniku w tym roku strajk drapieżników, więc co mam napisać, że są niełowne ? W dużej mierze z gumami jest podobnie jak z kolorowymi spławikami - zauważcie czy to nie jest robione pod kupującego a nie dla ryb ? (2012-08-21 18:47)
DelTor0DelTor0
0
Ciekawe :) (2012-08-21 19:30)
ProfesorProfesor
0
Wnikliwa analiza i ciekawe spostrzeżenia ! (2012-08-21 23:16)
jokerjoker
0
***** brawa za aktywność W mojej materii interesujący i przydatny art. mam nadzieję, że wielu eksperymentujących wędkarzy dostała zastrzyk podpowiedzi a dzięki dodatkowym komentarzom dodatkowej energii i nadziei na testowanie przynęt, które do tej pory były jakby mało skuteczne. Zibi60 podoba mi się roztropne podejście do tematyki testowania oraz usposobienie prawdziwego mędrca jeśli chodzi o przekazywanie talentów i doświadczeń - takich ludzi potrzeba społeczeństwu. Co do testowania sprzętu to myślę, że trzeba by było utworzyć kilka zestawów i testować je w różnych kwartałach wtedy może po rocznym testowaniu można by było porozmawiać o ich wadach i zaletach. Aż żałuję, że nie mam możliwości po testowania nowinek na swoich urozmaiconych wyprawach. Taaaakiej ryby życzę i oczywiście jeszcze większych emocji. (2012-08-22 08:03)
tamtemtamtem
0
Dodałbym jeszcze kolor fioletowy jako widzialny najgłębiej. Artykół przydatny i co najważniejsze oparty na własnych doświadczeniach. Zostawiam 5 za artykół i chęć podzielenia się wiedzą z innymi. (2012-08-22 09:04)
Zander51Zander51
0
Oceniłem artykuł na 5 * za poruszenie tematu. Jednak moje spostrzeżenia różnią się. Co do okonia, to się zgodzę, że rozróżnia kolory i ma swoje ulubione ( miodowy z pieprzem, motoroil, pleksi z brokatem ). Jednak na sandacza, czy szczupaka zdecydowanie białe, bądź perłowe i to niezależnie od pory roku. Tutaj raczej wielkość przynęty ma znaczenie, ale też nie do końca. Co nie znaczy, że na inny kolor nie złowimy ( żółty, seledyn ). Przypadki chodzą po ludziach przecież... (2012-08-22 09:41)
janglazik1947janglazik1947
0
I jakby tu sprawdzić ,jak taką przynętę widać na różnych głębokościach. Jak i na jakie zachowanie przynęty , jakie ruchy , reagują drapieżniki. O ile bylibyśmy bardziej cwani ???? Za artykuł oczywiście najwyższa nota 5 z +. (2012-08-22 11:20)
kabankaban
0
Okonie to jak dla mnie ryby o najmniej utartych schematach co do wyboru przynęty i jej koloru. Wielkich garbusów nie złowiłem i ten gatunek jest w moich priorytetach wędkarskich na dalszym miejscu ale fakt-kolor ma duże znaczenie. Bywają dni ,że żadne opisane zależności się nie sprawdzą i kolor który nie powinien być "biorący" staje się killerem. Łowienie okoni to ciągłe poszukiwanie i niewątpliwie nie jest nudne (kilka lat startu w zawodach dało mi wiele do myślenia). Pozdrawiam.
(2012-08-22 14:04)
damian-wojcikdamian-wojcik
0
świetny artykuł dokładny i żetelny gratki odemnie 5:) (2012-08-22 14:48)
użytkownik57137użytkownik57137
0
Super artykuł, na pewno mi pomoże szczególnie, że zbliża się jesień. ****** (2012-08-22 16:00)
Abramis96Abramis96
0
Gratki, bardzo fajny artykuł ***** (2012-08-22 16:53)
robbanrobban
0
Artykul ,naprawde wypas. Wspaniale opisane spostrzezenia. Napewno przydatne rady , dla wielu z Nas. Pozdrawiam i pozostawiam ***** (2012-08-22 19:23)
staffik1980staffik1980
0
wciagajace spostrzezenia napewno poczatkujacym wedkarzom sie przydadza, oby wiecej takich artykulow. pozdrawiam, polamania kija :) (2012-08-23 18:24)
skiba1123skiba1123
0
Bardzo swietny artykul *****. wczoraj dostosowywujac sie do pana rad zlowilem mojego dlugo wyczekiwanego szczupaka 64,5cm 1,8kg na holu byl 10 minut skoczylem do wody za nim zeby mi sie nie urwal i jeszcze 3 gluty po 30cm od koad jezdze z kolega i jego ojcem nie zalpal jeszcze nikt 4 szczupakow do tej pory ^^ niestety ja nie napisze artykulu bo nie mam czasu ale zaraz wrzuce do rekordow (2012-08-25 14:12)
trOtyltrOtyl
0
Napewno przyda mi sie Twoja wiedza.***** (2012-08-26 11:03)
Michaelo19Michaelo19
0
Bardzo ładnie opisane początkującym spinningowca na pewno ten temat przypadnie do chwili zastanowienia się i podjęcia dobrej decyzji :) Piątak za temacik Pozdrawiam. Ja ogólnie nie mam jakoś nie mam przekonania co do gum może i zlej techniki używam do prowadzenia lub innym powodem jest złe prowadzenie przynęty w wodzie z czasem się dowiem :) Wczoraj wyciągnełem szczypłego na błystkę to mój pierwszy moja przygoda ze spinningiem się zaczyna :) (2012-08-26 19:34)
Michaelo19Michaelo19
0
Sorki za blędzik :) w wcześniejszej wypowiedzi (2012-08-26 19:40)
karol24-1988karol24-1988
0
fajny artykul milo sie czytalo i napewno cos sie wyprobuje z tych rad daje ***** i pozdrawiam (2012-08-26 21:34)
rafalwedkujerafalwedkuje
0
Jak dla mnie to kolory owszem mniej więcej widoczne nie zapewnią sukcesu. 50% to odpowiednia praca przynęty działająca na linię boczną a drugie 50% to trafić pod pysk. Żaden drapieżnik nie żuci się na kolorowy listek nie brykający jak ranna płotka i tym podobne. Możesz rzucać i pół dnia i nic z tego nie będzie jak drapieżnika w tym miejscu nie będzie. Takie moje zdanie. Dobra praca i garść szczęścia. (2012-08-28 20:05)
kamil11269kamil11269
0
no opis ładny (2012-08-31 09:32)
jasiun1jasiun1
0
Napewno wypróbuję. temacik bardzo ciekawy. (2012-09-18 19:41)
Przem73Przem73
0
Artykuł bardzo fajny, będzie na pewno bardzo pomocny dla początkujących wędkarzy. Jednak nie zapominajcie drodzy koledzy, że reguły są po to żeby je łamać. Z moich doświadczeń z sandaczami wiem jedno - SĄ WRAŻLIWE NA KOLORY. I pisze to z całą odpowiedzialnością. Łowię je skutecznie od kilkunastu lat i wiem, że są nieobliczalne. Przy ich połowie stosuję generalnie 2 kolory: zbliżone do naturalnych, oraz wszelkie odcienie zielonego, w obu przypadkach ze wszelkimi udziwnieniami typu brokat, malowany grzbiet, itp. I to są moje pewniaki, aczkolwiek nie boję się eksperymentować. Z ciekawostek mogę napisać, że "pozamiatałem" łowisko pomarańczowym średnim kopytkiem przy bardzo wietrznej pochmurnej pogodzie. Efektem było kilkanaście dorodnych sandaczy przy kilku bolkach złowionych tego dnia przez kolegów na sąsiednich łódkach, w tym także przez mojego kolegę z łodzi (nie jestem samolubem ale nie mogłem mu podarować takiej samej przynęty, bo to był jedyny model w moim pudełku). Pozdrawiam i namawiam do eksperymentowania, bo nie ma takiej samej wody i takich samych ryb. (2012-09-26 10:21)
bocznytrokbocznytrok
0
Ja znam wędkarza który stoi na kanale żerańskim w jednym stałym miejscu z bocznym trokiem i obławia dany obszar po pięć minut jednym kolorem i tak w kółko i ma jakieś tam wyniki. Chociaż ja wole kombinować chodząc za ławicą i jej ciągle aktywnie szukać. Pozdrawiam BT (2014-07-16 20:44)

skomentuj ten artykuł