Zaloguj się do konta

Życiowa wyprawa

Ta wyprawa wedkarska pozostała mi głeboko w pamieci. Szczerze powiedziawszy wcale mialo jej nie być. A mianowicie wszystko zaczeło sie od telefonu brata, ktory zadzwonil do mnie i zapytał czy nie wybralibysmy sie razem nazajutrz z wczesnego rana na rybki. Pomyślałem... ale gdzie? sprzet nie zrobiony, zanęta nie przygotowana! Ale nie byłbym sobą gdybym odmówił i po krótkiej rozmowie padła decyzja jedziemy!!! Celem stało sie starorzecze Wisły, dosyć głebokie zarośniete grążelami. O godz 3 rano zameldowalismy sie na łowisku. Szybko zrobilismy wedki, żyłka 16mm z 2gramowymi spławiczkami. Wyprawa nie rozpoczeła sie zbyt dobrze bo po rozłożeniu zestawów brat oznajmił ze zapomniał zabrać zanęty :( Pomyślałem no to pieknie. Ale pocieszylem go ze mam 2 puszki kukurydzy i paczke płatków owsianych wiec cos wymyślimy. Nie liczyłem na jakies porażające wyniki ale po cichu liczylismy ze moze coś, gdzieś, na coś sie skusi :) Po godzinie wędkowania lądowały tylko małe płocie i wzdręgi. Nagle ok godz 4.30 spławik z 2 ziarkami kuki zaczyna odjeżdzać szybko zacinam. I od razu czuje niesamowity opór na koncu wędziska, ryba wyciąga jakies 10 m żyłki. Myślelismy ze to piekny karp! Po dłuższej chwili ukazuje sie nam piekny ziolono-złoty LIN. Brat szybko i sprawnie pomaga mi w podebraniu zdobyczy. Jest piekny. Mierzy 48cm i 2.05kg. W myślach juz wiedzialem ze to moja życiowka!. Chumor odrazy nam sie poprawił. W momencie gdy zajelismy sie holowaniem ryby spławik żywcowy z małą płotka na haku znika pod wodą. Nie zdąrzyliśmy ochłonąć po walce z linem i jest nastepne branie tyle ze na żywca. Serce wali mi jak oszalałe bo znałem opowieści o szczupakach powyżej 10kg z tego starorzecza, ktore rwały plecionki wędkarzom. Po chwili mocno i zdecydowanie zacinam! Krzycze do brata, Siedzi!!! Odrazu czuje ze mam duzego szczupaka. Ryba wyciaga 20 m plecionki na szczescie ucieka na czysta wode a nie w grązele. Po spokojnym holu szczupak jest w podbieraku. A w głowie juz myśl to nie możliwe 2 życiówki w 10min. Ale tak to prawda! Szczupak ma 3.80kg 85cm. Jest to niesamowita przygoda ktorej nigdy nie zapomne! Życze wszystkim aby w takim tępinie pobijali swoje rekordy życiowe. Połamania kija! pozdro!

Opinie (27)

Leny

Fajna przygoda. Lina naprawdę przepiękny.Twoje opowiadanie tylko potwierdza, że wędkarstwo to przepiękny sport. Życzę więcej takich chwil. [2011-07-15 10:14]

gtsphinx

Piękne okazy, i urocza woda w tle. Gratulacje !! [2011-07-15 10:31]

szczypior27

piękny linek a szczupak tez pierwszej klasy gratuluje i pozdrawiam połamania kija [2011-07-15 10:45]

kaban

Trzeba mieć duuużo szczęścia zaliczając dwie takie ryby w dziesięć minut.Przy następnych wpisach radziłbym sprawdzić literówki przed publikacją bo szczypak,itd. jakoś mi nie pasuje do w sumie niezłej całości tekstu.Bez względu na błędy i tak daję piątala i pozdrawiam życząc dalszych sukcesów. [2011-07-15 10:57]

stalk75

Piękne okazy w przepięknym otoczeniu = wspaniała przygoda i wspomnienia na lata. Gratuluję!Nie myślałeś po powrocie o puszczeniu zakładu w lotto? Tyle szczęścia w jednym czasie..., może trzeba było korzystać;)Połamania kija! [2011-07-15 11:15]

użytkownik

Ładne rybki widać opłacało się jechać nad wodę ;) ten artykuł zachęcił mnie zeby dzisiaj wybrac sie na ryby ;) pozdro [2011-07-15 11:49]

wobler7777

Gratuluje. Piękny relacja z wyprawy oraz znakomity połów. [2011-07-15 11:55]

mynie1981

Super przygoda, pozazdrościć. [2011-07-15 11:58]

Olek 86

Gratulacje! Wspaniałe ryby! [2011-07-15 13:25]

użytkownik

Wspaniałe ryby, wspaniałe przeżycia.*****Gratuluję. [2011-07-15 13:38]

pukas

Gratuluję pięknych życiówek! :) [2011-07-15 13:54]

bluehornet

Miło pobić dwa swoje rekordy w 10 minut - gratulacje !!! [2011-07-15 14:32]

KSIENDZU

humor nie chumor, ale jest ok niezla wyprawa i duzo szczescia :) [2011-07-15 18:01]

obcyastronom

brawo Łukasz ,super opowiadanie ,cudowne okazy ,powodzenia bo sezon tak naprawdę nabiera mocy :) [2011-07-15 20:21]

gronczes

brak słów wyprawa wręcz luksusowa ja tez czekam na jakiegoś metrowego szczupuna :D połamania i powodzenia [2011-07-15 20:24]

maciek2544

Ja bym znając siebie wrócił po zanętę Ale to dobry pomysł:)Powodzenia [2011-07-15 20:32]

Jasko pl

witam kolegów piekne ryby ja jak narazie to leszczyki i wzdregi, myśle że może i ja jeszcze w tym roku cos wiekszego zlowie mam jeszcze tydzien urlopu pozdrawiam i połamania kija życze [2011-07-16 07:22]

jurek

Moje gratki i życzę dalszych sukcesów [2011-07-16 10:03]

slash

Może i rybki super ale z ortografią gorzej [2011-07-16 11:03]

użytkownik

Gratuluje Połamania kija :) [2011-07-16 15:32]

pawel75

No super gratulacje ! Jak widać rewelacyjna wyprawa, nie często się takie zdarzają. Życzę podobnych w przyszłości !! Pozdrowienia i połamania :) [2011-07-17 09:45]

rygiel

Fantastyczna przygoda i pięknie opisana.Obyście częściej zapominali zanęty a mimo to mieli takie wspaniałe wyniki!!!. [2011-07-17 11:08]

ayem

To można wyprawę uznać za udaną . Gratulacje!!!! [2011-07-17 13:28]

Wedkarz87

Dwie życiówki w 10min, wyprawa wymżona :) Piona gratuluje [2011-07-17 20:03]

użytkownik

Ładny linek i szczupak dalej takich  wypraw.GRATULACJE!! [2011-07-21 22:07]

HUDY2310

NO konkreeeeeeet  :) 

moja życiówka to lin 25 ;P

[2011-07-23 08:13]

lorak

Fajna relacja z wyprawy, ładne rybki, ale na przyszłość postaraj się o poprawną polszczyznę.Pozdrawiam i połamania... [2011-07-24 09:32]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Ogromna wzdręga

W sierpniu byłem w Pogorzelicy, na terenie ośrodka kempingowego 'Czachary…

Nocne branie

Od miesiąca nie mogłem odnaleźć swojej, wędkarskiej ścieżki i motywa…