Na rybach: Wracam wczoraj z treningu w okolicach 22 30, dzwoni tel… #15377

 | 2016-09-22 | Wędkarstwo gruntowe

Wracam wczoraj z treningu w okolicach 22 30, dzwoni tel… #15377


Wracam wczoraj z treningu w okolicach 22 30, dzwoni telefon... Odbieram, kolega mówi- Adi pakuj się jedziemy na ryby na nockę, Wisła czeka. 5 stopni Celsjusza w nocy, przy wodzie pewnie ze 2, ale mówię czemu nie. Wróciłem do domu, zrobiłem kawę, spakowałem sprzęt, ciepło się ubrałem i hej przygodo-jedziemy. Na Wiśle zameldowaliśmy się przed 1 w nocy. Piękne gwiaździste niebo, głucha cisza, którą przerywał co jakiś czas Jeleń swoimi odgłosami. Ja standardowo za Leszczem, kolega za Sandaczem. Rozłożyliśmy się w miejscu pokazanym na zdjęciu, zrobiłem zanętę, zarzuciłem wędki ( za przynętę służyły mi białe robaki oraz kuku) i czekamy. W tym momencie można było w spokoju usiąść i napić się gorącej kawy. Głębokość łowiska to około 5-6 metrów. Mieliśmy informację od znajomego, ze po południu dnia poprzedniego spławiały się tu piękne Leszcze, dlatego pełen optymizmu i z ciągle krążącą w mojej krwi adrenaliną, czekałem...czekałem... czekałem... i nic.. o 4 nad ranem, delikatne puknięcie, mówię oho zaczyna się! Niestety miałem tylko jedno branie w okolicach godziny 7 rano. Udało się złowić Leszczyka ok 30 cm i tyle. Kolega bez brania całą noc. O godzinie 9 odwiozłem kolegę do domu. Kwintesencją całej wyprawy było to, że wysiadając z auta u niego pod domem, znalazłem ok 15 pięknych maślaków. Przez myśl przeszło mi aby jechać od razu na grzyby... Jednak odłożyłem ten plan na piątek rano, ponieważ poziom zmęczenia był za duży. Podsumowując: bardzo ciekawa wyprawa ucząca wędkarskiej pokory w dzikim miejscu.Mimo niskiej temperatury miło było spędzić czas ze znajomym nad wodą. W sobotę planuję zrobić tam poprawkę z rana, może wtedy uda się skusić jakąś niechętną do współpracy łopatę. See ya! Z wędkarskim pozdrowieniem Adi :) 

 

15377 - Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten wpis