Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry.
Powiem tak, nie wiem co to za "marka" ale wygląda solidnie. Nie wiem do jakiego typu pływania ja będziesz używał ale myślę, że pomimo niskich burt (jak na taka wielkość jednostki) możesz dopiąć silnik ok. 15KM zarówno na rympel jak i na konsole (jest miejsce) i będziesz śmigał w ślizgu aż miło a jak nie nie masz ochoty na takie ekstrema to 2-3-4 KM i też popyrkasz na rybki.
Powiedz ile dałeś za to cacko. Bo jak na razie mi się podoba. Producenta też nie znam. Ale do wędkowania całkiem fajna. Pokład płaski? Wzmocniony sklejką? Tylna bakista wyciągana?
Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry.
Mi to wygląda, jest trochę podobna do Romany znaczy się do dolnej części, tylko przerobiona trochę.
a tak wyciągam łódź w ekstremalnych warunkach (kiepski dojazd) wszystko jest ok (przyczepa i pomysł własna myśl techniczna na bazie NIEWIADÓWKI oczywiście).https://www.youtube.com/watch?v=dhnYKnmQFKc
chcę przykręcić listwę aluminiową jak na foto tylko nie wiem jakie długie wkrętu czy w konstrukcji stelaża znajduje się jakiś grubszy element może kawałek listwy drewnianej i czy wpuścić na wszelki wypadek w otwory przed wkręceniem wkręta silikon lub inny uszczelniacz. Chcę w ten sposób zabezpieczyć od spodu łódź. Pozdrawiam dzięki za pomoc.
Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry. Odświeżam temat.
zabezpieczyć w tymch miejscach jest najwięcej otarć i drobnych odprysków
Jest to łódz do wędkowania oki, natomiast przy fali trochę chybocze, ale to nie znaczy że jest wywrotna i niebezpieczna, jak wcześniej, piszesz dobrze dociążona jest w miarę stabilna. Zależy na jakich wodach będziesz ją używał. Tak jak pisze Banita otarcia i ubytki na koniec sezonu można uzupełnić bez problemu. W okresie zimy należy zrobić przegląd i odnowić niektóre elementy lub wymienić.
Kolego kupiłeś bardzo tanio piękną łódkę ślizgową, do niej silnik 20 parę koni i będziesz leciał nad wodą. Jest wystarczająco stabilna i przede wszystkim masz łódkę na miarę XXI wieku, a nie g…o od naszych zacofanych kustoszy, którzy sprzedają łódki (oczywiście po liftingu) z epoki kamienia łupanego.
U nas takich nie robią to wyrób z zachodu lub z północy, Norwegia, lub Szwecja.
No i co i nikt nie krzyczy, nie obraża się za łódki za epoki kamienia łupanego, nie udowadnia, że jesteśmy krajem, który robi super jachty motorowe i oczywiście żaglowe i sprzedaje na cały świat
No kolego Horn popisz się i wymień przynajmniej 10 nowoczesnych łódek (z dnem V, szybkich łodzi motorowych) stawiam tylko jeden warunek wszystkie te łódki nie mogą być dłuższe jak 430 cm,.
Za długo siedzę w tej branży i wiem, że powyżej tej wielkości znajdziesz ich setki, ale nie są to łódki stricte wędkarskie i nie na kieszeń przeciętnego wędkarza.
Omiń też Romanę, łódki z aluminium (i innych metali) i sklejki, bo tutaj materiał w pewnym sensie wymusza konstrukcję.
Odniosłem się do tego co napisałeś powyżej, a teraz każesz wymieniać łodzie poniżej 4,3 metra ślizgowe.
Wymienić - no wymieniam, Horn 410 Predator który pierwszy test będę robić w następnym tygodniu... robię bo mam takie indywidualne zamówienie, tak dobrze czytasz i tylko dlatego.. A poza tym łodzie ślizgowe poniżej 4,3 nie mają racji bytu bo:
są to łodzie po 3-4 tys. zł gdzie silnik np. 15 konny kosztuje kilkanaście tys. aby popchnąć to w ślizgu. Więc wiadomo, że jak ktoś zapłaci kilkanaście tys. za silnik to i kupi większą łódź. Ten co kupi małą łódź wstawi tam max 6 KM i to już gra rolę nie dno ślizgowe, a dno z solidnym dużym kilem aby zachować jak największą stateczność kierunkową przy małych prędkościach.
Po prostu tak wymusza rynek, a nie dlatego że nikt nie umie tego zrobić.
Proszę bardzo, znajdź mi zbyt na przynajmniej 50 łodzi to ci zrobię taką 3,9 ślizgową nowoczesną, super hiper z XXX wieku :-) że aż wszystkie włosy staną na głowie. Ale co z tego, że na forach tylko będzie ach, och jak i tak nikt tego nie kupi bo taki ktoś sobie przeliczy, że do tego trzeba za duży silnik i go nie stać.
No i tutaj kolego Horn odezwał się w tobie motorowodniak, a nie wędkarz.
Wędkarzowi potrzebna jest najpierw łódka stabilna a dopiero potem szybka a motorowodniak chce mieć łódkę szybką i zwrotną a niekoniecznie stabilną. To, że mam łódkę o dnie mocno rozwartego V to nie muszę od razu mieć silnika do pływania w ślizgu, jeśli to będzie łódka V np. 360/160 to w zupełności wystarcz silnik około 5 KM, sam wiele lat temu płynąc tylko na ryby Romaną 430 nie brałem dużego silnika 30 KM tylko mały 2 konny.
Z tym twoim wymuszaniem przez rynek też nie do końca się zgadzam.
1. Kompletny brak wiedzy i tradycji na temat sprzętu pływającego, czyli najczęściej takie badziewia kupują jak widzą od wielu lat na wodzie, to moja opinania na temat kupujących.
2. A opinania na temat producentów jest taka: Poco inwestować kasę w nowoczesne modele, kiedy dobrze sprzedaje się to, co robimy no i na dodatek ja zainwestuję a Franek mi to ukradnie (skopiuje) i będzie sprzedawał, jako swoje.
Zdjęcie Romany 430 z silnikiem 6 kucyków.
PS. Dlaczego w krajach o wysokiej kulturze wodniackiej można spotkać V’ałki nawet o długości 3 m, dlatego Twoje argumenty są bezsensowne.
Mam łódkę stabilną, szybką i zwrotną, dobrze wykonaną i ładną. Dlaczego na naszym rynku nie mam kolejek tylko na export? Odpowiedź: CENA CENA CENA CENA
Ale niestety 215kg swoje kosztuje tak samo jak same okucia ze stali 316L ( dziwi mnie jak można robić z 304 z kategorią C) Nigdzie nie używam szpachli, nigdzie nie używam podobno nienasiąkliwych kosmicznych pianek... ( podobno nienasiąkliwych bo ci co stosują tak twierdzą, a ja od takiego wziąłem próbkę i kurde! po 2-ch godzinach w zlewie nasiąkła! - ja wiem u mnie jest rzadsza woda :-))))) )
https://www.youtube.com/watch?v=IlII6_YHwoc
Budowanie firmy w tej branży zajmuje długie lata, bardzo długie lata przy obecnym rynku i konkurencji. Jest obsiane masą potyczek ale najważniejsze aby robić to z pasją i ciągle iść do przodu udoskonalając swoje produkty.
A tak jeszcze odnośnie Twojego uporczywie powtarzanego rozwartego V :-))) Jak bardzo ma według Ciebie być rozwarte? :-))) Może lepiej zrób deskę, wstaw miecz i będziesz mieć idealną łódź dla wędkarza według Twojego przekazu ;-) ale to, że na fali wypadną wszystkie plomby z zębów to już się nie liczy :-)
Budując firmę kolego Horn uważaj żebyś prędzej nie zbankrutował, bo tandeciarze i kustosze wyprą Cię z rynku, lepiej zacznij uświadamiać potencjalnych klientów, jaki typ łódki jest najlepszy, (ale to może potrwać ze 100 lat) no i zacznij robić mniejsze i tańsze a nie wymyślać deskę SUP z mieczem, bo nie znasz na tym.
Na zdjęciu; łódka około 320 cm, szukaj takiej, wystarczy dno przerobić na V a resztę wszystko masz gotowe.
Wystarczy tylko skopiować i zrobić V’ałkę i będziesz miał tanią łódkę dla motorowodniaków i wędkarzy.
Banita chyba pomyliłeś się do kogo piszesz? bo ja nie bawię się w kopiowanie łodzi... I nikogo nie mam zamiaru uświadamiać, klienta nie zmusisz do zakupu... Wolę sprzedać np. 10 łodzi zamiast 100 i mieć 10-ciu zadowolonych klientów niż 100 bardzo niezadowolonych... Poza tym w dół na mam zamiaru iść i nic na to nie wskazuje. 4,1 to jest przypadek który teraz kończę
P.S. wracając co gdzieś pisałeś jeszcze o jakimś motorowodniactwie tak samo jak 99% facetów lubi szybkie auta tak samo 99% wędkarzy mając swoją łajbę lubi jak jest też szybka :-) i nic nie daje większego banana jak np. taka prędkość na łodzi blisko 6 merów i z silnikiem zaledwie 140KM ;-)
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-) Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-) Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
To tylko 10 węzłów mniej a dłuższy o 245 m i załoga ponad 260 osób, nie masz się czym chwalić współczesne liniowce osiągają taką szybkość jak Ty i wcale nie płyną w ślizgu.
Horn jest trochę więcej pracy jak myślałem, trzeba też zmienić szerokość rufy, ale jak taka metoda robienia modelu nowej łódki z częściowym wykorzystaniem innej łódki Cie mierzi możesz zrobić model od podstaw i dać trochę inne wymiary.
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-) Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
To tylko 10 węzłów mniej a dłuższy o 245 m i załoga ponad 260 osób, nie masz się czym chwalić współczesne liniowce osiągają taką szybkość jak Ty i wcale nie płyną w ślizgu.
Tak, tylko ile palą ton paliwa na godzinę i jakiej mocy mają silniki.... ( kilkadziesiąt tys. KM)
i mówisz tylko 10 knots...Dla przykładu Tobie powiem, że ta łódź co płynie te ponad 40 knots to aby popłynęła o kolejne 10 knots więcej trzeba by zwiększyć moc o kolejne 100KM czyli prawie 2 krotnie
Horn jest trochę więcej pracy jak myślałem, trzeba też zmienić szerokość rufy, ale jak taka metoda robienia modelu nowej łódki z częściowym wykorzystaniem innej łódki Cie mierzi możesz zrobić model od podstaw i dać trochę inne wymiary.
Zachęcam i zobowiązuję się pomóc w jej reklamie.
przecież to jest beznadziejne.... lepszy jest w przypadku takiej wielkości pływadełka zwykły gumiak
Coś mi się wydaje, że beznadziejny to jest twój Horn 440, przerobiłeś starą poczciwą Romanę 430, zdjąłeś z tego formę i próbujesz to sprzedawać, jako własną konstrukcję a na dodatek zżynasz speca i do łódek wędkarskich chcesz dodawać tony balastu żeby były stabilne.
Łódki z epoki żaglowców były robione z drewna i tak ciężkie, że bez balastu były stabilne.
Coś mi się wydaje, że beznadziejny to jest twój Horn 440, przerobiłeś starą poczciwą Romanę 430, zdjąłeś z tego formę i próbujesz to sprzedawać, jako własną konstrukcję a na dodatek zżynasz speca i do łódek wędkarskich chcesz dodawać tony balastu żeby były stabilne.
Łódki z epoki żaglowców były robione z drewna i tak ciężkie, że bez balastu były stabilne.
Proponuję Tobie abyś uważał co piszesz. Jeden delikwent co skopiował odemnie łódź jest w tej chwili w sądzie i to nie z cywilnego, a karnego... Więc emocje lepiej powstrzymuj tym bardziej jak nie widziałeś mojej łodzi na żywo... Powiem Ci jak napisałeś do mnie aby coś skopiować to straciłem do Ciebie jakikolwiek szacunek gardzę takimi ludźmi.
Kolejna stocznia ( nie napiszę jaka) zakupiła ostatnio odemnie część dna na którym będzie mogła wykonywać swoje łodzie oczywiście z pewnymi ograniczeniami. Jadnak jak widać są stocznie co umieją się zachować.
Dodatkowo to o czymś świadczy jak jeden klonuje moją łódź, a inny w uczciwy sposób nabywa - świadczy dokładnie przeciwnie o czym napisałeś wiec sorry kolego. Zbuduj te rozwarte V i wtedy popływamy ty swoim V a ja swoim Hornem, ale aby dać Ci trochę fory i porównywać klasy mniejsze to już w weekend zrobię fotki z testu nowego dna do mojej nowej 410-tki... o tutaj dopiero dostaniesz bólu głowy :-)))))
PS> tak teraz sobie uświadomiłem - czy ja Ciebie wcześniej przypadkowo nie uraziłem bo ta łódeczka na fotkach to może Twoja?
Nie podoba się mi w niej nieproporcjonalna wysoka burta. Moim zdaniem jest to bezsens chyba, że po to aby ktoś miał łatwiej przewrócić łódź. (?) Dna nie widzę to się nie wypowiadam.
Dzięki za opine a dla kolegów Banity i HornBoats proponuję spotkajcie się przy sporej butelce i dajcie wędkarskiemu światu łódeczkę super hiper . ps. tylko nic nie odpisujcie po prostu przemilczcie i przemyślcie . Pozdrawiam .
typowa jednostka wypornościowo ślizgowa do wykorzystywana w latach 80 przez polski WOPR
oznacza się dobra dzielnmposcia na fali łatwo wchodzi w ślizg do
pływania w celach wędkarskich wystarczy swobodnie silnik od 4 do 10km
dla pływania w ślizgu obsługiwany w latach 80 przez WOPR silnik wicher o
mocy 25 km waga około 200kg budowa wielo płaszczowa czyli dno + wkład
powinna być wyposażona w wypełnienie pianką wypornościową
występowała tez z tak zwanym podwójnym dnem czyli na ryfie powinna
posiadać korek spustowy do pozbycia się wody nagromadzonej w podwójnym
dnie stabilna jednostka :) dobry wybór do wędkowania na wodach osłonieta
jednostka produkowana w latach 79/82 dobry laminat odpowiedniej grubości
nie jak dzisiejsze jednostki wiec lata maja znaczenie niemniej
solidność wykonania oraz użycie materiału prezentowana praz Pana
jednostkę stawiają na wyższej półce niż nowe obecnie produkowane . :) to
tyle co mogę powiedzieć o Pańskiej łodzi pozdrawiam Dariusz ze Słupska.
Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry.
jeszcze kilka fotek
tak ją przywiozlem
a tak wygląda na dziś
Powiem tak, nie wiem co to za "marka" ale wygląda solidnie. Nie wiem do jakiego typu pływania ja będziesz używał ale myślę, że pomimo niskich burt (jak na taka wielkość jednostki) możesz dopiąć silnik ok. 15KM zarówno na rympel jak i na konsole (jest miejsce) i będziesz śmigał w ślizgu aż miło a jak nie nie masz ochoty na takie ekstrema to 2-3-4 KM i też popyrkasz na rybki.
dzięki jacenty75, sam jeszcze nie wiem jak ale wiem gdzie Kunice (10km) lub Mietków (50km).
Powiedz ile dałeś za to cacko. Bo jak na razie mi się podoba. Producenta też nie znam. Ale do wędkowania całkiem fajna.
Pokład płaski? Wzmocniony sklejką? Tylna bakista wyciągana?
dałem 2000 nie ma żadnej sklejki sam laminat.
Przydałoby się zdjęcie od rufy.
ok jak zrobię w wolnej chwili to wstawię dodam tylko że dluga jest na 4,30 szeroka 1,60 i waży dobre 200 kg.
Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry.
Mi to wygląda, jest trochę podobna do Romany znaczy się do dolnej części, tylko przerobiona trochę.
test na wyporność i bujanie (z jedną osobą kołysze ale w dwie lub trzy jest ok)https://www.youtube.com/watch?v=DgCGbvuLxDA&feature=player_detailpage
a tak wyciągam łódź w ekstremalnych warunkach (kiepski dojazd) wszystko jest ok (przyczepa i pomysł własna myśl techniczna na bazie NIEWIADÓWKI oczywiście).https://www.youtube.com/watch?v=dhnYKnmQFKc
1
2
3
chcę przykręcić listwę aluminiową jak na foto tylko nie wiem jakie długie wkrętu czy w konstrukcji stelaża znajduje się jakiś grubszy element może kawałek listwy drewnianej i czy wpuścić na wszelki wypadek w otwory przed wkręceniem wkręta silikon lub inny uszczelniacz. Chcę w ten sposób zabezpieczyć od spodu łódź. Pozdrawiam dzięki za pomoc.
Tylko poco?
zabezpieczyć w tymch miejscach jest najwięcej otarć i drobnych odprysków
Oczywiście ta część łódki jest najbardziej narażona na uszkodzenia, ale po prostu trzeba tylko uzupełnić ubytki żelkotu.
Przykręcenie listwy aluminiowej może tylko pogorszyć sprawę, lepszej byłoby ją przykleić bo wkręcenie śrub w laminat może go tylko osłabić.
Biorę ją razem z wózkiem właśnie takiej szukam
masz jakiś pomysł kleju aluminium do laminatu ?
cierpliwy1 na razie nie na sprzedaż jak cos gdzieś będę słyszał to dam znać ;)
masz jakiś pomysł kleju aluminium do laminatu ?
Sikaflex
masz jakiś pomysł kleju aluminium do laminatu ?
Sikaflex
dzięki
Na wstępie witam wszystkich i pozdrawiam. Czy ktoś wie co to za lódz , kupilem ją parę tygodni temu i nic o niej nie wiem nie ma tabliczki a poprzedni wlaściciel nic mądrego nie mia do powiedzenia. Będę wdzięczny za wszelką pomoc : nazwa, producent ,jakieś parametry.
Odświeżam temat.
zabezpieczyć w tymch miejscach jest najwięcej otarć i drobnych odprysków
Jest to łódz do wędkowania oki, natomiast przy fali trochę chybocze, ale to nie znaczy że jest wywrotna i niebezpieczna, jak wcześniej, piszesz dobrze dociążona jest w miarę stabilna.
Zależy na jakich wodach będziesz ją używał.
Tak jak pisze Banita otarcia i ubytki na koniec sezonu można uzupełnić bez problemu.
W okresie zimy należy zrobić przegląd i odnowić niektóre elementy lub wymienić.
dałem 2000 nie ma żadnej sklejki sam laminat.
Kolego kupiłeś bardzo tanio piękną łódkę ślizgową, do niej silnik 20 parę koni i będziesz leciał nad wodą. Jest wystarczająco stabilna i przede wszystkim masz łódkę na miarę XXI wieku, a nie g…o od naszych zacofanych kustoszy, którzy sprzedają łódki (oczywiście po liftingu) z epoki kamienia łupanego.
U nas takich nie robią to wyrób z zachodu lub z północy, Norwegia, lub Szwecja.
Naprawdę trafiło Ci się cacko.
No i co i nikt nie krzyczy, nie obraża się za łódki za epoki kamienia łupanego, nie udowadnia, że jesteśmy krajem, który robi super jachty motorowe i oczywiście żaglowe i sprzedaje na cały świat
hehe ale Banita jedziesz po bandzie, a ta co kolega kupił to nowoczesna łódź tak?
I ja uważam, że w Polsce są robione nowoczesne łodzie na cały świat jakich inni mogą tylko pozazdrościć. Podać przykłady?
No kolego Horn popisz się i wymień przynajmniej 10 nowoczesnych łódek (z dnem V, szybkich łodzi motorowych) stawiam tylko jeden warunek wszystkie te łódki nie mogą być dłuższe jak 430 cm,.
Za długo siedzę w tej branży i wiem, że powyżej tej wielkości znajdziesz ich setki, ale nie są to łódki stricte wędkarskie i nie na kieszeń przeciętnego wędkarza.
Omiń też Romanę, łódki z aluminium (i innych metali) i sklejki, bo tutaj materiał w pewnym sensie wymusza konstrukcję.
Odniosłem się do tego co napisałeś powyżej, a teraz każesz wymieniać łodzie poniżej 4,3 metra ślizgowe.
Wymienić - no wymieniam, Horn 410 Predator który pierwszy test będę robić w następnym tygodniu... robię bo mam takie indywidualne zamówienie, tak dobrze czytasz i tylko dlatego..
A poza tym łodzie ślizgowe poniżej 4,3 nie mają racji bytu bo:
są to łodzie po 3-4 tys. zł gdzie silnik np. 15 konny kosztuje kilkanaście tys. aby popchnąć to w ślizgu. Więc wiadomo, że jak ktoś zapłaci kilkanaście tys. za silnik to i kupi większą łódź. Ten co kupi małą łódź wstawi tam max 6 KM i to już gra rolę nie dno ślizgowe, a dno z solidnym dużym kilem aby zachować jak największą stateczność kierunkową przy małych prędkościach.
Po prostu tak wymusza rynek, a nie dlatego że nikt nie umie tego zrobić.
Proszę bardzo, znajdź mi zbyt na przynajmniej 50 łodzi to ci zrobię taką 3,9 ślizgową nowoczesną, super hiper z XXX wieku :-) że aż wszystkie włosy staną na głowie.
Ale co z tego, że na forach tylko będzie ach, och jak i tak nikt tego nie kupi bo taki ktoś sobie przeliczy, że do tego trzeba za duży silnik i go nie stać.
No i tutaj kolego Horn odezwał się w tobie motorowodniak, a nie wędkarz.
Wędkarzowi potrzebna jest najpierw łódka stabilna a dopiero potem szybka a motorowodniak chce mieć łódkę szybką i zwrotną a niekoniecznie stabilną. To, że mam łódkę o dnie mocno rozwartego V to nie muszę od razu mieć silnika do pływania w ślizgu, jeśli to będzie łódka V np. 360/160 to w zupełności wystarcz silnik około 5 KM, sam wiele lat temu płynąc tylko na ryby Romaną 430 nie brałem dużego silnika 30 KM tylko mały 2 konny.
Z tym twoim wymuszaniem przez rynek też nie do końca się zgadzam.
1. Kompletny brak wiedzy i tradycji na temat sprzętu pływającego, czyli najczęściej takie badziewia kupują jak widzą od wielu lat na wodzie, to moja opinania na temat kupujących.
2. A opinania na temat producentów jest taka: Poco inwestować kasę w nowoczesne modele, kiedy dobrze sprzedaje się to, co robimy no i na dodatek ja zainwestuję a Franek mi to ukradnie (skopiuje) i będzie sprzedawał, jako swoje.
Zdjęcie Romany 430 z silnikiem 6 kucyków.
PS. Dlaczego w krajach o wysokiej kulturze wodniackiej można spotkać V’ałki nawet o długości 3 m, dlatego Twoje argumenty są bezsensowne.
Banita, tak powiem - głupoty gadasz :-)
Mam łódkę stabilną, szybką i zwrotną, dobrze wykonaną i ładną. Dlaczego na naszym rynku nie mam kolejek tylko na export?
Odpowiedź: CENA CENA CENA CENA
Ale niestety 215kg swoje kosztuje
tak samo jak same okucia ze stali 316L ( dziwi mnie jak można robić z 304 z kategorią C)
Nigdzie nie używam szpachli, nigdzie nie używam podobno nienasiąkliwych kosmicznych pianek...
( podobno nienasiąkliwych bo ci co stosują tak twierdzą, a ja od takiego wziąłem próbkę i kurde! po 2-ch godzinach w zlewie nasiąkła! - ja wiem u mnie jest rzadsza woda :-))))) )
https://www.youtube.com/watch?v=IlII6_YHwoc
Budowanie firmy w tej branży zajmuje długie lata, bardzo długie lata przy obecnym rynku i konkurencji. Jest obsiane masą potyczek ale najważniejsze aby robić to z pasją i ciągle iść do przodu udoskonalając swoje produkty.
A tak jeszcze odnośnie Twojego uporczywie powtarzanego rozwartego V :-)))
Jak bardzo ma według Ciebie być rozwarte? :-))) Może lepiej zrób deskę, wstaw miecz i będziesz mieć idealną łódź dla wędkarza według Twojego przekazu ;-) ale to, że na fali wypadną wszystkie plomby z zębów to już się nie liczy :-)
Smacznego Jaja i mokrego dyngusa ;-)
edit
Budując firmę kolego Horn uważaj żebyś prędzej nie zbankrutował, bo tandeciarze i kustosze wyprą Cię z rynku, lepiej zacznij uświadamiać potencjalnych klientów, jaki typ łódki jest najlepszy, (ale to może potrwać ze 100 lat) no i zacznij robić mniejsze i tańsze a nie wymyślać deskę SUP z mieczem, bo nie znasz na tym.
Na zdjęciu; łódka około 320 cm, szukaj takiej, wystarczy dno przerobić na V a resztę wszystko masz gotowe.
Wystarczy tylko skopiować i zrobić V’ałkę i będziesz miał tanią łódkę dla motorowodniaków i wędkarzy.
Banita chyba pomyliłeś się do kogo piszesz? bo ja nie bawię się w kopiowanie łodzi...
I nikogo nie mam zamiaru uświadamiać, klienta nie zmusisz do zakupu...
Wolę sprzedać np. 10 łodzi zamiast 100 i mieć 10-ciu zadowolonych klientów niż 100 bardzo niezadowolonych...
Poza tym w dół na mam zamiaru iść i nic na to nie wskazuje. 4,1 to jest przypadek który teraz kończę
P.S. wracając co gdzieś pisałeś jeszcze o jakimś motorowodniactwie
tak samo jak 99% facetów lubi szybkie auta tak samo 99% wędkarzy mając swoją łajbę lubi jak jest też szybka :-) i nic nie daje większego banana jak np. taka prędkość na łodzi blisko 6 merów i z silnikiem zaledwie 140KM ;-)
Kolego Horn, co to za szybkość?
To pancernik Bismarck szybciej pływał.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bismarck
Nie bądź taki honorowy, bo pójdziesz z torbami, ten model to już jest kopia typowej łódki,
ale po liftingu, zmieniasz dno i masz nowoczesną łódkę, oni też ją od kogoś zerżnęli,
to taka polska norma.
Gdybym jeszcze produkował łódki to ja bym to zrobił, ale zrezygnowałem parę lat temu.
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-)
Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
PS. przeraża mnie Twoje podejście...
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-)
Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
To tylko 10 węzłów mniej a dłuższy o 245 m i załoga ponad 260 osób, nie masz się czym chwalić współczesne liniowce osiągają taką szybkość jak Ty i wcale nie płyną w ślizgu.
PS. przeraża mnie Twoje podejście...
Horn jest trochę więcej pracy jak myślałem, trzeba też zmienić szerokość rufy, ale jak taka metoda robienia modelu nowej łódki z częściowym wykorzystaniem innej łódki Cie mierzi możesz zrobić model od podstaw i dać trochę inne wymiary.
Zachęcam i zobowiązuję się pomóc w jej reklamie.
Bismark wyciskał 30 knots, a tutaj masz ponad 40 :-) blisko 80km/h i to w 3 osoby :-)
Prędkościomierz czyta z GPS-a ;-) na 2044 pojemności i 140 KM uważam, że pierwsza klasa ;-) tym bardziej, że to łajba z kabiną :-)
To tylko 10 węzłów mniej a dłuższy o 245 m i załoga ponad 260 osób, nie masz się czym chwalić współczesne liniowce osiągają taką szybkość jak Ty i wcale nie płyną w ślizgu.
Tak, tylko ile palą ton paliwa na godzinę i jakiej mocy mają silniki.... ( kilkadziesiąt tys. KM)
i mówisz tylko 10 knots...Dla przykładu Tobie powiem, że ta łódź co płynie te ponad 40 knots to aby popłynęła o kolejne 10 knots więcej trzeba by zwiększyć moc o kolejne 100KM czyli prawie 2 krotnie
PS. przeraża mnie Twoje podejście...
Horn jest trochę więcej pracy jak myślałem, trzeba też zmienić szerokość rufy, ale jak taka metoda robienia modelu nowej łódki z częściowym wykorzystaniem innej łódki Cie mierzi możesz zrobić model od podstaw i dać trochę inne wymiary.
Zachęcam i zobowiązuję się pomóc w jej reklamie.
przecież to jest beznadziejne.... lepszy jest w przypadku takiej wielkości pływadełka zwykły gumiak
Coś mi się wydaje, że beznadziejny to jest twój Horn 440, przerobiłeś starą poczciwą Romanę 430, zdjąłeś z tego formę i próbujesz to sprzedawać, jako własną konstrukcję a na dodatek zżynasz speca i do łódek wędkarskich chcesz dodawać tony balastu żeby były stabilne.
Łódki z epoki żaglowców były robione z drewna i tak ciężkie, że bez balastu były stabilne.
Coś mi się wydaje, że beznadziejny to jest twój Horn 440, przerobiłeś starą poczciwą Romanę 430, zdjąłeś z tego formę i próbujesz to sprzedawać, jako własną konstrukcję a na dodatek zżynasz speca i do łódek wędkarskich chcesz dodawać tony balastu żeby były stabilne.
Łódki z epoki żaglowców były robione z drewna i tak ciężkie, że bez balastu były stabilne.
Proponuję Tobie abyś uważał co piszesz.
Jeden delikwent co skopiował odemnie łódź jest w tej chwili w sądzie i to nie z cywilnego, a karnego...
Więc emocje lepiej powstrzymuj tym bardziej jak nie widziałeś mojej łodzi na żywo...
Powiem Ci jak napisałeś do mnie aby coś skopiować to straciłem do Ciebie jakikolwiek szacunek gardzę takimi ludźmi.
Kolejna stocznia ( nie napiszę jaka) zakupiła ostatnio odemnie część dna na którym będzie mogła wykonywać swoje łodzie oczywiście z pewnymi ograniczeniami. Jadnak jak widać są stocznie co umieją się zachować.
Dodatkowo to o czymś świadczy jak jeden klonuje moją łódź, a inny w uczciwy sposób nabywa - świadczy dokładnie przeciwnie o czym napisałeś wiec sorry kolego. Zbuduj te rozwarte V i wtedy popływamy ty swoim V a ja swoim Hornem, ale aby dać Ci trochę fory i porównywać klasy mniejsze to już w weekend zrobię fotki z testu nowego dna do mojej nowej 410-tki... o tutaj dopiero dostaniesz bólu głowy :-)))))
PS> tak teraz sobie uświadomiłem - czy ja Ciebie wcześniej przypadkowo nie uraziłem bo ta łódeczka na fotkach to może Twoja?
Nie podoba się mi w niej nieproporcjonalna wysoka burta. Moim zdaniem jest to bezsens chyba, że po to aby ktoś miał łatwiej przewrócić łódź. (?) Dna nie widzę to się nie wypowiadam.
Dzięki za opine a dla kolegów Banity i HornBoats proponuję spotkajcie się przy sporej butelce i dajcie wędkarskiemu światu łódeczkę super hiper .
ps. tylko nic nie odpisujcie po prostu przemilczcie i przemyślcie . Pozdrawiam .
zamieszczam list otrzymany na priv od znajomego który sprzedał mi super podstawy do foteli :
http://olx.pl/oferta/fotela-sternika-podstawa-rezerwacja-CID767-ID6Piul.html
typowa jednostka wypornościowo ślizgowa do wykorzystywana w latach 80 przez polski WOPR
oznacza się dobra dzielnmposcia na fali łatwo wchodzi w ślizg do pływania w celach wędkarskich wystarczy swobodnie silnik od 4 do 10km dla pływania w ślizgu obsługiwany w latach 80 przez WOPR silnik wicher o mocy 25 km waga około 200kg budowa wielo płaszczowa czyli dno + wkład powinna być wyposażona w wypełnienie pianką wypornościową
występowała tez z tak zwanym podwójnym dnem czyli na ryfie powinna posiadać korek spustowy do pozbycia się wody nagromadzonej w podwójnym dnie stabilna jednostka :) dobry wybór do wędkowania na wodach osłonieta jednostka produkowana w latach 79/82 dobry laminat odpowiedniej grubości nie jak dzisiejsze jednostki wiec lata maja znaczenie niemniej solidność wykonania oraz użycie materiału prezentowana praz Pana jednostkę stawiają na wyższej półce niż nowe obecnie produkowane . :) to tyle co mogę powiedzieć o Pańskiej łodzi pozdrawiam Dariusz ze Słupska.