Reklama
  • Forum wedkuje.pl2010-05-23 15:40:45

    Witam !

    Kolega von trzmielke napisal ciekawy artykol o "Zywcach" domowym sposobem.

    Jak wielu z Was ja rowniez uwazam ze ma zdolnosci i jezeli ma czas i ochote...to czemu nie.

    Ale osmielilem sie zauwazyc ze zywe to jest zywe i sztuczne nie zawsze zastapi zywca.

    Co niektorym sie to nie spodobalo bo zywca sie meczy.

    Chlopaki a czy robakow sie nie meczy jak sie je "sadza" na haczyk a pozniej kaze im sie wode "pic".

    A czy ryba sie nie meczy jak ja holujemy do brzegu na haku ?

    A czy robaki w pudelku sie nie mecza jak sie latem na sloncu "opalaja"

    Mamy rozne metody polowu, mamy wiec robaki,zywca itp.

    Kolega napisal artykul, wiec oceniajmy to co napisal i to co Nam soba zaprezentowal a nie zmieniajmy tematu w jego artykule.

    Przeciez mozna zalozyc nowy watek i tam podyskutowac o tym i owym.

    Pozdrawiam Wszystkich !

     

  • kostekmar 2010-05-23 19:15:59

    Zgadzam się z kolegą. Można podyskutować tutaj. Należy jednak uszanować zdanie kolegi von trzmielke. Każdy postępuje według własnego sumienia i uznania. Moim zdaniem jak kolegi powyżej, nie ma w tym nic złego w zakładaniu żywca, robaka, owada, żaby itp. Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-24 08:50:45

    ja stosuje żywce i spining także wybieram obydwie te metody

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-24 12:37:34

    ja łowię i na zywca i na sztuczną przynętę, i jeżeli jest to zgodne z regulaminem PZW, złowione ryby zabieram sobie do domu, ( w zeszłym roku było to może 5% złowionych ryb ), rersztę wypuszczamy, czy to sie komu podoba czy nie,

    wracając do tematu ; mam szacun dla von trzmielke, za jego sprawność i pomysłowość, natomiast czy to się sprawdza co do skuteczności ?............

    nie wiem i nie moja to sprawa, mam dobrego kolegę , który robi wspaniałe koguty, naprawdę wspaniałe i robi ich dużo, ale skuteczność tych wszystkich kokotów zrobionych przez niego wacha się w granicy 10%, reszta ładnie leży sobie w domu i cieszy oko, natomiast ryby się tego nie imają, mają te kokoty gdzieś, pewne rodzaje i kolory wozi ze sobą juz kilka lat i nic , dosłownie nic, może przyjdzie czas i na nie , ale jak narazie są bezużyteczne,

    znajdzie się ktoś, komu sie one spodobają i wypróbuje takiego koguta na innej wodzie, w innych warunkach i może się okazać BINGO, to jest to, tak że nigdy do końca nie można byc pewnym tego na co sie liczy,

    a z drugiej strony zawsze jestem za żywcem, nie wiem jak wy , ale miałem lepsze wyniki na zywcu, spining to inna metoda i nie można jej porównywać do żywca, co sztuczne to sztuczne, dlatego inaczej się łowi .............

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-05-25 19:00:57

    Moim zdaniem te kolorowe wobki z całą masą szczegółów nie mają prawa dobrze pracować. Kotwiczki będą się czepiać płetw i praca będzie jeszcze gorsza. Te wobki to nadają się na półkę jako ozdoba.

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-25 19:42:45

    Mam podobne zdanie jak Verdad. Te wobki miały by branie na targu albo w supermarkecie. Na pewno nie jeden laik by się na nie złowił ale czy ryba? No nie wiem musiałbym przetestować.

  • manx78 2010-05-26 20:05:58

    Ja jesli jade na ryby sam to lowie na sztuczne przynety no bo spinning albo mucha:) , ale jesli kolega mnie zaprasza na ryby no to wchodzą w gre żywce i myśle ze taka jest kolej rzeczy bo jesli tak nie jest to jak jest....:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-28 11:35:51

    ja myślę ze każdy ma własna koncepcje na połów ryb a jeszcze jak wykonuje własne przynęty to mistrzostwo świata. inni mogą je potępiać ale grunt zęby sam wędkarz był zadowolony i łowił na nie ryby

  • Reklama


Reklama
Reklama