Ja robię to tak! Do termosu wsypuję dwie czubate łyżki pszenicy dodaje odrobinę cukru waniliowego i zalewam wrzątkiem. Po trzech, czterech godzinach pszenica jest gotowa do łowienia. Pozdrawiam
Tak to właśnie się robi . Jw. kolega opisał . Sposób szybki i skuteczny. A na marginesie ,to szkoda że wśród wędkarzy są jeszcze tacy co nie chcą pomoc . Ciekawe czy oni nigdy nie pytali lub podglądali innych . Pozdrawiwm wszystkich tych co zawsze pomogą .
Mocze ją około godziny a potem gotuje. Na koniec owijam kocem i sie zaparza. Aromatow nie daje bo ona sama w sobie na atraktor. Wody nie wylewam tyko dolewam do żanety
ostatnio na stawie sobaczyłem wędkarza,który łowił na pszenicę duże płocie,ale nie chciał mi powiedzieć jak przygotować.
Ja robię to tak! Do termosu wsypuję dwie czubate łyżki pszenicy dodaje odrobinę cukru waniliowego i zalewam wrzątkiem. Po trzech, czterech godzinach pszenica jest gotowa do łowienia. Pozdrawiam
Tak to właśnie się robi . Jw. kolega opisał . Sposób szybki i skuteczny. A na marginesie ,to szkoda że wśród wędkarzy są jeszcze tacy co nie chcą pomoc . Ciekawe czy oni nigdy nie pytali lub podglądali innych . Pozdrawiwm wszystkich tych co zawsze pomogą .
Mocze ją około godziny a potem gotuje. Na koniec owijam kocem i sie zaparza. Aromatow nie daje bo ona sama w sobie na atraktor. Wody nie wylewam tyko dolewam do żanety
wrzucasz trochę do termosa zalewasz wrzątkiem i po 4 godz. już możesz łowić
ja gotuję wrzątek wodę i pszenice wsypuję do pończochy i parzę ją chwile we wrzątku .
łowić nie próbowałem, ale nęciłem ,efekt bardzo dobry.
możesz wrzucić pszenice do wrzątku dodać cukier waniliowy i gotować przez godzinę wystudzić i gotowe do łowienia i nęcenia
a skad wziasc taka przenice?