Witam zaryzykowałem i kupiłem z 6 letnią gwarancją silnik osapian jesli ktoś posiada to prosze o opinie Dzieki wielkie i pozdrawiam łowców szczupaków:)
Witam, dzisiaj wypłynełem w dziewiczy rejs (jak TYTANIK) nowym silniczkiem Osapian 45 i po godzinie pływania na dość solidnym wietrze WIELKA DUPA, SILNIK PADŁ. Prąd jest, wbijam Jedynkę, i nic, następne biegi też nic, wsteczny nic, śruba się nie kręci, zostaje tylko serwis(gwarancja). Napisz jak tam Twój Osapian się sprawdził. Pozdrawiam Kasza75
Witam, dzisiaj wypłynełem w dziewiczy rejs (jak TYTANIK) nowym silniczkiem Osapian 45 i po godzinie pływania na dość solidnym wietrze WIELKA DUPA, SILNIK PADŁ. Prąd jest, wbijam Jedynkę, i nic, następne biegi też nic, wsteczny nic, śruba się nie kręci, zostaje tylko serwis(gwarancja). Napisz jak tam Twój Osapian się sprawdził. Pozdrawiam Kasza75
witam ja mam od zeszłego sezonu 55 i wszystko jest ok
mam haswinga 55 przy pontonie 300 z kilem idzie bez problemu mi starcza na aku 110 na 3 wypady takie po 5-6 godz i zostaje ok 40 procent w zapasie polecam
mam haswinga 55 przy pontonie 300 z kilem idzie bez problemu mi starcza na aku 110 na 3 wypady takie po 5-6 godz i zostaje ok 40 procent w zapasie polecam
A gdzie pływasz? Jezioro czy może rzeka? Bo przymierzam się do 55 głównie na jeziora lecz od czasu do czasu krótkie wypady na Wisłę w Toruniu, ot żeby obrzucać 3-4 sandaczowe dziury;) Sprzęt pływający to Kolibri KM 280, wędkowanie w pojedynkę.
Witam! Jestem posiadaczem silnika 55 haswinga i łódki 380. Do wczoraj było wszystko idealnie przy akumulatorze 120 i trolu całe trzy dni pływania. wczoraj przy wieczornym spływaniu wysiadły mi wszystkie biegi oprócz 4. Szlag trafia człowieka bo niby gwarancja na 6 lat, a w sumie silnik w wodzie 5 tygodni, a na dodatek jeszcze tylko 3 dni urlopu.
Od bodaj listopada zeszłego roku jestem użytkownikiem Osapina 55 z aku 110 ah Haze. Zestaw uważam bardzo dobrze dobrany. Pływam po jeziorach ale głównie po Wiśle gdzie używam w 99% 2 biegi: wsteczny przy parkowaniu i "piątkę" z wiadomych powodów:) Silnik dostał już 3 razy o kamyki, raz tak że prawie wyrwało go z pawęży i poza lekkimi zadrapaniami nic się nie dzieje złego. A pływam ok 2 razy w tygodniu wiec sporo. Podsumowując: Osapiana 55 mogę tylko polecać za moc, wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne, rewelacyjnie składany rumpel. Jedynie w nocy wkurzające są te niebieskie diody. Szlag by je trafił, tak rażą po oczach :-/ Jednak za te pieniądze jest rewelacyjny, przynajmniej mój egzemplarz. A że się trafi czasem felerny, cóż to tylko elektronika która jest fajna dopóki sie nie spierdzieli.
PS. Kolega kupił Yomoto 55 i elektryk był już w naprawie 2 razy po niecałych dwóch miesiącach użytkowania. I więcej nie będzie bo go oddał. Pierwszy raz odlepiła się guma na rumplu a za drugim razem raz działał raz nie chodził.
mam najmniejszy silnk Haswinga 30lbs, od dwóch lat. Użytkowany po kilkadziesiat razy w roku, głownie podczas urlopów lub weekendów. Do tego akumulator Warta Hobby 60Ah. Silnik sprawuje się bez zarzutu, bardzo wygodny wysywany rumpel z możliwością zmiany kąta oraz wskaźnik naładowania akumulatora. Ta ostatnia funkcja np w MinnKocie dostępna jet tylko w wyższych modelach, które odpowiednio więcej kosztują. Pływam po kilka godzin, często trolling stąd silnik pracuje w miarę intensywnie. Łódki własnej nie mam, stąd podczepiany jest do rożnych łodzi, zwykle 4-5 metrowych drewnianych lub z laminatu. Akumulator wystarcza, a wybierając zwykły a nie żelowy kierowałem się jego wagą, żelowe sa cięższe. Pojemność aku wystarcza na dobre kilka godzin pływania, oczywiście nie na 5 biegu, bo na tym duzo szybciej padnie, stąd potrzebny wskaźnik, choć jak ktoś ma echosondę z pomiarem napięcia i podepnie pod ten sam aku to też będzie miał informacje nt napięcia w akumulatorze.
Ja smigam 40 na pontonie promarine 320 we 2 bateria 100ah. Od kwietnia. U mnie gitara gra. W sobotę planuje zdobywac Wisle w Warszawie choc raczej w dol rzeki;) na Narwi Pogorzelec w maju bylo ciezko bo stan wody b wysoki ale dal rade. Narazie bez problemow ale lepiej odpukac w niemalowane
Witam zaryzykowałem i kupiłem z 6 letnią gwarancją silnik osapian jesli ktoś posiada to prosze o opinie Dzieki wielkie i pozdrawiam łowców szczupaków:)
Nie słyszałem o takim silniku jaka to produkcja?
Witam, dzisiaj wypłynełem w dziewiczy rejs (jak TYTANIK) nowym silniczkiem Osapian 45 i po godzinie pływania na dość solidnym wietrze WIELKA DUPA, SILNIK PADŁ. Prąd jest, wbijam Jedynkę, i nic, następne biegi też nic, wsteczny nic, śruba się nie kręci, zostaje tylko serwis(gwarancja). Napisz jak tam Twój Osapian się sprawdził. Pozdrawiam Kasza75
Witam, dzisiaj wypłynełem w dziewiczy rejs (jak TYTANIK) nowym silniczkiem Osapian 45 i po godzinie pływania na dość solidnym wietrze WIELKA DUPA, SILNIK PADŁ. Prąd jest, wbijam Jedynkę, i nic, następne biegi też nic, wsteczny nic, śruba się nie kręci, zostaje tylko serwis(gwarancja). Napisz jak tam Twój Osapian się sprawdził. Pozdrawiam Kasza75
witam
ja mam od zeszłego sezonu 55 i wszystko jest ok
Po prostu, chyba miałem pecha. Ciekawe ile teraz potrwa sprawa z naprawą gwarancyjną.
mam haswinga 55 przy pontonie 300 z kilem idzie bez problemu mi starcza na aku 110 na 3 wypady takie po 5-6 godz i zostaje ok 40 procent w zapasie polecam
mam haswinga 55 przy pontonie 300 z kilem idzie bez problemu mi starcza na aku 110 na 3 wypady takie po 5-6 godz i zostaje ok 40 procent w zapasie polecam
A gdzie pływasz? Jezioro czy może rzeka? Bo przymierzam się do 55 głównie na jeziora lecz od czasu do czasu krótkie wypady na Wisłę w Toruniu, ot żeby obrzucać 3-4 sandaczowe dziury;) Sprzęt pływający to Kolibri KM 280, wędkowanie w pojedynkę.
Witam! Jestem posiadaczem silnika 55 haswinga i łódki 380. Do wczoraj było wszystko idealnie przy akumulatorze 120 i trolu całe trzy dni pływania. wczoraj przy wieczornym spływaniu wysiadły mi wszystkie biegi oprócz 4. Szlag trafia człowieka bo niby gwarancja na 6 lat, a w sumie silnik w wodzie 5 tygodni, a na dodatek jeszcze tylko 3 dni urlopu.
Od bodaj listopada zeszłego roku jestem użytkownikiem Osapina 55 z aku 110 ah Haze. Zestaw uważam bardzo dobrze dobrany. Pływam po jeziorach ale głównie po Wiśle gdzie używam w 99% 2 biegi: wsteczny przy parkowaniu i "piątkę" z wiadomych powodów:) Silnik dostał już 3 razy o kamyki, raz tak że prawie wyrwało go z pawęży i poza lekkimi zadrapaniami nic się nie dzieje złego. A pływam ok 2 razy w tygodniu wiec sporo. Podsumowując: Osapiana 55 mogę tylko polecać za moc, wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne, rewelacyjnie składany rumpel. Jedynie w nocy wkurzające są te niebieskie diody. Szlag by je trafił, tak rażą po oczach :-/ Jednak za te pieniądze jest rewelacyjny, przynajmniej mój egzemplarz. A że się trafi czasem felerny, cóż to tylko elektronika która jest fajna dopóki sie nie spierdzieli.
PS. Kolega kupił Yomoto 55 i elektryk był już w naprawie 2 razy po niecałych dwóch miesiącach użytkowania. I więcej nie będzie bo go oddał. Pierwszy raz odlepiła się guma na rumplu a za drugim razem raz działał raz nie chodził.
mam najmniejszy silnk Haswinga 30lbs, od dwóch lat. Użytkowany po kilkadziesiat razy w roku, głownie podczas urlopów lub weekendów. Do tego akumulator Warta Hobby 60Ah. Silnik sprawuje się bez zarzutu, bardzo wygodny wysywany rumpel z możliwością zmiany kąta oraz wskaźnik naładowania akumulatora. Ta ostatnia funkcja np w MinnKocie dostępna jet tylko w wyższych modelach, które odpowiednio więcej kosztują. Pływam po kilka godzin, często trolling stąd silnik pracuje w miarę intensywnie. Łódki własnej nie mam, stąd podczepiany jest do rożnych łodzi, zwykle 4-5 metrowych drewnianych lub z laminatu. Akumulator wystarcza, a wybierając zwykły a nie żelowy kierowałem się jego wagą, żelowe sa cięższe. Pojemność aku wystarcza na dobre kilka godzin pływania, oczywiście nie na 5 biegu, bo na tym duzo szybciej padnie, stąd potrzebny wskaźnik, choć jak ktoś ma echosondę z pomiarem napięcia i podepnie pod ten sam aku to też będzie miał informacje nt napięcia w akumulatorze.
Ja smigam 40 na pontonie promarine 320 we 2 bateria 100ah. Od kwietnia. U mnie gitara gra. W sobotę planuje zdobywac Wisle w Warszawie choc raczej w dol rzeki;) na Narwi Pogorzelec w maju bylo ciezko bo stan wody b wysoki ale dal rade. Narazie bez problemow ale lepiej odpukac w niemalowane