W dniach 9 - 16 czerwca 2011 jedziemy na wyspę Gomera, na Mistrzostwa Wysp Kanaryjskich w połowach marlinów. Pięć dni łowienia z profesjonalnym przewodnikiem, który ma już na rozkładzie marliny powyżej 400 kg !!! Cały niezbędny sprzęt zapewniony. W trakcie pobytu udział w dwudniowych zawodach. Główna nagroda 6000 EURO:woohoo: Możliwość poznania wędkarzy z całego świata. Już kilka razy tam byłem, zanm przewodnika. Świetne warunki wędkarskie, poza marlinami można połowić sporo innych ryb .Typowe BIG GAME. Zostało jeszcze 1 miejsce w sześcioosbowej ekipie. Koszt tej przyjemności z przelotem, zakwaterowaniem, przejazdami, zezwoleniami itp. ok. 7.500 PLN. Bliższe szczegóły na indywidualne zapytania:prezes@muskie.pl
Tak właśnie zrobił mój kolega, kiedy popił z deczko i poszedł w tango z jakimiś lachonami na imprezce. A że ma żonę i nigdy jej tego nie zrobił, to rano siedząc u mnie w domu na kosmicznym kacu z butlą mleka w dłoni stwierdził: ....Ja pier....le. przecież jak powiem Agnieszce, to nie uwierzy....!!!!!!!, po czym wrócił do domu, na pytanie Agi -Jak było u Jasia?...opowiedział jak było, a ta go wyśmiała i stwierdziła, że zawsze musi tylko żartować i z niej wariatkę robić. Bo ona Jasia ma za cnotkę niewydymkę :))))))))))))))) Ale on ma sumienie czyste, bo przeciez jej powiedział szczera prawdę :)
Przypuszczam, że 90% z nas tutaj, gdyby miało taką wolną sałatę na wyjazd, to nawet chwili by się nikt nie zastanawiał. Do kupy pozbierać koszta, to z 10 kawałków wyskoczy z kieszeni jak nic, bo z gołą d...pą nikt nie pojedzie, a jeszcze na zapojkę i zagrychę i karty pamięci do cyfry musi starczyć. Ale to jest wyjazd życia, bez dwóch zdań.
Oj to na pewno nie był by wypad życia. Wypad życia to Tajlandia i jeziorka hodowlane z największymi gatunkami ryb z całego świata. Jak dla mnie to będzie wyprawa życia :)) i rybki życia :))
Oj, warto było. Wyholowałem marlina 200 kg. Samodzielnie (bo takie są reguły na zawodach), ale męczyłem się przez 34 minuty. Mamy nagranie całego holu. Rewelacja. Gwizd multiplikatora, gdy w pierwszym odjeździe marlin wyciągnął ponad 200 m żyłki o wytrzymałości 62 kg. Po zawodach złowiliśmy jeszcze tuńczyka żółtopłetwego ok. 80 kg Warto odkładać kaskę na taki wyjazd. Ceny raczej zbytnio nie podrożeją, więc sugeruję bardziej zacisnąć pas i zwiększyć tempo.
W dniach 9 - 16 czerwca 2011 jedziemy na wyspę Gomera, na Mistrzostwa Wysp Kanaryjskich w połowach marlinów. Pięć dni łowienia z profesjonalnym przewodnikiem, który ma już na rozkładzie marliny powyżej 400 kg !!! Cały niezbędny sprzęt zapewniony. W trakcie pobytu udział w dwudniowych zawodach. Główna nagroda 6000 EURO:woohoo: Możliwość poznania wędkarzy z całego świata. Już kilka razy tam byłem, zanm przewodnika. Świetne warunki wędkarskie, poza marlinami można połowić sporo innych ryb .Typowe BIG GAME. Zostało jeszcze 1 miejsce w sześcioosbowej ekipie. Koszt tej przyjemności z przelotem, zakwaterowaniem, przejazdami, zezwoleniami itp. ok. 7.500 PLN. Bliższe szczegóły na indywidualne zapytania:prezes@muskie.pl
Przygoda tak samo niesamowicie ogromna i niesamowita, jak jej cena..... :)
i co powiedzieć w domu.....................
i co powiedzieć w domu.....................
Prawdę :) Kto w to uwierzy? Popukają w czoło i wyślą do wariatologa :)
i co powiedzieć w domu.....................
Tak właśnie zrobił mój kolega, kiedy popił z deczko i poszedł w tango z jakimiś lachonami na imprezce. A że ma żonę i nigdy jej tego nie zrobił, to rano siedząc u mnie w domu na kosmicznym kacu z butlą mleka w dłoni stwierdził: ....Ja pier....le. przecież jak powiem Agnieszce, to nie uwierzy....!!!!!!!, po czym wrócił do domu, na pytanie Agi -Jak było u Jasia?...opowiedział jak było, a ta go wyśmiała i stwierdziła, że zawsze musi tylko żartować i z niej wariatkę robić. Bo ona Jasia ma za cnotkę niewydymkę :))))))))))))))) Ale on ma sumienie czyste, bo przeciez jej powiedział szczera prawdę :)
miał swoje BIG GAME
Big Big Big GAME............. :)
Ta wyprawa to będzie ostra :))
Gdybym miał tą walutę na ręku to nawet bym się nie zastanawiał :)) Raz się żyje :))
Przypuszczam, że 90% z nas tutaj, gdyby miało taką wolną sałatę na wyjazd, to nawet chwili by się nikt nie zastanawiał. Do kupy pozbierać koszta, to z 10 kawałków wyskoczy z kieszeni jak nic, bo z gołą d...pą nikt nie pojedzie, a jeszcze na zapojkę i zagrychę i karty pamięci do cyfry musi starczyć. Ale to jest wyjazd życia, bez dwóch zdań.
Oj to na pewno nie był by wypad życia.
Wypad życia to Tajlandia i jeziorka hodowlane z największymi gatunkami ryb z całego świata. Jak dla mnie to będzie wyprawa życia :)) i rybki życia :))
Zczynam odkłądać po stóce co miesiąc.Znaczyże we wześniu 2019 mam akurat na wyjazd ( o ile nie podrożeje) he he he ......
Wydaje mi się że trzeba zbierać na takie wypady. zawsze to coś innego a drugi raz w życiu może sie okazja nie nadarzyć :))
Oj, warto było.
Wyholowałem marlina 200 kg. Samodzielnie (bo takie są reguły na zawodach), ale męczyłem się przez 34 minuty. Mamy nagranie całego holu. Rewelacja. Gwizd multiplikatora, gdy w pierwszym odjeździe marlin wyciągnął ponad 200 m żyłki o wytrzymałości 62 kg.
Po zawodach złowiliśmy jeszcze tuńczyka żółtopłetwego ok. 80 kg
Warto odkładać kaskę na taki wyjazd. Ceny raczej zbytnio nie podrożeją, więc sugeruję bardziej zacisnąć pas i zwiększyć tempo.
no załamać się można! NIE MAM KASY!!! przynajmniej nie aż (tak nie oszukujmy się bo nie tylko, tylko aż) tyle aby pojechać.
Muskie, gratulacje ładnej ryby :) Odnośnie tych mistrzostw - ile kg wyholował zwycięzca ?