Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ? Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije. JK
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ? Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije. JK I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ? Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije. JK I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
A co może zrobić mu nadgorliwy służbista ? Jedyny problem jaki ja widze ,to dzieciak u kolegi - jesli nick jest adekwatną wieku kolegi.
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
ŁOŁ ! Cztery kije ? Czasem przesiedzę dzionek przy jednym a tu ktoś chce łowić na cztery ? Z drugiej strony , dlaczego nie ? Opłata za dwie wędki plus dodatkowo np 150 zł od każdego kolejnego kija na rok . Chyba w Hiszpanii tak jest o ile się nie mylę ? Z drugiej strony przy polskiej mentalności ...no nie wiem :(
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby : 4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
No stawiam wędki jedna koło drugiej powiedzmy o metr. Są wszystkie pod nadzorem? Są? Dzieciak siedzi powiedzmy pięć metrów od wędek i wcale nie ma obowiązku patrzeć się na nie jak szpak w pięćdziesiąt groszy ;-)Pomijam fakt, że dwóch legalnie wędkujących może łowić koło siebie i nikomu nic do tego jeśli się zgadzają.Oczywiście mój wpis był żartem co nie zmienia faktu, że takie rzeczy widziałem nad wodą.JK
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
Bzdura -nie możliwy jest tego typu mandat . Co innego jak by była kontrola ,a dzieciak byłby na grzybach ,a wędki były by nie zwinięte .
To czy siedzi przy wędkach i gra w laptopa ,czy na telefonie ,czy czyta książkę ,czy wlazł do namiotu po bluze że mu zimno - jest taki mandat niemożliwy . Idąc takim Twoim tokiem myślenia ,nad wodą wszyscy powinnni dostać mandaty -szczególnie wieczorem, w nocy lub o 4 nad ranem ,gdy każdy wedkarz kima w namiocie ... PO prostu jest to bzdura .
A łowienie na 4 wędki to nie jest przekręt wędkarza ,tylko męczarnia . Ja jakbym miał łowić na 4 wędki ,to chyba za kare . To co jest dozwolone ,nie jest zabronione i nie starajcie sie interpretować tego na swoje przekonania.
Kilka lat temu znajomy łowił węgorze z łódki na 5 wędek, woda spółdzielni rybackiej, zero kontroli to ludzie cuda odwalali, szkoda, że mu te wędki do wody nie powpadały.
Dajcie spokój 2 wędki w zupełności wystarczą , na cholere obstawiać cały brzeg ? jak ryba bierze to i na dwie ciężko ogarnąć ale niestety z tym coraz gorzej
Jeśli można jedno pytanko :a jak moje dziecko śpi we wózeczku przy wędkach, to te wędki są pod nadzorem czy jak ? Oczywiście, że tak. Toż to nie tylko Twoje dziecko jako wędkarz śpi przy wędkach. Ba.. niektórzy nawet w zamkniętym namiocie śpią, a przy tym pilnują wędek. (Wiem, właśnie o to chodziło :) )
Na niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby : 4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
No stawiam wędki jedna koło drugiej powiedzmy o metr. Są wszystkie pod nadzorem? Są? Dzieciak siedzi powiedzmy pięć metrów od wędek i wcale nie ma obowiązku patrzeć się na nie jak szpak w pięćdziesiąt groszy ;-)Pomijam fakt, że dwóch legalnie wędkujących może łowić koło siebie i nikomu nic do tego jeśli się zgadzają.Oczywiście mój wpis był żartem co nie zmienia faktu, że takie rzeczy widziałem nad wodą.JK Czyste podejście do tematu karpiarza. Kolega siedzi przy laptopie, notbuku itd, i to jest nadzór?
I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za
grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
I jest sposób udowodnienia takiemu gagatkowi przewinienia. Wystarczy udowodnić że łowił na więcej niż 2 wędki. Czyli jak obsługuje te wszystkie wędki, i wyciąga na nie ryby. ;-)
Chodzi mi czy można wykupić zezwolenie na 4 wędki ,aby móc łowic 4 wędkami na raz
Takie pytania do kolegi: Czy łowienie na 2 wędki, to aż tak mało? Czym kolega wytłumaczy potrzebę łowienia aż na 4 wędki jednocześnie?
Bo jesli porostu na 2 wędki trudno Tobie coś złowić, to i 4 w tym za bardzo nie pomogą. No chyba że to ma porostu, podłoże potrzeby złowienia jak najwięcej. To tu trzeba wziąć poprawkę na limity ilościowe i wagowe.
A jeśli to pierwsze. Problem ze złowieniem ryby, to trzeba szukać przyczyny nie w ilości wędek, a w samym sobie. Zweryfikować: swoją wiedzę, sposób łowienia i wyboru łowiska.
Czyste podejście do tematu karpiarza. Kolega siedzi przy laptopie, notbuku itd, i to jest nadzór?
Wiesz co Artur - Ty jakbyś przeczytał uważnie jeden z moich wpisów nie pisałbyś takich głupot. Poza tym przy wędkach PRZYPOMINAM MOGĘ ROBIĆ CO MI SIĘ PODOBA !!!! JK EDIT:Ten Twój wywód jest nużny jak nie powiem gdzie wrzód ... Sprawa wcześniej została wyjaśniona.
A jak wędki są na spławik/ grunt bez sygnalizacji dźwiękowej a dzieciak siedzi w namiocie to nadal waszym zdaniem są pod jego nadzorem ? Albo jak strażnik postoi chwilę i popatrzy jak ojciec zacina na przemian każdą z tych wędek i je obsługuje to też wykręci się tym że to nie jego wędki ? Piszecie trochę tak jakby strażnicy byli kompletnymi idiotami nie posiadającymi za grosz rozsądku i z bardzo ograniczoną możliwością łączenia faktów. Jak będzie chciał to postoi kawałek dalej i przyłapie na gorącym uczynku. A jak nie to zawsze zamiast tego można wlepić mandat za jakieś śmieci wyrzucone w krzakach parę metrów od wędkarza, a mało jest stanowisk wędkarskich gdzie nie da się tego zastosować :P Zresztą nie rozumiem po co ta dyskusja i jakby zachęcanie do kombinowania. Są 2 wędki dozwolone i tyle. Też jestem za tym żeby można było wykupić i na 10 wędek jak ktoś ma ochotę. Dla mnie ideałem byłoby pozwolenie na 3 wędki z możliwością kombinacji 2 wędki zwykłe + spinning. Ale tak nie jest i tyle.
Mandat za nieprzestrzeganie RAPR-u ? Śliskie, ja nie zapłacę, no może na wodach płynących, ale to też ma kruche podstawy prawne.(może kiedyś spróbuję co Sąd RP na to - ale ciężko o kontrolę, ja od wielu lat łapię przestrzegając tylko tego do czego zobowiązuje mnie Ustawa i rozporządzenia ministra, byłem kontrolowany parę razy, ale zawsze dogadaliśmy się, strażnicy przeważnie nie znają prawa, więc na moją sugestię o wezwaniu Policji, lub PSR, miękną. a ja czekam aż ktoś poda mnie do Sądu, oj będzie zabawa) RAPR to regulamin stowarzyszenia, co postępowanie mandatowe ma tu do gadania.? Grozi Sąd Koleżeński PZW, i jeszcze coś tam - patrz STATUT PZW. A jak, ktoś nie należy do PZW ? Fajny temat...
Osa ja to słyszałem nawet że mandatów nie powinno się w ogóle wystawiać poza jakimiś błahostkami, bo wszelkie poważniejsze rzeczy, powinny być teoretycznie zawsze kierowane do sądu do rozpatrzenia bo to jest traktowane jako kłusownictwo także kary mogą być przynajmniej teoretycznie surowsze niż mandat. To mi mówił kolega z SSR. Tak mówię jako ciekawostkę bo szczerze to nigdy mi się nie chciało weryfikować prawdziwości tego.
Ja zawsze stosuje się do przepisów i RAPR (może poza jakimiś totalnymi bzdurami) z prostej przyczyny - wędkarstwo traktuję jako sport. W dodatku sport, który uprawiam tylko i wyłącznie dla swojej przyjemności bez parcia na medale czy pieniądze. Gdybym łamał przepisy żeby ułatwić sobie zadanie to trochę tak jak gdybym trenując łucznictwo na dystansie 50m strzelał z 25m i cieszył się że regularnie trafiam w środek tarczy. Można. i efekty no pewno będą lepsze tylko czy naprawdę tylko o wyniki chodzi ?
No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy. Ale jakim kłusownictwem, jest np: - niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR- przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPRitd... to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
Rejestr połowów ;-) 2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
Mnie przerzucali nawet z +- 50 m ;-) O tyle jak dla mnie jest to bzdurny zapis, że i z 50 m też można umilić życie sąsiadowi na rybach. Jak ktoś coś robi celowo ( przerzuca, dzwoni dzwonkami, radio na całą wodę ) nie ma znaczenia odległość. Ze mną gwarantuję byś nie splątał zestawów, piłbyś z jednego kielonka zagryzając moją kiełbaską z ogórkiem i bawiłbyś się w najlepsze przy cichutko włączonym radiu i zupełnie wyciszonych sygnałkach ;-) JK
A jak wędki są na spławik/ grunt bez sygnalizacji dźwiękowej a dzieciak siedzi w namiocie to nadal waszym zdaniem są pod jego nadzorem ? Albo jak strażnik postoi chwilę i popatrzy jak ojciec zacina na przemian każdą z tych wędek i je obsługuje to też wykręci się tym że to nie jego wędki ? Piszecie trochę tak jakby strażnicy byli kompletnymi idiotami nie posiadającymi za grosz rozsądku i z bardzo ograniczoną możliwością łączenia faktów. Jak będzie chciał to postoi kawałek dalej i przyłapie na gorącym uczynku. A jak nie to zawsze zamiast tego można wlepić mandat za jakieś śmieci wyrzucone w krzakach parę metrów od wędkarza, a mało jest stanowisk wędkarskich gdzie nie da się tego zastosować :P Zresztą nie rozumiem po co ta dyskusja i jakby zachęcanie do kombinowania. Są 2 wędki dozwolone i tyle. Też jestem za tym żeby można było wykupić i na 10 wędek jak ktoś ma ochotę. Dla mnie ideałem byłoby pozwolenie na 3 wędki z możliwością kombinacji 2 wędki zwykłe + spinning. Ale tak nie jest i tyle.
Ale to już wszystko zależy od ludzi nad wodą. A tych niestety nie możemy wybierać. Sam nie raz i nie dwa z sąsiadem pogadałem, wypiłem piwko czy wypaliłem papieroska narzekając na brak ryb. I nie miałbym nic przeciwko gdyby ktoś taki chciał rozstawić wędki zaraz obok mnie. Ale częściej byłem wdzięczny że mam chociaż te 10m gwarantowanego odstępu bo inaczej musiałbym się chyba spakować i pojechać do domu. uważam ze to 10m to jest taka minimalna odległość żeby aż tak bardzo nie ucierpieć jak trafi się kiepski sąsiad. Wiadomo że i tak może ktoś taki uprzykrzyć i ze 100m ale jednak ja wolę kogoś takiego mieć 10m od siebie niż 2m. Zresztą często nawet nie chodzi o to że ktoś jest głośny czy niegrzeczny. Zwyczajnie nie zawsze kolega przypadnie nam do gustu a wtedy te 10m w zupełności wystarczy żeby się nim zbytnio nie przejmować. A jeśli chodzi o przerzucanie to mówię o takim naprawdę przypadkowym. Bo na te "przypadkowe" i "źle poleciało ale nich już tak zostanie" rzuty pod nasze zestawy to rzeczywiście nic się nie poradzi.
Tak w ogóle to ciekawi mnie jak się tłumaczy ktoś to przerzuca będąc odległym o 50m :)
"Tak w ogóle to ciekawi mnie jak się tłumaczy ktoś to przerzuca będąc odległym o 50m :)" Panie ale prosto rzucam ło tam w te krowy ... a one rozumiesz przelazły kawał drogi ;-) JK
Wydaje mi sie ,że 2 wędki w zupeności wystarczą. Sam bylem kiedys na rybach w Warszawie na KŻ i brały po gruncie jak głupie fakt że nie zbyt duże jednak były brania często. Musiałem jednak jeden kij zwinąć. Jak dla mnie to mogło by być 2 wedki na spławik lub grunt + spinning. Nie zawsze sa przeciez dni że często sa brania i wtedy w oczekiwaniu mozna by wstać z fotela lub leżaka pomachac spinningiem w bliskiej odległości i czasami porozmawiac z sąsiadem nie tracąc kontaktu wzrokowego z wedkami
A co do spostrzegawczości Panów z PSR to wg. mnie powinni bardzo rygorystycznie podchodzic do każdego wędkarza. Jak ktos nie przestrzega regulaminu czy też nie ma karty lub ma w siatce ryby poniżej wymiaru to po to mają mandaty i srodki przymusy by je stosować.Jak kierowca przy sobie nie ma prawa jazdy dowodu rejestracyjnego lub OC to policja pisze mandat i tak powinno być w przypadku wędkarzy. Ja wędkuje od 1983r i tylko 2 razy zdarzyło mi sie zapomniec dokumentów. Akurat za 2 razem miałem kontrole i co .......... powiedziałem że mam jednak zapomniałem. Strażnik spisal moje dane a drugi poinformował kolegę ,że mnie zna z widzenia i że mam kartę. Wczesniej jednak im oświadczyłem że jak mnie spisze to zapłace mandat. Skończyło sie pouczeniem.
No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy. Ale jakim kłusownictwem, jest np: - niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR- przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPRitd... to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu. Jest to nie przestrzeganie regulaminu łowiska. I za to, bodajże masz mandat 50 zł. Poczytaj jeszcze i nie wal farmazonów.
Jeżeli przepisz mówiący że masz się stosować do regulaminu łowiska, to bzdury. To już ci pisałem "Trybunał Konstytucyjny" możesz skwarzyć bzdurne przepisy nie zgodne z konstytucją.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
adn 1. Tu masz zastosowanie limitu dobowego. I jeśli ciebie będzie kontrolował strażnik, to nie możesz mu już wcisnąć kitu że ryby są z wczorajszego limitu...
Adn 2. porostu by wyeliminować chamstwo; typu jak opisałeś, włażenia a zestawy itd.
"No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy. Ale jakim kłusownictwem, jest np: - niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR - przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPR itd... to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu. Jest to nie przestrzeganie regulaminu łowiska. I za to, bodajże masz mandat 50 zł. Poczytaj jeszcze i nie wal farmazonów. Jeżeli przepisz mówiący że masz się stosować do regulaminu łowiska, to bzdury. To już ci pisałem "Trybunał Konstytucyjny" możesz skwarzyć bzdurne przepisy nie zgodne z konstytucją." Artur zanim coś napiszesz sprawdzaj. To jest zapisane w RAPR a nie w żadnym regulaminie łowiska. " IV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należyprzechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych nasztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należyuśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobnozłowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużejniż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitówdobowych.""V. DOZWOLONE METODY POŁOWU1. Metoda gruntowo-spławikowa1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowanianastępujących minimalnych odstępów od innych wędkujących:a/ łowiąc z brzegu - 10 mb/ między łodziami lub brodząc - 25 mc/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m" JK
KociusNa niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK
KociusNa niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK Na wielu łowiskach komercyjnych jest taka możliwość - zależy to jedynie od woli własciciela łowiska , czy takie zasady wprowadził...ale żeby o tym wiedzieć trzeba czasami pozwiedzać niektóre łowiska i zapoznać się z zasadami tam obowiązującymi , a nie ślęczeć jedynie przed kompem i mędrkować ...
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK Na niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ]
więc generalnie o tym samym piszemy , lecz z pewnością rozumiemy to odmiennie - bo trzeba zawsze na przekór innym .....
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ?
Nie
Tak duża rodzina? czy sklep rybny kolega otwiera? :)
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ?
Na to nie trzeba pozwolenia, ja mam 20.
Chodzi mi czy można wykupić zezwolenie na 4 wędki ,aby móc łowic 4 wędkami na raz
Czytanie ze zrozumieniem nie boli :)
Czytanie ze zrozumieniem nie boli :)
No właśnie chyba boli. W przeciwnym razie polecam przeczytanie księgi wszelkiej wiedzy i mądrości znanej również jako RAPR.
Chodzi mi czy można wykupić zezwolenie na 4 wędki ,aby móc łowic 4 wędkami na raz
Wiem o co Ci chodziło ale takie tematy można tylko w żart obrócić a nie spinać się niepotrzebnie. :)
Może to jakiś kombajnista i obsłuży wszystkie.
A wiesz Kacper jakie miasto jest niżej od Niska??
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ?
Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije.
JK
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ?
Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije.
JK
I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
Witam, czy jest możliwość wykupienia Sobie zezwolenia na połów na 4 wędki na wodach PZW w okręgu Tarnobrzeskim ?
Jest sposób - opłacasz dziecku składki członka-uczestnika. Młodego sadzasz koło wędek pod parasolem, dajesz tablet oczywiście z dostępem do netu. On buszuje w necie a Ty dajesz na cztery kije.
JK
I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
A co może zrobić mu nadgorliwy służbista ?
Jedyny problem jaki ja widze ,to dzieciak u kolegi - jesli nick jest adekwatną wieku kolegi.
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
ŁOŁ ! Cztery kije ? Czasem przesiedzę dzionek przy jednym a tu ktoś chce łowić na cztery ? Z drugiej strony , dlaczego nie ? Opłata za dwie wędki plus dodatkowo np 150 zł od każdego kolejnego kija na rok . Chyba w Hiszpanii tak jest o ile się nie mylę ? Z drugiej strony przy polskiej mentalności ...no nie wiem :(
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
No stawiam wędki jedna koło drugiej powiedzmy o metr. Są wszystkie pod nadzorem? Są? Dzieciak siedzi powiedzmy pięć metrów od wędek i wcale nie ma obowiązku patrzeć się na nie jak szpak w pięćdziesiąt groszy ;-)Pomijam fakt, że dwóch legalnie wędkujących może łowić koło siebie i nikomu nic do tego jeśli się zgadzają.Oczywiście mój wpis był żartem co nie zmienia faktu, że takie rzeczy widziałem nad wodą.JK
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
Bzdura -nie możliwy jest tego typu mandat . Co innego jak by była kontrola ,a dzieciak byłby na grzybach ,a wędki były by nie zwinięte .
To czy siedzi przy wędkach i gra w laptopa ,czy na telefonie ,czy czyta książkę ,czy wlazł do namiotu po bluze że mu zimno - jest taki mandat niemożliwy .
Idąc takim Twoim tokiem myślenia ,nad wodą wszyscy powinnni dostać mandaty -szczególnie wieczorem, w nocy lub o 4 nad ranem ,gdy każdy wedkarz kima w namiocie ...
PO prostu jest to bzdura .
A łowienie na 4 wędki to nie jest przekręt wędkarza ,tylko męczarnia . Ja jakbym miał łowić na 4 wędki ,to chyba za kare . To co jest dozwolone ,nie jest zabronione i nie starajcie sie interpretować tego na swoje przekonania.
Kilka lat temu znajomy łowił węgorze z łódki na 5 wędek, woda spółdzielni rybackiej, zero kontroli to ludzie cuda odwalali, szkoda, że mu te wędki do wody nie powpadały.
Dajcie spokój 2 wędki w zupełności wystarczą , na cholere obstawiać cały brzeg ? jak ryba bierze to i na dwie ciężko ogarnąć ale niestety z tym coraz gorzej
Jeśli można jedno pytanko :a jak moje dziecko śpi we wózeczku przy wędkach, to te wędki są pod nadzorem czy jak ?
no jak to są gruntówki z dzwoneczkami to tak hehehehehehehehe
Jeśli można jedno pytanko :a jak moje dziecko śpi we wózeczku przy wędkach, to te wędki są pod nadzorem czy jak ?
Oczywiście, że tak. Toż to nie tylko Twoje dziecko jako wędkarz śpi przy wędkach. Ba.. niektórzy nawet w zamkniętym namiocie śpią, a przy tym pilnują wędek. (Wiem, właśnie o to chodziło :) )
O to też chodziło ale tak se myśle czy nie zmajstrować sobie jakiegoś członka uczestnika,coby na 4 baty połowić hehehe!
Hmm może Wysoko :O :) Co ja zrobie ze tak nazwali miejscowość haha xD
Na niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
Hmm może Wysoko :O :) Co ja zrobie ze tak nazwali miejscowość haha xD
Niżej od Niska jest tylko Zakopane !
a tu już zależy od kontrolującego. naciągany mandat można wyłapać ze dużo rzeczy. A to czy taki mandat będzie nałożony słusznie czy nie to już trzeba by potem udowadniać. Jak będzie ewidentny wałek i dzieciak będzie sobie siedział gdzieś w namiocie i grał to chociażby :
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.
No stawiam wędki jedna koło drugiej powiedzmy o metr. Są wszystkie pod nadzorem? Są? Dzieciak siedzi powiedzmy pięć metrów od wędek i wcale nie ma obowiązku patrzeć się na nie jak szpak w pięćdziesiąt groszy ;-)Pomijam fakt, że dwóch legalnie wędkujących może łowić koło siebie i nikomu nic do tego jeśli się zgadzają.Oczywiście mój wpis był żartem co nie zmienia faktu, że takie rzeczy widziałem nad wodą.JK
Czyste podejście do tematu karpiarza. Kolega siedzi przy laptopie, notbuku itd, i to jest nadzór?
I oby wtedy zjawił się nadgorliwy służbista z PSR nie posiadający za grosz zrozumienia i wlepil nagrodę za kombinowanie :) Amen.
I jest sposób udowodnienia takiemu gagatkowi przewinienia. Wystarczy udowodnić że łowił na więcej niż 2 wędki. Czyli jak obsługuje te wszystkie wędki, i wyciąga na nie ryby. ;-)
Chodzi mi czy można wykupić zezwolenie na 4 wędki ,aby móc łowic 4 wędkami na raz
Takie pytania do kolegi:
Czy łowienie na 2 wędki, to aż tak mało?
Czym kolega wytłumaczy potrzebę łowienia aż na 4 wędki jednocześnie?
Bo jesli porostu na 2 wędki trudno Tobie coś złowić, to i 4 w tym za bardzo nie pomogą.
No chyba że to ma porostu, podłoże potrzeby złowienia jak najwięcej.
To tu trzeba wziąć poprawkę na limity ilościowe i wagowe.
A jeśli to pierwsze. Problem ze złowieniem ryby, to trzeba szukać przyczyny nie w ilości wędek, a w samym sobie. Zweryfikować: swoją wiedzę, sposób łowienia i wyboru łowiska.
Czyste podejście do tematu karpiarza. Kolega siedzi przy laptopie, notbuku itd, i to jest nadzór?
Wiesz co Artur - Ty jakbyś przeczytał uważnie jeden z moich wpisów nie pisałbyś takich głupot. Poza tym przy wędkach PRZYPOMINAM MOGĘ ROBIĆ CO MI SIĘ PODOBA !!!!
JK
EDIT:Ten Twój wywód jest nużny jak nie powiem gdzie wrzód ... Sprawa wcześniej została wyjaśniona.
Zbynio Ty już nie majstruj żadnego członka uczestnika - po co Ci w tym wieku 4 liche baty ,jak wystarczy jeden a porządny.
A jak wędki są na spławik/ grunt bez sygnalizacji dźwiękowej a dzieciak siedzi w namiocie to nadal waszym zdaniem są pod jego nadzorem ? Albo jak strażnik postoi chwilę i popatrzy jak ojciec zacina na przemian każdą z tych wędek i je obsługuje to też wykręci się tym że to nie jego wędki ? Piszecie trochę tak jakby strażnicy byli kompletnymi idiotami nie posiadającymi za grosz rozsądku i z bardzo ograniczoną możliwością łączenia faktów. Jak będzie chciał to postoi kawałek dalej i przyłapie na gorącym uczynku. A jak nie to zawsze zamiast tego można wlepić mandat za jakieś śmieci wyrzucone w krzakach parę metrów od wędkarza, a mało jest stanowisk wędkarskich gdzie nie da się tego zastosować :P Zresztą nie rozumiem po co ta dyskusja i jakby zachęcanie do kombinowania. Są 2 wędki dozwolone i tyle. Też jestem za tym żeby można było wykupić i na 10 wędek jak ktoś ma ochotę. Dla mnie ideałem byłoby pozwolenie na 3 wędki z możliwością kombinacji 2 wędki zwykłe + spinning. Ale tak nie jest i tyle.
Mandat za nieprzestrzeganie RAPR-u ?
Śliskie, ja nie zapłacę, no może na wodach płynących, ale to też ma kruche podstawy prawne.(może kiedyś spróbuję co Sąd RP na to - ale ciężko o kontrolę, ja od wielu lat łapię przestrzegając tylko tego do czego zobowiązuje mnie Ustawa i rozporządzenia ministra, byłem kontrolowany parę razy, ale zawsze dogadaliśmy się, strażnicy przeważnie nie znają prawa, więc na moją sugestię o wezwaniu Policji, lub PSR, miękną. a ja czekam aż ktoś poda mnie do Sądu, oj będzie zabawa)
RAPR to regulamin stowarzyszenia, co postępowanie mandatowe ma tu do gadania.?
Grozi Sąd Koleżeński PZW, i jeszcze coś tam - patrz STATUT PZW.
A jak, ktoś nie należy do PZW ?
Fajny temat...
Osa ja to słyszałem nawet że mandatów nie powinno się w ogóle wystawiać poza jakimiś błahostkami, bo wszelkie poważniejsze rzeczy, powinny być teoretycznie zawsze kierowane do sądu do rozpatrzenia bo to jest traktowane jako kłusownictwo także kary mogą być przynajmniej teoretycznie surowsze niż mandat. To mi mówił kolega z SSR. Tak mówię jako ciekawostkę bo szczerze to nigdy mi się nie chciało weryfikować prawdziwości tego.
Ja zawsze stosuje się do przepisów i RAPR (może poza jakimiś totalnymi bzdurami) z prostej przyczyny - wędkarstwo traktuję jako sport. W dodatku sport, który uprawiam tylko i wyłącznie dla swojej przyjemności bez parcia na medale czy pieniądze. Gdybym łamał przepisy żeby ułatwić sobie zadanie to trochę tak jak gdybym trenując łucznictwo na dystansie 50m strzelał z 25m i cieszył się że regularnie trafiam w środek tarczy. Można. i efekty no pewno będą lepsze tylko czy naprawdę tylko o wyniki chodzi ?
No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy.
Ale jakim kłusownictwem, jest np:
- niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR- przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPRitd...
to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu.
Ja nie mówię że za to Ty robisz zostaniesz postawiony przed sądem. Tak piszę jako ciekawostkę.
A akurat te 2 rzeczy które podałeś za bzdurne uważam za bardzo słuszne i potrzebne.
A ja nie.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
Rejestr połowów ;-)
2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
Mnie przerzucali nawet z +- 50 m ;-) O tyle jak dla mnie jest to bzdurny zapis, że i z 50 m też można umilić życie sąsiadowi na rybach. Jak ktoś coś robi celowo ( przerzuca, dzwoni dzwonkami, radio na całą wodę ) nie ma znaczenia odległość. Ze mną gwarantuję byś nie splątał zestawów, piłbyś z jednego kielonka zagryzając moją kiełbaską z ogórkiem i bawiłbyś się w najlepsze przy cichutko włączonym radiu i zupełnie wyciszonych sygnałkach ;-)
JK
Czytanie ze zrozumieniem nie boli :)
Natomiast zadawanie głupich pytań powoduje jeszcze głupsze odpowiedzi u tych co myslą.
A jak wędki są na spławik/ grunt bez sygnalizacji dźwiękowej a dzieciak siedzi w namiocie to nadal waszym zdaniem są pod jego nadzorem ? Albo jak strażnik postoi chwilę i popatrzy jak ojciec zacina na przemian każdą z tych wędek i je obsługuje to też wykręci się tym że to nie jego wędki ? Piszecie trochę tak jakby strażnicy byli kompletnymi idiotami nie posiadającymi za grosz rozsądku i z bardzo ograniczoną możliwością łączenia faktów. Jak będzie chciał to postoi kawałek dalej i przyłapie na gorącym uczynku. A jak nie to zawsze zamiast tego można wlepić mandat za jakieś śmieci wyrzucone w krzakach parę metrów od wędkarza, a mało jest stanowisk wędkarskich gdzie nie da się tego zastosować :P Zresztą nie rozumiem po co ta dyskusja i jakby zachęcanie do kombinowania. Są 2 wędki dozwolone i tyle. Też jestem za tym żeby można było wykupić i na 10 wędek jak ktoś ma ochotę. Dla mnie ideałem byłoby pozwolenie na 3 wędki z możliwością kombinacji 2 wędki zwykłe + spinning. Ale tak nie jest i tyle.
Kto i za co może wlepić wędkarzowi mandat?
Ale to już wszystko zależy od ludzi nad wodą. A tych niestety nie możemy wybierać. Sam nie raz i nie dwa z sąsiadem pogadałem, wypiłem piwko czy wypaliłem papieroska narzekając na brak ryb. I nie miałbym nic przeciwko gdyby ktoś taki chciał rozstawić wędki zaraz obok mnie. Ale częściej byłem wdzięczny że mam chociaż te 10m gwarantowanego odstępu bo inaczej musiałbym się chyba spakować i pojechać do domu. uważam ze to 10m to jest taka minimalna odległość żeby aż tak bardzo nie ucierpieć jak trafi się kiepski sąsiad. Wiadomo że i tak może ktoś taki uprzykrzyć i ze 100m ale jednak ja wolę kogoś takiego mieć 10m od siebie niż 2m. Zresztą często nawet nie chodzi o to że ktoś jest głośny czy niegrzeczny. Zwyczajnie nie zawsze kolega przypadnie nam do gustu a wtedy te 10m w zupełności wystarczy żeby się nim zbytnio nie przejmować. A jeśli chodzi o przerzucanie to mówię o takim naprawdę przypadkowym. Bo na te "przypadkowe" i "źle poleciało ale nich już tak zostanie" rzuty pod nasze zestawy to rzeczywiście nic się nie poradzi.
Tak w ogóle to ciekawi mnie jak się tłumaczy ktoś to przerzuca będąc odległym o 50m :)
Mnie się wydaje, że nie ma co sobie psuć dnia szukając kruczków prawnych bo odpowiedź jak pierwsza krótka i zwięzła to: NIE.
"Tak w ogóle to ciekawi mnie jak się tłumaczy ktoś to przerzuca będąc odległym o 50m :)"
Panie ale prosto rzucam ło tam w te krowy ... a one rozumiesz przelazły kawał drogi ;-)
JK
Wydaje mi sie ,że 2 wędki w zupeności wystarczą. Sam bylem kiedys na rybach w Warszawie na KŻ i brały po gruncie jak głupie fakt że nie zbyt duże jednak były brania często. Musiałem jednak jeden kij zwinąć.
Jak dla mnie to mogło by być 2 wedki na spławik lub grunt + spinning. Nie zawsze sa przeciez dni że często sa brania i wtedy w oczekiwaniu mozna by wstać z fotela lub leżaka pomachac spinningiem w bliskiej odległości i czasami porozmawiac z sąsiadem nie tracąc kontaktu wzrokowego z wedkami
jobi zgadzam się z toba w 100%
A co do spostrzegawczości Panów z PSR to wg. mnie powinni bardzo rygorystycznie podchodzic do każdego wędkarza. Jak ktos nie przestrzega regulaminu czy też nie ma karty lub ma w siatce ryby poniżej wymiaru to po to mają mandaty i srodki przymusy by je stosować.Jak kierowca przy sobie nie ma prawa jazdy dowodu rejestracyjnego lub OC to policja pisze mandat i tak powinno być w przypadku wędkarzy. Ja wędkuje od 1983r i tylko 2 razy zdarzyło mi sie zapomniec dokumentów. Akurat za 2 razem miałem kontrole i co .......... powiedziałem że mam jednak zapomniałem. Strażnik spisal moje dane a drugi poinformował kolegę ,że mnie zna z widzenia i że mam kartę. Wczesniej jednak im oświadczyłem że jak mnie spisze to zapłace mandat. Skończyło sie pouczeniem.
No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy.
Ale jakim kłusownictwem, jest np:
- niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR- przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPRitd...
to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu.
Jest to nie przestrzeganie regulaminu łowiska. I za to, bodajże masz mandat 50 zł.
Poczytaj jeszcze i nie wal farmazonów.
Jeżeli przepisz mówiący że masz się stosować do regulaminu łowiska, to bzdury.
To już ci pisałem "Trybunał Konstytucyjny" możesz skwarzyć bzdurne przepisy nie zgodne z konstytucją.
1. Jaki jest sens trzymać rybę dłużej niż 24h poza męczeniem jej ? Albo zabijasz, albo wypuszczasz. Pozatym nie wiem jak ktoś miałby akurat to udowodnić ile ryba jest w siatce. Przepis nie tyle głupi co niemożliwy do wyegzekwowania.
2. 10m odstępu to jest tak dużo według ciebie ? To mniej więcej tyle co 2 samochody. Ile twoim zdaniem byłoby odpowiednie w takim razie ? 5m ? 2m ? Najlepiej usiądź sobie metr ode mnie, włącz na maksa radio, zestawy zarzuć w moje miejsce nęcenia, jak zgłodniejesz to posil się moimi kanapkami a jak się zmęczysz wejdź do mojego namiotu i prześpij się na moim łóżku. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby każdy tak jak Ty miał głęboko w d... to że ktoś po tygodniu w pracy przychodzi nad wodę odpocząć i się zrelaksować i może nie życzyć sobie niczyjego towarzystwa. A druga sprawa to kwestie czysto praktyczne. Chyba każdemu zdarzyło się że ktoś go przerzucił. Małe odstępy, łowienie na grunt gdzie trudno jest idealnie rzucić + noc i pomimo dobrych chęci mamy gotową receptę na poplątanie wszystkiego.
adn 1. Tu masz zastosowanie limitu dobowego. I jeśli ciebie będzie kontrolował strażnik, to nie możesz mu już wcisnąć kitu że ryby są z wczorajszego limitu...
Adn 2. porostu by wyeliminować chamstwo; typu jak opisałeś, włażenia a zestawy itd.
"No nie, prawo dlatego przewiduje mandaty, żeby rzeczy błahe nie musiały rozpatrywać sądy.
Ale jakim kłusownictwem, jest np:
- niestosowanie się do odległości między łowiącymi wynikającymi z RAPR - przetrzymywanie ryb w stanie żywym dłużej niż przewiduje bzdurny zapis RAPR itd...
to są bzdury wymyślone przez PZW i trudno to ukarać mandatem i skierować taką sprawę do sądu.
Jest to nie przestrzeganie regulaminu łowiska. I za to, bodajże masz mandat 50 zł. Poczytaj jeszcze i nie wal farmazonów.
Jeżeli przepisz mówiący że masz się stosować do regulaminu łowiska, to bzdury. To już ci pisałem "Trybunał Konstytucyjny" możesz skwarzyć bzdurne przepisy nie zgodne z konstytucją."
Artur zanim coś napiszesz sprawdzaj. To jest zapisane w RAPR a nie w żadnym regulaminie łowiska. " IV. ZASADY WĘDKOWANIA 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należyprzechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych nasztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należyuśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobnozłowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużejniż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitówdobowych.""V. DOZWOLONE METODY POŁOWU1. Metoda gruntowo-spławikowa1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowanianastępujących minimalnych odstępów od innych wędkujących:a/ łowiąc z brzegu - 10 mb/ między łodziami lub brodząc - 25 mc/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m"
JK
KociusNa niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK
Zbynio Ty już nie majstruj żadnego członka uczestnika - po co Ci w tym wieku 4 liche baty ,jak wystarczy jeden a porządny.
To Zbyszkowi tyczka siadła że przerzucił się na bata, jak już to o mocnym "CW" by pasił.
KociusNa niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ] Raz widziałem gościa , który łowił na 8 wędek
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK
Na wielu łowiskach komercyjnych jest taka możliwość - zależy to jedynie od woli własciciela łowiska , czy takie zasady wprowadził...ale żeby o tym wiedzieć trzeba czasami pozwiedzać niektóre łowiska i zapoznać się z zasadami tam obowiązującymi , a nie ślęczeć jedynie przed kompem i mędrkować ...
He he nowa rafalala czy jakoś tak nam się objawiła.Napisz gdzie to widziałeś bo ja nie wierzę z prostego powodu - na każdym łowisku komercyjnym w cenniku widnieje jak wół, że za trzecią wędkę jest dopłata.Jak sądzę, sam jesteś taką ELYTĄ skoro byłeś na takim łowisku.JK
Na niektórych łowiskach / tych wymagających dla elit / można łowić na dowolna liczbę wędek [ 2 ustawowo + każda kolejna dopłata 10 zł ]
więc generalnie o tym samym piszemy , lecz z pewnością rozumiemy to odmiennie - bo trzeba zawsze na przekór innym .....