Mam pare pytan odnośnie łowienia podlodowego.-jaki sprzet przygotowac na nadchodzący sezon zimowy?-jakie przynety?-jakie zanęty?-jaka grubość lodu powinna byc bezpieczna?-jaka metoda jest najlepsza?-co ze sobą wziąć?-jaki świder wybrac?-i czy z kims isc czy samemu?Mam nadzieje ze odpowiecie mi na te pare pytań.Z góry dziękuje wszystkim za odpowiec.:)
ad. 1-3 Świder, Wedka, kołowrotek, spławiki, haki, mormyszszki błystki, ... robaki itd ad. 4 taka która wytrzyma ciężar twój i ekwipunku ad. 5 taka że ryba bierze ad. 6 sprzęt, przynęty, ciepłe ciuchy, ciuchy na zmianę w razie wpadki w lodowatą wodę, coś do jedzenia, napój rozgrzewający-polecam herbatę, linę (opcja) ad. 7 taki do wiercenia w lodzie ad. 8 jak chcesz, jak sam to zabierz linę
1. Do mormyszki wedka bałałajka, do spławika, gruntumała spławikówka z kołowrotkiem( multiplikator lub normalny w małym rozmiarze.)
2. W zależności na co się nastawiasz : mormyszki i błystki na okonia, na białoryb również mormyszki, robaki takie jak pinka,biały , czerwony robak, jokers(ochotka zanetowa) , ochotka , serek topiony itp
3. Jokers wymieszany z gliną, zaneta kupna w ciemnym kolorze.
4. Wg znawców 8-10 cm utrzymuje cięzar człowieka( bez problemu) ja jednak nie ryzykuje, (pierwszy raz lowiłem spod lodu rok temu, niemam obeznania)
5, Jedni powiedzą ze mormyszka inni , że spławiczek czy gruntówka
6 Najlepsze są stare świdry, najlepiej produkcji "radzieckiej"
7. Jeżeli jestes amatorem , nigdy nie puszczaj się sam na lód
witam bezpiecznym lodem na jaki mozna wejsc to musi lod miec grubosc przynajmniej taki jak szklanka 10 do 12 cm:)a na lod zabierz ze soba wedke z kiwokiem jesli chcesz lowic na mormyszkii oczywiscie z kolowrotkiem na ktorym bedzie nawinieta zylka o srednicy 0.08 do 0.12:)ja nakladam na haczyk larwy komara zwane"ochotka" do tego ubierz sie cieplo wez sobie ze soba termos z goraca herbata :) mozna z dodatkiem troszku rumu:)wtedy robi sie szybciej cieplej :) najlepiej to isc z kims na ryby wrazie jakiejs niespodzianki:)) zadna lina bo nie bedziesz po stawie z lina ganial:) sa takie kolce ktore niosisz przy pasie i niedaj Boze jakby lod sie zalamal to wbijasz w lod te kolce i sie wyciagasz :)pozdrawiam
witam lowię od 5 roku życia na lodzie a mam 19 lat:)na okonia szczupaka bądź sandacza lub leszcza tzw. "szarpak"biała ryba mormyszka z ochotką jest najskuteczniejszaja zawsze łowię bez zanęty ryba poprostu kursuje po jeziorze i wystarczy być cierpliwym bez nęcenia można z 1 miejsca wyjąć około 10 ładnych leszczy.do lodu używam "piki" własno robionejlepiej iść z kimś( zachowaj odległość conajmniej 10 m jeżeli lód nie jest za gruby)ja chodziłem po lodzie gdy miał 5 cm:) i to tyle pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na 1 lód
Przeczytałem wypowiedzi kolegów,majom słuszną racie z lodem niema żartów ,a o wypadek nie jest trudno też można zawiązać jakiś powróz do drzewa jak jest w pobliżu powodzenia/.
Do łowienia podlodowego należy wyposażyć się w wędkę podlodową z kiwokiem (Można zakupić w sklepie i wędki i kiwoki , lub zrobić samemu) . Najlepiej zaopatrzyć się w dwie wędki taką do łowiewnia na mormyszke i taką do łowienia na błystki podlodowe .
Następnym i to bardzo ważnym wyposażeniem jest świder i coś do powiększania otworu (w razie złowienia ryby o większych rozmiarach niż otwór) , może to być jakiś metalowy pręt zaostrzony , pierzchnia lub mały toporek .
Do bardzo ważnego wyposażenia również zaliczamy łyżkę durszlakową , lub taką z dziurkami (dla czyszczenia otworu z lodu).
Moim zdaniem na lód powinno się wchodzić kiedy grubość jego osiągnie 12 cm i zawsze dodatkowo się zabezpieczyć w kolce , lub linę . Ja co prawda wchodząc na lód dwunasto centymetrowy już nie stosuję liny , ale kolce mam zawsze pod ręką (a raczej zarzucone na szyję i pod krótką). Jest to bardzo ważne aby cały czas były przy nas i pod ręką .
Fotka takich kolców zrobionych samemu poniżej .
Zanęty można stosować ale w niedużych ilościach i koniecznie z ochotką lub siekanym robakiem można również nęcić i samą ochotką , ale trzeba uważać aby nie przekarmić i lepiej dać trochę mniej niż ryby nakarmić . Zanęty gotowe powinny być takie na zimną wodę i połowów wiosennych . Jako przynęty naturalne stosujemy żywą ochotkę , czerwone robaki i białe robaki , a do sztucznych to różnego typu mormyszki , błystki podlodowe i oczywiście małe twistery i rippery. Przynęty naturalne należy tak trzymać aby nie zmarzły ,najlepiej w ocieplanych opakowaniach i dobrze jest pudełko z robakami , czy ochotką po prostu włożyć do kieszeni. Na połowy podlodowe należy przeważnie się wybierać w jakimś towarzystwie , chyba że jesteśmy pewni że głębokość łowiska nie przekracza naszego wzrostu. Jednak osoby towarzyszące są zawsze pomocne nie tylko w razie załamania się lodu , ale również i przy innych niespodziankach jakie mogą wyniknąć z niskich temperatur.
Lepiej być przesadnie ostrożnym niż dać się pomieść własnej odwadze i wyobraźnia zawsze powinna nam w takich połowach towarzyszyć .
6 Najlepsze są stare świdry, najlepiej produkcji "radzieckiej"
właśnie najlepsze są te świdry... miałem sam taki ale mi się utopił w tamtym roku:( i teraz nigdzie nie mogę takiego znaleźć...
a co wyprawy na lód to lepiej samemu nie jeździć... asekuracja 2 osoby zawsze się przyda... bezpieczeństwo musi być najważniejsze... a co do liny i kolców to jest również bardzo dobry pomysł pozdrawiam kolegów i życzę twardego i grubego lodu pod nogami :)
Mam pare pytan odnośnie łowienia podlodowego.-jaki sprzet przygotowac na nadchodzący sezon zimowy?-jakie przynety?-jakie zanęty?-jaka grubość lodu powinna byc bezpieczna?-jaka metoda jest najlepsza?-co ze sobą wziąć?-jaki świder wybrac?-i czy z kims isc czy samemu?Mam nadzieje ze odpowiecie mi na te pare pytań.Z góry dziękuje wszystkim za odpowiec.:)
ad. 1-3 Świder, Wedka, kołowrotek, spławiki, haki, mormyszszki błystki, ... robaki itd
ad. 4 taka która wytrzyma ciężar twój i ekwipunku
ad. 5 taka że ryba bierze
ad. 6 sprzęt, przynęty, ciepłe ciuchy, ciuchy na zmianę w razie wpadki w lodowatą wodę, coś do jedzenia, napój rozgrzewający-polecam herbatę, linę (opcja)
ad. 7 taki do wiercenia w lodzie
ad. 8 jak chcesz, jak sam to zabierz linę
1. Do mormyszki wedka bałałajka, do spławika, gruntumała spławikówka z kołowrotkiem( multiplikator lub normalny w małym rozmiarze.)
2. W zależności na co się nastawiasz : mormyszki i błystki na okonia, na białoryb również mormyszki, robaki takie jak pinka,biały , czerwony robak, jokers(ochotka zanetowa) , ochotka , serek topiony itp
3. Jokers wymieszany z gliną, zaneta kupna w ciemnym kolorze.
4. Wg znawców 8-10 cm utrzymuje cięzar człowieka( bez problemu) ja jednak nie ryzykuje, (pierwszy raz lowiłem spod lodu rok temu, niemam obeznania)
5, Jedni powiedzą ze mormyszka inni , że spławiczek czy gruntówka
6 Najlepsze są stare świdry, najlepiej produkcji "radzieckiej"
7. Jeżeli jestes amatorem , nigdy nie puszczaj się sam na lód
Tak po krótce Ci troche wyjaśniłem.
witam bezpiecznym lodem na jaki mozna wejsc to musi lod miec grubosc przynajmniej taki jak szklanka 10 do 12 cm:)a na lod zabierz ze soba wedke z kiwokiem jesli chcesz lowic na mormyszkii oczywiscie z kolowrotkiem na ktorym bedzie nawinieta zylka o srednicy 0.08 do 0.12:)ja nakladam na haczyk larwy komara zwane"ochotka" do tego ubierz sie cieplo wez sobie ze soba termos z goraca herbata :) mozna z dodatkiem troszku rumu:)wtedy robi sie szybciej cieplej :) najlepiej to isc z kims na ryby wrazie jakiejs niespodzianki:)) zadna lina bo nie bedziesz po stawie z lina ganial:) sa takie kolce ktore niosisz przy pasie i niedaj Boze jakby lod sie zalamal to wbijasz w lod te kolce i sie wyciagasz :)pozdrawiam
witam lowię od 5 roku życia na lodzie a mam 19 lat:)na okonia szczupaka bądź sandacza lub leszcza tzw. "szarpak"biała ryba mormyszka z ochotką jest najskuteczniejszaja zawsze łowię bez zanęty ryba poprostu kursuje po jeziorze i wystarczy być cierpliwym bez nęcenia można z 1 miejsca wyjąć około 10 ładnych leszczy.do lodu używam "piki" własno robionejlepiej iść z kimś( zachowaj odległość conajmniej 10 m jeżeli lód nie jest za gruby)ja chodziłem po lodzie gdy miał 5 cm:)
i to tyle pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na 1 lód
Przeczytałem wypowiedzi kolegów,majom słuszną racie z lodem niema żartów ,a o wypadek nie jest trudno też można zawiązać jakiś powróz do drzewa jak jest w pobliżu powodzenia/.
Do łowienia podlodowego należy wyposażyć się w wędkę podlodową z kiwokiem (Można zakupić w sklepie i wędki i kiwoki , lub zrobić samemu) . Najlepiej zaopatrzyć się w dwie wędki taką do łowiewnia na mormyszke i taką do łowienia na błystki podlodowe .
Następnym i to bardzo ważnym wyposażeniem jest świder i coś do powiększania otworu (w razie złowienia ryby o większych rozmiarach niż otwór) , może to być jakiś metalowy pręt zaostrzony , pierzchnia lub mały toporek .
Do bardzo ważnego wyposażenia również zaliczamy łyżkę durszlakową , lub taką z dziurkami (dla czyszczenia otworu z lodu).
Moim zdaniem na lód powinno się wchodzić kiedy grubość jego osiągnie 12 cm i zawsze dodatkowo się zabezpieczyć w kolce , lub linę . Ja co prawda wchodząc na lód dwunasto centymetrowy już nie stosuję liny , ale kolce mam zawsze pod ręką (a raczej zarzucone na szyję i pod krótką). Jest to bardzo ważne aby cały czas były przy nas i pod ręką .
Fotka takich kolców zrobionych samemu poniżej .
Zanęty można stosować ale w niedużych ilościach i koniecznie z ochotką lub siekanym robakiem można również nęcić i samą ochotką , ale trzeba uważać aby nie przekarmić i lepiej dać trochę mniej niż ryby nakarmić . Zanęty gotowe powinny być takie na zimną wodę i połowów wiosennych . Jako przynęty naturalne stosujemy żywą ochotkę , czerwone robaki i białe robaki , a do sztucznych to różnego typu mormyszki , błystki podlodowe i oczywiście małe twistery i rippery. Przynęty naturalne należy tak trzymać aby nie zmarzły ,najlepiej w ocieplanych opakowaniach i dobrze jest pudełko z robakami , czy ochotką po prostu włożyć do kieszeni. Na połowy podlodowe należy przeważnie się wybierać w jakimś towarzystwie , chyba że jesteśmy pewni że głębokość łowiska nie przekracza naszego wzrostu. Jednak osoby towarzyszące są zawsze pomocne nie tylko w razie załamania się lodu , ale również i przy innych niespodziankach jakie mogą wyniknąć z niskich temperatur.
Lepiej być przesadnie ostrożnym niż dać się pomieść własnej odwadze i wyobraźnia zawsze powinna nam w takich połowach towarzyszyć .6 Najlepsze są stare świdry, najlepiej produkcji "radzieckiej"
właśnie najlepsze są te świdry... miałem sam taki ale mi się utopił w tamtym roku:( i teraz nigdzie nie mogę takiego znaleźć...
a co wyprawy na lód to lepiej samemu nie jeździć... asekuracja 2 osoby zawsze się przyda... bezpieczeństwo musi być najważniejsze...
a co do liny i kolców to jest również bardzo dobry pomysł
pozdrawiam kolegów i życzę twardego i grubego lodu pod nogami :)