Witam zgodnie z tytułem mojego postu chciałbym dowiedzieć się czegokolwiek o tzw atraktorach na drapieżniki którymi spryskuje się naturalne bądź sztuczne przynęty .Przerzuciłem się na spinning w tym roku i od razu zwróciły moją uwagę właśnie te "zanęty" jeśli tak to można nazwać. Interesuje mnie wasze zdanie na ich temat, tj.czy zwiększają nasze szanse na rybę , podnoszą atrakcyjność przynęt, czy dają jakieś wymierne efekty podczas połowu a przede wszystkim jak wy je oceniacie szczególnie Ci wędkarze którzy już ich używali :) Bo czasem się zastanawiam czy to naprawdę przydatna rzecz w wędkarstwie czy po prostu kolejna ściema producentów żeby wydębić od nas pieniądze :)
Używałem tego badziewia na stawach hodowlanych z pstrągami i według mnie nie daje to żadnego efektu. Zużyłem cały pojemnik. Testowałem wiele razy, na różnych przynętach, w różnych warunkach i więcej juz nie dam się na to nabrać. Ściema i tyle.
uzywalem kilka razy tych wlasnie atraktorow z dragona i moim zdaniem nie zdaja egzaminu,nie poprawily czestotliwosci bran. Tyle samo ryb mniej wiecej lapie z atraktorem ,jak i bez niego. Wiec nie widze potrzeby stosowania tego. Moze i nie sa one drogie ,ale szkoda nawet takiej kwoty wydawac,na cos ,co tylko teoretycznie ma zwiekszyc czestotliwosc bran. Pozdrawiam
Używając tego typu specyfików, prowadzimy "nasmarowaną" przynętę kilkukrotnie po tej samej lini a nie obrzucając całe łowisku. Prowadząc jednym śladem ryba ma szansę namierzyć przynęte i pujść za jej śladem. Tyle teoria w praktyce różnie ;]
Witam zgodnie z tytułem mojego postu chciałbym dowiedzieć się czegokolwiek o tzw atraktorach na drapieżniki którymi spryskuje się naturalne bądź sztuczne przynęty .Przerzuciłem się na spinning w tym roku i od razu zwróciły moją uwagę właśnie te "zanęty" jeśli tak to można nazwać. Interesuje mnie wasze zdanie na ich temat, tj.czy zwiększają nasze szanse na rybę , podnoszą atrakcyjność przynęt, czy dają jakieś wymierne efekty podczas połowu a przede wszystkim jak wy je oceniacie szczególnie Ci wędkarze którzy już ich używali :)
Bo czasem się zastanawiam czy to naprawdę przydatna rzecz w wędkarstwie czy po prostu kolejna ściema producentów żeby wydębić od nas pieniądze :)
Używałem tego badziewia na stawach hodowlanych z pstrągami i według mnie nie daje to żadnego efektu.
Zużyłem cały pojemnik. Testowałem wiele razy, na różnych przynętach, w różnych warunkach i więcej juz nie dam się na to nabrać.
Ściema i tyle.
uzywalem kilka razy tych wlasnie atraktorow z dragona i moim zdaniem nie zdaja egzaminu,nie poprawily czestotliwosci bran.
Tyle samo ryb mniej wiecej lapie z atraktorem ,jak i bez niego.
Wiec nie widze potrzeby stosowania tego.
Moze i nie sa one drogie ,ale szkoda nawet takiej kwoty wydawac,na cos ,co tylko teoretycznie ma zwiekszyc czestotliwosc bran.
Pozdrawiam
Używając tego typu specyfików, prowadzimy "nasmarowaną" przynętę kilkukrotnie po tej samej lini a nie obrzucając całe łowisku. Prowadząc jednym śladem ryba ma szansę namierzyć przynęte i pujść za jej śladem. Tyle teoria w praktyce różnie ;]
Witam, stosowałem atraktory na drapieżniki , ale na żywe przynęty.
Skutek mizerny, albo zero.