Wiele osób które używały takich kijów pewnie by spróbowało. Niestety jest chyba problem z kupieniem dziś u nas kija bambusowego o odpowiednich parametrach które by go kwalifikowały na przyszłe wędzisko. Przynajmniej ja nie widuję nigdzie takich.
Właśnie przymierzam się do renowacji kilku moich starych wędzisk z bambusa,ale będzie to chyba dopiero zimą. W przyszłym sezonie kilka razy mam zamiar wybrać się nad rzekę właśnie z "bambo" i starym kołowrotkiem o ruchomej szpuli.
Właśnie przymierzam się do renowacji kilku moich starych wędzisk z bambusa,ale będzie to chyba dopiero zimą. W przyszłym sezonie kilka razy mam zamiar wybrać się nad rzekę właśnie z "bambo" i starym kołowrotkiem o ruchomej szpuli.
Mój pierwszy bacik był właśnie bambusowy, uzbrojony przez mojego "góru wędkarskiego"-tatę - mam już go 45 lat. Ma 3m długości. Prawie zawsze go używam do łowienia żywca. Mam jeszcze dwa specjalnie na szczupaka . No i oczywiście kołowrotki szpulowe, produkcji NRD. Obecnie bardzo rzadko je używam. Prawie zabytki klasy "0". Ale z sentymentem wspominam, jak ojcu pomagałam te kije uzbrajać.To była niesamowita frajda.
Mój pierwszy bacik był właśnie bambusowy, uzbrojony przez mojego "góru wędkarskiego"-tatę - mam już go 45 lat. Ma 3m długości. Prawie zawsze go używam do łowienia żywca. Mam jeszcze dwa specjalnie na szczupaka . No i oczywiście kołowrotki szpulowe, produkcji NRD. Obecnie bardzo rzadko je używam. Prawie zabytki klasy "0". Ale z sentymentem wspominam, jak ojcu pomagałam te kije uzbrajać.To była niesamowita frajda.
Moją pierwszą wędką też był bambusik. Nie pamiętam teraz co się z nim stało a teraz mógł bym przekazać go mojemu juniorowi aby zobaczył jak tatko zaczynał ;) Łezka się w oku kręci.
Są bambusy w sprzedaży w marketach ogrodniczych ( chyba uzywane do kwiatów) od dłg 2,4-2,5m rużnej grubosci .Kupilem taki grubszy i zamontowalem do malego podbieraka na rzeke.Lekki ale w transporcie nie zbyt wygodny.
Czy ktoś z Was używa jeszcze bambusowych wędek???
Ja już nie mam a chętnie bym poużywał najlepsze wędki na suma.Pozdrawiam kolegę.
Dobre wędki są ze świdośliwy . Trzeba tylko umieć zrobić prostą ,estetyczną - a to już sztuka znana niewielu osobom.
Wiele osób które używały takich kijów pewnie by spróbowało.
Niestety jest chyba problem z kupieniem dziś u nas kija bambusowego o odpowiednich parametrach które by go kwalifikowały na przyszłe wędzisko.
Przynajmniej ja nie widuję nigdzie takich.
Do tej pory czasem siegam po bambusowke po dziadku - moja pierwsza wedka w wieku 6 lat na nia pierwsza rybe wyciagnalem ;)
w markecie Jula - widziałem taki bambusowy kijek 10 czy 12 pln chyba kosztuje
Czy ktoś z Was używa jeszcze bambusowych wędek???
Przynajmniej kilka razy w roku staram sie na nia lowic :) Pare zdjec w watku ponizej.
http://forum.wedkuje.pl/post/jak-zrobic-wedke-z-bambusa/476140/0
Właśnie przymierzam się do renowacji kilku moich starych wędzisk z bambusa,ale będzie to chyba dopiero zimą. W przyszłym sezonie kilka razy mam zamiar wybrać się nad rzekę właśnie z "bambo" i starym kołowrotkiem o ruchomej szpuli.
Właśnie przymierzam się do renowacji kilku moich starych wędzisk z bambusa,ale będzie to chyba dopiero zimą. W przyszłym sezonie kilka razy mam zamiar wybrać się nad rzekę właśnie z "bambo" i starym kołowrotkiem o ruchomej szpuli.
Zdjecia beda mile widziane :) Pzd
Ja używam bambusa:) ale bardzo rzadko ponieważ jest mało praktyczny. Jest w trakcie renowacji, ale postaram się wrzucić foto.
Mam bambusa ale niestety bez kilku segmentów ;(
Często łowię na bambusy i zajmuję sie ich renowacją. Chętnie pomogę kolegom. Pozdrawiam Jacek
PS. FOTO są na moim blogu..
Mój pierwszy bacik był właśnie bambusowy, uzbrojony przez mojego "góru wędkarskiego"-tatę - mam już go 45 lat. Ma 3m długości. Prawie zawsze go używam do łowienia żywca. Mam jeszcze dwa specjalnie na szczupaka . No i oczywiście kołowrotki szpulowe, produkcji NRD. Obecnie bardzo rzadko je używam. Prawie zabytki klasy "0". Ale z sentymentem wspominam, jak ojcu pomagałam te kije uzbrajać.To była niesamowita frajda.
Mój pierwszy bacik był właśnie bambusowy, uzbrojony przez mojego "góru wędkarskiego"-tatę - mam już go 45 lat. Ma 3m długości. Prawie zawsze go używam do łowienia żywca. Mam jeszcze dwa specjalnie na szczupaka . No i oczywiście kołowrotki szpulowe, produkcji NRD. Obecnie bardzo rzadko je używam. Prawie zabytki klasy "0". Ale z sentymentem wspominam, jak ojcu pomagałam te kije uzbrajać.To była niesamowita frajda.
Moją pierwszą wędką też był bambusik. Nie pamiętam teraz co się z nim stało a teraz mógł bym przekazać go mojemu juniorowi aby zobaczył jak tatko zaczynał ;) Łezka się w oku kręci.
Są bambusy w sprzedaży w marketach ogrodniczych ( chyba uzywane do kwiatów) od dłg 2,4-2,5m rużnej grubosci .Kupilem taki grubszy i zamontowalem do malego podbieraka na rzeke.Lekki ale w transporcie nie zbyt wygodny.
Ja posiadam 2 bambysy:
1. 3,60 m lekki jak piorko - lowilem za malolata na niego klenie i plocie, oraz metoda bezsplawikowa na konika polnego :)
2. bambys 2,40 m - spining.
Obydwie wedki kwalifikuja sie do renowacji.... gdyz wedna nr 1 na odksztalcona szczytowke ... trezba ja naciagnac zeby wrocila do pierwotnef formy?
przydalo by sie tez lakierowanie... orioentujecie sie w kosztach?