witamostatnio odkryłem małą rzeczkę za jeziorem, na którym zazwyczaj łowię i od razu w oczy rzucił się narybek. 50 metrów dalej wykryłem już dosyć duże stadko okoni (na oko nawet takie 30+ pływały).rzeczka ma 2-2.5 m szerokości i jakieś 30-40 cm głębokości . Teraz pytanie: jakiej metody użyć , aby dorwać te okonie na tak płytkiej wodzie? może boczny trok na 15-20 cm troku? a, mam jeszcze jedno pytanko ;]jakie gatunki ryb też mogły się uchować w takich warunkach? dodam , że połączona jest rzeczka z jeziorem , gdzie są szczupaki, okonie, sandacze, sumy, liny, leszcze, płocie, wzdręgi, karpie, amury i węgorze .z góry dziękuję ;]
W tej rzeczce oprócz wymienionych ryb " jeziorowych" mogą być również klenie, jazie, jelce. Jeśli warunki sprzyjają, to nawet pstrągi. Co do metody - spróbuj połowić małymi woblerami, raczej pływającymi, dobre też powinny być obrotówki, czy cykady. Jeśli rzeczka jest płytka, staraj się podawać przynętę z jak najdalszej odległości, nie podchodź zbyt blisko, aby nie wypłoszyć ryb. Ja też od wielu lat łowię w małych rzeczkach i uwierz mi, nieraz zostałem niesamowicie nagrodzony ;) Pozdrawiam.
Mam bardzo podobną rzeczke w swojej okolicy. Ja łowie Garbuski na lekkie obrotóweczki od 00-1 która stawia mały opór prądowi i chętnie jest atakowana przez ryby. W mojej rzeczce prócz okoni znajdują się szczupaki jednak nie są to okazy najczęściej ryby ok 50 cm. Z ryb spokojnego żeru przy ujściu rzeczułki można natknąć na ładnego lina czy wzdręge pod warunkiem że jest troszkę zarośnięta i będziemy z zrozumiałych względów zachowywać się cicho.
Tuż obok mojego domu kiedyś płyną piękny potoczek,gdzie co roku obserwowałem wpływające z Sanu szczupaki na tarło niesamowity widok. Widywałem tam i inne gatunki ryb ,ale bardzo sporadycznie w większości przeważały w niej gady, płazy i przeróżne robactwo. Dziś po ingerencji człowieka i bobrów po pięknym odwiedzającym przez ryby potoczku zostały tylko wspomnienia tzn. wyschnięte korytko zarośnięte krzakami. Kolego masz dużo szczęścia,że w pobliżu masz taki potoczek właśnie w takich ciekach można w ciszy i bezruchu poobserwować zachowania ryb. Pamiętam te piękne chwile i proponuję ci odstawić na początek wędkę i godzinę poobserwować a natura ci to w stu procentach wynagrodzi.
witamostatnio odkryłem małą rzeczkę za jeziorem, na którym zazwyczaj łowię i od razu w oczy rzucił się narybek. 50 metrów dalej wykryłem już dosyć duże stadko okoni (na oko nawet takie 30+ pływały).rzeczka ma 2-2.5 m szerokości i jakieś 30-40 cm głębokości . Teraz pytanie: jakiej metody użyć , aby dorwać te okonie na tak płytkiej wodzie? może boczny trok na 15-20 cm troku? a, mam jeszcze jedno pytanko ;]jakie gatunki ryb też mogły się uchować w takich warunkach? dodam , że połączona jest rzeczka z jeziorem , gdzie są szczupaki, okonie, sandacze, sumy, liny, leszcze, płocie, wzdręgi, karpie, amury i węgorze .z góry dziękuję ;]
W tej rzeczce oprócz wymienionych ryb " jeziorowych" mogą być również klenie, jazie, jelce. Jeśli warunki sprzyjają, to nawet pstrągi. Co do metody - spróbuj połowić małymi woblerami, raczej pływającymi, dobre też powinny być obrotówki, czy cykady. Jeśli rzeczka jest płytka, staraj się podawać przynętę z jak najdalszej odległości, nie podchodź zbyt blisko, aby nie wypłoszyć ryb. Ja też od wielu lat łowię w małych rzeczkach i uwierz mi, nieraz zostałem niesamowicie nagrodzony ;) Pozdrawiam.
W tej rzeczce najprawdopodobniej jest prawie wszystko to co w jeziorze i tak jak kolega wyżej napisał kleń i jaź , to one powinny tam górować :)
dzięki za odpowiedzi ;]jutro spróbuję tam powalczyć z rybkami , oby kłusole nie dowiedziały się o tej rzeczce ;)
już dawno o niej wiedzą zapewne i możliwe ,że możesz spotkać 3 inne gatunki "ryb"-ekranów, skrzydlaków i małe żaki;)
Mam bardzo podobną rzeczke w swojej okolicy. Ja łowie Garbuski na lekkie obrotóweczki od 00-1 która stawia mały opór prądowi i chętnie jest atakowana przez ryby. W mojej rzeczce prócz okoni znajdują się szczupaki jednak nie są to okazy najczęściej ryby ok 50 cm. Z ryb spokojnego żeru przy ujściu rzeczułki można natknąć na ładnego lina czy wzdręge pod warunkiem że jest troszkę zarośnięta i będziemy z zrozumiałych względów zachowywać się cicho.
Tuż obok mojego domu kiedyś płyną piękny potoczek,gdzie co roku obserwowałem wpływające z Sanu szczupaki na tarło niesamowity widok. Widywałem tam i inne gatunki ryb ,ale bardzo sporadycznie w większości przeważały w niej gady, płazy i przeróżne robactwo. Dziś po ingerencji człowieka i bobrów po pięknym odwiedzającym przez ryby potoczku zostały tylko wspomnienia tzn. wyschnięte korytko zarośnięte krzakami. Kolego masz dużo szczęścia,że w pobliżu masz taki potoczek właśnie w takich ciekach można w ciszy i bezruchu poobserwować zachowania ryb. Pamiętam te piękne chwile i proponuję ci odstawić na początek wędkę i godzinę poobserwować a natura ci to w stu procentach wynagrodzi.