Witam wszystkich wędkarzy!Jestem początkującym wędkarzem. Mam 13 lat i od niedawna jeżdżę na zawody. Początkowo łowiłem na wędzisko z kołowrotkiem ale efekty nie były zadawalające. Inni zawodnicy w kategori juniorzy mieli baty. Miejsce zawodów to jezioro na którym przeważnie występuje leczcz i płoć. 10 metrów od brzegu jest głębokość około 2 metrów. Mam więc takie pytanie czy batem 6 metrowym można skutecznie obławiać łowisko i czy rybki bendą chciały podpłynąć tak blisko? Chcę nastawić się na płoć ale nie wiem na co ją łowić. Czy wiosną lepiej na haczyk założyć pinkę czy białe robaki?
No jasne że z bliska można łowić rybki, tym bardziej jeżeli łowisko jest obficie wyposażone w trzciny. Ja łowię 5-metrowym batem Konger Spirado, mi to wystarczy. Wybierając bata kierowałem się głównie jego ciężarem. Na płoć polecam pinki i pęczak. Pozdrawiam i połamania na zawodach ;)
przy nauce łowienia pełnym zestawem i przy takiej głębokości bat 6m będzie wręcz idealny, pwiedziałbym nawet, że możesz go skrócić (w niektórych przypadkach) do 5, a nawet 4m. Sam czasem łowię 4m kijkiem, chociaż podstawa dla mnie to 7m. To, czy tak blisko podejdzie rybka zależytylko od Ciebie, czyli zanęta (80% sukcesu) i odpowiednie zachowanie nad wodą.
Płoć i leszcz żerują w trochę innych strefach wody, leszcz na dnie, płoć 5-10cm nad dnem. Ale skupmy się nad płocią. Zanęta pracująca "do góry", czli z elementami tłustymi, które będą się unosić nad dnem, żyłka główna 0,14, przypon 0,12, spławik do 1g, haczyk nr 16 do 22.
Wiosną proponowałbym na haczyk ochotkę, bądź pinke ale ochotka jest bezsprzecznie No 1. W cieplejszych miesiącach biały robak, kukurydza, ciasta, parzona pszenica, przażone konopie. Te wszystkie przynęty możesz też dodawać do zanęty, oczywiście w rozsądnych ilościach.
Na zawodach wynik się robi na ilości ryb, nie ma sensu czekać na "okazy", trzeba łowić to, co akurat podejdzie. dlatego stosuje się małe haczyki i drobne przynęty.
I jeszcze dwa słowa odnośnie samego wędziska, wybierz kija, który będzie w miarę lekki, wiem, że to kosztuje, ale warto, głównie dlatego żeby wędkowanie nie było męczące. Piszesz, że masz 13 lat, więc waga kija ma też w Twoim przypadku znaczenie ze względów zdrowotny, Twoje ciało wciąż jeszcze się kształtuje i duże obciążenia stawów mogą skutkować w niedługim czasie zwyrodnieniami. Mało kto się nad tym zastanawia, ale za 20 lat może się okazać, że nie możesz utrzymać wędki w ręku.
Jeżeli masz ochotę na dobry bat , to polecam Mikado Black Draft 6 m , lekki , dobra akcja , rozsądna cena ( 230 - 240 zł. ) , posiadam taki kij , super mi się sprawdza na zawodach , kilka razy pożyczałem go chłopakom z naszego gimnazjum na zawody - mówili , że bardzo dobrze im się na niego łowiło . Może
Łowię od paru lat ale dopiero dwa lata posiadam kartę
wędkarską i na bata łowię leszczyki do 30 cm. Dodam ,że bat ,którym łowię ma 5
metrów a głębokość łowiska wynosi około metra. Ostatnio na bata i jednego
małego czerwonego robaka z dala od trzcin i roślinności złapałem lina 36 cm. Życzę
połamania kija.
Mam jeszcze takie pytanie bo chcę zakupić jakiegoś bacika 6 metrowego do 100 zł. Nie musi to być ala lekki bacik ale czy moglibyście podać mi jakieś linki.
Na te pytanie co do bacika dalej czekam na odpowiedzi ale zamieszczam drugie. Czy na zawody można ewentualnie zrobić ciasto z miąszu z chleba i ziemniaka gotowanego. Nie wiem tylko co zrobić żeby nie spadało z haczyka. Czy do ciasta można dodać trochę oleju jadalnego bo podobno to pomaga utrzymać je na haczyku.
Odnośnie ciasta, niestety ,nie łowię na tą przynętę, ale z tego, co wiem, dodatek oleju jest jak najbardziej na miejscu, głównie po to, aby ciasto nie wysychało. Aby nie spadało z haka musisz przygotować odpowiednią konsystencję, najlepiej metodą prób i błędów ;-), masz przed sobą całą zimę na ćwiczenia :-D. Oczywiście możesz przygotować ciasto na zawody, ale niech to nie będzie jedyna przynęta, musisz mieć wiele różnych wariantów, przede wszystkim zwierzęce. Szczególnie wiosną, wtedy wszelkiej maści ciasta, pęczaki i inne "roślinki" nie zdają egzaminu. Tak jak pisałem, ochotka numer 1, pinka, biały robak ....
Ale warto mieć ze sobą np. pęczak, czasem ryby potrafią zaskoczyć. Kiedyś łowiłem w takiej wąskiej rzeczce ładne karasie na pęczak, a na białe brały sąsiadom ...... cierniki. A było to pod koniec kwietnia.
Odnośnie ciasta, niestety ,nie łowię na tą przynętę, ale z tego, co wiem, dodatek oleju jest jak najbardziej na miejscu, głównie po to, aby ciasto nie wysychało. Aby nie spadało z haka musisz przygotować odpowiednią konsystencję, najlepiej metodą prób i błędów ;-), masz przed sobą całą zimę na ćwiczenia :-D. Oczywiście możesz przygotować ciasto na zawody, ale niech to nie będzie jedyna przynęta, musisz mieć wiele różnych wariantów, przede wszystkim zwierzęce. Szczególnie wiosną, wtedy wszelkiej maści ciasta, pęczaki i inne "roślinki" nie zdają egzaminu. Tak jak pisałem, ochotka numer 1, pinka, biały robak ....
Ale warto mieć ze sobą np. pęczak, czasem ryby potrafią zaskoczyć. Kiedyś łowiłem w takiej wąskiej rzeczce ładne karasie na pęczak, a na białe brały sąsiadom ...... cierniki. A było to pod koniec kwietnia.
Kolego dawidmati12...bat został skonstruowany do szybkościowego połowu ryb na zawodach.Takie jest jego główne przeznaczenie.Ja proponuję Ci żebyś kupił bata 7m.Na łowisko o którym piszesz będzie najlepszy.Jesteś młodym,silnym człowiekiem więc może to być nawet bat niedrogi i niekoniecznie z wysokomodułowych włókien węglowych.Możesz wymienić element szczytowy na węglowy i parametry będą takie same.Na łowisku o którym pisałeś napewno podczas zawodów nie złowisz dużego leszcza gdyż są one ostrożne,a zamieszanie wywołane zawodami je skutecznie odstraszy,dlatego najkorzystniejszym zestawem będzie zestaw delikatny.Wielkość spławika musisz dobrać tak,żeby można dobrze zarzucać w miejsce nęcenia.Chodzi o to żeby tej czynności nie powtarzać kilkakrotnie z powodu zbyt małego spławika bo nie może dolecieć w wybrane miejsce.Ja stosuję przypony 0,06-0,08 a haczyki dobiera się do przynęty a nie do wielkości łowionych ryb.I tak na przykład do jokersa,bo też na niego się łowi,haczyk nr 24 a do dwóch białych robaków nr16.To są oczywiście przykłady.Na wodę stojącą w zasadzie jedyną skuteczną przynętą jest ochotka.Bez jokersa nie utrzymasz ryb w łowisku.Skuteczne nęcenie to jest skomplikowana sprawa i trudno dawać jakieś rady.Każde łowisko jest inne.Nawet kolor zanęty ma duże znaczenie.Istotną rzeczą skutecznego nęcenia jest jego celność.Cała zanęta musi się znależć w kole o średnicy ok 1m.Również donęcając trzeba tam trafiać.Inaczej ryba się rozproszy.Płoć łowi się na styku dna i wyżej a leszcze z dna,dlatego ważne jest dokładne wygruntowanie łowiska.Łowisko gruntuje się też dlatego żeby wiedzieć w którym miejscu umieścić zanętę.Przy dużych opadach dna trzeba znależć miejsce równiejsze żeby kule zanętowe nie stoczyły się bo ryby będą nie tam gdzie zestaw lub zrobić taką zanętę kóra rozpadnie się w momencie uderzenia o wodę jak jest płytkie łowisko lub nad dnem.
no napęczak łowiłem ostatnio czyli we wrześniu. Same płoteczki brały. Żałożyłem pinke i nadal same płotki. A z tym batem to już niewiem. Jedni mówiom że 7m a inni że 6m. No to lepiej większy czy mniejszy? Te siódemki w cenach do 100 zł ważą troszkę ponad 500g no i jak powiedział kolega wind są troszeczkę za ciężkie no i mogę mieć problemy zdrowotne. JAk możecie to podawajcie jakieś linki do siódemek i szóstek w okolicach od 0-100zł.
Jaxon Wędka Harmony Tele Pole 3-15 gram długość: 700 cm Mikado Wędka Two-Hearted River Pole, długość: 700 cm Jaxon Wędka Adventure Tele Pole 5-15 gram długość: 700 cm
Co myślicie o tych wędeczkach. Ważą troszkę ponad 600g a kosztują około 60zł. Myślę że będą ok a wy co myślicie. Macie takie wędeczki? Napiszcie jak się nimi łowi, czy mocno się wyginają. Mam wędeczkę z kołowrotkiem i waży 500g. Mi na zawodach dobrze się łowiło a 150 g więcej chyba nic nie zrobi.
Ja przez wiele lat łowiłem DAMem 7m o wadze ponad 800g.Lżejszych węglówek nie było.Nie opowiadajcie więc bajek o utracie zdrowia czy temu podobnych.Oczywiście,można kupić wyczynowego COLMICA za trzy tysiące.Będzie ważył tylko ok 300g.Tylko czy tu o to chodzi?
Ja przeważnie łowię na baty od 4 do 6 m efekty doskonałe lecz ryby są przeważnie od 10cm do 20-30cm ale jak się ich już trochę nazbiera to może będzie 2-3 miejsce.Przynęta najlepiej pinka czerwony robak ewentualnie ciasto lub chleb.
bardzo trudno doradzić konkretny model wędziska, kij poprostu musi leżeć w ręku. Jeżeli masz w okolicy dobrze zaopatrzony sklep poproś o możliwość rozłożenia o potrzymania wędziska w rękach, sam będzieszmógł ocenić akcję i wygodę. Jak już wybierzesz kja poszukaj na Allegro lub w jakimś sklepie internetowym, napewno bedzie taniej.
Odnośnie wagi wędziska. Lowiąc na zawodach lub nawet rekraacyjnie warto wyposażyć się w sprzęt, który uczyni wędkowanie przyjemnym i mało męczącym, więc skoro masz czas do wiosny spróbuj odłożyć trochę więcej kasy. Przyzwoity kij dostaniesz już za 200-300zł, 6-7m w wadze 300-350g. Oto przykłady:
Bat to najprostsza i najbardziej pierwotna forma wędziska, takim kijem łowili nasi praprzodkowie, kiedyś to byla leszczyna (nie tak dawno :-)), później nadeszła era bambusa który zastąpiło włókno szklane, teraz króluje włókno węglowe w coraz to nowszych rodzajach włókien. Jak pogrzebiesz w sieci to przekonasz się, że nie trzeba wydawać 3 tyś zł ;-) na lekkie wędzisko, wystarczy 200-300zł. Moja ósemka w wadze ciut ponad 300g kosztuje ok 550zł, wyczynowe kije Trabucco czy Colmica kupisz do 1000zł. Ale to już dla kompletnych świrów :-D. Nie warto kupować kija już, bo masz potrzebę, a potem żałować i od nowa ciułać na następny, lżejszy. To, ze 10-20lat temu kije węglowe były nieosiągalne, ze względu na niedostępność technologii lub poprostu były za drogie, nie znaczy, że dziś nie można korzystać z osiągnięć techniki, szczególnie że jest to już w zasięgu finansowym.
Mi te 6 metrów jakieś takie krótkie się wydaje. Rozłożyłem se na dworze miarę no i tak jakoś mi się krótko widziało. Nie wiem bo może to tylko tak się tylko wydaje.
dawidmati12, w jakim sensie krótko? Jeżeli założyć, że przy 6m wędzisku zestaw ma długość ok 5,6m i około 1m wędziska pozostaje "na brzegu" łatwo wyliczyć, że przy głębokości 2m masz zasięg łowienia ok. 8m. Piszesz, ze 10m od brzegu głębokość wynosi 2m, więc 8-8,5m od brzegu będzie to pewnie 1,6do 1,8m. Oczywiście, jeżeli jest to jezioro naturalne, a nie np. wyrobisko pożwirowe. Któryś z kolegów pisał już, że łapał liny na 1,5m, a i 1m wodzie można nieżle połapać. Często wystarczy, ze postawisz zestaw 0,5m za pasem trzcin i może podejść ładna rybka. ale na to składa sie wiele innych czynników, o których pisaliśmy już wcześniej.
Po wtóre obstajemy przy długości 6m ze względów finansowych, kij 1m dłuższy w tej samej cenie może być nawet o 100-150g cięższy. Może to niewiele, ale taką niewielką różnicę odczujesz w rękach po kilku godzinach wędkowania. Łowienie batem wymaga ciągłego trzymania go w rękach, oczywiście możesz użyć jednej podpórki. Ale jeżeli dasz radę zgromadzić fundusze na przyzwoitą 7m (ok 350zł) to i dobrze, zawsze możesz ją sobie w razie potrzeby skrócić wyciągając ostatni (najgrubszy) element.
W domu mam filmy z wmh no i tam jest coś nieco o baciku. Pokazane są metody łowienia itp. W tym filmie wędkarze łowią 7 metrowymi bacikami i na filmie wydaje się że jest długi a na podwórku że krótki. Musze też zwrócić uwagę że nad brzegiem na którym łowię są gałęzie drzew. Tak na moje oko zawodnicy mieli baty 7 metrowe. Niektórzy może 6. To chyba najlepszy będzie szóstka czy siódemka. Mogę se rozstawić podpórkę i nie będę tego ciężkiego wędziska trzymał w ręce. Napiszcie czy zakupić szóstkę czy siódemkę bo nadal mam dylemat co do zakupu.
Drogi młody kolego ,jeśli jest na twoim łowisku ukleja lub sporo drobnicy typu krąp ,płotka to na zawody radził bym ci wędki krótsze od 3 do góra 5 m ja łowię nawet czasami 2m bacikiem i wierz mi z 6,7 metrowymi batami ludzie przegrywaja sromotnie ,ale oczywiście dużo zależy od rodzaju łowiska no i brzegów w szczególności czy są dostępne.Osobiście redze dobry kijek 3m to niewielki wydateg w granicach 120 zł może nawet mniej .Zyczę udanych połowów
Ja łowię ryby już ponad 60 lat i powiem ci, że powinieneś słuchać rad kolegi "wind", bo jego wpisy można uznać za najrozsądniejsze w tej dyskusji! Też uważam, że powinieneś "uciułać" do wiosny trochę grosiwa i kupić sobie naprawdę dobry, węglowy, 6-metrowy bacik w cenie 150-200pln, a na pewno na zawodach będziesz mógł go trzymać jedną ręką, bo druga w trakcie łowienia będzie ci potrzebna do wykonywania innych czynności, np do donęcania! Na wyręczanie rąk podpórką się nie nastawiaj, bo regulamin zawodów wprawdzie zezwala na podparcie przedniej części kija podpórką, ale przynajmniej jedna ręka musi obejmować kij!!! Natomiast jeśli chcesz na zawody mieć kij dłuższy, t.zn. 7-metrowy, to nie kupuj badziewia za 70-90pln, ani nawet za 200pln, bo ci podczas zawodów omdleją obie ręce, tu już musiałbyś dysponować kwotą od 350pln wzwyż! Ja w moim pokrowcu mam m.in. bat 7-metrowy, węglowy za 200pln, ale używam go tylko podczas łowienia relaksowego, gdy może cały czas leżeć na podpórkach, bo też swoje waży i ręce by mi od niego spuchły!!! A teraz co do przynęty, to w wodach stojących, w których dominuje płoć, łowi się wczesną wiosną (na zawodach) na ochotki, pinki i kanapki z obu tych stworzonek, bo płoć jest jeszcze kapryśna, natomiast trochę później zaczyna brać również na dobrze parzoną pszenicę, pęczak, różne ciasta, a nawet kukurydzę, która umożliwia łowienie selektywne, bo mała płoteczka jej nie połknie! Ja rzadko stosuję ciasta, za to na każdą wyprawę oprócz przynęt staram się zabrać świeżą, ledwo wystudzoną dużą bułkę pszenną, ale nie robię z niej ciasta, tylko zaciskam mocno na haczyku jej miąższ! Kto o tym nie wie, niech spróbuje jaka to rewelacyjna (w dodatku czysta) przynęta na płoć, dużą ukleję, wzdręgę, leszcza, a także karpia i lina i inne karpiowate! Mieszkając kiedyś na Opolszczyźnie zlowiłem na miąższ bułki u ujścia Osobłogi do Odry piękną świnkę 53cm, z którą walczyłem na 4-metrowym baciku przez 15 minut, toż to dopiero były emocje!!!
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Jeszcze jedno! Dobrego kija, który kosztuje trochę drożej, nie pożycza się nawet na zawody i nawet najlepszemu koledze, a dlaczego, to już temat na osobną dyskusję!!!
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Zbigniew z Pomorza
witam ziomka, mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie .........
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Zbigniew z Pomorza
witam ziomka, mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie ......... czytaj dokładnie ... kolega napisał , że nęci samą pszenicą bo zanęta ściąga drobnice . pozdrawiam
No, jeśli ktoś koniecznie chce używać drobnej zanęty, to faktycznie tę wodę odcedzoną z pszenicy może z powodzeniem zastosować do rozrabiania zanęty, ale jeśli ja donęcam samą pszenicą, to już ona sama daje pomętny zapach rozchodzący się w wodzie i potrafi rybę ściągnąć nawet na małą odległość od brzegu! Jeśli jest tam dość głęboko 2-2,5m, to efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania nawet w odlwgłości 3 m od brzegu! Ale trzeba się wtedy zachowywać wyjątkowo cicho i nie robić gwałtownych ruchów, bo najmniejsze drgania gruntu woda bardzo dobrze przenosi, a to płoszy ryby!!!
dzięki, o to mi chodziło sp1hhs, tak samo można wykorzystać "wodę" z puszki po kukurydzy konserwowej. JacuB96, skoro kolega nęci tylko pszenicą, to nie znaczy, że kto inny nie może nęcić inaczej. I nie napinaj się tak, bo coś może Ci pęknąć ;-).
Chyba ciut zboczyliśmy z tematu, ale wciąż jesteśmy w tzw. "okolicy ;-).
Mam jeszcze jedno pytanie bo zamierzam zakupić wiązarkę do haczyków. Cena tej wiązarki wynosi siedem pln. Czy ktoś ma takie coś i czy tym czymś da się zawiązać haczyk od 16-20. Czy estetyka wiązania takim sprzętem jest dobra. Czekam na wasze rady i sugestie.
Największe zaufanie mam do haków wiązanych osobiście , tak samo satysakcję z wyholowanych na nie ryb . Palce mam dosyć solidnie powybijane po 30-tu latach gry w piłkę nożną jako bramkarz , ale zawiązanie haka nr 22 nie sprawia mi kłopotów i problemów . Lenistwo Bracie przez Ciebie przemawia - a jak maszynka do wiązania haków nawali , to kto ci zawiąże hak ? Połamania kija .
mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi
Wracając do haczyków, tylko raz haczyk "sam się rozwiązał", a był to tzw. gotowiec. Sam wiążę swoje haczyki, ale te mniejsze niż nr 14 kupuje wiązane. Co do wiązarki, owszem posiadam, ale ...... nie używam.
W zestawie koszulek powinny być wszystkie najczęściej spotykane rozmiary, na Twoim miejscu kupiłbym zestaw o większym spektrum rozmiarowym.
mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi
te igielity mają różne średnice i pasują do większości spławików wiem bo sam takich używam
Tak, te koszulki plastikowe mają różne średnice, ale dla większości spławików mających stateczniki z cienkiego drutu, to nawet te najmniejsze są za luźne! Najlepiej samemu pościągać izolacje z przewodów o różnych średnicach! Sa przecież niektóre przewody w elektronice, z których koszulki po ściągnięciu są tak ciasne, że nawet igłę do szycia trudno w nie wcisnąć! Natomiast te zaprezentowane na zdjęciu są świetne na spławiki z kolca jeżozwierza, z kory, z piór gęsich itp!
Witam wszystkich wędkarzy!Jestem początkującym wędkarzem. Mam 13 lat i od niedawna jeżdżę na zawody. Początkowo łowiłem na wędzisko z kołowrotkiem ale efekty nie były zadawalające. Inni zawodnicy w kategori juniorzy mieli baty. Miejsce zawodów to jezioro na którym przeważnie występuje leczcz i płoć. 10 metrów od brzegu jest głębokość około 2 metrów. Mam więc takie pytanie czy batem 6 metrowym można skutecznie obławiać łowisko i czy rybki bendą chciały podpłynąć tak blisko? Chcę nastawić się na płoć ale nie wiem na co ją łowić. Czy wiosną lepiej na haczyk założyć pinkę czy białe robaki?
Bardzo was proszę żebyście mi pomogli ponieważ zastaniawiam sę nad zakupem owej wędki zwanej batem. (-:
wyluzuj kolego nie popędzaj a napewno ktoś ci pomoże
No jasne że z bliska można łowić rybki, tym bardziej jeżeli łowisko jest obficie wyposażone w trzciny. Ja łowię 5-metrowym batem Konger Spirado, mi to wystarczy. Wybierając bata kierowałem się głównie jego ciężarem. Na płoć polecam pinki i pęczak. Pozdrawiam i połamania na zawodach ;)
witam,
przy nauce łowienia pełnym zestawem i przy takiej głębokości bat 6m będzie wręcz idealny, pwiedziałbym nawet, że możesz go skrócić (w niektórych przypadkach) do 5, a nawet 4m. Sam czasem łowię 4m kijkiem, chociaż podstawa dla mnie to 7m. To, czy tak blisko podejdzie rybka zależytylko od Ciebie, czyli zanęta (80% sukcesu) i odpowiednie zachowanie nad wodą.
Płoć i leszcz żerują w trochę innych strefach wody, leszcz na dnie, płoć 5-10cm nad dnem. Ale skupmy się nad płocią. Zanęta pracująca "do góry", czli z elementami tłustymi, które będą się unosić nad dnem, żyłka główna 0,14, przypon 0,12, spławik do 1g, haczyk nr 16 do 22.
Wiosną proponowałbym na haczyk ochotkę, bądź pinke ale ochotka jest bezsprzecznie No 1. W cieplejszych miesiącach biały robak, kukurydza, ciasta, parzona pszenica, przażone konopie. Te wszystkie przynęty możesz też dodawać do zanęty, oczywiście w rozsądnych ilościach.
Na zawodach wynik się robi na ilości ryb, nie ma sensu czekać na "okazy", trzeba łowić to, co akurat podejdzie. dlatego stosuje się małe haczyki i drobne przynęty.
I jeszcze dwa słowa odnośnie samego wędziska, wybierz kija, który będzie w miarę lekki, wiem, że to kosztuje, ale warto, głównie dlatego żeby wędkowanie nie było męczące. Piszesz, że masz 13 lat, więc waga kija ma też w Twoim przypadku znaczenie ze względów zdrowotny, Twoje ciało wciąż jeszcze się kształtuje i duże obciążenia stawów mogą skutkować w niedługim czasie zwyrodnieniami. Mało kto się nad tym zastanawia, ale za 20 lat może się okazać, że nie możesz utrzymać wędki w ręku.
pozdrawiam i połamania
Jeżeli masz ochotę na dobry bat , to polecam Mikado Black Draft 6 m , lekki , dobra akcja , rozsądna cena ( 230 - 240 zł. ) , posiadam taki kij , super mi się sprawdza na zawodach , kilka razy pożyczałem go chłopakom z naszego gimnazjum na zawody - mówili , że bardzo dobrze im się na niego łowiło . Może
Cd. Może początkowo wydawać się , ze cena taka sobie ( wysoka ) , jak dla trzynastolatka , ale to jest kij na ładnych parę lat . Połamania !!!
Do Wind"a .Gratuluję konkretnej i rzeczowej porady dla młodzieży ( dawidmati12 ) ,moje uznanie !!!
Łowię od paru lat ale dopiero dwa lata posiadam kartę wędkarską i na bata łowię leszczyki do 30 cm. Dodam ,że bat ,którym łowię ma 5 metrów a głębokość łowiska wynosi około metra. Ostatnio na bata i jednego małego czerwonego robaka z dala od trzcin i roślinności złapałem lina 36 cm. Życzę połamania kija.
Ja Posiadam Bata Jaxon Favourite 8.00m I Się Też Sprawuje Waga 220 gram
dzięki za trafne odpowiedzi
Ja Posiadam Bata Jaxon Favourite 8.00m I Się Też Sprawuje Waga 220 gram
Hmm.... w/g katalogu 2009 to wędzisko waży 575g :-)
Opisałem bacika w wielkim skrócie, mam nadzieję, że rozjaśnilem dawidmati12 sytauację, w razie niejasności pytajcie, jak będę mógl pomogę.
pozdrawiam i połamania
Ja Posiadam Bata Jaxon Favourite 8.00m I Się Też Sprawuje Waga 220 gram
kolego, posiadam tego samego bata i waży 575gr,
połowa tego bata waży 220gr ..............
łowię na niego duzo , ale powiem szczerze, za ciężki ...............
Mam jeszcze takie pytanie bo chcę zakupić jakiegoś bacika 6 metrowego do 100 zł.
Nie musi to być ala lekki bacik ale czy moglibyście podać mi jakieś linki.
Tani, dobrej firmy, 6m.
http://allegro.pl/shimano-tc-ax-600-najtaniej-na-allegro-i1305181350.html
Na te pytanie co do bacika dalej czekam na odpowiedzi ale zamieszczam drugie.
Czy na zawody można ewentualnie zrobić ciasto z miąszu z chleba i ziemniaka gotowanego. Nie wiem tylko co zrobić żeby nie spadało z haczyka. Czy do ciasta można dodać trochę oleju jadalnego bo podobno to pomaga utrzymać je na haczyku.
dawidmati12, co jeszcze chcesz wiedzieć nt. bata?
Odnośnie ciasta, niestety ,nie łowię na tą przynętę, ale z tego, co wiem, dodatek oleju jest jak najbardziej na miejscu, głównie po to, aby ciasto nie wysychało. Aby nie spadało z haka musisz przygotować odpowiednią konsystencję, najlepiej metodą prób i błędów ;-), masz przed sobą całą zimę na ćwiczenia :-D. Oczywiście możesz przygotować ciasto na zawody, ale niech to nie będzie jedyna przynęta, musisz mieć wiele różnych wariantów, przede wszystkim zwierzęce. Szczególnie wiosną, wtedy wszelkiej maści ciasta, pęczaki i inne "roślinki" nie zdają egzaminu. Tak jak pisałem, ochotka numer 1, pinka, biały robak ....
Ale warto mieć ze sobą np. pęczak, czasem ryby potrafią zaskoczyć. Kiedyś łowiłem w takiej wąskiej rzeczce ładne karasie na pęczak, a na białe brały sąsiadom ...... cierniki. A było to pod koniec kwietnia.
dawidmati12, co jeszcze chcesz wiedzieć nt. bata?
Odnośnie ciasta, niestety ,nie łowię na tą przynętę, ale z tego, co wiem, dodatek oleju jest jak najbardziej na miejscu, głównie po to, aby ciasto nie wysychało. Aby nie spadało z haka musisz przygotować odpowiednią konsystencję, najlepiej metodą prób i błędów ;-), masz przed sobą całą zimę na ćwiczenia :-D. Oczywiście możesz przygotować ciasto na zawody, ale niech to nie będzie jedyna przynęta, musisz mieć wiele różnych wariantów, przede wszystkim zwierzęce. Szczególnie wiosną, wtedy wszelkiej maści ciasta, pęczaki i inne "roślinki" nie zdają egzaminu. Tak jak pisałem, ochotka numer 1, pinka, biały robak ....
Ale warto mieć ze sobą np. pęczak, czasem ryby potrafią zaskoczyć. Kiedyś łowiłem w takiej wąskiej rzeczce ładne karasie na pęczak, a na białe brały sąsiadom ...... cierniki. A było to pod koniec kwietnia.
Kolego dawidmati12...bat został skonstruowany do szybkościowego połowu ryb na zawodach.Takie jest jego główne przeznaczenie.Ja proponuję Ci żebyś kupił bata 7m.Na łowisko o którym piszesz będzie najlepszy.Jesteś młodym,silnym człowiekiem więc może to być nawet bat niedrogi i niekoniecznie z wysokomodułowych włókien węglowych.Możesz wymienić element szczytowy na węglowy i parametry będą takie same.Na łowisku o którym pisałeś napewno podczas zawodów nie złowisz dużego leszcza gdyż są one ostrożne,a zamieszanie wywołane zawodami je skutecznie odstraszy,dlatego najkorzystniejszym zestawem będzie zestaw delikatny.Wielkość spławika musisz dobrać tak,żeby można dobrze zarzucać w miejsce nęcenia.Chodzi o to żeby tej czynności nie powtarzać kilkakrotnie z powodu zbyt małego spławika bo nie może dolecieć w wybrane miejsce.Ja stosuję przypony 0,06-0,08 a haczyki dobiera się do przynęty a nie do wielkości łowionych ryb.I tak na przykład do jokersa,bo też na niego się łowi,haczyk nr 24 a do dwóch białych robaków nr16.To są oczywiście przykłady.Na wodę stojącą w zasadzie jedyną skuteczną przynętą jest ochotka.Bez jokersa nie utrzymasz ryb w łowisku.Skuteczne nęcenie to jest skomplikowana sprawa i trudno dawać jakieś rady.Każde łowisko jest inne.Nawet kolor zanęty ma duże znaczenie.Istotną rzeczą skutecznego nęcenia jest jego celność.Cała zanęta musi się znależć w kole o średnicy ok 1m.Również donęcając trzeba tam trafiać.Inaczej ryba się rozproszy.Płoć łowi się na styku dna i wyżej a leszcze z dna,dlatego ważne jest dokładne wygruntowanie łowiska.Łowisko gruntuje się też dlatego żeby wiedzieć w którym miejscu umieścić zanętę.Przy dużych opadach dna trzeba znależć miejsce równiejsze żeby kule zanętowe nie stoczyły się bo ryby będą nie tam gdzie zestaw lub zrobić taką zanętę kóra rozpadnie się w momencie uderzenia o wodę jak jest płytkie łowisko lub nad dnem.
no napęczak łowiłem ostatnio czyli we wrześniu. Same płoteczki brały. Żałożyłem pinke i nadal same płotki. A z tym batem to już niewiem. Jedni mówiom że 7m a inni że 6m. No to lepiej większy czy mniejszy? Te siódemki w cenach do 100 zł ważą troszkę ponad 500g no i jak powiedział kolega wind są troszeczkę za ciężkie no i mogę mieć problemy zdrowotne. JAk możecie to podawajcie jakieś linki do siódemek i szóstek w okolicach od 0-100zł.
na allegro 6m:
http://allegro.pl/shimano-tc-ax-600-najtaniej-na-allegro-i1305181350.html
http://allegro.pl/konger-spirado-pole-600-30-bat-i1297554681.html
Jaxon Wędka Harmony Tele Pole 3-15 gram długość: 700 cm
Mikado Wędka Two-Hearted River Pole, długość: 700 cm
Jaxon Wędka Adventure Tele Pole 5-15 gram długość: 700 cm
Co myślicie o tych wędeczkach. Ważą troszkę ponad 600g a kosztują około 60zł. Myślę że będą ok a wy co myślicie. Macie takie wędeczki? Napiszcie jak się nimi łowi, czy mocno się wyginają. Mam wędeczkę z kołowrotkiem i waży 500g. Mi na zawodach dobrze się łowiło a 150 g więcej chyba nic nie zrobi.
Kolego taką wędką połowisz max godzine trzymając ją w ręku, chyba że jesteś napakowany jak Pudzian.... moim zdaniem zbyt ciężka =)
Ja przez wiele lat łowiłem DAMem 7m o wadze ponad 800g.Lżejszych węglówek nie było.Nie opowiadajcie więc bajek o utracie zdrowia czy temu podobnych.Oczywiście,można kupić wyczynowego COLMICA za trzy tysiące.Będzie ważył tylko ok 300g.Tylko czy tu o to chodzi?
Ja przeważnie łowię na baty od 4 do 6 m efekty doskonałe lecz ryby są przeważnie od 10cm do 20-30cm ale jak się ich już trochę nazbiera to może będzie 2-3 miejsce.Przynęta najlepiej pinka czerwony robak ewentualnie ciasto lub chleb.
witam,
bardzo trudno doradzić konkretny model wędziska, kij poprostu musi leżeć w ręku. Jeżeli masz w okolicy dobrze zaopatrzony sklep poproś o możliwość rozłożenia o potrzymania wędziska w rękach, sam będzieszmógł ocenić akcję i wygodę. Jak już wybierzesz kja poszukaj na Allegro lub w jakimś sklepie internetowym, napewno bedzie taniej.
Odnośnie wagi wędziska. Lowiąc na zawodach lub nawet rekraacyjnie warto wyposażyć się w sprzęt, który uczyni wędkowanie przyjemnym i mało męczącym, więc skoro masz czas do wiosny spróbuj odłożyć trochę więcej kasy. Przyzwoity kij dostaniesz już za 200-300zł, 6-7m w wadze 300-350g. Oto przykłady:
http://allegro.pl/okazja-bat-mistrall-amundson-pole-6m-30g-waga-240g-i1291550693.html
http://allegro.pl/mikado-black-draft-pole-6006-i1306086150.html
Bat to najprostsza i najbardziej pierwotna forma wędziska, takim kijem łowili nasi praprzodkowie, kiedyś to byla leszczyna (nie tak dawno :-)), później nadeszła era bambusa który zastąpiło włókno szklane, teraz króluje włókno węglowe w coraz to nowszych rodzajach włókien. Jak pogrzebiesz w sieci to przekonasz się, że nie trzeba wydawać 3 tyś zł ;-) na lekkie wędzisko, wystarczy 200-300zł. Moja ósemka w wadze ciut ponad 300g kosztuje ok 550zł, wyczynowe kije Trabucco czy Colmica kupisz do 1000zł. Ale to już dla kompletnych świrów :-D. Nie warto kupować kija już, bo masz potrzebę, a potem żałować i od nowa ciułać na następny, lżejszy. To, ze 10-20lat temu kije węglowe były nieosiągalne, ze względu na niedostępność technologii lub poprostu były za drogie, nie znaczy, że dziś nie można korzystać z osiągnięć techniki, szczególnie że jest to już w zasięgu finansowym.
Mi te 6 metrów jakieś takie krótkie się wydaje. Rozłożyłem se na dworze miarę no i tak jakoś mi się krótko widziało. Nie wiem bo może to tylko tak się tylko wydaje.
dawidmati12, w jakim sensie krótko? Jeżeli założyć, że przy 6m wędzisku zestaw ma długość ok 5,6m i około 1m wędziska pozostaje "na brzegu" łatwo wyliczyć, że przy głębokości 2m masz zasięg łowienia ok. 8m.
Piszesz, ze 10m od brzegu głębokość wynosi 2m, więc 8-8,5m od brzegu będzie to pewnie 1,6do 1,8m. Oczywiście, jeżeli jest to jezioro naturalne, a nie np. wyrobisko pożwirowe. Któryś z kolegów pisał już, że łapał liny na 1,5m, a i 1m wodzie można nieżle połapać. Często wystarczy, ze postawisz zestaw 0,5m za pasem trzcin i może podejść ładna rybka. ale na to składa sie wiele innych czynników, o których pisaliśmy już wcześniej.
Po wtóre obstajemy przy długości 6m ze względów finansowych, kij 1m dłuższy w tej samej cenie może być nawet o 100-150g cięższy. Może to niewiele, ale taką niewielką różnicę odczujesz w rękach po kilku godzinach wędkowania. Łowienie batem wymaga ciągłego trzymania go w rękach, oczywiście możesz użyć jednej podpórki. Ale jeżeli dasz radę zgromadzić fundusze na przyzwoitą 7m (ok 350zł) to i dobrze, zawsze możesz ją sobie w razie potrzeby skrócić wyciągając ostatni (najgrubszy) element.
W domu mam filmy z wmh no i tam jest coś nieco o baciku. Pokazane są metody łowienia itp. W tym filmie wędkarze łowią 7 metrowymi bacikami i na filmie wydaje się że jest długi a na podwórku że krótki. Musze też zwrócić uwagę że nad brzegiem na którym łowię są gałęzie drzew. Tak na moje oko zawodnicy mieli baty 7 metrowe. Niektórzy może 6. To chyba najlepszy będzie szóstka czy siódemka. Mogę se rozstawić podpórkę i nie będę tego ciężkiego wędziska trzymał w ręce. Napiszcie czy zakupić szóstkę czy siódemkę bo nadal mam dylemat co do zakupu.
Drogi młody kolego ,jeśli jest na twoim łowisku ukleja lub sporo drobnicy typu krąp ,płotka to na zawody radził bym ci wędki krótsze od 3 do góra 5 m ja łowię nawet czasami 2m bacikiem i wierz mi z 6,7 metrowymi batami ludzie przegrywaja sromotnie ,ale oczywiście dużo zależy od rodzaju łowiska no i brzegów w szczególności czy są dostępne.Osobiście redze dobry kijek 3m to niewielki wydateg w granicach 120 zł może nawet mniej .Zyczę udanych połowów
Ja łowię ryby już ponad 60 lat i powiem ci, że powinieneś słuchać rad kolegi "wind", bo jego wpisy można uznać za najrozsądniejsze w tej dyskusji! Też uważam, że powinieneś "uciułać" do wiosny trochę grosiwa i kupić sobie naprawdę dobry, węglowy, 6-metrowy bacik w cenie 150-200pln, a na pewno na zawodach będziesz mógł go trzymać jedną ręką, bo druga w trakcie łowienia będzie ci potrzebna do wykonywania innych czynności, np do donęcania! Na wyręczanie rąk podpórką się nie nastawiaj, bo regulamin zawodów wprawdzie zezwala na podparcie przedniej części kija podpórką, ale przynajmniej jedna ręka musi obejmować kij!!! Natomiast jeśli chcesz na zawody mieć kij dłuższy, t.zn. 7-metrowy, to nie kupuj badziewia za 70-90pln, ani nawet za 200pln, bo ci podczas zawodów omdleją obie ręce, tu już musiałbyś dysponować kwotą od 350pln wzwyż! Ja w moim pokrowcu mam m.in. bat 7-metrowy, węglowy za 200pln, ale używam go tylko podczas łowienia relaksowego, gdy może cały czas leżeć na podpórkach, bo też swoje waży i ręce by mi od niego spuchły!!! A teraz co do przynęty, to w wodach stojących, w których dominuje płoć, łowi się wczesną wiosną (na zawodach) na ochotki, pinki i kanapki z obu tych stworzonek, bo płoć jest jeszcze kapryśna, natomiast trochę później zaczyna brać również na dobrze parzoną pszenicę, pęczak, różne ciasta, a nawet kukurydzę, która umożliwia łowienie selektywne, bo mała płoteczka jej nie połknie! Ja rzadko stosuję ciasta, za to na każdą wyprawę oprócz przynęt staram się zabrać świeżą, ledwo wystudzoną dużą bułkę pszenną, ale nie robię z niej ciasta, tylko zaciskam mocno na haczyku jej miąższ! Kto o tym nie wie, niech spróbuje jaka to rewelacyjna (w dodatku czysta) przynęta na płoć, dużą ukleję, wzdręgę, leszcza, a także karpia i lina i inne karpiowate! Mieszkając kiedyś na Opolszczyźnie zlowiłem na miąższ bułki u ujścia Osobłogi do Odry piękną świnkę 53cm, z którą walczyłem na 4-metrowym baciku przez 15 minut, toż to dopiero były emocje!!!
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Zbigniew z Pomorza
Jeszcze jedno! Dobrego kija, który kosztuje trochę drożej, nie pożycza się nawet na zawody i nawet najlepszemu koledze, a dlaczego, to już temat na osobną dyskusję!!!
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Zbigniew z Pomorza
witam ziomka,mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie .........
Jescze jedna rada ode mnie; pszenica musi być zaparzona kompletnie, a nie tylko podgotowana, bo płoć jej nie weźmie jeśli ziarna nie będą pęknięte!!! Trzeba ją więc parzyć zawczasu w termosie i ja na 1-litrowy termos daję pół szklanki pszenicy, po czym do pełnego zalewam wrzątkiem i zostawiam na całą noc. Rano odcedzam, ale nie płuczę, bo traci dużo ze swego smaku! Z tej ilości wystarcza mi na cały dzień łowienia i donęcania, bo nie sypię żadnej drobnej zanęty, która tylko ściąga drobnicę płoszącą większe ryby i nie dającą spokoju wędkarzowi, he, he!!!
Jeśli moje rady w czymś pomogą komukolwiek, to ogromnie się cieszę! Pozdrawiam!
Zbigniew z Pomorza
witam ziomka,mam pytanie przy okazji pszenicy, czy tej wody po parzeniu nie warto by było wlać do zanęty?? To tylko takie moje luźne przymyślenie .........
czytaj dokładnie ...
kolega napisał , że nęci samą pszenicą bo zanęta ściąga drobnice .
pozdrawiam
No, jeśli ktoś koniecznie chce używać drobnej zanęty, to faktycznie tę wodę odcedzoną z pszenicy może z powodzeniem zastosować do rozrabiania zanęty, ale jeśli ja donęcam samą pszenicą, to już ona sama daje pomętny zapach rozchodzący się w wodzie i potrafi rybę ściągnąć nawet na małą odległość od brzegu! Jeśli jest tam dość głęboko 2-2,5m, to efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania nawet w odlwgłości 3 m od brzegu! Ale trzeba się wtedy zachowywać wyjątkowo cicho i nie robić gwałtownych ruchów, bo najmniejsze drgania gruntu woda bardzo dobrze przenosi, a to płoszy ryby!!!
Pozdrawiam!
Zbigniew
dzięki, o to mi chodziło sp1hhs, tak samo można wykorzystać "wodę" z puszki po kukurydzy konserwowej. JacuB96, skoro kolega nęci tylko pszenicą, to nie znaczy, że kto inny nie może nęcić inaczej. I nie napinaj się tak, bo coś może Ci pęknąć ;-).
Chyba ciut zboczyliśmy z tematu, ale wciąż jesteśmy w tzw. "okolicy ;-).
pozdrawiam i ...... połamania
Mam jeszcze jedno pytanie bo zamierzam zakupić wiązarkę do haczyków. Cena tej wiązarki wynosi siedem pln. Czy ktoś ma takie coś i czy tym czymś da się zawiązać haczyk od 16-20. Czy estetyka wiązania takim sprzętem jest dobra. Czekam na wasze rady i sugestie.
Największe zaufanie mam do haków wiązanych osobiście , tak samo satysakcję z wyholowanych na nie ryb . Palce mam dosyć solidnie powybijane po 30-tu latach gry w piłkę nożną jako bramkarz , ale zawiązanie haka nr 22 nie sprawia mi kłopotów i problemów . Lenistwo Bracie przez Ciebie przemawia - a jak maszynka do wiązania haków nawali , to kto ci zawiąże hak ? Połamania kija .
mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi
Wracając do haczyków, tylko raz haczyk "sam się rozwiązał", a był to tzw. gotowiec. Sam wiążę swoje haczyki, ale te mniejsze niż nr 14 kupuje wiązane. Co do wiązarki, owszem posiadam, ale ...... nie używam.
W zestawie koszulek powinny być wszystkie najczęściej spotykane rozmiary, na Twoim miejscu kupiłbym zestaw o większym spektrum rozmiarowym.
pozdrawiam
mam jeszcze pytanie odnośnie koszulek igielitowych. Czy takie jak tu zamieszczę pasują do każdego rodzaju spławika i te najmniejsze jaką mają średnicę. Pytam się ponieważ mam dużo spławików ale wszystkie bez igielitu. Proszę o odpowiedzi
te igielity mają różne średnice i pasują do większości spławików wiem bo sam takich używam
Tak, te koszulki plastikowe mają różne średnice, ale dla większości spławików mających stateczniki z cienkiego drutu, to nawet te najmniejsze są za luźne! Najlepiej samemu pościągać izolacje z przewodów o różnych średnicach! Sa przecież niektóre przewody w elektronice, z których koszulki po ściągnięciu są tak ciasne, że nawet igłę do szycia trudno w nie wcisnąć! Natomiast te zaprezentowane na zdjęciu są świetne na spławiki z kolca jeżozwierza, z kory, z piór gęsich itp!
Pozdrawiam spławikowców!
Zbigniew
emeryt-spławikowiec
porazka z ta wiazarkom kupilem synkowi i nie bardzo umiem ja obslugiwac
Ja kupiłem bata jaxon harmony za 26 zł i jest bardzo lekki.
Bat ma 5m.
ja łowiłem batem 6 na zawodach i miałem 1,2 miejsca . ale już rozpoczynam od niedawna przygodę z tyczką i efekty są