Witam. mam takie nie typowe pytanie. A mianowicie jak przechowujecie, boczny trok?tzn jak idziecie na ryby to w czym je przenosicie? Jeżeli wrzuce do pudełka to się strasznie pląta,Czekam na jakieś ciekawe pomysły.
W takim raze wystarczy zdjąć ciężarek aby nie obijał się o blank.. stosuję to bo nad rzekę mam 5 min rowerem, nie narzekam. Wędkę można złożyć ze złożonym zestawem, później spinasz rzepami albo jak ja gumkami recepturkami. Pozdrawiam :)
Największy kłopot przy przechowywaniu "bocznego troka" jest z ciężarkiem. Można każdy przypon nawinąć na osobne zwijadełko/drabinkę i ciężarek przytrzymać gumką recepturką. Można zakończyć oczkiem koniec żyłki od strony ciężarka i po każdym łowieniu ciężarek zdemontować - kawałek żyłki będzie wolny, ale nie będzie sprawiał kłopotu. W takim stanie przechowuję kilka przyponów na jednym zwijadełku.
ja boczny trok wiąże ja potrójnym krętliku z czego haczyk i ciężarek mam na agrafce, nawijam sobie jak przypon 1.pierwszą agrafke zabezpieczam gumką recepturką. 2.nawijam na zwijadełko 3.drugą agrafke zabezpieczam gumką i już. na łowisku rozwijam, podczepiam jedno oczko do potrójnego krętlika, potem do agrafki haczyk z gumką i odpowiedni ciężarek do drugiej agrafki :D
Witam. mam takie nie typowe pytanie. A mianowicie jak przechowujecie, boczny trok?tzn jak idziecie na ryby to w czym je przenosicie? Jeżeli wrzuce do pudełka to się strasznie pląta,Czekam na jakieś ciekawe pomysły.
Ja zawsze boczny trok wiążę na łowisku, pózniej odczepiam przynęte i ciężarek i odcinam kawałek żyłki na którym był zawiązany.
Ja mam blisko na łowisko i często nawet jestem codzień nad wodą. Dlatego codziennie wiązać od nowa to trochę wkurza :D
W takim raze wystarczy zdjąć ciężarek aby nie obijał się o blank.. stosuję to bo nad rzekę mam 5 min rowerem, nie narzekam. Wędkę można złożyć ze złożonym zestawem, później spinasz rzepami albo jak ja gumkami recepturkami. Pozdrawiam :)
ja boczny trok przechowuje zawiniety na drabince wedkarskiej.
Największy kłopot przy przechowywaniu "bocznego troka" jest z ciężarkiem.
Można każdy przypon nawinąć na osobne zwijadełko/drabinkę i ciężarek przytrzymać gumką recepturką.
Można zakończyć oczkiem koniec żyłki od strony ciężarka i po każdym łowieniu ciężarek zdemontować - kawałek żyłki będzie wolny, ale nie będzie sprawiał kłopotu. W takim stanie przechowuję kilka przyponów na jednym zwijadełku.
ja boczny trok wiąże ja potrójnym krętliku z czego haczyk i ciężarek mam na agrafce, nawijam sobie jak przypon
1.pierwszą agrafke zabezpieczam gumką recepturką.
2.nawijam na zwijadełko
3.drugą agrafke zabezpieczam gumką i już.
na łowisku rozwijam, podczepiam jedno oczko do potrójnego krętlika, potem do agrafki haczyk z gumką i odpowiedni ciężarek do drugiej agrafki :D