ja zawsze robię coś takiego , kiedy widzę ,że na wodzie nie ma mojej bombki podchodzę spokojnie do wędki liczę wyciągam trochę żyłki ze szpuli żeby mógł jeszcze sobie trochę żyłki wyciągnac, liczę powoli do 10 i zacinam :)
Przypadki się zdarzają :) Łowisz na kotwicę czy pojedynczy hak ? ja ta metoda która Ci przedstawiłem wydaje mi się że mniej więcej mam 90 % skuteczności w zaciętych rybach
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mały szczupaczek będzie przytapiał spławik i "mamlał" żywca w pysku bardzo długo, a kotwica większość tego czasu może być poza pyskiem. Wielki szczupak łyknie żywca i ciąć można praktycznie od razu. Średniaczek złapie w pysk odpłynie kawałek obróci rybę łbem do gardzieli i łyk. co trwa kilka sekund.
@Horusek4, to jest właśnie wędkarstwo. Nikt z nas tutaj, ani na całym świecie wędkarskim Ci nie znajdzie złotego leku na łowienie rybek 100 na 100. I całe szczęście :)
Ja to zawsze robiłem na "czuja". Wyobrażałem sobie że jestem szczupakiem. iW myślach opowiadałem sobie co właśnie szczupak robi: przekręca żywczyka... łyka... i chlast kotwicą po pyszczychu.
nie koniecznie duża ryba ;p ja tak miałem ostatnio rzuciłem żywczyka do wody, nie zdążyłem odłożyć wędki na podpórkę i natychmiast zatopiło bojkę odczekałem te swoje 10 sec ,zacinam a tu pistolecik 30 cm :).
OOO ale w tym może być problem do czasu kiedy łowiłem na kotwice również miałem dużo pudeł w zacięciu a kiedy przerzuciłem się na pojedynczy hak statystyki poprawiły mi się przynajmniej o połowę. Szczupak jak złapie żywca i poczuje kotwice to od razu go wypluje .
Ma ktoś tak samo jak ja ? ( z tym pojedynczym hakiem )
nie koniecznie duża ryba ;p ja tak miałem ostatnio rzuciłem żywczyka do wody, nie zdążyłem odłożyć wędki na podpórkę i natychmiast zatopiło bojkę odczekałem te swoje 10 sec ,zacinam a tu pistolecik 30 cm :).
OOO ale w tym może być problem do czasu kiedy łowiłem na kotwice również miałem dużo pudeł w zacięciu a kiedy przerzuciłem się na pojedynczy hak statystyki poprawiły mi się przynajmniej o połowę. Szczupak jak złapie żywca i poczuje kotwice to od razu go wypluje .
Ma ktoś tak samo jak ja ? ( z tym pojedynczym hakiem )
z tym to bywa roznie. z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze dopoki zylka ze szpuli schodzi, to czekam. jak stanie, to chwile jeszcze czekam, jakies 5 sekund, zamykam kablak, sciagam lekko zylke i zacinam. z reguly szczupak sie zatnie. lowie i na pojedyncze, podwojne haki, jak i na kotwiczki. bywalo tak, ze bojka (splawik) znikal, zylka schodzila i nagle bojka wyplywala i wariowala. szczupak musial konsumowac zywca przy powierzchni. mialem dwa takie przypaki i oba zakonczyly sie pozytywnie, czyli szczupak zahaczony. wszystko zalezy od lowiska, humoru ryb i szczescia. najlepsza metoda, jest metoda prob i bledow :) kazdy sie uczy na wlasnych bledach, o ile wyciaga z nich odpowiednie konsekwencje ;)
kupilem przypon na trupka . sprzedawca poinformowal mnie ze przy tym przyponie nie powinienem czekac , tylko zaraz po braniu zacinac. jest to moj pierwszy wypad na szczupaka i nie jestem do konca przekonany czytajac posty na "wedkuje" . zacinac czy czekac ???
kolego byłem na Wiśle -Ryczywół wczoraj icztery brania na żywca . 1] mały brał i brał [ ledwo na chwilę topił bąbkę ] i odpóścił sobie . 2gi energiczne przytopienie i odjazd po około 10 sek. zacinam jest 44cm.-ładnie zacięty za dolną wargę i wypuszczony 3 jak pierwszy odstąpił . 4. branie jak drugi i po około 10sek zacięcie i jest 63cm. [ wzięty bo żona lubi robionego na parze z warzywami ] nie używam kotwiczek bo często miałem problem wypiąć malucha . Koledzy nie linczować że mięsiarz wziął i zeżarł poniewarz w tym sezonie efekty były gorsze niż marne
ja raz miałem taki przypadek spławik się zanurzyl i widzę jak ucieka żyłka zwolniłem kabłąk i wywaliłem trochę żyłki. Liczę i spławik się wynurzył , z 20 cm płoci nie pozostało zbyt wile .
kupilem przypon na trupka . sprzedawca poinformowal mnie ze przy tym przyponie nie powinienem czekac , tylko zaraz po braniu zacinac. jest to moj pierwszy wypad na szczupaka i nie jestem do konca przekonany czytajac posty na "wedkuje" . zacinac czy czekac ??? Za używanie takiego przyponu na wodach PZW możesz mieć kłopoty. Ma on więcej jak jeden hak.
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy-
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy- Jeśli zaś wierzyć innym forumowiczom, to podwójne zbrojenie żywca jest niedopuszczalne i ma sankcje karne.
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy- Jeśli zaś wierzyć innym forumowiczom, to podwójne zbrojenie żywca jest niedopuszczalne i ma sankcje karne. u mnie mozna :) (UK)
Mam kolegę który mieszka w Szkocji i twierdził ,że za zabieranie bądz uśmiercanie ryb w jego rejonie groża poważne sankcje. W jaki sposób uratować szczupaka który zażarł głeboko tak zazbrojonego żywca tego nie wiem. Drugą sprawą jest to czy rejon w którym mieszkasz pozwala łowić na żywca bo z tego co mi wiadomo tam gdzie on łowi jest to metoda zabroniona.
Mam kolegę który mieszka w Szkocji i twierdził ,że za zabieranie bądz uśmiercanie ryb w jego rejonie groża poważne sankcje. W jaki sposób uratować szczupaka który zażarł głeboko tak zazbrojonego żywca tego nie wiem. Drugą sprawą jest to czy rejon w którym mieszkasz pozwala łowić na żywca bo z tego co mi wiadomo tam gdzie on łowi jest to metoda zabroniona. jest to martwa rybka a nie zywiec a mieszkam w anglii (east midlands)i mozna tutaj tak zbroic.
Z pewnością. Zdarzało mi się wywozić żywca łodką na 150-200 m od brzegu. Bojka z takiej odległości jest słabo widoczna nawet przy obserwacji lornetką. Były brania które zauważyłem i zdarzało się złowić lub zepsuć branie szczupaka. Były tez brania nie zauważone , podczas których szczupak zażarł żywca tak głęboko ze praktycznie wyciągnięty został za odbyt.a szczęście były to ładne sztuki, gdyż szanse na przeżycie miały nikłe.Więc jeśli rybę chcesz lub musisz wypuścić zacinaj szybko , zwiększasz jej szansę na przeżycie a z zepsutym ewentualnym braniem zawsze można się pogodzić.
Z pewnością. Zdarzało mi się wywozić żywca łodką na 150-200 m od brzegu. Bojka z takiej odległości jest słabo widoczna nawet przy obserwacji lornetką. Były brania które zauważyłem i zdarzało się złowić lub zepsuć branie szczupaka. Były tez brania nie zauważone , podczas których szczupak zażarł żywca tak głęboko ze praktycznie wyciągnięty został za odbyt.a szczęście były to ładne sztuki, gdyż szanse na przeżycie miały nikłe.Więc jeśli rybę chcesz lub musisz wypuścić zacinaj szybko , zwiększasz jej szansę na przeżycie a z zepsutym ewentualnym braniem zawsze można się pogodzić.
masz racje . bez wzgledu na to czy sie zatnie czy nie trzeba zacinac szybko . mialbym wyrzuty sumienia gdyby kotwica utkwila gdzies w zoladku .
ja mam swoją metodę na szczupaka kabłąk mam cały czas zapięty,jeżeli widzę że spławik coś zatopiło(w całości) to biorę wędkę do ręki i czekam gdy ryba napręży luz powstały przy zażucię i lekko ugnie mi szczytówkę.Szczupaki po 45 cm zawsze zapięte są blisko końca pyska a o wymiarowych nie wspomnę.Jeżeli zacięcie było puste to a żywiec na haku (jeżeli został) jest pocięty to znaczy że był mały i szkoda na niego czasu ;) Zachęcam do stosowania tej metody,nie ma takiej możliwości że ryba połknie głęboko gdyż nie ma na to czasu.Pozdrawiam i życzę połamania ;D
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest .. Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam. Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest .. Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam. Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
Zastosowałem się do porady i nie żałuje odliczyłem do 10 i cięcie :) hak i tak wszedl za głęboko. zal mi było ją potem męczyć podczas prób wyciągania ale udało sie , z tym ze przez skrzela ufff co się napociłem . Na szczęście wróciła do wody cała i zdrowa. w przyszłości będę zacinał jednak wcześniej.
A to mój pierwszy predatorek :))
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest .. Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam. Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
Zastosowałem się do porady i nie żałuje odliczyłem do 10 i cięcie :) hak i tak wszedl za głęboko. zal mi było ją potem męczyć podczas prób wyciągania ale udało sie , z tym ze przez skrzela ufff co się napociłem . Na szczęście wróciła do wody cała i zdrowa. w przyszłości będę zacinał jednak wcześniej.
A to mój pierwszy predatorek :))
Witam mam pytanie .Po jakim czasie powinno sie zacinac branie szczupaka na zywca.Z góry dzięki.
ja zawsze robię coś takiego , kiedy widzę ,że na wodzie nie ma mojej bombki podchodzę spokojnie do wędki liczę wyciągam trochę żyłki ze szpuli żeby mógł jeszcze sobie trochę żyłki wyciągnac, liczę powoli do 10 i zacinam :)
NO własnie ja tak dzisiaj zrobilem i jak juz mialem ciąc to szczupak wyplul zywca .
Przypadki się zdarzają :)
Łowisz na kotwicę czy pojedynczy hak ?
ja ta metoda która Ci przedstawiłem wydaje mi się że mniej więcej mam 90 % skuteczności w zaciętych rybach
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mały szczupaczek będzie przytapiał spławik i "mamlał" żywca w pysku bardzo długo, a kotwica większość tego czasu może być poza pyskiem. Wielki szczupak łyknie żywca i ciąć można praktycznie od razu. Średniaczek złapie w pysk odpłynie kawałek obróci rybę łbem do gardzieli i łyk. co trwa kilka sekund.
@Horusek4, to jest właśnie wędkarstwo. Nikt z nas tutaj, ani na całym świecie wędkarskim Ci nie znajdzie złotego leku na łowienie rybek 100 na 100. I całe szczęście :)
Łowię na kotwice .No tylko ze to branie wygladalo na jakas wieksza rybe bo splawik od razu poszedl pod wodę.
Heh no ma pan rację. Ryba tez chce zyc,no coz dzisiaj on moze czuc sie wygranym a ja tym 2 .Moze nastepnym razem bedzie lepiej:)
Ja to zawsze robiłem na "czuja". Wyobrażałem sobie że jestem szczupakiem. iW myślach opowiadałem sobie co właśnie szczupak robi: przekręca żywczyka... łyka... i chlast kotwicą po pyszczychu.
nie koniecznie duża ryba ;p ja tak miałem ostatnio rzuciłem żywczyka do wody, nie zdążyłem odłożyć wędki na podpórkę i natychmiast zatopiło bojkę odczekałem te swoje 10 sec ,zacinam a tu pistolecik 30 cm :).
OOO ale w tym może być problem do czasu kiedy łowiłem na kotwice również miałem dużo pudeł w zacięciu a kiedy przerzuciłem się na pojedynczy hak statystyki poprawiły mi się przynajmniej o połowę. Szczupak jak złapie żywca i poczuje kotwice to od razu go wypluje .
Ma ktoś tak samo jak ja ? ( z tym pojedynczym hakiem )
nie koniecznie duża ryba ;p ja tak miałem ostatnio rzuciłem żywczyka do wody, nie zdążyłem odłożyć wędki na podpórkę i natychmiast zatopiło bojkę odczekałem te swoje 10 sec ,zacinam a tu pistolecik 30 cm :).
OOO ale w tym może być problem do czasu kiedy łowiłem na kotwice również miałem dużo pudeł w zacięciu a kiedy przerzuciłem się na pojedynczy hak statystyki poprawiły mi się przynajmniej o połowę. Szczupak jak złapie żywca i poczuje kotwice to od razu go wypluje .
Ma ktoś tak samo jak ja ? ( z tym pojedynczym hakiem )
Tez mi sie wydaje ze poczul kotwicę i wyplul.
Przerzuć się na pojedynczy hak i zakładaj żywczyka za pyszczek, zobaczysz że poprawi się twoja skuteczność :)
Ok .Dzięki za informacje:)Pozdrawiam.
Nie ma za co , ja również :)
wędkarstwo to wielka przygoda przed wyjazdem nie wiesz co złowisz i całe szczęście bo co to by był za sport
z tym to bywa roznie. z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze dopoki zylka ze szpuli schodzi, to czekam. jak stanie, to chwile jeszcze czekam, jakies 5 sekund, zamykam kablak, sciagam lekko zylke i zacinam. z reguly szczupak sie zatnie. lowie i na pojedyncze, podwojne haki, jak i na kotwiczki. bywalo tak, ze bojka (splawik) znikal, zylka schodzila i nagle bojka wyplywala i wariowala. szczupak musial konsumowac zywca przy powierzchni. mialem dwa takie przypaki i oba zakonczyly sie pozytywnie, czyli szczupak zahaczony.
wszystko zalezy od lowiska, humoru ryb i szczescia. najlepsza metoda, jest metoda prob i bledow :) kazdy sie uczy na wlasnych bledach, o ile wyciaga z nich odpowiednie konsekwencje ;)
kupilem przypon na trupka . sprzedawca poinformowal mnie ze przy tym przyponie nie powinienem czekac , tylko zaraz po braniu zacinac. jest to moj pierwszy wypad na szczupaka i nie jestem do konca przekonany czytajac posty na "wedkuje" . zacinac czy czekac ???
kolego byłem na Wiśle -Ryczywół wczoraj icztery brania na żywca . 1] mały brał i brał [ ledwo na chwilę topił bąbkę ] i odpóścił sobie . 2gi energiczne przytopienie i odjazd po około 10 sek. zacinam jest 44cm.-ładnie zacięty za dolną wargę i wypuszczony 3 jak pierwszy odstąpił . 4. branie jak drugi i po około 10sek zacięcie i jest 63cm. [ wzięty bo żona lubi robionego na parze z warzywami ] nie używam kotwiczek bo często miałem problem wypiąć malucha . Koledzy nie linczować że mięsiarz wziął i zeżarł poniewarz w tym sezonie efekty były gorsze niż marne
ja raz miałem taki przypadek spławik się zanurzyl i widzę jak ucieka żyłka zwolniłem kabłąk i wywaliłem trochę żyłki. Liczę i spławik się wynurzył , z 20 cm płoci nie pozostało zbyt wile .
kupilem przypon na trupka . sprzedawca poinformowal mnie ze przy tym przyponie nie powinienem czekac , tylko zaraz po braniu zacinac. jest to moj pierwszy wypad na szczupaka i nie jestem do konca przekonany czytajac posty na "wedkuje" . zacinac czy czekac ???
Za używanie takiego przyponu na wodach PZW możesz mieć kłopoty. Ma on więcej jak jeden hak.
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy-
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy-
Jeśli zaś wierzyć innym forumowiczom, to podwójne zbrojenie żywca jest niedopuszczalne i ma sankcje karne.
zdaje sobie sprawe ze brania bywaja rozne lecz w przypadku gdy stosuje sie podwojne zbrojenie (patrz zdj. wyzej) tnie sie od razu .- jesli wierzyc sprzedawcy-
Jeśli zaś wierzyć innym forumowiczom, to podwójne zbrojenie żywca jest niedopuszczalne i ma sankcje karne.
u mnie mozna :) (UK)
a odpowiedzi jak nie bylo tak nie ma :(
Mam kolegę który mieszka w Szkocji i twierdził ,że za zabieranie bądz uśmiercanie ryb w jego rejonie groża poważne sankcje. W jaki sposób uratować szczupaka który zażarł głeboko tak zazbrojonego żywca tego nie wiem. Drugą sprawą jest to czy rejon w którym mieszkasz pozwala łowić na żywca bo z tego co mi wiadomo tam gdzie on łowi jest to metoda zabroniona.
Mam kolegę który mieszka w Szkocji i twierdził ,że za zabieranie bądz uśmiercanie ryb w jego rejonie groża poważne sankcje. W jaki sposób uratować szczupaka który zażarł głeboko tak zazbrojonego żywca tego nie wiem. Drugą sprawą jest to czy rejon w którym mieszkasz pozwala łowić na żywca bo z tego co mi wiadomo tam gdzie on łowi jest to metoda zabroniona.
jest to martwa rybka a nie zywiec a mieszkam w anglii (east midlands)i mozna tutaj tak zbroic.
moze dzieki szybkiemu zacieciu przyneta nie zostaje polknieta az tak gleboko ?
Z pewnością. Zdarzało mi się wywozić żywca łodką na 150-200 m od brzegu. Bojka z takiej odległości jest słabo widoczna nawet przy obserwacji lornetką. Były brania które zauważyłem i zdarzało się złowić lub zepsuć branie szczupaka. Były tez brania nie zauważone , podczas których szczupak zażarł żywca tak głęboko ze praktycznie wyciągnięty został za odbyt.a szczęście były to ładne sztuki, gdyż szanse na przeżycie miały nikłe.Więc jeśli rybę chcesz lub musisz wypuścić zacinaj szybko , zwiększasz jej szansę na przeżycie a z zepsutym ewentualnym braniem zawsze można się pogodzić.
Z pewnością. Zdarzało mi się wywozić żywca łodką na 150-200 m od brzegu. Bojka z takiej odległości jest słabo widoczna nawet przy obserwacji lornetką. Były brania które zauważyłem i zdarzało się złowić lub zepsuć branie szczupaka. Były tez brania nie zauważone , podczas których szczupak zażarł żywca tak głęboko ze praktycznie wyciągnięty został za odbyt.a szczęście były to ładne sztuki, gdyż szanse na przeżycie miały nikłe.Więc jeśli rybę chcesz lub musisz wypuścić zacinaj szybko , zwiększasz jej szansę na przeżycie a z zepsutym ewentualnym braniem zawsze można się pogodzić.
masz racje . bez wzgledu na to czy sie zatnie czy nie trzeba zacinac szybko . mialbym wyrzuty sumienia gdyby kotwica utkwila gdzies w zoladku .
ja mam swoją metodę na szczupaka kabłąk mam cały czas zapięty,jeżeli widzę że spławik coś zatopiło(w całości) to biorę wędkę do ręki i czekam gdy ryba napręży luz powstały przy zażucię i lekko ugnie mi szczytówkę.Szczupaki po 45 cm zawsze zapięte są blisko końca pyska a o wymiarowych nie wspomnę.Jeżeli zacięcie było puste to a żywiec na haku (jeżeli został) jest pocięty to znaczy że był mały i szkoda na niego czasu ;) Zachęcam do stosowania tej metody,nie ma takiej możliwości że ryba połknie głęboko gdyż nie ma na to czasu.Pozdrawiam i życzę połamania ;D
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest ..
Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam.
Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest ..
Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam.
Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
Zastosowałem się do porady i nie żałuje odliczyłem do 10 i cięcie :) hak i tak wszedl za głęboko. zal mi było ją potem męczyć podczas prób wyciągania ale udało sie , z tym ze przez skrzela ufff co się napociłem . Na szczęście wróciła do wody cała i zdrowa. w przyszłości będę zacinał jednak wcześniej. A to mój pierwszy predatorek :))
To musisz wyczuć z biegiem czasu przybędzie doświadczenia i nie będziesz miał z tym najmniejszego problemu.Np jak nasz dużego żywca to musisz trochę dłużej poczekać a jak małego to krócej ale nie zawsze tak jest ..
Ps.Ja zawsze stosuje żywce ok 10 cm-7cm i jak następuje branie to powolutku odliczam od 10 do 0 i wtedy zacinam.
Pozdrawiam i życzę takiiichh szczupaków;)
Zastosowałem się do porady i nie żałuje odliczyłem do 10 i cięcie :) hak i tak wszedl za głęboko. zal mi było ją potem męczyć podczas prób wyciągania ale udało sie , z tym ze przez skrzela ufff co się napociłem . Na szczęście wróciła do wody cała i zdrowa. w przyszłości będę zacinał jednak wcześniej. A to mój pierwszy predatorek :))