Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
To fajna sprawa mieć własny stawik ja mam u rodziców taki tylko troszkę mniejszy kokoło 15 na 15 i oczywiście muj tata jak jeszcze żył to uwielbiał rano patrzeć jak karasie sobie pływałqy stadami ja osobiście jestem za pozdrawiam.
moja rada jest taka abyś w którymś narożniku zrobił głębiej aby podczas dużych upałów ryby miały się gdzie skryć .jeden mój znajomy tak miał ,głębokość około 160 cm szerokość 10 x 5 metrów i ryby strasznie cierpiały . jak chcesz to skorzystasz z mojej rady a jak nie to będziesz pogłębiał kiedy Ci ryby podrosną . PS zazdroszczę Ci . Pozdro
Witam. Zadam tylko pytanie. Czy złożyłeś juz wniosek do gminy o zezwolenie na budowę tego stawu? Poniewaz ja też przymierzam się do wykopania stawu 15*20. I jestem w trakcie załatwiania. W pewnym momencie myslalem, że zaprzestane juz tej inwestycji.
O to wlasnie chodzi, że budowa stawu to sa prace ziemne i wymagane jest pozwolenie takie samo jak na budowę domu. Jak to usłyszałem to myslałem że padne. Wymagany jest odpis z ksiegi wieczystej, projekt zagospodarowania przestrzennego, gmina w wydziale geodezji sprawdza czy w okolicy stawu nie są położone dreny albo inne budowle z których staw nie może pobierac wody oprócz żył wodnych. nastepnie trzeba czekać jakiś czas na decyzje. Ogólnie to masakra. ŻEby sie czegoś konkretniejszego dowiedziec trzeba łazić za tymi urzedasami. Jedna sprawa, o której sie dowiedzialem to taka żeby nie podejmować prób samowolki budowlanej bo wtedy sa olbrzymie kary.
Pisze ten post nie dlatego, aby zniechęcić Cie do działania. Bo bardzo podobaja mi sie takie pomysły. Sam jak wspomniałem zamierzam wybudować staw. Lecz aby przestrzec przed ewentualnymi problemami. Kadencja wójta to kilka lat. A jak pojawi sie taki co bedzie stwarzał problemy to co wtedy? Wiesz "podłość ludzka nie zna granic"
Budowa oczka wodnego powyżej 30 m^2 wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Natomiast budowa oczka do 30 m^2 nie wymaga pozwolenia na budowę ale konieczne jest zgłoszenie budowy takiego oczka w starostwie powiatowym. W tym wypadku nie chodzi o uzyskanie zgody ale samo zgłoszenie. Nie zastosowanie się do tego skutkuje wysoką grzywną. Planowany stawik Kolegi będzie miał 200 m^2 więc potrzebne jest pozwolenie na budowę. Żeby go uzyskać trzeba najpierw złożyć wniosek oraz skompletować następujące załączniki:
ostateczną decyzje o warunkach zabudowy lub wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego,
ostateczną decyzje pozwolenia wodno-prawnego,
decyzje o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej lub pismo z wydziału rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska o braku takiego wymogu,
oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane plus akty notarialne to potwierdzające,
projekt budowy złożony z czterech egzemplarzy, sporządzony przez uprawnionego projektanta,
uzgodnienie bezkolizyjności projektowanych urządzeń infrastruktury technicznej w zespole uzgodnienia dokumentacji projektowej starostwa powiatowego,
oświadczenie projektanta i sprawdzającego o sporządzeniu projektu budowlanego zgodnie z przepisami
informacja dotycząca bezpieczeństwa i ochrony zdrowia ze względu na specyfikę projektowanego obiektu.
Po złożeniu kompletu dokumentów sprawa załatwiana jest w 2 miesiące.
Podane przeze mnie informacje pochodzą z artykułu Cezarego Szczepaniaka pt, "Własna woda" który ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich nr 10.2010 str 52
Te wymiary które podałem są maxem ale znając moja żonę będę musiał je zmniejszyć bo nie pozwoli mi na duże akwa i staw. Także muszę zrobić rozplanowanie
Witam!!!Również zamierzm wykopać staw.Ale te wszystkie pozwolnienia,to jakaś paranoja!!!Wie może ktoś ile trzeba zapłaćić za te wszystkie pozwolenia????? Pozdrawiam!!!!!
świetna sprawa taki staw przy domu:) własnie mój znajomy ma taki 400m2 głębokosc 2.5 - 1.5m z jednej strony wodne kaskady służące głównie do napowietrzania stawu z drugiej strony obsadzony roślinami. staw jest odizolowany folia używaną do wałów przeciw powodziowych czyli niezniszczalną. służy również do gromadzenia deszczówki czyli odpływy z rynien podłączone do stawu. w stawie pływa ogromna ilość ryb.. uklejki, karasie,okonie, płocie i ogromne liny :) miał rownież karpie ale padały nie wiadomo dlaczego.. jeśli chcesz mieć szczupaka to owszem ale musisz się liczyć z ogromną stratą drobnych rybek bo to żarłok.. musisz się liczyć z dosć sporym wkładem finansowym i czasem bo dość sporo pracy trzeba włozyć w puzniejsze utrzymanie, ale efekt jest zacny.. pozdrawiam
Witam! ja również w tym roku będę kopał :) tylko że ja chcę się zmieścić w tych 30m2... Co do ryb... Lin, Karaś, Szczupak, okoń, Karpie (nie za dużo, kilka sztuk), i może coś z białej ryby płoteczka itp. pozdrawiam
Właśnie dla szczupakow chce mieć karasie w tym stawiku. Ale kurde robię właśnie teraz te wszystkie plany. I mam dylemat bo chyba będę musiał z rezygnować z tych wymiarów dużo biurokracji w tym. Heh. A mam takie pytanie. Zna ktoś jakąś dobra książkę albo stronkę opisująca biotop polskich wód? Chce odtworzyć taki naturalny skrawek naszej natury
Bardzo fajna sprawa mieć taki stawik kolega wujka ma taki i są w nim karpie i inne rybki. Też bym chciał taki mieć ale nie mam na niego miejsca ps czy to na pewno to dobry pokój na ten temat "PRZEPISY KULINARNE" ;)
Właśnie dla szczupakow chce mieć karasie w tym stawiku. Ale kurde robię właśnie teraz te wszystkie plany. I mam dylemat bo chyba będę musiał z rezygnować z tych wymiarów dużo biurokracji w tym. Heh. A mam takie pytanie. Zna ktoś jakąś dobra książkę albo stronkę opisująca biotop polskich wód? Chce odtworzyć taki naturalny skrawek naszej natury
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
nie do mnie z takim tekstem bo ją umieściłem mój post na forum społeczność i został on przeniesiony przez ? Właśnie przez kogo?
kolega dawden 79 ma racje przed przystąpieniem do prac ziemnych załatw wszystkie formalności czyli operat wodno prawny , życze powodzenia przy potyczkach urzędowych naprawde kiepska sprawa.
Marcin_02 same złożenie wniosku, ksero map geodezyjnych, odpis z ksiegi wieczystej itp. do wydatek ok. 200 zł. Ale najdrożej wychodzi zrobienie projektu zabudowy przedstrzennej. Trzeba to robić w biurze projektowym. W moim miescie ceny zaczynaja sie od 3 tyś. Musi być nadzór budowlany za który trzeba zapłacić. I cholera wie za co jeszcze przyjdzie płacić. Ja na razie skończyłem na złozeniu wniosku. Pytałem o projekt to mówili że bede musiał poczekać bo mają dużo zleceń.
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
nie do mnie z takim tekstem bo ją umieściłem mój post na forum społeczność i został on przeniesiony przez ? Właśnie przez kogo?
Dla osoby która przeniosła ten wątek na kulinarne gratuluję pomysłu!!!
a słuchajcie jak ja chce wykopac sobie takie male oczko 3x4 to musze cos załatwiac?prosze o szybka odpowiedz na pri lub tutaj bo pod koniec miesiaca chce zacząć kopac
A czy taki staw(oczko) 30m2 np 6x5 nadaje się do trzymania w nim ryb innych niz karpie koi ? :) Mam plan na coś takiego, żeby sobie np posiedzieć z bacikiem po pracy gdy nie ma czasu na wyjazd.
A czy taki staw(oczko) 30m2 np 6x5 nadaje się do trzymania w nim ryb innych niz karpie koi ? :) Mam plan na coś takiego, żeby sobie np posiedzieć z bacikiem po pracy gdy nie ma czasu na wyjazd.
pzdr
jasne. mam oczko 6x6 i nie mam na niego żadnego pozwolenia ani nic. I mam tam karasie nawet do 700-800 gram. Ja mam tylko karaś srebrzysty, karaś szlachetny i liny oraz jeden szczupak i jeden okoń. Są to ryby które ja wpuściłem. A te co przyniosła natura to nie wiem.
Zapomniałem dodać że na około mam pasek trzciny i na środku jest około 3 metrów głębokości oraz że je karmię ryby jak czas pozwoli gotowaną przenicą. W zimę chodzi pompka taka jak do akwarium i w jednym miejscu jest jakby wykuty przerębel i w zimę nie ma problemów.
Żeby nie zaczynać nowego wątku podłącze się do tego. Mam pytanie czy staw 2m na 2,5m o głębokości max 1,5m z jakimiś nenufarami i tatarakiem ma szanse bytu na działce. Chciałbym tam wpuścić ok.25 karasków i 5 okonków. Czy ryb nie będzie za dużo, czy na działce będzie dużo więcej komarów i czy w ogóle opłaca się coś takiego kopać? Pozdrawiam PLOTKA97
Piszecie że można bez pozwoleń kopać oczka o powierzchni do 30m2. A co jeśli wykopię na jednej działce dwa oczka po mniej niż 30m2 oddalone od siebie powiedzmy o 10m - grobla między nimi. Z tym że pod tą groblą będą powiedzmy dwie rury betonowe o dużej średnicy (np. takie jak do przepustów pod drogę) tak aby rybki mogły spokojnie przepływać. Będę miał wówczas dwa oczka, każde o powierzchni mniej niż 30m2 tyle że połączone - a połączenia nie będzie widać. Co Wy na to?
Piszecie że można bez pozwoleń kopać oczka o powierzchni do 30m2. A co jeśli wykopię na jednej działce dwa oczka po mniej niż 30m2 oddalone od siebie powiedzmy o 10m - grobla między nimi. Z tym że pod tą groblą będą powiedzmy dwie rury betonowe o dużej średnicy (np. takie jak do przepustów pod drogę) tak aby rybki mogły spokojnie przepływać. Będę miał wówczas dwa oczka, każde o powierzchni mniej niż 30m2 tyle że połączone - a połączenia nie będzie widać. Co Wy na to?
można wykopać nawet 10 takich oczek, które trzeba zgłosić w gminie, z zastrzeżeniem że łączna ich powierzchnia nie przekracza 30m2.
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
Jakub coś Ci bracie pokoje się pomyliły z tym tematem :)
Witam!!!Również zamierzm wykopać staw.Ale te wszystkie pozwolnienia,to jakaś paranoja!!!Wie może ktoś ile trzeba zapłaćić za te wszystkie pozwolenia????? Pozdrawiam!!!!!
ja bym wykopał a o pozwolenie(na wejście na teren prywatny) niech się wójt stara...
Pożartować zawsze sobie można. Wiem tylko jedno, bo poszukałem troche na necie o budowie stawu, że wszelkiego rodzaju uchybienia w budowie stawu typu: wpiszemy pow. 30 m a wykopiemy sobie 35m albo 37m wiążą się z kolosalnymi karami jak ktoś się dopatrzy i uprze. Tak jak pisałem wcześniej budowa stawu to tak jak budowa domu. W razie rutynowej kontroli mozna potem szybciej go zasypywać niż sie kopało. Nie mozna ot tak sobie zmieniać planów zagospodarowania. Czytałem gdzieś że pewien facet miał problemy z budową stawu ponieważ sasiad miał psy i zgłosił, że teren wokół stawu musi być ogrodzony bo mu te psy sie potopią. Dochodzą jeszcze czynniki tego typu, że przy stawie może się zadomowić wydra. I wtedy cała populacja rybek "wyparuje". A wysiedlić tego zwierzaka jest bardzo trudno, na dodatek jest pod ochrona. Dobrze jest sie najpierw bardzo dobrze zastanowić i przekalkulować sprawę. Sam myślałem, że to fajna sprawa mieć staw. Ale uwierzcie mi człowiek obsiada z czasem jak tego wszystkiego sie naczyta. Dlatego lepiej jest czasami wykupić zezwolenie i jechać nad jeziorko.
Kilka lat temu kupiłem działkę na wsi z myślą o budowie domu. Teren był raczej podmokły a w jednym końcu było dość duże zaniżenie terenu , gdzie po deszczu gromadziła się woda.Zanim przystąpiłem do budowy domu, wykopałem staw ok.20x20 m i do 1,80 głębokości.Teren pięknie się osuszył i wyrównał a w końcu działki powstał piękny stawik.Po zakończeniu budowy , zgodnie z przepisami, złożyłem w starostwie wniosek o odbiór budynku.Po jakimś czasie otrzymałem pismo z informacją, że w dniu tym i tym , w godzinach od - do zostanie dokonany odbiór budynku .W oznaczonym czasie pojawiło się dwóch mało sympatycznych jegomości, którzy okazali mi stosowne upoważnienia i poinformowali, że przyjechali dokonać odbioru. Nie interesowało ich to, że w budynku są inne wymiary okien niż w projekcie, zmieniona aranżacja wnętrza (układ ścian),przerobiona więźba dachowa i parę innych przeróbek. Cała uwaga tychże panów została skierowana na nieszczęsny staw. Oględziny i pomiary trwały dobrą godzinę a następną godzinę trwało sporządzanie protokółu. Napisali w nim m.in. że : na działce znajduje się staw rekreacyjny o wymiarach tyle na tyle metrów, na który właściciel nie posiada projektu i stosownego pozwolenia. Pod spodem mnóstwo paragrafów , artykułów i.t.p. pierdół. Panowie kazali mi zapoznać się z treścią protokółu i złożyć podpis. Oświadczyli mi, że mam dwa tygodnie na zasypanie stawu i przygotowanie 5000 (pięć tysięcy) PLN na zapłacenie kary, którą na mnie nakładają , już nie wiem w czyim imieniu, ale o tym powiadomią mnie stosownym pismem w jakimś tam terminie (piszę dość ogólnikowo bo było to już parę lat temu i krew mnie zalewała przez tych idiotów, tak że wielu szczegółów już nie pamiętam).
Ogólnie to jest obłęd z budową stawów w Polsce, czytałem gdzieś że w nie których województwach nie wydaja zgody na budowanie ich wogóle chyba że jako zbiorniki retencyjne. Nie wiem czy to do końca jest prawda. Ja na razie złożyłem wniosek i czekam nie wiem kiedy zacznę kopać. Nie pytałem tylko w gminie ile czasu mam, żeby zacząć prace z tym związane. Plany miałem ambitne chyba tak jak każdy kto chce zbudować sobie własne IDAHO. Ale rzeczywistość jest inna. Szczerze mówiąc nie wiem skąd to się bieże, że sa takie utrudnienia. Przecież się płaci sporą kasę za taka inwestycję. Samo zaprojektowanie, wykopanie, splantowanie, wzmocnienie brzegu, zarybienie to są kwoty rzędu 20 tyś. Niektóre tereny aż sie proszą aby je uatrakcyjnić krajobrazowo w stawy lub inne cieki wodne. A tu masz. Przepisy,paragrafy, mandaty jak napisał kolega emeryt1. Komu to potrzebne pytam? Człowiek nagina całe zycie i nie może sobie odrobine luksusu podarować. Szlag by to wszystko.
cd:Na nic zdały się moje argumenty, że faktycznie istniała tu nieregularna sadzawka, która tylko trochę wyrównałem i uporządkowałem, że teren podmokły i nierówny itp. Panowie stwierdzili, że tego "obiektu" nie ma na mapach z któregoś tam roku (chyba data sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego) i na nic moje argumenty. Powinienem mieć dokumenty o których pisał wyżej kol. Tukamil i chyba jeszcze jakieś uzgodnienia z wydz. ochrony środowiska. W czasie ,o którym tu piszę , większość spraw załatwiało się w gminie a dziś już niestety w starostwie , tak że nie pomogą nawet najlepsze układy z wójtem jak znajdzie się nadgorliwy inspektor z nadzoru budowlanego. Oczywiście protokółu nie podpisałem i zanim panowie wrócili za swoje biurka , ja już byłem w starostwie i wycofałem wniosek o odbiór budynku. (Tu chcę jeszcze przypomnieć , że zamieszkanie bez stosownego odbioru budynku skutkuje karą - już dokładnie nie pamięta - ale nie mniejszą niż kilkanaście tysięcy złotych). Po wycofaniu wniosku próbowałem zalegalizować istniejący już staw, ale okazało się, że koszty tego przedsięwzięcia znacznie przewyższą zasypanie i budowę od nowa razem ze wszystkimi kosztami projektu i uzgodnień.Ma się rozumieć, że stawu nie zasypałem, jest już całkiem "legalny" i uwzględniony na mapach.kosztowało mnie to wiele czasu, zdrowia i pieniędzy ale jak to załatwiłem , to już temat na inne opowiadanie. Tak że kolego Pstrąg222 dobrze się zastanów zanim zaczniesz , bo żeby "przepchnąć" coś takiego trzeba mieć naprawdę "szerokie plecy". Jak chcesz to ryzykuj , bo wielu tak robi - życzę sukcesów .
cd:Ostatnio dowiedziałem się, że nadzory budowlane mają zająć się nielegalnymi obiektami wodnymi , na podstawie map geodezyjnych. Znajomy geodeta powiedział mi, że nakładają zdjęcia satelitarne ( http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ ) na mapy geodezyjne i wyłapują wszystkie różnice , które będą sprawdzać ze stanem faktycznym . Oczywiście związane jest to z karami finansowymi. Ja na początku tego roku, mimo iż kupiłem działkę o pow. 0.30 ha ,dowiedziałem się , że mam 0.311 , bo tak wynika z map satelitarnych i musieli to skorygować, oczywiście płacę większy podatek gruntowy, musiałem zrobić zmianę w księgach wieczystych, porobić nowe mapki, choć w akcie notarialnym stoi jak byk , że kupiłem od chłopa 0.30 ha.Kolego Dawden : kasa , kasa i jeszcze raz kasa. Wszystkie te durne przepisy tworzą rzesze zbędnych urzędników , którym trzeba nieźle zapłacić i po to między innymi są takie kary. Przekonuje się nas, że to wymóg unii europejskiej (celowo piszę z małej litery bo nie mam za grosz szacunku dla tego "tworu") , ale to kompletna nieprawda. W ubiegłym roku byłem u znajomych w Szwecji , którzy na terenie posiadłości ( 0k. 1 ha) wykopali staw, usypali górkę iwycieli 46-letnie świerki i daglezje bez żadnych projektów , pozwoleń i uzgodnień. Na moje pytanie , co na to administracja , dziwnie na mnie patrzyli i nie mogli zrozumieć o co mi chodzi.Gdy wreszcie "zajarzyli" , dowiedziałem się, że to ich prywatny teren i mogą robić co chcą a pozwolenia i projekty wymagane są do obiektów naprawdę budowlanych typu dom , garaż czy budynek gospodarczy murowany a nie jakiś tam staw. U nas na głupią szopę trzeba mieć zgodę starostwa (urzędników). I jesteśmy przy temacie oczka wodnego : nie wiem od jakiej do jakiej powierzchni ale chyba wymagane jest pozwolenie a właściwie brak sprzeciwu do jego budowy. Wniosek składa się w starostwie (nie w gminie jak to pisał któryś z kolegów) na bodajże dwa tygodnie przed rozpoczęciem wykonania i w przypadku braku odmowy można takie oczko wykonać samemu. To samo dotyczy ogrodzenia , budynku gospodarczego chyba do 24 m i paru pomniejszych obiektówBardzo możliwe, że się mylę bo kiedyś był przepis że bodajże do 5m kw nie trzeba było nic zgłaszać. Oczywiście , o ile pamiętam , do każdego zgłoszenia trzeba zrobić mapkę , za którą tak jak i za wniosek również trzeba zapłacić.Wszystko to załatwia się w starostwie nie w gminie.Przepraszam, że się tak rozpisałem , ale może moje uwagi pomogą komuś uniknąć kłopotów z którymi ja miałem do czynienia. Radzę dowiedzieć się wszystkiego dokładnie bo banda urzędasów tworzy co rusz nowe przepisy i trudno za nimi nadążyć a kary finansowe są naprawdę wysokie.
Napisałem post o budowie oczka wodnego i przepisach z tym związanych i post zniknął. Pytanie do moderatora - Kolego co jest grane, czyżby moje uwagi i opinie na temat urzędników nie nadawały się do publikacji na forum ???
Ale ja o tym doskonele wiem,że chodzi o pieniądz. Kolego emeryt ale co im przeszkadza że człowiek chce za swoje pieniądze wybudować staw. Tak jak wcześniej pisał Pstrąg że wójt mu nie bedzie robił przeszkód w budowie. Ale istnieje grupa ludzi ( urzedasów) którzy niby to liczą sie z litera prawa i beda nakładać kary. A jak sam pisałeś nie obchodziło ich to że były zmienione warunki zabudowy budynku. Sami mataczą bo wiem i znam takich którzy moga nagiąc w każda strone przepisy jezeli im pasuje i dostaja za to suweniry.Dlatego napisałem niech to szlag trafi. Mam działke 3 ha rolna jest tak zwany u mni zamoklak czyli zbiera sie tam woda przez cały rok. chyba że jest susza to woda opada delikatnie pod grunt. Ale pod ziemia jest i tam chce wykopac staw. Gadałem z sołtysem tej wsi powiedział że dren moze byc uszkodzony i woda tam sie zbiera. Raczej musiało by tam hudrant rozsadzić bo pole jest zalane jak mierzyłem 15*12 m. Jak juz sołtys pierdzielił banialuki to i pewnie w gminie bede musiał sie tłumaczyć skad ta woda jest. Poczekam na rozwój sytuacji. Pzdr
Przepraszam bardzo oba posty już są . Poszły z dużym opóźnieniem dlatego moje poprzednie pytanie stało się nie aktualne .Kol. Dawden 79 napisałem Ci na PW ,ale zignoruj to bo mój wpis już jest na forum.
Dzięki Pstrąg że zacząłeś ten temat bo nie moglem dac upustu swojej furii.A tak chociaż lżej na secu. Emeryt dobrze napisał tu nie ma z dziadami żartów. Plecy podstawa ale teraz też nikt nie bedzie sie podkładał.
Dzięki Pstrąg że zacząłeś ten temat bo nie moglem dac upustu swojej furii.A tak chociaż lżej na secu. Emeryt dobrze napisał tu nie ma z dziadami żartów. Plecy podstawa ale teraz też nikt nie bedzie sie podkładał.
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
To fajna sprawa mieć własny stawik ja mam u rodziców taki tylko troszkę mniejszy kokoło 15 na 15 i oczywiście muj tata jak jeszcze żył to uwielbiał rano patrzeć jak karasie sobie pływałqy stadami ja osobiście jestem za pozdrawiam.
Myślę o 3. 4 szczupakach, stadko karasi no i liny. I właśnie co jeszcze byście proponowali?
moja rada jest taka abyś w którymś narożniku zrobił głębiej aby podczas dużych upałów ryby miały się gdzie skryć .jeden mój znajomy tak miał ,głębokość około 160 cm szerokość 10 x 5 metrów i ryby strasznie cierpiały . jak chcesz to skorzystasz z mojej rady a jak nie to będziesz pogłębiał kiedy Ci ryby podrosną . PS zazdroszczę Ci . Pozdro
Tzn. Odrazu bym chciał go pogłębić ale o tym nie pomyślałem:) dzięki za radę. Później będę chciał jak najmniej ingerować w jego życie.
Witam. Zadam tylko pytanie. Czy złożyłeś juz wniosek do gminy o zezwolenie na budowę tego stawu? Poniewaz ja też przymierzam się do wykopania stawu 15*20. I jestem w trakcie załatwiania. W pewnym momencie myslalem, że zaprzestane juz tej inwestycji.
A mam takie pytanie dlaczego mam składać wniosek? Przeciesz to na mojej posesji obok domu?
O to wlasnie chodzi, że budowa stawu to sa prace ziemne i wymagane jest pozwolenie takie samo jak na budowę domu. Jak to usłyszałem to myslałem że padne. Wymagany jest odpis z ksiegi wieczystej, projekt zagospodarowania przestrzennego, gmina w wydziale geodezji sprawdza czy w okolicy stawu nie są położone dreny albo inne budowle z których staw nie może pobierac wody oprócz żył wodnych. nastepnie trzeba czekać jakiś czas na decyzje. Ogólnie to masakra. ŻEby sie czegoś konkretniejszego dowiedziec trzeba łazić za tymi urzedasami. Jedna sprawa, o której sie dowiedzialem to taka żeby nie podejmować prób samowolki budowlanej bo wtedy sa olbrzymie kary.
Eee to chyba nie będzie problemów bo w promieniu 800m nikt nie mieszka i nic tam nie ma a wójt gminy nie sprawia nikomu kłopotów.
Pisze ten post nie dlatego, aby zniechęcić Cie do działania. Bo bardzo podobaja mi sie takie pomysły. Sam jak wspomniałem zamierzam wybudować staw. Lecz aby przestrzec przed ewentualnymi problemami. Kadencja wójta to kilka lat. A jak pojawi sie taki co bedzie stwarzał problemy to co wtedy? Wiesz "podłość ludzka nie zna granic"
Kadencja kadencja ale ją ruszam już w tym roku. Wiem wiem. Poto jest to forum żeby dzielić się wiedzą i własnymi spostrzeżeniami
Budowa oczka wodnego powyżej 30 m^2 wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Natomiast budowa oczka do 30 m^2 nie wymaga pozwolenia na budowę ale konieczne jest zgłoszenie budowy takiego oczka w starostwie powiatowym. W tym wypadku nie chodzi o uzyskanie zgody ale samo zgłoszenie. Nie zastosowanie się do tego skutkuje wysoką grzywną. Planowany stawik Kolegi będzie miał 200 m^2 więc potrzebne jest pozwolenie na budowę. Żeby go uzyskać trzeba najpierw złożyć wniosek oraz skompletować następujące załączniki:
ostateczną decyzje o warunkach zabudowy lub wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ostateczną decyzje pozwolenia wodno-prawnego, decyzje o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej lub pismo z wydziału rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska o braku takiego wymogu, oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane plus akty notarialne to potwierdzające, projekt budowy złożony z czterech egzemplarzy, sporządzony przez uprawnionego projektanta, uzgodnienie bezkolizyjności projektowanych urządzeń infrastruktury technicznej w zespole uzgodnienia dokumentacji projektowej starostwa powiatowego, oświadczenie projektanta i sprawdzającego o sporządzeniu projektu budowlanego zgodnie z przepisami informacja dotycząca bezpieczeństwa i ochrony zdrowia ze względu na specyfikę projektowanego obiektu.Po złożeniu kompletu dokumentów sprawa załatwiana jest w 2 miesiące.
Podane przeze mnie informacje pochodzą z artykułu Cezarego Szczepaniaka pt, "Własna woda" który ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich nr 10.2010 str 52
Te wymiary które podałem są maxem ale znając moja żonę będę musiał je zmniejszyć bo nie pozwoli mi na duże akwa i staw. Także muszę zrobić rozplanowanie
Witam!!!Również zamierzm wykopać staw.Ale te wszystkie pozwolnienia,to jakaś paranoja!!!Wie może ktoś ile trzeba zapłaćić za te wszystkie pozwolenia????? Pozdrawiam!!!!!
świetna sprawa taki staw przy domu:) własnie mój znajomy ma taki 400m2 głębokosc 2.5 - 1.5m z jednej strony wodne kaskady służące głównie do napowietrzania stawu z drugiej strony obsadzony roślinami. staw jest odizolowany folia używaną do wałów przeciw powodziowych czyli niezniszczalną. służy również do gromadzenia deszczówki czyli odpływy z rynien podłączone do stawu. w stawie pływa ogromna ilość ryb.. uklejki, karasie,okonie, płocie i ogromne liny :) miał rownież karpie ale padały nie wiadomo dlaczego.. jeśli chcesz mieć szczupaka to owszem ale musisz się liczyć z ogromną stratą drobnych rybek bo to żarłok.. musisz się liczyć z dosć sporym wkładem finansowym i czasem bo dość sporo pracy trzeba włozyć w puzniejsze utrzymanie, ale efekt jest zacny.. pozdrawiam
Witam! ja również w tym roku będę kopał :) tylko że ja chcę się zmieścić w tych 30m2...
Co do ryb... Lin, Karaś, Szczupak, okoń, Karpie (nie za dużo, kilka sztuk), i może coś z białej ryby płoteczka itp.
pozdrawiam
skoro jest już o stawie to mam pytanie ile urośnie narybek płoci po roku???
Właśnie dla szczupakow chce mieć karasie w tym stawiku. Ale kurde robię właśnie teraz te wszystkie plany. I mam dylemat bo chyba będę musiał z rezygnować z tych wymiarów dużo biurokracji w tym. Heh. A mam takie pytanie. Zna ktoś jakąś dobra książkę albo stronkę opisująca biotop polskich wód? Chce odtworzyć taki naturalny skrawek naszej natury
Bardzo fajna sprawa mieć taki stawik kolega wujka ma taki i są w nim karpie i inne rybki. Też bym chciał taki mieć ale nie mam na niego miejsca
ps czy to na pewno to dobry pokój na ten temat "PRZEPISY KULINARNE" ;)
Właśnie dla szczupakow chce mieć karasie w tym stawiku. Ale kurde robię właśnie teraz te wszystkie plany. I mam dylemat bo chyba będę musiał z rezygnować z tych wymiarów dużo biurokracji w tym. Heh. A mam takie pytanie. Zna ktoś jakąś dobra książkę albo stronkę opisująca biotop polskich wód? Chce odtworzyć taki naturalny skrawek naszej natury
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
nie do mnie z takim tekstem bo ją umieściłem mój post na forum społeczność i został on przeniesiony przez ? Właśnie przez kogo?
kolega dawden 79 ma racje przed przystąpieniem do prac ziemnych załatw wszystkie formalności czyli operat wodno prawny , życze powodzenia przy potyczkach urzędowych naprawde kiepska sprawa.
Marcin_02 same złożenie wniosku, ksero map geodezyjnych, odpis z ksiegi wieczystej itp. do wydatek ok. 200 zł. Ale najdrożej wychodzi zrobienie projektu zabudowy przedstrzennej. Trzeba to robić w biurze projektowym. W moim miescie ceny zaczynaja sie od 3 tyś. Musi być nadzór budowlany za który trzeba zapłacić. I cholera wie za co jeszcze przyjdzie płacić. Ja na razie skończyłem na złozeniu wniosku. Pytałem o projekt to mówili że bede musiał poczekać bo mają dużo zleceń.
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
PRZEPISY KULINARNE RYBY! Nie żeby sie czepiac , ale pstrąg 222 nie jesteś tutaj od
wczoraj , to raczej nie przepis !!! Z poważaniem, pozdrawiam .
nie do mnie z takim tekstem bo ją umieściłem mój post na forum społeczność i został on przeniesiony przez ? Właśnie przez kogo?
Dla osoby która przeniosła ten wątek na kulinarne gratuluję pomysłu!!!
a słuchajcie jak ja chce wykopac sobie takie male oczko 3x4 to musze cos załatwiac?prosze o szybka odpowiedz na pri lub tutaj bo pod koniec miesiaca chce zacząć kopac
Nie musisz.
Jeżeli chodzi o głębokośc to polecam od 1,80m do 2 m.
A czy taki staw(oczko) 30m2 np 6x5 nadaje się do trzymania w nim ryb innych niz karpie koi ? :)
Mam plan na coś takiego, żeby sobie np posiedzieć z bacikiem po pracy gdy nie ma czasu na wyjazd.
pzdr
A czy taki staw(oczko) 30m2 np 6x5 nadaje się do trzymania w nim ryb innych niz karpie koi ? :)
Mam plan na coś takiego, żeby sobie np posiedzieć z bacikiem po pracy gdy nie ma czasu na wyjazd.
pzdr
jasne. mam oczko 6x6 i nie mam na niego żadnego pozwolenia ani nic. I mam tam karasie nawet do 700-800 gram. Ja mam tylko karaś srebrzysty, karaś szlachetny i liny oraz jeden szczupak i jeden okoń. Są to ryby które ja wpuściłem. A te co przyniosła natura to nie wiem.
Zapomniałem dodać że na około mam pasek trzciny i na środku jest około 3 metrów głębokości oraz że je karmię ryby jak czas pozwoli gotowaną przenicą. W zimę chodzi pompka taka jak do akwarium i w jednym miejscu jest jakby wykuty przerębel i w zimę nie ma problemów.
Żeby nie zaczynać nowego wątku podłącze się do tego.
Mam pytanie czy staw 2m na 2,5m o głębokości max 1,5m z jakimiś nenufarami i tatarakiem ma szanse bytu na działce. Chciałbym tam wpuścić ok.25 karasków i 5 okonków. Czy ryb nie będzie za dużo, czy na działce będzie dużo więcej komarów i czy w ogóle opłaca się coś takiego kopać?
Pozdrawiam PLOTKA97
Chodź karaś to twarda sztuka, to nie będzie Ci się latem gotować ta woda ? 1,5m to niewiele.
wiem że to nie wiele ale raczej nie będę mógł kopać głębięj może 180cm
Piszecie że można bez pozwoleń kopać oczka o powierzchni do 30m2. A co jeśli wykopię na jednej działce dwa oczka po mniej niż 30m2 oddalone od siebie powiedzmy o 10m - grobla między nimi. Z tym że pod tą groblą będą powiedzmy dwie rury betonowe o dużej średnicy (np. takie jak do przepustów pod drogę) tak aby rybki mogły spokojnie przepływać. Będę miał wówczas dwa oczka, każde o powierzchni mniej niż 30m2 tyle że połączone - a połączenia nie będzie widać. Co Wy na to?
Piszecie że można bez pozwoleń kopać oczka o powierzchni do 30m2. A co jeśli wykopię na jednej działce dwa oczka po mniej niż 30m2 oddalone od siebie powiedzmy o 10m - grobla między nimi. Z tym że pod tą groblą będą powiedzmy dwie rury betonowe o dużej średnicy (np. takie jak do przepustów pod drogę) tak aby rybki mogły spokojnie przepływać. Będę miał wówczas dwa oczka, każde o powierzchni mniej niż 30m2 tyle że połączone - a połączenia nie będzie widać. Co Wy na to?
można wykopać nawet 10 takich oczek, które trzeba zgłosić w gminie, z zastrzeżeniem że łączna ich powierzchnia nie przekracza 30m2.
ot polska własnie aby człowiekowi było pod gorke tylko o tym mysla nasie politycy ministrowie i cała reszta urzedasów
Witam od tego roku ruszam z budowa domu. A przy okazji mam zamiar zrobić sobie taki stawik i tu mam takie pytanie. Mogę sobie pozwolic na okolice 20m na 10m. I czy głębokość 1.60 będzie ok? I jaką rodzina obsadę proponujęcie chciałbym taki naturalny skrawek zrobić. Z rybami i roślinami polskich wód
Jakub coś Ci bracie pokoje się pomyliły z tym tematem :)
I stała się jasność :)))))))))))))))
Witam!!!Również zamierzm wykopać staw.Ale te wszystkie pozwolnienia,to jakaś paranoja!!!Wie może ktoś ile trzeba zapłaćić za te wszystkie pozwolenia????? Pozdrawiam!!!!!
ja bym wykopał a o pozwolenie(na wejście na teren prywatny) niech się wójt stara...
Pożartować zawsze sobie można. Wiem tylko jedno, bo poszukałem troche na necie o budowie stawu, że wszelkiego rodzaju uchybienia w budowie stawu typu: wpiszemy pow. 30 m a wykopiemy sobie 35m albo 37m wiążą się z kolosalnymi karami jak ktoś się dopatrzy i uprze. Tak jak pisałem wcześniej budowa stawu to tak jak budowa domu. W razie rutynowej kontroli mozna potem szybciej go zasypywać niż sie kopało. Nie mozna ot tak sobie zmieniać planów zagospodarowania. Czytałem gdzieś że pewien facet miał problemy z budową stawu ponieważ sasiad miał psy i zgłosił, że teren wokół stawu musi być ogrodzony bo mu te psy sie potopią.
Dochodzą jeszcze czynniki tego typu, że przy stawie może się zadomowić wydra. I wtedy cała populacja rybek "wyparuje". A wysiedlić tego zwierzaka jest bardzo trudno, na dodatek jest pod ochrona. Dobrze jest sie najpierw bardzo dobrze zastanowić i przekalkulować sprawę. Sam myślałem, że to fajna sprawa mieć staw. Ale uwierzcie mi człowiek obsiada z czasem jak tego wszystkiego sie naczyta. Dlatego lepiej jest czasami wykupić zezwolenie i jechać nad jeziorko.
Kilka lat temu kupiłem działkę na wsi z myślą o budowie domu. Teren był raczej podmokły a w jednym końcu było dość duże zaniżenie terenu , gdzie po deszczu gromadziła się woda.Zanim przystąpiłem do budowy domu, wykopałem staw ok.20x20 m i do 1,80 głębokości.Teren pięknie się osuszył i wyrównał a w końcu działki powstał piękny stawik.Po zakończeniu budowy , zgodnie z przepisami, złożyłem w starostwie wniosek o odbiór budynku.Po jakimś czasie otrzymałem pismo z informacją, że w dniu tym i tym , w godzinach od - do zostanie dokonany odbiór budynku .W oznaczonym czasie pojawiło się dwóch mało sympatycznych jegomości, którzy okazali mi stosowne upoważnienia i poinformowali, że przyjechali dokonać odbioru. Nie interesowało ich to, że w budynku są inne wymiary okien niż w projekcie, zmieniona aranżacja wnętrza (układ ścian),przerobiona więźba dachowa i parę innych przeróbek. Cała uwaga tychże panów została skierowana na nieszczęsny staw. Oględziny i pomiary trwały dobrą godzinę a następną godzinę trwało sporządzanie protokółu. Napisali w nim m.in. że : na działce znajduje się staw rekreacyjny o wymiarach tyle na tyle metrów, na który właściciel nie posiada projektu i stosownego pozwolenia. Pod spodem mnóstwo paragrafów , artykułów i.t.p. pierdół. Panowie kazali mi zapoznać się z treścią protokółu i złożyć podpis. Oświadczyli mi, że mam dwa tygodnie na zasypanie stawu i przygotowanie 5000 (pięć tysięcy) PLN na zapłacenie kary, którą na mnie nakładają , już nie wiem w czyim imieniu, ale o tym powiadomią mnie stosownym pismem w jakimś tam terminie (piszę dość ogólnikowo bo było to już parę lat temu i krew mnie zalewała przez tych idiotów, tak że wielu szczegółów już nie pamiętam).
Ogólnie to jest obłęd z budową stawów w Polsce, czytałem gdzieś że w nie których województwach nie wydaja zgody na budowanie ich wogóle chyba że jako zbiorniki retencyjne. Nie wiem czy to do końca jest prawda. Ja na razie złożyłem wniosek i czekam nie wiem kiedy zacznę kopać. Nie pytałem tylko w gminie ile czasu mam, żeby zacząć prace z tym związane. Plany miałem ambitne chyba tak jak każdy kto chce zbudować sobie własne IDAHO. Ale rzeczywistość jest inna. Szczerze mówiąc nie wiem skąd to się bieże, że sa takie utrudnienia. Przecież się płaci sporą kasę za taka inwestycję. Samo zaprojektowanie, wykopanie, splantowanie, wzmocnienie brzegu, zarybienie to są kwoty rzędu 20 tyś. Niektóre tereny aż sie proszą aby je uatrakcyjnić krajobrazowo w stawy lub inne cieki wodne. A tu masz. Przepisy,paragrafy, mandaty jak napisał kolega emeryt1. Komu to potrzebne pytam? Człowiek nagina całe zycie i nie może sobie odrobine luksusu podarować. Szlag by to wszystko.
cd:Na nic zdały się moje argumenty, że faktycznie istniała tu nieregularna sadzawka, która tylko trochę wyrównałem i uporządkowałem, że teren podmokły i nierówny itp. Panowie stwierdzili, że tego "obiektu" nie ma na mapach z któregoś tam roku (chyba data sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego) i na nic moje argumenty. Powinienem mieć dokumenty o których pisał wyżej kol. Tukamil i chyba jeszcze jakieś uzgodnienia z wydz. ochrony środowiska.
W czasie ,o którym tu piszę , większość spraw załatwiało się w gminie a dziś już niestety w starostwie , tak że nie pomogą nawet najlepsze układy z wójtem jak znajdzie się nadgorliwy inspektor z nadzoru budowlanego.
Oczywiście protokółu nie podpisałem i zanim panowie wrócili za swoje biurka , ja już byłem w starostwie i wycofałem wniosek o odbiór budynku. (Tu chcę jeszcze przypomnieć , że zamieszkanie bez stosownego odbioru budynku skutkuje karą - już dokładnie nie pamięta - ale nie mniejszą niż kilkanaście tysięcy złotych). Po wycofaniu wniosku próbowałem zalegalizować istniejący już staw, ale okazało się, że koszty tego przedsięwzięcia znacznie przewyższą zasypanie i budowę od nowa razem ze wszystkimi kosztami projektu i uzgodnień.Ma się rozumieć, że stawu nie zasypałem, jest już całkiem "legalny" i uwzględniony na mapach.kosztowało mnie to wiele czasu, zdrowia i pieniędzy ale jak to załatwiłem , to już temat na inne opowiadanie.
Tak że kolego Pstrąg222 dobrze się zastanów zanim zaczniesz , bo żeby "przepchnąć" coś takiego trzeba mieć naprawdę "szerokie plecy". Jak chcesz to ryzykuj , bo wielu tak robi - życzę sukcesów .
cd:Ostatnio dowiedziałem się, że nadzory budowlane mają zająć się nielegalnymi obiektami wodnymi , na podstawie map geodezyjnych. Znajomy geodeta powiedział mi, że nakładają zdjęcia satelitarne ( http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ ) na mapy geodezyjne i wyłapują wszystkie różnice , które będą sprawdzać ze stanem faktycznym . Oczywiście związane jest to z karami finansowymi. Ja na początku tego roku, mimo iż kupiłem działkę o pow. 0.30 ha ,dowiedziałem się , że mam 0.311 , bo tak wynika z map satelitarnych i musieli to skorygować, oczywiście płacę większy podatek gruntowy, musiałem zrobić zmianę w księgach wieczystych, porobić nowe mapki, choć w akcie notarialnym stoi jak byk , że kupiłem od chłopa 0.30 ha.Kolego Dawden : kasa , kasa i jeszcze raz kasa. Wszystkie te durne przepisy tworzą rzesze zbędnych urzędników , którym trzeba nieźle zapłacić i po to między innymi są takie kary. Przekonuje się nas, że to wymóg unii europejskiej (celowo piszę z małej litery bo nie mam za grosz szacunku dla tego "tworu") , ale to kompletna nieprawda. W ubiegłym roku byłem u znajomych w Szwecji , którzy na terenie posiadłości ( 0k. 1 ha) wykopali staw, usypali górkę iwycieli 46-letnie świerki i daglezje bez żadnych projektów , pozwoleń i uzgodnień. Na moje pytanie , co na to administracja , dziwnie na mnie patrzyli i nie mogli zrozumieć o co mi chodzi.Gdy wreszcie "zajarzyli" , dowiedziałem się, że to ich prywatny teren i mogą robić co chcą a pozwolenia i projekty wymagane są do obiektów naprawdę budowlanych typu dom , garaż czy budynek gospodarczy murowany a nie jakiś tam staw. U nas na głupią szopę trzeba mieć zgodę starostwa (urzędników).
I jesteśmy przy temacie oczka wodnego : nie wiem od jakiej do jakiej powierzchni ale chyba wymagane jest pozwolenie a właściwie brak sprzeciwu do jego budowy. Wniosek składa się w starostwie (nie w gminie jak to pisał któryś z kolegów) na bodajże dwa tygodnie przed rozpoczęciem wykonania i w przypadku braku odmowy można takie oczko wykonać samemu. To samo dotyczy ogrodzenia , budynku gospodarczego chyba do 24 m i paru pomniejszych obiektówBardzo możliwe, że się mylę bo kiedyś był przepis że bodajże do 5m kw nie trzeba było nic zgłaszać. Oczywiście , o ile pamiętam , do każdego zgłoszenia trzeba zrobić mapkę , za którą tak jak i za wniosek również trzeba zapłacić.Wszystko to załatwia się w starostwie nie w gminie.Przepraszam, że się tak rozpisałem , ale może moje uwagi pomogą komuś uniknąć kłopotów z którymi ja miałem do czynienia.
Radzę dowiedzieć się wszystkiego dokładnie bo banda urzędasów tworzy co rusz nowe przepisy i trudno za nimi nadążyć a kary finansowe są naprawdę wysokie.
Napisałem post o budowie oczka wodnego i przepisach z tym związanych i post zniknął.
Pytanie do moderatora - Kolego co jest grane, czyżby moje uwagi i opinie na temat urzędników nie nadawały się do publikacji na forum ???
Ale ja o tym doskonele wiem,że chodzi o pieniądz. Kolego emeryt ale co im przeszkadza że człowiek chce za swoje pieniądze wybudować staw. Tak jak wcześniej pisał Pstrąg że wójt mu nie bedzie robił przeszkód w budowie. Ale istnieje grupa ludzi ( urzedasów) którzy niby to liczą sie z litera prawa i beda nakładać kary. A jak sam pisałeś nie obchodziło ich to że były zmienione warunki zabudowy budynku. Sami mataczą bo wiem i znam takich którzy moga nagiąc w każda strone przepisy jezeli im pasuje i dostaja za to suweniry.Dlatego napisałem niech to szlag trafi. Mam działke 3 ha rolna jest tak zwany u mni zamoklak czyli zbiera sie tam woda przez cały rok. chyba że jest susza to woda opada delikatnie pod grunt. Ale pod ziemia jest i tam chce wykopac staw. Gadałem z sołtysem tej wsi powiedział że dren moze byc uszkodzony i woda tam sie zbiera. Raczej musiało by tam hudrant rozsadzić bo pole jest zalane jak mierzyłem 15*12 m. Jak juz sołtys pierdzielił banialuki to i pewnie w gminie bede musiał sie tłumaczyć skad ta woda jest. Poczekam na rozwój sytuacji. Pzdr
Przepraszam bardzo oba posty już są . Poszły z dużym opóźnieniem dlatego moje poprzednie pytanie stało się nie aktualne .Kol. Dawden 79 napisałem Ci na PW ,ale zignoruj to bo mój wpis już jest na forum.
ok pewnie łacza nawalaja tak jak nasi urzednicy:)
Dzięki Pstrąg że zacząłeś ten temat bo nie moglem dac upustu swojej furii.A tak chociaż lżej na secu. Emeryt dobrze napisał tu nie ma z dziadami żartów. Plecy podstawa ale teraz też nikt nie bedzie sie podkładał.
Dzięki Pstrąg że zacząłeś ten temat bo nie moglem dac upustu swojej furii.A tak chociaż lżej na secu. Emeryt dobrze napisał tu nie ma z dziadami żartów. Plecy podstawa ale teraz też nikt nie bedzie sie podkładał.