Witam. Orientuje się któryś z kolegów co aktualnie dzieje się na Chańczy? W ubiegłym roku z tego co wiem spuszczona była woda, a zatem co stało się z rybami? Były jakieś odłowy, czy po prostu spuszczono wodę do takiego stopnia, że odłowy nie były konieczne? Czy jest sens jechać tam na ryby w tym roku?
Kolego, byłem w tym roku dwa razy na Chańczy (przełom kwietnia/maja) i powiem tak: leszcz dopisuje jak zawsze tu, chociaż nie udało się tym razem trafić 40tki. Z inną rybą coraz gorzej, wygląda na to że ""żyletki"" zdominowały zbiornik. Poza tym cieszy powrót do normalnego stanu wody :)
Odłowy były ale przez "etycznych wędkarzy" siedzieli nas dołkami wypełnionymi rybami i brali ile wlazło. Piękny widok był ubabranych w błocie po same uszy ale czających się z widłami na rybę. Po prostu poezja.
To nie wędkarze tak?
-"byłeś na chańczy?"
-"tak ale już kiepsko tylko 12 sandaczy"
Takie teksty było słychać w zeszłym roku u szanownych kolegów z mojego kochanego koła pzw.
PS. Leszcz został bo miał tasiemca
i kolejny tekst zasłyszany tym razem już w tym roku:
-"byłeś na chańczy zimą?"
-"cztery razy, połowiłem leszczy troszkę ale jest plaga tasiemca, na 200 sztuk tylko trzy nie miały tego badziewia"
Koledzy a orientuje się ktoś jak tam z większym karpiem i amurem bo szykuje mi się wypad na tydzień i nie wiem czy warto robić opłaty i inwestować w zasiadkę karpiową na tym zbiorniku. Jak, że kompletnie nie znam wody każda informacja będzie pomocna.
Chańcza słyneła ze sporych karpi i amurów, ale po tym co się działo tam w zeszłym roku ten temat uważam jako spora zagadka, znak zapytania, na brodach widziałem wygrzewające się duże amury, karp też siedzi, ale wywózka do koryta to podstawa...
poziom wody jest ok. Spadl od wiosny spotop ale da sie lowiec, Ja planuje tam na weekend sie wybrac za 2 tygodnie - narazie brak czasu i praca. Lowil ktos tam koledzy ostatnio cos?
Witajcie koledzy, ja z mężem i znajomymi wyjechałam na rybki na Chańczę (10-14 lipca). Jeździliśmy tam wcześniej, taki coroczny wypad pod namiot. Lubiliśmy to miejsce ze względu na ilość ryb, można było sobie fajnie połowić. Należymy do osób które łowią i wypuszczają :p Niestety w tym roku się zawiedliśmy, przez 3 dni złapaliśmy na łącznie 6 wędek 4 płotki, 3 leszcze i okonia- nie wspomnę jakich wymiarów. Ostatniego wieczora odwiedził nas sąsiedni wędkarz z prośbą odsprzedania mu piwa, okazało się że "nawet" mu biorą leszcze na zanętę truskawkową. Wymieniliśmy więc piwo na ową zanętę. Przez niecały dzień 6 wędkarzy złapało aż po 2 szt leszcza! Inne ryby nie brały na nic, choć sąsiad łódką na środku chańczy złapał metrowego suma który niestety się wypiął
Witam. Orientuje się któryś z kolegów co aktualnie dzieje się na Chańczy? W ubiegłym roku z tego co wiem spuszczona była woda, a zatem co stało się z rybami? Były jakieś odłowy, czy po prostu spuszczono wodę do takiego stopnia, że odłowy nie były konieczne? Czy jest sens jechać tam na ryby w tym roku?
Kolego, byłem w tym roku dwa razy na Chańczy (przełom kwietnia/maja) i powiem tak: leszcz dopisuje jak zawsze tu, chociaż nie udało się tym razem trafić 40tki. Z inną rybą coraz gorzej, wygląda na to że ""żyletki"" zdominowały zbiornik. Poza tym cieszy powrót do normalnego stanu wody :)
Odłowy były ale przez "etycznych wędkarzy" siedzieli nas dołkami wypełnionymi rybami i brali ile wlazło. Piękny widok był ubabranych w błocie po same uszy ale czających się z widłami na rybę. Po prostu poezja.
To nie wędkarze tak?
-"byłeś na chańczy?"
-"tak ale już kiepsko tylko 12 sandaczy"
Takie teksty było słychać w zeszłym roku u szanownych kolegów z mojego kochanego koła pzw.
PS. Leszcz został bo miał tasiemca
i kolejny tekst zasłyszany tym razem już w tym roku:
-"byłeś na chańczy zimą?"
-"cztery razy, połowiłem leszczy troszkę ale jest plaga tasiemca, na 200 sztuk tylko trzy nie miały tego badziewia"
Koledzy a orientuje się ktoś jak tam z większym karpiem i amurem bo szykuje mi się wypad na tydzień i nie wiem czy warto robić opłaty i inwestować w zasiadkę karpiową na tym zbiorniku. Jak, że kompletnie nie znam wody każda informacja będzie pomocna.
Chańcza słyneła ze sporych karpi i amurów, ale po tym co się działo tam w zeszłym roku ten temat uważam jako spora zagadka, znak zapytania, na brodach widziałem wygrzewające się duże amury, karp też siedzi, ale wywózka do koryta to podstawa...
A dokładniej o co kolego chodzi? Bo jedyne co wiem to, że w tamtym roku było bardzo mało wody ale podobno poziom już jest ok.
poziom wody jest ok. Spadl od wiosny spotop ale da sie lowiec, Ja planuje tam na weekend sie wybrac za 2 tygodnie - narazie brak czasu i praca. Lowil ktos tam koledzy ostatnio cos?
Witajcie koledzy, ja z mężem i znajomymi wyjechałam na rybki na Chańczę (10-14 lipca). Jeździliśmy tam wcześniej, taki coroczny wypad pod namiot. Lubiliśmy to miejsce ze względu na ilość ryb, można było sobie fajnie połowić. Należymy do osób które łowią i wypuszczają :p Niestety w tym roku się zawiedliśmy, przez 3 dni złapaliśmy na łącznie 6 wędek 4 płotki, 3 leszcze i okonia- nie wspomnę jakich wymiarów. Ostatniego wieczora odwiedził nas sąsiedni wędkarz z prośbą odsprzedania mu piwa, okazało się że "nawet" mu biorą leszcze na zanętę truskawkową. Wymieniliśmy więc piwo na ową zanętę. Przez niecały dzień 6 wędkarzy złapało aż po 2 szt leszcza! Inne ryby nie brały na nic, choć sąsiad łódką na środku chańczy złapał metrowego suma który niestety się wypiął
czyli bryndza na Chanczy teraz? ja bylem jakis ponad miesiac temu, to leszcze braly pieknie :)
zalamalas mnie ta informacja aniolku, bo za 3 godziny bede tam wyruszal z mazowsza
czyli bryndza na Chanczy teraz? ja bylem jakis ponad miesiac temu, to leszcze braly pieknie :)
zalamalas mnie ta informacja aniolku, bo za 3 godziny bede tam wyruszal z mazowsza
Po powrocie powiedz jak było, mam nadzieję że trafisz w lepsze miejsce niż my i będziesz mógł nacieszyć się wyjazdem ;)
Witam ponownie :-)
Lowicie cos na Chanczy? turystow duzo? jaki poziom wody i jakie brania?
Bardzo serdecznie prosze o konkretne i prawdziwe odpowiedzi kolegow wedkarzy a nie rybakow :)