Przechadzając się dzisiaj po brzegu stawu. Dostrzegłem jakiś metr od brzegu rybę. Niby nic ,ale wciąż oddychała. Wyciągnąłem ją z wody. Miała jakieś 25 cm. Zarybiałem takimi ok.15cm sztukami w lipcu więc dobrze się tam czują skoro mają taki przyrost. Ale rzecz w tym ,że owa tołpyga była sztywna. Tak jak by była zdechła ,ale wciąż żyła. Poza tym była pokryta w jakiś 40% glonami.
To jednorazowy przypadek , co może go powodować? Czy mam się zabezpieczyć , wsypać jakieś wapno czy coś ?
Z tego co wiem tołpygi w małych stawach bardzo chorują, przeważnie pleśniawka je żre. A tą tołpyge polecam zakopac pod jakimś drzewkiem, (tak Amerykanie z tymi rybami robią)będzie ładnie owocowało.:)
Z tego co wiem tołpygi w małych stawach bardzo chorują, przeważnie pleśniawka je żre. A tą tołpyge polecam zakopac pod jakimś drzewkiem, (tak Amerykanie z tymi rybami robią)będzie ładnie owocowało.:)
Kolego mylisz się mam mały staw 15x15 tołpygi są od 2009 roku i jakoś żadna nie zachorowała
Staw jest dosyć mały 10x40m , 2m głębokości. Teraz jest zimna woda i to pewnie przyczyniło się rozwoju choroby. Mam nadzieje ,że reszta wytrzyma zimę.
Jest jeden sposób,jedziesz do weteryniarza i tam kupujesz specjalny środek taki czarny płyn(nie pamiętam jak się nazywa) i wlewasz go do stawu,tylko uważaj abyś nie przedawkował,też miałem takie problemy z płociami i karpiami.
Chora tołpyga - co to może być?Choroba choroby naszych wód.... A tak naprawdę to jak koledzy mówią raczej pleśniawka.Zapobiegawczo możesz użyć nadmanganianu potasu. W aptece pod nazwa Kaluim, w zoologicznych są podobne preparaty.
Przechadzając się dzisiaj po brzegu stawu. Dostrzegłem jakiś metr od brzegu rybę.
Niby nic ,ale wciąż oddychała. Wyciągnąłem ją z wody. Miała jakieś 25 cm.
Zarybiałem takimi ok.15cm sztukami w lipcu więc dobrze się tam czują skoro mają taki przyrost.
Ale rzecz w tym ,że owa tołpyga była sztywna. Tak jak by była zdechła ,ale wciąż żyła. Poza tym była pokryta w jakiś 40% glonami.
To jednorazowy przypadek , co może go powodować?
Czy mam się zabezpieczyć , wsypać jakieś wapno czy coś ?
drugie zdjęcie
To jest jakaś pleśniawka poczytaj tutaj :
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,choroby-ryb,20653
Myśle ,że pomogłem :)
Z tego co wiem tołpygi w małych stawach bardzo chorują, przeważnie pleśniawka je żre.
A tą tołpyge polecam zakopac pod jakimś drzewkiem, (tak Amerykanie z tymi rybami robią)będzie ładnie owocowało.:)
Staw jest dosyć mały 10x40m , 2m głębokości. Teraz jest zimna woda i to pewnie przyczyniło się rozwoju choroby. Mam nadzieje ,że reszta wytrzyma zimę.
Z tego co wiem tołpygi w małych stawach bardzo chorują, przeważnie pleśniawka je żre.
A tą tołpyge polecam zakopac pod jakimś drzewkiem, (tak Amerykanie z tymi rybami robią)będzie ładnie owocowało.:)
Kolego mylisz się mam mały staw 15x15 tołpygi są od 2009 roku i jakoś żadna nie zachorowała
Staw jest dosyć mały 10x40m , 2m głębokości. Teraz jest zimna woda i to pewnie przyczyniło się rozwoju choroby. Mam nadzieje ,że reszta wytrzyma zimę.
Jest jeden sposób,jedziesz do weteryniarza i tam kupujesz specjalny środek taki czarny płyn(nie pamiętam jak się nazywa) i wlewasz go do stawu,tylko uważaj abyś nie przedawkował,też miałem takie problemy z płociami i karpiami.
Paskudnie to wygląda.
Chora tołpyga - co to może być?Choroba choroby naszych wód....
A tak naprawdę to jak koledzy mówią raczej pleśniawka.Zapobiegawczo możesz użyć nadmanganianu potasu. W aptece pod nazwa Kaluim, w zoologicznych są podobne preparaty.