Łowiłem klenie na chrabąszcze (pasikoniki i świerszcze też) ponad dwadzieścia lat temu i wyniki miałem dobre. Problem w tym ,że chrabąszczy było wtedy mnóstwo a teraz to już prawie gatunek ginący.
Nie łowiłem też już dawno na chrabąszcze czy koniki jak Grzesiek pisze, ale na długim kiju teraz użył bym "bolonki" 5-6 m i jako zestaw żyłka i haczyk nr 4-6 i jak kiedyś wkładał bym w nurt i pozwolił bym spływać swobodnie.
ja tez mam na chrabole fajne efekty , łowie zestawem spławikowym , wedzisko matchowe dł 4,5m spławik ok 2g haczyk nr4 i ołów podciągnięty pod sam spławik , odległosc haczyka od spławika około 2 metry .bierze -bolen klen jaz
Jeśli masz kontakt wzrokowy to fajnie się łapie na konika polnego puszczonego luzem na cienkiej żyłce. Żadnego finezyjnego sprzętu nie trzeba. Jeśli nie masz za duzo krzaków to w miarę długi kij, hyc za krzak i rozkoszować się widokiem kleni wychodzących do przynęty spod nawisów.
Jeśli chodzi o chrabąszcza to łowił bym nim tak samo jak konikiem polnym czyli kula wodna można kupić w sklepie wędkarski opisywałem ją kiedyś na swoim blogu, a w tym roku zaopatrzyłem się w imitacje tego owada i potraktuję go jak sucha mucha
kilka razy widziałem jak małe białe ćmy latały nisko wody a jak jakaś spadła to odrazu ją coś chaps ale czy na konika to tylko jazie, klenie,bolenie, czy jakieś inne rybie tez mogą się skusić jakaś buło ryba?
Również stosuję podobną metodę jak Mariusz, tylko celem moich polowań jest głównie boleń na ukleję, jednakże nie stosuję ołowiu, odległość między przynętą a spławikiem ok. 2-3m, dobór długości wędziska w zależności od linii brzegowej. Łowie głównie na rzekach nizinnych. Metoda bardzo dobrze sprawdza się w okresie tarła ukleji. Natomiast w tym roku postanowiłem eksperymentować z innymi przynętami sztucznymi jak sucha mucha, czy żywymi jak chrabąszcze majowe. Na chrabąszcze jeszcze nie próbowałem, na suchą muchę wyłowiłem wzdręgę i klenia, niestety nie był pokaźnych rozmiarów.
witam czy ktoś z was łowi na chrabki podobno są bardzo skuteczne próbowałem kilka razy ale bez owocnie czy mógłby się ktoś pojęty wypowiedzieć?
Ja łowię klenie i jazie na imitacje chrabąszczów. Są bardzo atrakcyjną przynętą dla ww. ryb.
Łowiłem klenie na chrabąszcze (pasikoniki i świerszcze też) ponad dwadzieścia lat temu i wyniki miałem dobre. Problem w tym ,że chrabąszczy było wtedy mnóstwo a teraz to już prawie gatunek ginący.
żartujesz? U mnie na wsi jest ich w **** tylko nie wiem jak na nie łowić jak zakładać jaki zestaw i gdzie próbować .
Nie łowiłem też już dawno na chrabąszcze czy koniki jak Grzesiek pisze, ale na długim kiju teraz użył bym "bolonki" 5-6 m i jako zestaw żyłka i haczyk nr 4-6 i jak kiedyś wkładał bym w nurt i pozwolił bym spływać swobodnie.
ja tez mam na chrabole fajne efekty , łowie zestawem spławikowym , wedzisko matchowe dł 4,5m spławik ok 2g haczyk nr4 i ołów podciągnięty pod sam spławik , odległosc haczyka od spławika około 2 metry .bierze -bolen klen jaz
Jeśli masz kontakt wzrokowy to fajnie się łapie na konika polnego puszczonego luzem na cienkiej żyłce. Żadnego finezyjnego sprzętu nie trzeba. Jeśli nie masz za duzo krzaków to w miarę długi kij, hyc za krzak i rozkoszować się widokiem kleni wychodzących do przynęty spod nawisów.
Jeśli chodzi o chrabąszcza to łowił bym nim tak samo jak konikiem polnym czyli kula wodna można kupić w sklepie wędkarski opisywałem ją kiedyś na swoim blogu, a w tym roku zaopatrzyłem się w imitacje tego owada i potraktuję go jak sucha mucha
kilka razy widziałem jak małe białe ćmy latały nisko wody a jak jakaś spadła to odrazu ją coś chaps ale czy na konika to tylko jazie, klenie,bolenie, czy jakieś inne rybie tez mogą się skusić jakaś buło ryba?
biało ryba*
Również stosuję podobną metodę jak Mariusz, tylko celem moich polowań jest głównie boleń na ukleję, jednakże nie stosuję ołowiu, odległość między przynętą a spławikiem ok. 2-3m, dobór długości wędziska w zależności od linii brzegowej. Łowie głównie na rzekach nizinnych. Metoda bardzo dobrze sprawdza się w okresie tarła ukleji. Natomiast w tym roku postanowiłem eksperymentować z innymi przynętami sztucznymi jak sucha mucha, czy żywymi jak chrabąszcze majowe. Na chrabąszcze jeszcze nie próbowałem, na suchą muchę wyłowiłem wzdręgę i klenia, niestety nie był pokaźnych rozmiarów.