siweczki?? i do tego zapachowe wanilii:) to będzie to a pomysł z tad sie wziol ze dokuczliwe te owady ze sie odechciewa czasem siedzieć pogoda piękna, słoneczko zachodzi, woda spokojna, a tu masz ci zgraje i siadają gryza denerwują
A ja najczęściej rozpalam ognisko tak
aby cały czas się tliło , co jakiś czas dorzucę zielonych liści
czy świeżej trawy i krwiopijcy trzymają się z daleka :)
Świeczki o różnych zapachach bez różnicy, na nocce zawsze odpalam coś takiego i jest ok. Najlepsze są znicze takie stare , płaskie d bardzo grubym kwadratowym knotem one sa najlepsze. Na pewno pomoże :))
gdzieś kiedyś wyczytałem w Wiadomościach Wędkarskich, że dobrym sposobem jest namoczenie jakieś starej szmaty naftą i zwieszenie jej gdzieś na krzaku jakieś 100 metrów od łowiska ale nie wiem czy to prawda
Cześć A jak już nic nie zadziała a te małe dranie lezą do oczu, nosa, uszu polecam preparat Ultrathon firmy 3M :-) Jest specyfik będący na wyposażeniu armii Stanów Zjednoczonych ale też u nas w Polsce leśników. Janusz JKarp
Moim zdaniem najlepsze jest zapalenie ogniska i dorzucanie do niego od czasu do czasu trawy lub mokergo drewna. A te wszystkie OFFy i inne gadżety to o kant dupy rozbić. Dają ulgę na 5-10 minut góra. A jak nie ognisko to jest jeszcze jeden sposób: ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ. I jako że jestem spinningistą tą "metodę" najczęściej muszę preferować;)
Olejek goździkowy najlepszy. Kropelka na twarz po kropelce na ręce i nogi i nic was nie ruszy. Nie ma nic lepszego. Buteleczka jakiej 5 zł i starczy wam na dłuuuugooo :)
Olejek goździkowy najlepszy. Kropelka na twarz po kropelce na ręce i nogi i nic was nie ruszy. Nie ma nic lepszego. Buteleczka jakiej 5 zł i starczy wam na dłuuuugooo :)
Z tym olejkiem też się bawiłem i działał skutecznie tylko na meszki, podobnie z waniliowym. A komary jak napierdzielały tak dalej napierdzielały:(
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu.
Na dłuższe wędkowanie polecam wcześniej przez dwa tygodnie łykać witaminę B 6. Jest nie groźna bo przy przedawkowaniu organizm wydala ją przez skórę a komary omijają z daleka (nasza krew jest dla komara skażona) tylko zapach ciała jest trochę inny. Skuteczne jest też nacieranie się liśćmi komarowca, mówię nazwę potoczną bo łacińskiej nie znam. Co do świec zapachowych są one skuteczne ale w pomieszczeniach, na przestrzeni nie wiele pomagają.
W zeszłym roku na Mazurach widziałem jak wędkarz powiesił na gałęzi drzewa lampę przeciwko owadom- nie wiem tylko do czego ją podłączył bo było ciemno i trochę daleko siedziałem. W każdym razie chyba spełniała swoje zadanie bo nie opędzał się od owadów.
siweczki?? i do tego zapachowe wanilii:) to będzie to a pomysł z tad sie wziol ze dokuczliwe te owady ze sie odechciewa czasem siedzieć pogoda piękna, słoneczko zachodzi, woda spokojna, a tu masz ci zgraje i siadają gryza denerwują
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu.
Witamina B6 faktycznie działą, owszem, latają koło oczu i uszu ale ukąszeń komarów jest zdecydowanie mniej, czasami się zdarzało, że w ogóle nie miałem. Dodatkowo stosuję spray Bris przeciw komarom z tym, że jest małe "ale". Otóż świeżo kupiony preparat, z moich obserwacji, nie tylko nie odstrasza komarów, a wręcz miałem wrażenie, że je wabi. Dopiero jak poleżał w plecaku i jego termin użyteczności minął kilka ładnych miesięcy wcześniej, faktycznie zaczął komary odstraszać. Od tego casu raz na sezon kupuję buteleczkę i zostawiam w garażu. I tak co roku mam świeży zapas przeterminowanego Brisa :)
A i dla uspokojenia podejrzliwych, żadnych zmian skórnych czy innych alergi związanych z przeterminowaniem tego specyfiku nie zauważyłem, mimo, że używam i na ręce i na twarz.
Tylko meszki i komary muszą to przeczytać, żeby wiedziały co omijać... Widziałem nad rzeką gościa obstawionego zniczami nagrobnymi i niestety... pomyślałem, że psychiatra go chyba oszukuje. Teraz rozumiem.
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu. Widzę że tu nikt nie ma poczucia humoru, a po drugie nie widzę nic złego w piciu alkoholu na rybach.Jeżeli ktoś jedzie na ryby po to żeby jak najwięcej mięć ryb w siatce to jego sprawa
Witam Zeszłego roku słyszałem z ""pewnego"" źródła że skutecznym sposobem na odstraszenie komarów od naszej skóry jest wywar z paproci z lasu lub domowej w zalewie ze spirytusu i można się tym smarować, też już po ukąszeniu można stosować i ponoć łagodzi obrzęk i przyspiesza gojenie. W tym sezonie mam zamiar tą miksturę zastosować :)
ja z kolegą rozstawiamy parasol ogrodowu do około rzepami przyczepiamy firanke i wchodzimy do środka:) a jak jest jakiś w srodku to go się zabije i jest spokój;0
Witam, jestem tu nowy ale w sprawie komarów mogę się wypowiedzieć. Rewelacyjnym środkiem na generalnie wszelkie owady jest amerykański środek thermacell. Wprawdzie parę groszy to kosztuje ale działa, można stać nad wodą bez koszulki i nic nie gryzie. Sprawdziłem na własnej skórze z ostatniego weekendu wróciłem bez ukąszenia. Ja ten gadżet dostałem w prezencie ale podobno można to dostać i u nas. Polecam każdemu, bez zciemy ten thermacell jest ok.
chłopaki znacie jakaś domowa metodę na owady?? nie chce sie rujnować na jakieś spreje mam wydatki na wędkarstwo:)
Czasem jak dodaje do zanęty albo do przynęt olejek waniliowy to i się nim posmaruje - trochę pomaga :)
Kup dwie świeczki i zapal nad woda i już owadów nie będzie, pełen spokój, nie raz już to próbowałem :))
siweczki?? i do tego zapachowe wanilii:) to będzie to a pomysł z tad sie wziol ze dokuczliwe te owady ze sie odechciewa czasem siedzieć pogoda piękna, słoneczko zachodzi, woda spokojna, a tu masz ci zgraje i siadają gryza denerwują
A ja najczęściej rozpalam ognisko tak aby cały czas się tliło , co jakiś czas dorzucę zielonych liści czy świeżej trawy i krwiopijcy trzymają się z daleka :)
Świeczki o różnych zapachach bez różnicy, na nocce zawsze odpalam coś takiego i jest ok. Najlepsze są znicze takie stare , płaskie d bardzo grubym kwadratowym knotem one sa najlepsze. Na pewno pomoże :))
ja zawsze w małe ognisko wrzucam świerkowych igieł....
ja zawsze w małe ognisko wrzucam świerkowych igieł....
to tez jest dobry patent tez na nockach go stosuję, często tez do grilla jak mam brykiet i nie ma na nim kiełbasek to tez tam igiełki dodaję :))
gdzieś kiedyś wyczytałem w Wiadomościach Wędkarskich, że dobrym sposobem jest namoczenie jakieś starej szmaty naftą i zwieszenie jej gdzieś na krzaku jakieś 100 metrów od łowiska ale nie wiem czy to prawda
Cześć
A jak już nic nie zadziała a te małe dranie lezą do oczu, nosa, uszu polecam preparat Ultrathon firmy 3M :-)
Jest specyfik będący na wyposażeniu armii Stanów Zjednoczonych ale też u nas w Polsce leśników.
Janusz JKarp
Zapal lampę i wyjdź na pole kolo tej lampy z podbierakiem no i łap! naprawdę to nie żart
Moim zdaniem najlepsze jest zapalenie ogniska i dorzucanie do niego od czasu do czasu trawy lub mokergo drewna. A te wszystkie OFFy i inne gadżety to o kant dupy rozbić. Dają ulgę na 5-10 minut góra. A jak nie ognisko to jest jeszcze jeden sposób: ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ. I jako że jestem spinningistą tą "metodę" najczęściej muszę preferować;)
ja sie smaruje wanilia taka jak do ciast i mucha nie siada pozdro
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
http://allegro.pl/swieca-swieczka-swieczki-antymoskito-na-komary-i1590775410.html
działa na 100%
http://allegro.pl/swieca-swieczka-swieczki-antymoskito-na-komary-i1574888125.html
to tez dobra rzecz
Olejek goździkowy najlepszy. Kropelka na twarz po kropelce na ręce i nogi i nic was nie ruszy. Nie ma nic lepszego. Buteleczka jakiej 5 zł i starczy wam na dłuuuugooo :)
Olejek goździkowy najlepszy. Kropelka na twarz po kropelce na ręce i nogi i nic was nie ruszy. Nie ma nic lepszego. Buteleczka jakiej 5 zł i starczy wam na dłuuuugooo :)
Z tym olejkiem też się bawiłem i działał skutecznie tylko na meszki, podobnie z waniliowym. A komary jak napierdzielały tak dalej napierdzielały:(
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu.
Kiedyś na meszki stosowałem papierosy- rzuciłem 8 miesięcy temu i zostaje tylko esencja waniliowa do ciasta. Kilka kropel na ubranie i po problemie.
Na dłuższe wędkowanie polecam wcześniej przez dwa tygodnie łykać witaminę B 6. Jest nie groźna bo przy przedawkowaniu organizm wydala ją przez skórę a komary omijają z daleka (nasza krew jest dla komara skażona) tylko zapach ciała jest trochę inny. Skuteczne jest też nacieranie się liśćmi komarowca, mówię nazwę potoczną bo łacińskiej nie znam. Co do świec zapachowych są one skuteczne ale w pomieszczeniach, na przestrzeni nie wiele pomagają.
W zeszłym roku na Mazurach widziałem jak wędkarz powiesił na gałęzi drzewa lampę przeciwko owadom- nie wiem tylko do czego ją podłączył bo było ciemno i trochę daleko siedziałem. W każdym razie chyba spełniała swoje zadanie bo nie opędzał się od owadów.
ortografia
siweczki?? i do tego zapachowe wanilii:) to będzie to a pomysł z tad sie wziol ze dokuczliwe te owady ze sie odechciewa czasem siedzieć pogoda piękna, słoneczko zachodzi, woda spokojna, a tu masz ci zgraje i siadają gryza denerwują
ZGADZAM SIE!!!
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu.
Witam.
Witamina B6 faktycznie działą, owszem, latają koło oczu i uszu ale ukąszeń komarów jest zdecydowanie mniej, czasami się zdarzało, że w ogóle nie miałem. Dodatkowo stosuję spray Bris przeciw komarom z tym, że jest małe "ale". Otóż świeżo kupiony preparat, z moich obserwacji, nie tylko nie odstrasza komarów, a wręcz miałem wrażenie, że je wabi. Dopiero jak poleżał w plecaku i jego termin użyteczności minął kilka ładnych miesięcy wcześniej, faktycznie zaczął komary odstraszać. Od tego casu raz na sezon kupuję buteleczkę i zostawiam w garażu. I tak co roku mam świeży zapas przeterminowanego Brisa :)
A i dla uspokojenia podejrzliwych, żadnych zmian skórnych czy innych alergi związanych z przeterminowaniem tego specyfiku nie zauważyłem, mimo, że używam i na ręce i na twarz.
Pozdrawiam
Warun
Komarowiec po łacinie plectrantus coleoides
Tylko meszki i komary muszą to przeczytać, żeby wiedziały co omijać...
Widziałem nad rzeką gościa obstawionego zniczami nagrobnymi i niestety... pomyślałem, że psychiatra go chyba oszukuje. Teraz rozumiem.
ZGADZAM SIE!!!
A my bierzemy po 0,7l na łebka i po wypiciu komary nam nie straszne :)
No to "gratuluję" wędkarstwa. Dla mnie jak jest alkohol w większych ilościach to nie ma łowienia. Jak ma być łowienie i przyjemność z niego to nie może być alkoholu. A nawalić to mogę się w knajpie lub domu. Widzę że tu nikt nie ma poczucia humoru, a po drugie nie widzę nic złego w piciu alkoholu na rybach.Jeżeli ktoś jedzie na ryby po to żeby jak najwięcej mięć ryb w siatce to jego sprawa
jasna sprawa nie ma co sie spinac;)
Witam
Zeszłego roku słyszałem z ""pewnego"" źródła że skutecznym sposobem na odstraszenie komarów od naszej skóry jest wywar z paproci z lasu lub domowej w zalewie ze spirytusu i można się tym smarować, też już po ukąszeniu można stosować i ponoć łagodzi obrzęk i przyspiesza gojenie.
W tym sezonie mam zamiar tą miksturę zastosować :)
pzdr
ja z kolegą rozstawiamy parasol ogrodowu do około rzepami przyczepiamy firanke i wchodzimy do środka:) a jak jest jakiś w srodku to go się zabije i jest spokój;0
Witam, jestem tu nowy ale w sprawie komarów mogę się wypowiedzieć. Rewelacyjnym środkiem na generalnie wszelkie owady jest amerykański środek thermacell. Wprawdzie parę groszy to kosztuje ale działa, można stać nad wodą bez koszulki i nic nie gryzie. Sprawdziłem na własnej skórze z ostatniego weekendu wróciłem bez ukąszenia. Ja ten gadżet dostałem w prezencie ale podobno można to dostać i u nas. Polecam każdemu, bez zciemy ten thermacell jest ok.
moim skutecznym sposobem jest aromaterapia. dr beta ma gotowe mieszanki olejków na komary, takie vapomixy. bardzi skuteczne polecam spróbować
MUGGA i nic więcej nie potrzeba :)
http://amplecta.wordpress.com/o-produktach/odstraszacze/