ostatnio jak łowie karpie 2-3kg ciągle mi sie zdaża ,że poszarpie mu pysk lub nawer troche oberwe pysk co robić z ta ryba zawsze wypuszczam ryby ale jak widze tak poszarpana rybe to zastanawiam sie czy ona nie zdechnie lub nie bedzie sie męczyła czy jej się to zrośnie?Co robić z tą ryba?Zawsze uszkodzone tyby wypuszczałem
Wypuszczaj drapieżniki,nawet jak są poharatane,karp 2-3 kg jest jeszcze zjadliwy,jak nie lubisz to pewnie sąsiad zje ze smakiem,warto miec miłych sąsiadów ;-)
Zadam pytanie z innej beczki. Czemu ty je tak ranisz i w jaki sposób?
Poławiam tej wielkości karpie lecz nie zdarzyło mi się by je w jakiś
sposób poharatać niż li tylko mały ślad znikomy po haczyku.
Zadam pytanie z innej beczki. Czemu ty je tak ranisz i w jaki sposób?
Poławiam tej wielkości karpie lecz nie zdarzyło mi się by je w jakiś
sposób poharatać niż li tylko mały ślad znikomy po haczyku.
ostatnio jak łowie karpie 2-3kg ciągle mi sie zdaża ,że poszarpie mu pysk lub nawer troche oberwe pysk co robić z ta ryba zawsze wypuszczam ryby ale jak widze tak poszarpana rybe to zastanawiam sie czy ona nie zdechnie lub nie bedzie sie męczyła czy jej się to zrośnie?Co robić z tą ryba?Zawsze uszkodzone tyby wypuszczałem
Najpierw pomyśleć jak napisać sensowny tytuł, a potem nadal wypuszczać te ryby.
W Australii za wypuszczenie karpia dostałbyś czape . Szkoda że u nas miala być tylko II japonia i II irlandia
Wypuszczaj drapieżniki,nawet jak są poharatane,karp 2-3 kg jest jeszcze zjadliwy,jak nie lubisz to pewnie sąsiad zje ze smakiem,warto miec miłych sąsiadów ;-)
Zadam pytanie z innej beczki. Czemu ty je tak ranisz i w jaki sposób? Poławiam tej wielkości karpie lecz nie zdarzyło mi się by je w jakiś sposób poharatać niż li tylko mały ślad znikomy po haczyku.
Zadam pytanie z innej beczki. Czemu ty je tak ranisz i w jaki sposób? Poławiam tej wielkości karpie lecz nie zdarzyło mi się by je w jakiś sposób poharatać niż li tylko mały ślad znikomy po haczyku.
I ja zadaję to pytanie????. Pozdrawiam.