Już trzeci raz odwołali mi rejs z Władka z powodu pogody więc ruszam na zatokę bo są akurat wolne terminy... Czy ktoś był, coś słyszał czy dorsz na zatoce współpracuje?
Pilkery czy przywieszki ??? a może szprotka ???
Ostatnio dorsze wypluwały wszy morskie więc może to się sprawdzi...
Hoho no to już pewnie spakowany :)) Daj znać jak było bo mnie strasznie na Zatokę ciągnie ale ostatnie wieści bardzie zniechęcały niż zachęcały. Połamania życzę i okazów na wrakach :))
pierwszy raz wróciłem z morza bez ryby, co więcej bez brania i najciekawsze że nikt nic nie złowił na Grecie tego dnia.
Dzisiejszy dzień trzeba zapisać czarnymi kartami w historii wędkarstwa morskiego ponieważ na zatoce pływało 6 jednostek i na żadnej z nich nie złowiono nawet jednego dorsza... Niebywałe
Szyper (Ostry) robił co mógł ale ryba nie współpracowała, padał deszcz, wiało z północy więc nie było przyjemnie
Ale i tak wrócę na Gretę i się zemszczę na dorszach... hahahahaha
Już trzeci raz odwołali mi rejs z Władka z powodu pogody więc ruszam na zatokę bo są akurat wolne terminy... Czy ktoś był, coś słyszał czy dorsz na zatoce współpracuje?
Pilkery czy przywieszki ??? a może szprotka ???
Ostatnio dorsze wypluwały wszy morskie więc może to się sprawdzi...
Jak pluły wszą morska to twisterki pięknie je imitują :))
Słyszałem że na szprota więcej połapali niż pilkierowcy.
A kiedy planujesz ruszyć na Zatokę i czym ?
jutro śmigam na Grecie
Hoho no to już pewnie spakowany :))
Daj znać jak było bo mnie strasznie na Zatokę ciągnie ale ostatnie wieści bardzie zniechęcały niż zachęcały.
Połamania życzę i okazów na wrakach :))
oki doki - po powrocie dam znaka co się działo
tragedia, tragedia, po trzykroć tragedia
pierwszy raz wróciłem z morza bez ryby, co więcej bez brania i najciekawsze że nikt nic nie złowił na Grecie tego dnia.
Dzisiejszy dzień trzeba zapisać czarnymi kartami w historii wędkarstwa morskiego ponieważ na zatoce pływało 6 jednostek i na żadnej z nich nie złowiono nawet jednego dorsza... Niebywałe
Szyper (Ostry) robił co mógł ale ryba nie współpracowała, padał deszcz, wiało z północy więc nie było przyjemnie
Ale i tak wrócę na Gretę i się zemszczę na dorszach... hahahahaha
ojj nie dobrze się dzieje ale za miesiąc pewnie już przypłyną te wątłusze bo wybieram się na zatokę
te cwaniaki tam są ale nie brały. Na zapisach na echosondzie widać było ryby ale były bardzo ruchliwe i niechętne do współpracy
Ja się nie zniechęcam, a wręcz przeciwnie mam teraz jeszcze większe ciśnienie na okaz z wraków. Rewanż musi być
I to jest świetne podejście do sprawy :))
trzeba być twardym a nie "mientkim"
Jasna sprawa:)) Looknij na blog do mnie, dodałem zdjęcia bo tak brały na Martwej,że pstrykałem zdjęcia :))
fotki piękne
Dzięki :)) Nie było zajęcia przy kijach :))