Łowiłem na spinning z brzegu na stawie. Jest tam bardzo dużo szczupaków , ale nie wiem jak wygląda z okoniem. Łowiłem na woblera 5cm zielono fiioletowy. Zarzuciłem go na około 40m od brzegu kiedy ściągnąłem go już bardzo blisko siebie około 1,5m coś zaatakowało przynętę. Było dośc wysokie (w grzbiecie) ale z wyglądu podobne do szczupaka. Ponowiłem próbę i znowu to samo ... gów**. Niby brał ale się nie powiesił . Co to mogło byc panowie ??
Łowiłem na spinning z brzegu na stawie. Jest tam bardzo dużo szczupaków , ale nie wiem jak wygląda z okoniem. Łowiłem na woblera 5cm zielono fiioletowy. Zarzuciłem go na około 40m od brzegu kiedy ściągnąłem go już bardzo blisko siebie około 1,5m coś zaatakowało przynętę. Było dośc wysokie (w grzbiecie) ale z wyglądu podobne do szczupaka. Ponowiłem próbę i znowu to samo ... gów**. Niby brał ale się nie powiesił . Co to mogło byc panowie ??
Jak nie Sandacz,to pewnie Wodnik Szuwarek:)...A może Arapaima,heh:)
Siema. Mam jedno pytanko,w jaki sposób rzuciłeś woblerem 40m?
Co dziwnego jest w czterdziestu metrach? Ja przy odpowiedniej średnicy żyłce i ciężkim boleniowym woblerze rzucę znacznie,znacznie dalej dalej (2 razy i więcej).:) Oczywiście cw. kija tez musi być zgodny z masą przynęty.
Może szczupak atakując poprostu wygiął się, więc Ty widziałeś coś wygrzbieconego. z doświadczenia wiem że takie akcje trwają ułamki sekund i wzrok może płatać figle ;)
Jak do tej pory pod same nogi za woblerem ganiały mi tylko okonie i klenie. Stawiam na okonia. Zdarzało się ze wyskakiwały za woblerem nad wodę.
tylko okoń nie jest podobny do szczupaka ,to już prędzej sandacz.
nie sugerowałbym się wypowiedzią, czy był, czy nie podobny do szczupaka. Gdyby widział dokładnie to raczej potrafiłby sam określić gatunek ryby. Więc prawdopodobnie ta podobizna jest wymysłem wyobraźni :)
40 m kolego da się żucic spokojnie . C/W do 20g , giętka krótka wędka , no i cienka żyłka jakieś 0,18. Jak dobrze rzucisz , w dodatku przy sprzyjającym wietrze , 40 m styknie
Najprawdopodobniej to sandacz, ale zależy gdzie łowiłeś (czasem ,ale rzadko tak też bierze sum) Chociaż to też mógłby być szczupak,raz pamiętam jak mi chwycił na klukę proteinową,lecz się nie zachaczył :D też może miałeś za dużą (lub za małą) kotwicę
Skoro piszesz że jest tam dużo szczupłych to pewnie on był sprawcą ataku ale nie koniecznie, wracaj nad wode i "kombinuj" z różnymi przynetami, o tej porze roku proponowałbym dość wolne prowadzenie przynety ale nie jednostajne, jeśli staw jest płytki wędka do góry i tak jak powyżej napisałem a zobaczysz co tak atakowało w wobler:) Pozdro
Podobne do szczupaka i wysokie w grzbiecie - nie znam takiej ryby, ale w ten sposób lubi sandacz uderzyć - musisz szybko ciąć inaczej porzuci przynętę. Ps. No, a z żyłką 0,18, krótkiej wędce oraz wobkiem 5cm, czyli o małej gramaturze to 40 metrów chyba przy tajfunie rzuciłeś heheheh
padl rekord swiata hahaha 40m kolego nauczysz mnie tej techniki? 30 czy 40m, czy o to w tym wszystkim chodzi żeby kogoś ośmieszyć, bo napisał tak a nie inaczej? Bzdurne komentarze to na YT kolego! Zaśmiecać wątek każdy potrafi! A może postaraj sie odpowiedzieć autorowi na pytanie, czy tak trudno??
Łowiłem na spinning z brzegu na stawie. Jest tam bardzo dużo szczupaków , ale nie wiem jak wygląda z okoniem. Łowiłem na woblera 5cm zielono fiioletowy. Zarzuciłem go na około 40m od brzegu kiedy ściągnąłem go już bardzo blisko siebie około 1,5m coś zaatakowało przynętę. Było dośc wysokie (w grzbiecie) ale z wyglądu podobne do szczupaka. Ponowiłem próbę i znowu to samo ... gów**. Niby brał ale się nie powiesił . Co to mogło byc panowie ??
Łowiłem na spinning z brzegu na stawie. Jest tam bardzo dużo szczupaków , ale nie wiem jak wygląda z okoniem. Łowiłem na woblera 5cm zielono fiioletowy. Zarzuciłem go na około 40m od brzegu kiedy ściągnąłem go już bardzo blisko siebie około 1,5m coś zaatakowało przynętę. Było dośc wysokie (w grzbiecie) ale z wyglądu podobne do szczupaka. Ponowiłem próbę i znowu to samo ... gów**. Niby brał ale się nie powiesił . Co to mogło byc panowie ??
Jak nie Sandacz,to pewnie Wodnik Szuwarek:)...A może Arapaima,heh:)
Siema.
Mam jedno pytanko,w jaki sposób rzuciłeś woblerem 40m?
potrzeba poprostu dobrej techniki :D
Możliwe.
Siema.
Mam jedno pytanko,w jaki sposób rzuciłeś woblerem 40m?
Co dziwnego jest w czterdziestu metrach?
Ja przy odpowiedniej średnicy żyłce i ciężkim boleniowym woblerze rzucę znacznie,znacznie dalej dalej (2 razy i więcej).:)
Oczywiście cw. kija tez musi być zgodny z masą przynęty.
Może szczupak atakując poprostu wygiął się, więc Ty widziałeś coś wygrzbieconego. z doświadczenia wiem że takie akcje trwają ułamki sekund i wzrok może płatać figle ;)
Mógł zaatakować woblera zamkniętym pyskiem, dlatego nie zaciąłeś.
Jak do tej pory pod same nogi za woblerem ganiały mi tylko okonie i klenie. Stawiam na okonia. Zdarzało się ze wyskakiwały za woblerem nad wodę.
Jak do tej pory pod same nogi za woblerem ganiały mi tylko okonie i klenie. Stawiam na okonia. Zdarzało się ze wyskakiwały za woblerem nad wodę.
tylko okoń nie jest podobny do szczupaka ,to już prędzej sandacz.
Jak do tej pory pod same nogi za woblerem ganiały mi tylko okonie i klenie. Stawiam na okonia. Zdarzało się ze wyskakiwały za woblerem nad wodę.
tylko okoń nie jest podobny do szczupaka ,to już prędzej sandacz.
nie sugerowałbym się wypowiedzią, czy był, czy nie podobny do szczupaka. Gdyby widział dokładnie to raczej potrafiłby sam określić gatunek ryby. Więc prawdopodobnie ta podobizna jest wymysłem wyobraźni :)
Chociaż z tymi metrami, to chyba jednak przesadziłeś, taki dobry zarzut to 20 m ... :D
40 m kolego da się żucic spokojnie . C/W do 20g , giętka krótka wędka , no i cienka żyłka jakieś 0,18. Jak dobrze rzucisz , w dodatku przy sprzyjającym wietrze , 40 m styknie
spoko, zwracam honor profesjonalistó :)
Co to mogło byc panowie ?
Pech !!!
Kol. Diablo klenie ci się nie płoszyły z własnego doświadczenia wiem że klenie uciekaja jak tylko kogoś zobaczą.
Najprawdopodobniej to sandacz, ale zależy gdzie łowiłeś (czasem ,ale rzadko tak też bierze sum) Chociaż to też mógłby być szczupak,raz pamiętam jak mi chwycił na klukę proteinową,lecz się nie zachaczył :D też może miałeś za dużą (lub za małą) kotwicę
ja myślę ze to sandacz i życzę ci go na kiju
Skoro piszesz że jest tam dużo szczupłych to pewnie on był sprawcą ataku ale nie koniecznie, wracaj nad wode i "kombinuj" z różnymi przynetami, o tej porze roku proponowałbym dość wolne prowadzenie przynety ale nie jednostajne, jeśli staw jest płytki wędka do góry i tak jak powyżej napisałem a zobaczysz co tak atakowało w wobler:) Pozdro
Podobne do szczupaka i wysokie w grzbiecie - nie znam takiej ryby, ale w ten sposób lubi sandacz uderzyć - musisz szybko ciąć inaczej porzuci przynętę. Ps. No, a z żyłką 0,18, krótkiej wędce oraz wobkiem 5cm, czyli o małej gramaturze to 40 metrów chyba przy tajfunie rzuciłeś heheheh
padl rekord swiata hahaha 40m kolego nauczysz mnie tej techniki?
padl rekord swiata hahaha 40m kolego nauczysz mnie tej techniki?
30 czy 40m, czy o to w tym wszystkim chodzi żeby kogoś ośmieszyć, bo napisał tak a nie inaczej? Bzdurne komentarze to na YT kolego! Zaśmiecać wątek każdy potrafi! A może postaraj sie odpowiedzieć autorowi na pytanie, czy tak trudno??