Ha,ha,ha...Dobre - osęką szczupaka w okresie ochronnym:-)Musiał być spory bo niewymiarowego trudno byłoby trafić takim "bosakiem".Narzędzie ze średniowiecza "wieków mrocznych".Krew,flaki i zapomnij o C&R...Powinni zamykać za samo posiadanie takiego cholerstwa.
Wprawna ręka raczej nie uszkodzi ryby tym urządzeniem ale szczupłego czy innej ryby w okresie ochronnym nie podbierał bym. Zresztą ja nie mam więc i nie używam osęki zatem nie mam problemu. Lecz też nie przeszkadza mi dopuszczenie prawne tego urządzenia.
nawet przy założeniu że komuś nie przyszło nigdy przez myśl coś takiego jak C&R to jednak na oko nie stwierdzi się czy szamoczący się szczupak ma 40 par czy 50 cm. A po podebraniu czymś takim o wypuszczeniu w dobrej formie chyba nie ma mowy, zwłaszcza że tak jak piszesz "wprawna rękę" oceniając po tym co ludzie wyprawiają nad wodą niewielu ma. Dziwi mnie brak zapisu odnośnie osęk w regulaminie.
Ok dziękuje wszystkim za wasze opinie na temat , osęki . Nigdy tego nie kupie , a czym bardziej pod biorę rybe Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Następna wpadka "guru portalowego"... Dlaczego? Bo najlepsze podbieraki to żyłkowe lub te z grubej siatki powlekanej gumą. Tłumaczyć nie będę bo wystarczy pomyśleć.
Ot cała twa wiedza wędkarska się kłania, właściwie całkowity jej brak...
Nie jestem zwolennikiem używania osęki, czytając wpisy na jej temat odnoszę nieodparte wrażenie że niektórzy uważają że służy do wyciągania ryb za bebechy. Otóż nie, nie służy do wbijania w brzuch i wyciągania.
Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Następna wpadka "guru portalowego"... Dlaczego? Bo najlepsze podbieraki to żyłkowe lub te z grubej siatki powlekanej gumą. Tłumaczyć nie będę bo wystarczy pomyśleć.
Ot cała twa wiedza wędkarska się kłania, właściwie całkowity jej brak...
Dodam Tomku że cały ten wątek trochę na pokaz "etyki" widzianej inaczej bo pisanie o podbieraniu osęką ryby 40-50 cm trochę mnie śmieszy. Takie ryby to się na wędzisku podnosi. Osęka służyła do lądowania okazów 5-10 kg w górę. Była też czy jest stosowana gdy wymagały tego warunki np. z łodzi na morzu. Dziś już niewielu jej używa bo lądowanie niż przeciętnych "okazów" jakie się dziś łowi byłoby po prostu skomplikowane, trudno lądować osęką szamocącego się czterdziestocentymetrowego niewymiarka.
Witam ostatnio nad wodą widziałem osboę która podebrała szczupaka takim urządzeniem jak jest w środku tego obrazka . Co to jest ? Jak to się nazywa ?
Osęka do podbierania okazów , to krwawe narzędzie i nie polecam .
Właśnie widziałem , i troche nie przyjemnei to wygląda
Osęka, to nadaje się do podbierania ryb na oceanie. U nas też to testowali w filmach wędkarskich. Ale widocznie zepsuli sobie reputację.
... Nie wyobrażam sobie we współczesnym wędkarstwie sportowym podbieranie ryb osęką ... dziwię się że to jest w ogóle legalne.
Podczas okresu ochronnego tym czymś ?!
Ha,ha,ha...Dobre - osęką szczupaka w okresie ochronnym:-)Musiał być spory bo niewymiarowego trudno byłoby trafić takim "bosakiem".Narzędzie ze średniowiecza "wieków mrocznych".Krew,flaki i zapomnij o C&R...Powinni zamykać za samo posiadanie takiego cholerstwa.
Wprawna ręka raczej nie uszkodzi ryby tym urządzeniem ale szczupłego czy innej ryby w okresie ochronnym nie podbierał bym. Zresztą ja nie mam więc i nie używam osęki zatem nie mam problemu. Lecz też nie przeszkadza mi dopuszczenie prawne tego urządzenia.
nawet przy założeniu że komuś nie przyszło nigdy przez myśl coś takiego jak C&R to jednak na oko nie stwierdzi się czy szamoczący się szczupak ma 40 par czy 50 cm. A po podebraniu czymś takim o wypuszczeniu w dobrej formie chyba nie ma mowy, zwłaszcza że tak jak piszesz "wprawna rękę" oceniając po tym co ludzie wyprawiają nad wodą niewielu ma. Dziwi mnie brak zapisu odnośnie osęk w regulaminie.
Takie urządzenia używają mięsiarze zwolennicy ""MIĘSIARSTWO MOJE HOBBY"".
Ok dziękuje wszystkim za wasze opinie na temat , osęki . Nigdy tego nie kupie , a czym bardziej pod biorę rybe
Chwytakiem większe drapieżniki albo podbierakiem leży na zięciu obok tego narzędzia tortur.
Ok dziękuje wszystkim za wasze opinie na temat , osęki . Nigdy tego nie kupie , a czym bardziej pod biorę rybe
Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Następna wpadka "guru portalowego"... Dlaczego? Bo najlepsze podbieraki to żyłkowe lub te z grubej siatki powlekanej gumą. Tłumaczyć nie będę bo wystarczy pomyśleć.
Ot cała twa wiedza wędkarska się kłania, właściwie całkowity jej brak...
Nie jestem zwolennikiem używania osęki, czytając wpisy na jej temat odnoszę nieodparte wrażenie że niektórzy uważają że służy do wyciągania ryb za bebechy. Otóż nie, nie służy do wbijania w brzuch i wyciągania.
Nie ma jak sprawdzony "podbierak", z miękkiej siatki.
Następna wpadka "guru portalowego"... Dlaczego? Bo najlepsze podbieraki to żyłkowe lub te z grubej siatki powlekanej gumą. Tłumaczyć nie będę bo wystarczy pomyśleć.
Ot cała twa wiedza wędkarska się kłania, właściwie całkowity jej brak...
Dodam Tomku że cały ten wątek trochę na pokaz "etyki" widzianej inaczej bo pisanie o podbieraniu osęką ryby 40-50 cm trochę mnie śmieszy. Takie ryby to się na wędzisku podnosi. Osęka służyła do lądowania okazów 5-10 kg w górę. Była też czy jest stosowana gdy wymagały tego warunki np. z łodzi na morzu. Dziś już niewielu jej używa bo lądowanie niż przeciętnych "okazów" jakie się dziś łowi byłoby po prostu skomplikowane, trudno lądować osęką szamocącego się czterdziestocentymetrowego niewymiarka.
ej a popierwsze z kad to masz zabrales dla kolesi?