Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów? Według mnie tak.
Zawody żądzą się własnymi prawami , a na wyścigach samochodowych kierowcy stosują się do kodeksu ruchu drogowego ?
Niby tak, ale -wyścigi nie odbywają się w normalnym ruchu ulicznym a
zawody wędkarskie na tych samych łowiskach gdzie i my łowimy .Słuchając
rzecznika prasowego PZW ,który wypowiadał się na temat słuszności
wprowadzenia rejestrów wygląda na to że ,powinny być rejestrowane także i
te rybki złowione na zawodach. A Pzw użyło argumentu np:o konieczności
posiadania wiedzy co do rybostanu na danym akwenie. Dlaczego więc
koledzy zawodowcy mieliby łamać regulamin? (ja też tylko
pytam)
Ryby łowione poza okresem zimowym są wypuszczane z powrotem do wody ,a na zawodach pod lodowych jest ewidencja ryb w kartotece,przekazywana do koła,tak ze czekam na argument po co?
Ryby łowione poza okresem zimowym są wypuszczane z powrotem do wody ,a na zawodach pod lodowych jest ewidencja ryb w kartotece,przekazywana do koła,tak ze czekam na argument po co?
No tak ,czyli są rejestrowane w jakiś sposób i to byłoby chyba wszystko w tym temacie.
Rybki na zawodach są wypuszczane spowrotem do wody tak. A czy Ty jak złowisz jakąś rybę i wpuszczasz ją spowrotem wprowadzasz ją w rejestr ?? Bo ja nie... Do rejestru wpisuje się chyba tylko ryby zabierane z łowiska prawda ??
Zawody żądzą się własnymi prawami , a na wyścigach samochodowych kierowcy stosują się do kodeksu ruchu drogowego ?
Niby tak, ale -wyścigi nie odbywają się w normalnym ruchu ulicznym a
zawody wędkarskie na tych samych łowiskach gdzie i my łowimy .Słuchając
rzecznika prasowego PZW ,który wypowiadał się na temat słuszności
wprowadzenia rejestrów wygląda na to że ,powinny być rejestrowane także i
te rybki złowione na zawodach. A Pzw użyło argumentu np:o konieczności
posiadania wiedzy co do rybostanu na danym akwenie. Dlaczego więc
koledzy zawodowcy mieliby łamać regulamin? (ja też tylko
pytam)
Niby tak ale miejsce zawodów wędkarskich także jest zamknięte dla innych wędkarzy nie biorących udziału w zawodach , a ci co biorą w nich udział nie są kontrolowani przez np. policję czy inne służby pod kontem kłusownictwa czy braku odpowiednich dokumentów pozwalających na wędkowanie
Rybki na zawodach są wypuszczane spowrotem do wody tak. A czy Ty jak złowisz jakąś rybę i wpuszczasz ją spowrotem wprowadzasz ją w rejestr ?? Bo ja nie... Do rejestru wpisuje się chyba tylko ryby zabierane z łowiska prawda ??
O tym właśnie mowa,dlatego cały czas pytam bez odpowiedzi zakładającego watek PO CO ...DAJ ARGUMENT ....Jak sie zakładasz wątek to podejmij dyskusje ,a nie po złotej musli przychodzi rozczarowanie nie poparciem w ciemno i pustka...
Nie chodziło mi o kłusownictwo lecz o to że pod czas zawodów łowi się różne rybki i część wraca do wody a część zabierają uczestnicy więc powinni je wpisać do rejestru tak sądzę ponieważ patrzyłem na ważenie po zawodach i widziałem jak kilku wędkarzy pakuje rybki do wiaderka z myślą zabrania do domu.
Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?
Według mnie tak.
Masz rację, ale powinni zrobić to organizatorzy zawodów, nie wędkarze. I tak spisywana i ważona jest niemalże każda rybka. Wędkarze nie, organizatorzy TAK.
Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?
Według mnie tak.
Masz rację, ale powinni zrobić to organizatorzy zawodów, nie wędkarze. I tak spisywana i ważona jest niemalże każda rybka. Wędkarze nie, organizatorzy TAK.
Witam wszystkich...:) Tak... jak Maciej napisał,również na takich zawodach obowiązuje regulamin PZW oprócz tego jaki jest stosowany na zawodach,również takie zawody podlegają kontroli,bo każdy uczestnik powinien mieć ważne dokumenty wędkarskie! ponieważ są one odbywane na wodach PZW obowiązuje tam Ustawa wszystkich i o to powinni dbać organizatorzy,tak samo odhacza się ryby,przechowuje lub wpuszcza!Często stosuje się w regulaminie zawodów punkt,,Na Żywej rybie lub martwej,więc kiedy jest ona zbierana to powinna być wpisana w rejestr!Również powinno być dopilnowane wpis łowiska wszystkich uczestników zawodów,bo jak by nie było to wędkują na wodzie PZW. To też powinni organizatorzy dopilnować,często jednak odstępuje się od tego!Rzadko też jest w trakcie takich zawodów kontrola!O tych sprawach się nie mówi głośno,zazwyczaj zawody toczą się jak zwykle,z roku na rok tak sam!O to wszysto powinni dbać organizatorzy...By w razie kontroli uczestnicy takich zawodów nie mieli nie potrzebnych kłopotów...:) Pozdrawiam
wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza , ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu ....do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Zależy również jakie to są zawody , czy towarzyskie czy np. statutowe lub takie gdzie ryba wraca do wody .
W zawodach towarzyskich przyznam rację koledze ,,Mastiff” i raczej powinno się wpisywać ryby złowione , bo przeważnie takie ryby są zabierane . W zawodach gdzie ryba wraca do wody już tego obowiązku nie mamy , bo i ryb tak faktycznie nie mamy , gdyż po zwarzeniu zostają wypuszczone . Moim zdaniem ryby zabierane powinno się wpisywać do rejestru , ale po zakończeniu zawodów , ryby wypuszczane nie musimy wpisywać w rejestr .
wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza , ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu .... do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Witaj..:) Na to ostatnie twoje pytanie co podkreśliłem na czerwono ! to nawet chyba okręg nie jest wstanie odpowiedzieć..:)))do czego tak służy! i czy to wszystko jest rzetelnie czytane i sprawdzane podsumowane i dalej realizowane w zarybieniach..:)))
To pytanie o zasadność rejestrów już wielokrotnie było zadawane i wielokrotnie było wałkowane i to na wszystkich portalach wędkarskich . Mimo tego wszystkiego jednak te rejestry są , i obowiązek ich wypełniania również . Może ja inaczej to napiszę : Po co zostało to wprowadzone jeżeli nie wszystkie okręgi poważnie to traktują ?To raczej należało by winić Zarządy Okręgów bo to od nich zależy czy te rejestry się sprawdzą , czy te rejestry będą tylko utrapieniem dla nas wędkarzy .
A jak ryba zdechnie podczas holu to co wtedy? Należy ją wpisać w rejestr czy można ciepnąć w trzciny?
Nie spotkałem się jeszcze by rybka padła podczas holu chyba że holujesz ją do domu za samochodem to wtedy wyrzuć ją u siebie na działkę bo po co masz zaśmiecać brzegi łowisk.
A jak ryba zdechnie podczas holu to co wtedy? Należy ją wpisać w rejestr czy można ciepnąć w trzciny?
Nie spotkałem się jeszcze by rybka padła podczas holu chyba że holujesz ją do domu za samochodem to wtedy wyrzuć ją u siebie na działkę bo po co masz zaśmiecać brzegi łowisk.
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza , ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu ....do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Po wypowiedzi kolegi sądzę że jest młodym wędkarzem bo gdybyś przesiedział tyle czasu nad wodą co ja na pewno nie raz zadał byś sobie podobne pytanie widząc zachowanie innych wędkarzy lub ludzi (kłusoli) którzy mają kartę po to by się wróciła i nie zwracają uwagi na jakieś przepisy czy zasady użytkowania wody.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
Rybę która zdechła na wskutek ran lub przemęczenia możesz zwrócić przyrodzie (do wody), wtedy też nie wpisujesz ;)
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
Nie tylko ja ale i wielu innych wędkarzy spotkało się z tym iż rybka połknęła za głęboko więc nie raz trzeba uciąć przypon i rybkę wypuścić chyba że będziesz wiercił za hakiem aż padnie więc nie widzę problemu za głęboko ucinam i mam czyste sumienie że jej nie zamordowałem.Co do jazgarza to też wypuszczam gdyż na jesień jak zaczynają się przymrozki to nie raz najlepsza przynęta a w dodatku to też rybka i jakby strażnik widział że wyrzucasz rybę w krzaki to na pewno skończyło by się jakąś reprymendą.A ty jak łowisz sandacze,szczupaki na żywca czy spina bo widzisz sandacz połyka żywca i jeżeli uszkodzisz mu przełyk to po nim więc często bywa że wędkarz złowi małego sandacza i próbuje mu wyciągnąć haczyk a wtedy jest po nim bo gdyby uciął to rybka poradzi sobie z hakiem i przeżyje.
Oj powiem Ci, że ucinanie żyłki też nie zawsze ratuje sprawę, choć jak słusznie zauważyłeś często ratuje rybie życie. Ale mi chodzi o to co w temacie wątku. Co z rybami które zdechły w siatkach na zawodach?
Przepisy mamy jakie mamy i nic nikt na to nie poradzi . Owszem wielokrotnie po takich zawodach pływa wiele ryb do góry brzuchami , ale przyroda jakoś sobie daje radę z tym . U nas na zbiorniku przylatuje bocian i ma wtedy wyżerkę . Są również inni smakosze takich ryb , jak np. Sumy , sandacze , zaskrońce , szczury i wydry . Jak widzicie to przyroda potrafi dać sobie radę z tym .
Przepisy jednak takiej furtki nam nie zostawiają i jeżeli jest uzgodnione że ryby do wody to ryby wracają do wody , mimo że są w różnym stanie życiowym.
Wiele zależy od organizatorów i właścicieli zbiorników i to głównie do nich należy decyzja co z martwymi rybami zrobić , ale przeważnie nie robi się wyjątków , bo na następnych zawodach mało która ryba przeżyje .
Przepisy mamy jakie mamy i nic nikt na to nie poradzi . Owszem wielokrotnie po takich zawodach pływa wiele ryb do góry brzuchami , ale przyroda jakoś sobie daje radę z tym . U nas na zbiorniku przylatuje bocian i ma wtedy wyżerkę . Są również inni smakosze takich ryb , jak np. Sumy , sandacze , zaskrońce , szczury i wydry . Jak widzicie to przyroda potrafi dać sobie radę z tym .
Przepisy jednak takiej furtki nam nie zostawiają i jeżeli jest uzgodnione że ryby do wody to ryby wracają do wody , mimo że są w różnym stanie życiowym .
Wiele zależy od organizatorów i właścicieli zbiorników i to głównie do nich należy decyzja co z martwymi rybami zrobić , ale przeważnie nie robi się wyjątków , bo na następnych zawodach mało która ryba przeżyje .
.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
Jeżeli na zawodach wędkarz zabiera ryby , więc logicznym jest żeby odnotować to w rejestrze
a to że to są zawody to jak dla mnie nie ma znaczenia ryba została odłowiona z łowiska tak ?
chyba że masz na myśli te które są wypuszczane z powrotem , bo pytanie zadałeś ogólnikowo
"Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?"
bo jeśli chodzi o zabrane ryby to podzielam twoje zdanie , czyli trzeba wpisać czy to są zawody czy mistrzostwa, czy ryby dla prezydenta komorowskiego po to jest rejestr
Ja bym chciał zobaczyć zawodnika na zawodach który każdą rybeńkę notuje w rejestrze. To by mogło być zabawne. Oni nie maja czasu użyć wypychacza, a co dopiero notować.
Starym jestem wędkarzem i niejednokrotnie brałem udział w zawodach . Były zawody towarzyskie wyjazdowe , i na miejscu . Były również zawody statutowe i o mistrzostwo , koła ,czy miasta , gminy , czy powiatu . Rejestry u nas obowiązują (tak na poważnie) już od trzech lat , więc było kilka takich zawodów gdzie należało wpisywać ryby do rejestru . Zawody towarzyskie (niektóre) charakteryzowały się zabieraniem ryb więc po skończeniu zawodów , zwarzeniu , każdy kto zabierał zapisywał je . Większość zawodów była jednak tak organizowana , aby ryby można było wypuścić , więc i obowiązku wpisywania do rejestru nie było , bo nikt nic nie zabierał .
Kolego ,,perwer” czytaj dokładniej i wszystko , to zauważysz że moja wypowiedz odnosiła się do tego , jak ryba nie przeżyła , co wtedy .
Chciałbym trochę odnieść się do poprzednich wypowiedzi, otóż:
po pierwsze primo - na zawodach jak najbardziej przestrzega się przepisów i np za posiadanie w siatce a raczej podczas ważenia, ryby niewymiarowej są punktu ujemne,
po drugie primo - rejestr służy moim zdaniem do odnotowania ryb zabranych z łowiska (mimo że RAPR mówi o zatrzymanych, co można różnie interpretować)
po trzecie primo - regulamin mówi, że ryba złapana niewymiarowa, wraca do wody bezwarunkowo, a ryba wymiarowa, która nie jest przeznaczona do zabrania, zostaje wypuszczona, bez względu na to, czy jeszcze żyje czy już jest niestety martwa - bo mi.in stanowi pokarm dla innych osobników czy gatunków zwierząt.
po czwarte primo - rejestr jest stworzony i należy go wypełniać ze względu: a) na to, żeby wędkarz nie miał za dobrze (w końcu się wyrwał z domu na łono natury i by mu w głowie się z nadmiaru szczęścia pomieszało), b) na przypomnienie o biurokracji aby nie doznał tzw. szoku aklimatyzacyjnego, c) na to, że wpisując ryby, ma mniej czasu na łowienie, przez co złowi mniej ryb, a więc w naturalny sposób reguluje to populację ryb w naszych wodach (zwracam uwagę na doskonałość tego rozwiązania - im więcej ryb złowi, tym więcej wpisze, przez co złowi mniej bo więcej czasu przeznaczy na wpisywanie, co prowadzi wprost do stwierdzenia, że im więcej złowi tym mniej :D) d) już poważniej, za to, że PZW musi (teoretycznie) przekazać raport, który jest uwzględniany wraz z operatem przy planowaniu przyszłych zarybień - określenie presji wędkarskiej, e) przestrzeganie wpisywania zabranych ryb umożliwia strażnikom stwierdzenie, czy limit dobowy został przekroczony - aby wędkarz nie zaniósł ryb do domu i nie wrócił po następne - a przyznajmy sami, widujemy takich co złapali dwa szczupaki, zawieźli do domu i wrócili po kolejne.
A co do zawodów i kontroli na nich. Nikt kto nie ma na dany zbiornik uprawnień na łowienie, nie zostanie dopuszczony do zawodów. Po co w takim razie dodatkowe kontrole? A na zakończenie, ja rozumiem, że często bywa to denerwujące, bo nie da się połowić bo są zawody, ale zamiast marudzić, narzekać, dyskutować, wykłócać się, nie lepiej po prostu spytać się, czy można wziąć udział, dać te 6 czy 10 zł i dostarczyć sobie dodatkowej adrenaliny? Jeszcze się nie spotkałem, przynajmniej u nas, aby odmówiono komuś startu, bo nie był wcześniej zapisany na zawody.
.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
Jeżeli na zawodach wędkarz zabiera ryby , więc logicznym jest żeby odnotować to w rejestrze
a to że to są zawody to jak dla mnie nie ma znaczenia ryba została odłowiona z łowiska tak ?
chyba że masz na myśli te które są wypuszczane z powrotem , bo pytanie zadałeś ogólnikowo
"Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?"
zabrane czy wypuszczone ?
Chodziło mi o zabierane przez wędkarzy więc teraz już wiem że głównie zależy to od organizatorów zawodów .Dziękuję i pozdrawiam.
Ja bym chciał zobaczyć zawodnika na zawodach który każdą rybeńkę notuje w rejestrze. To by mogło być zabawne. Oni nie maja czasu użyć wypychacza, a co dopiero notować.
Zabrakło Ci uwagi w czytaniu więc przeczytaj jeszcze raz a potem komentuj.
Komentuję to, co chcę. Czytam to , co chcę. Zwracam uwagę na to, na co chcę. Masz jakieś szczególne prawa by mi wyłuszczać moje prawa? Ktoś zaproponował pośrednio by podczas zawodów rejestr był wypełniany, więc ja chciałbym to zobaczyć. Ja wiem co piszę a ty?
10. Łowienie ryb podczas zawodów wędkarskich regulują odrębne przepisy zawarte w "Zasadach Organizacji Sportu Wędkarskiego". Punkt RAPR odnoszący się do spraw zawodów wędkarskich - po co ta dyskusja ???!!! U nas w Kole wszystkie zawody odbywają się na tzw, " żywej rybie " , więc chociaż ten problem mamy z głowy !!!
Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?
Według mnie tak.
Chodzi mi o rejestr.
Daj argument po co...
Zawody żądzą się własnymi prawami , a na wyścigach samochodowych kierowcy stosują się do kodeksu ruchu drogowego ?
Zawody żądzą się własnymi prawami , a na wyścigach samochodowych kierowcy stosują się do kodeksu ruchu drogowego ?
Niby tak, ale -wyścigi nie odbywają się w normalnym ruchu ulicznym a zawody wędkarskie na tych samych łowiskach gdzie i my łowimy .Słuchając rzecznika prasowego PZW ,który wypowiadał się na temat słuszności wprowadzenia rejestrów wygląda na to że ,powinny być rejestrowane także i te rybki złowione na zawodach. A Pzw użyło argumentu np:o konieczności posiadania wiedzy co do rybostanu na danym akwenie. Dlaczego więc koledzy zawodowcy mieliby łamać regulamin? (ja też tylko pytam)
Ryby łowione poza okresem zimowym są wypuszczane z powrotem do wody ,a na zawodach pod lodowych jest ewidencja ryb w kartotece,przekazywana do koła,tak ze czekam na argument po co?
Ryby łowione poza okresem zimowym są wypuszczane z powrotem do wody ,a na zawodach pod lodowych jest ewidencja ryb w kartotece,przekazywana do koła,tak ze czekam na argument po co?
No tak ,czyli są rejestrowane w jakiś sposób i to byłoby chyba wszystko w tym temacie.
Rybki na zawodach są wypuszczane spowrotem do wody tak. A czy Ty jak złowisz jakąś rybę i wpuszczasz ją spowrotem wprowadzasz ją w rejestr ?? Bo ja nie...
Do rejestru wpisuje się chyba tylko ryby zabierane z łowiska prawda ??
Zawody żądzą się własnymi prawami , a na wyścigach samochodowych kierowcy stosują się do kodeksu ruchu drogowego ?
Niby tak, ale -wyścigi nie odbywają się w normalnym ruchu ulicznym a zawody wędkarskie na tych samych łowiskach gdzie i my łowimy .Słuchając rzecznika prasowego PZW ,który wypowiadał się na temat słuszności wprowadzenia rejestrów wygląda na to że ,powinny być rejestrowane także i te rybki złowione na zawodach. A Pzw użyło argumentu np:o konieczności posiadania wiedzy co do rybostanu na danym akwenie. Dlaczego więc koledzy zawodowcy mieliby łamać regulamin? (ja też tylko pytam)
Niby tak ale miejsce zawodów wędkarskich także jest zamknięte dla innych wędkarzy nie biorących udziału w zawodach , a ci co biorą w nich udział nie są kontrolowani przez np. policję czy inne służby pod kontem kłusownictwa czy braku odpowiednich dokumentów pozwalających na wędkowanie
Niby tak, ale -wyścigi nie odbywają się w normalnym ruchu ulicznym a zawody wędkarskie na tych samych łowiskach gdzie i my łowimy .
A niby rajdy , czy najsłyniejszy rajd Monte Carlo gdzie się odbywa , jak nie na drogach, z których poza zawodami korzystają wszyscy? :)
koledze chodziło tylko o rejestrowanie połowu
Rybki na zawodach są wypuszczane spowrotem do wody tak. A czy Ty jak złowisz jakąś rybę i wpuszczasz ją spowrotem wprowadzasz ją w rejestr ?? Bo ja nie...
Do rejestru wpisuje się chyba tylko ryby zabierane z łowiska prawda ??
O tym właśnie mowa,dlatego cały czas pytam bez odpowiedzi zakładającego watek PO CO ...DAJ ARGUMENT ....Jak sie zakładasz wątek to podejmij dyskusje ,a nie po złotej musli przychodzi rozczarowanie nie poparciem w ciemno i pustka...
Nie chodziło mi o kłusownictwo lecz o to że pod czas zawodów łowi się różne rybki i część wraca do wody a część zabierają uczestnicy więc powinni je wpisać do rejestru tak sądzę ponieważ patrzyłem na ważenie po zawodach i widziałem jak kilku wędkarzy pakuje rybki do wiaderka z myślą zabrania do domu.
A jak ryba zdechnie podczas holu to co wtedy? Należy ją wpisać w rejestr czy można ciepnąć w trzciny?
Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?
Według mnie tak.
Masz rację, ale powinni zrobić to organizatorzy zawodów, nie wędkarze. I tak spisywana i ważona jest niemalże każda rybka. Wędkarze nie, organizatorzy TAK.
Siedząc w domu naszło mnie takie dziwne pytanie;Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?
Według mnie tak.
Masz rację, ale powinni zrobić to organizatorzy zawodów, nie wędkarze. I tak spisywana i ważona jest niemalże każda rybka. Wędkarze nie, organizatorzy TAK.
Witam wszystkich...:)Tak... jak Maciej napisał,również na takich zawodach obowiązuje regulamin PZW oprócz tego jaki jest stosowany na zawodach,również takie zawody podlegają kontroli,bo każdy uczestnik powinien mieć ważne dokumenty wędkarskie! ponieważ są one odbywane na wodach PZW obowiązuje tam Ustawa wszystkich i o to powinni dbać organizatorzy,tak samo odhacza się ryby,przechowuje lub wpuszcza!Często stosuje się w regulaminie zawodów punkt,,Na Żywej rybie lub martwej,więc kiedy jest ona zbierana to powinna być wpisana w rejestr!Również powinno być dopilnowane wpis łowiska wszystkich uczestników zawodów,bo jak by nie było to wędkują na wodzie PZW. To też powinni organizatorzy dopilnować,często jednak odstępuje się od tego!Rzadko też jest w trakcie takich zawodów kontrola!O tych sprawach się nie mówi głośno,zazwyczaj zawody toczą się jak zwykle,z roku na rok tak sam!O to wszysto powinni dbać organizatorzy...By w razie kontroli uczestnicy takich zawodów nie mieli nie potrzebnych kłopotów...:) Pozdrawiam
wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza
, ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu ....do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Zależy również jakie to są zawody , czy towarzyskie czy np. statutowe lub takie gdzie ryba wraca do wody .
W zawodach towarzyskich przyznam rację koledze ,,Mastiff” i raczej powinno się wpisywać ryby złowione , bo przeważnie takie ryby są zabierane . W zawodach gdzie ryba wraca do wody już tego obowiązku nie mamy , bo i ryb tak faktycznie nie mamy , gdyż po zwarzeniu zostają wypuszczone . Moim zdaniem ryby zabierane powinno się wpisywać do rejestru , ale po zakończeniu zawodów , ryby wypuszczane nie musimy wpisywać w rejestr .wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza
, ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu .... do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Witaj..:)
Na to ostatnie twoje pytanie co podkreśliłem na czerwono ! to nawet chyba okręg nie jest wstanie odpowiedzieć..:)))do czego tak służy! i czy to wszystko jest rzetelnie czytane i sprawdzane podsumowane i dalej realizowane w zarybieniach..:)))
To pytanie o zasadność rejestrów już wielokrotnie było zadawane i wielokrotnie było wałkowane i to na wszystkich portalach wędkarskich . Mimo tego wszystkiego jednak te rejestry są , i obowiązek ich wypełniania również . Może ja inaczej to napiszę : Po co zostało to wprowadzone jeżeli nie wszystkie okręgi poważnie to traktują ? To raczej należało by winić Zarządy Okręgów bo to od nich zależy czy te rejestry się sprawdzą , czy te rejestry będą tylko utrapieniem dla nas wędkarzy .
A jak ryba zdechnie podczas holu to co wtedy? Należy ją wpisać w rejestr czy można ciepnąć w trzciny?
Nie spotkałem się jeszcze by rybka padła podczas holu chyba że holujesz ją do domu za samochodem to wtedy wyrzuć ją u siebie na działkę bo po co masz zaśmiecać brzegi łowisk.
A jak ryba zdechnie podczas holu to co wtedy? Należy ją wpisać w rejestr czy można ciepnąć w trzciny?
Nie spotkałem się jeszcze by rybka padła podczas holu chyba że holujesz ją do domu za samochodem to wtedy wyrzuć ją u siebie na działkę bo po co masz zaśmiecać brzegi łowisk.
Dobre.........hehehehe
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
u nas na zawodach wpisują typ ryby i kilogramy w rejestr nie wpisują wędkarze
wydaje mi się że powinno paść pytanie " do czego służy konkretnie rejestr połowu ryb i jaki jest tego cel ?"
Jeśli chodzi że PZW chce wiedzieć gdzie na jakim łowisku , jakie odłowiono ryby i ile , i jeśli chodzi tylko o to to rzeczywiście nie ma sensu wpisywania w rejestr ryby które się wypuszcza
, ale jeżeli Pzw za pomocą rejestru chce też wiedzieć ile i jakiej ryby jest na danym łowisku , tzn jaki gatunek występuje liczniej jaki mniej itp to moim zdaniem nawet te które wypuszczamy powinniśmy wpisać bynajmniej ja tak myślę ale jak napisałem w pierwszym zdaniu ....do czego konkretnie ma służyć rejestr i w tedy będzie odpowiedź na tą złotą myśl założyciela wątku
Po wypowiedzi kolegi sądzę że jest młodym wędkarzem bo gdybyś przesiedział tyle czasu nad wodą co ja na pewno nie raz zadał byś sobie podobne pytanie widząc zachowanie innych wędkarzy lub ludzi (kłusoli) którzy mają kartę po to by się wróciła i nie zwracają uwagi na jakieś przepisy czy zasady użytkowania wody.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
Już komuś temat posta nie pasował? Eh...:):):):):)
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
Rybę która zdechła na wskutek ran lub przemęczenia możesz zwrócić przyrodzie (do wody), wtedy też nie wpisujesz ;)
Tak robiłem dotychczas. Czasami nawet decydowałem się na zabranie jej do domu jeśli miała wymiar. Wtedy jednak wpisywałem ją do rejestru.
Zapytałem przewrotnie. Przecież zdajecie sobie sprawę z tego że podczas zawodów spośród tysięcy płotek w siatkach jakiś procent z nich po prostu zdycha. Co wtedy? Trzeba je wpisać w rejestr czy nie? Poza tym miejcie świadomość tego że wiele ryb takich jak okoń, jazgarz itp połykając przynętę głęboko. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo że ryba nie przeżyje trudu holu i wyhaczania. Ja wiem, że Ty zawsze zacinasz rybę za kącik otworu gębowego i ryba po wypuszczeniu czuje się lepiej niż przed złowieniem. Mi jednak zdarzyło się tak, że ryba po wpuszczeniu pochlapała się nieco przy brzegu i zdechła. Co wtedy?
Nie tylko ja ale i wielu innych wędkarzy spotkało się z tym iż rybka połknęła za głęboko więc nie raz trzeba uciąć przypon i rybkę wypuścić chyba że będziesz wiercił za hakiem aż padnie więc nie widzę problemu za głęboko ucinam i mam czyste sumienie że jej nie zamordowałem.Co do jazgarza to też wypuszczam gdyż na jesień jak zaczynają się przymrozki to nie raz najlepsza przynęta a w dodatku to też rybka i jakby strażnik widział że wyrzucasz rybę w krzaki to na pewno skończyło by się jakąś reprymendą.A ty jak łowisz sandacze,szczupaki na żywca czy spina bo widzisz sandacz połyka żywca i jeżeli uszkodzisz mu przełyk to po nim więc często bywa że wędkarz złowi małego sandacza i próbuje mu wyciągnąć haczyk a wtedy jest po nim bo gdyby uciął to rybka poradzi sobie z hakiem i przeżyje.
Oj powiem Ci, że ucinanie żyłki też nie zawsze ratuje sprawę, choć jak słusznie zauważyłeś często ratuje rybie życie. Ale mi chodzi o to co w temacie wątku. Co z rybami które zdechły w siatkach na zawodach?
Przepisy mamy jakie mamy i nic nikt na to nie poradzi . Owszem wielokrotnie po takich zawodach pływa wiele ryb do góry brzuchami , ale przyroda jakoś sobie daje radę z tym . U nas na zbiorniku przylatuje bocian i ma wtedy wyżerkę . Są również inni smakosze takich ryb , jak np. Sumy , sandacze , zaskrońce , szczury i wydry . Jak widzicie to przyroda potrafi dać sobie radę z tym .
Przepisy jednak takiej furtki nam nie zostawiają i jeżeli jest uzgodnione że ryby do wody to ryby wracają do wody , mimo że są w różnym stanie życiowym .
Wiele zależy od organizatorów i właścicieli zbiorników i to głównie do nich należy decyzja co z martwymi rybami zrobić , ale przeważnie nie robi się wyjątków , bo na następnych zawodach mało która ryba przeżyje .
" Ratuje rybie życie" ... na jak długo?
Przepisy mamy jakie mamy i nic nikt na to nie poradzi . Owszem wielokrotnie po takich zawodach pływa wiele ryb do góry brzuchami , ale przyroda jakoś sobie daje radę z tym . U nas na zbiorniku przylatuje bocian i ma wtedy wyżerkę . Są również inni smakosze takich ryb , jak np. Sumy , sandacze , zaskrońce , szczury i wydry . Jak widzicie to przyroda potrafi dać sobie radę z tym .
Przepisy jednak takiej furtki nam nie zostawiają i jeżeli jest uzgodnione że ryby do wody to ryby wracają do wody , mimo że są w różnym stanie życiowym .
Wiele zależy od organizatorów i właścicieli zbiorników i to głównie do nich należy decyzja co z martwymi rybami zrobić , ale przeważnie nie robi się wyjątków , bo na następnych zawodach mało która ryba przeżyje .
Co ma Kazik piernik do wiatraka?
.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
Jeżeli na zawodach wędkarz zabiera ryby , więc logicznym jest żeby odnotować to w rejestrze
a to że to są zawody to jak dla mnie nie ma znaczenia ryba została odłowiona z łowiska tak ?
chyba że masz na myśli te które są wypuszczane z powrotem , bo pytanie zadałeś ogólnikowo
"Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?"
zabrane czy wypuszczone ?
bo jeśli chodzi o zabrane ryby to podzielam twoje zdanie , czyli trzeba wpisać czy to są zawody czy mistrzostwa, czy ryby dla prezydenta komorowskiego po to jest rejestr
Koledzy ,koleżanki macie fajne zachcianki..he he tak mi sie rymło..
Zapytam czy ktoś z większosci biorących udział w tej dyskusji startował w zawodach?
Jak tak niech napisze kto i jak to wyglada,chetnie ja pózniej napisze i wyjdzie jaki sens jest wpisywania ryb w rejestr...ok
Ja bym chciał zobaczyć zawodnika na zawodach który każdą rybeńkę notuje w rejestrze. To by mogło być zabawne. Oni nie maja czasu użyć wypychacza, a co dopiero notować.
Starym jestem wędkarzem i niejednokrotnie brałem udział w zawodach . Były zawody towarzyskie wyjazdowe , i na miejscu . Były również zawody statutowe i o mistrzostwo , koła ,czy miasta , gminy , czy powiatu . Rejestry u nas obowiązują (tak na poważnie) już od trzech lat , więc było kilka takich zawodów gdzie należało wpisywać ryby do rejestru . Zawody towarzyskie (niektóre) charakteryzowały się zabieraniem ryb więc po skończeniu zawodów , zwarzeniu , każdy kto zabierał zapisywał je . Większość zawodów była jednak tak organizowana , aby ryby można było wypuścić , więc i obowiązku wpisywania do rejestru nie było , bo nikt nic nie zabierał .
Kolego ,,perwer” czytaj dokładniej i wszystko , to zauważysz że moja wypowiedz odnosiła się do tego , jak ryba nie przeżyła , co wtedy .Witam.
Chciałbym trochę odnieść się do poprzednich wypowiedzi, otóż:
po pierwsze primo - na zawodach jak najbardziej przestrzega się przepisów i np za posiadanie w siatce a raczej podczas ważenia, ryby niewymiarowej są punktu ujemne,
po drugie primo - rejestr służy moim zdaniem do odnotowania ryb zabranych z łowiska (mimo że RAPR mówi o zatrzymanych, co można różnie interpretować)
po trzecie primo - regulamin mówi, że ryba złapana niewymiarowa, wraca do wody bezwarunkowo, a ryba wymiarowa, która nie jest przeznaczona do zabrania, zostaje wypuszczona, bez względu na to, czy jeszcze żyje czy już jest niestety martwa - bo mi.in stanowi pokarm dla innych osobników czy gatunków zwierząt.
po czwarte primo - rejestr jest stworzony i należy go wypełniać ze względu:
a) na to, żeby wędkarz nie miał za dobrze (w końcu się wyrwał z domu na łono natury i by mu w głowie się z nadmiaru szczęścia pomieszało),
b) na przypomnienie o biurokracji aby nie doznał tzw. szoku aklimatyzacyjnego,
c) na to, że wpisując ryby, ma mniej czasu na łowienie, przez co złowi mniej ryb, a więc w naturalny sposób reguluje to populację ryb w naszych wodach (zwracam uwagę na doskonałość tego rozwiązania - im więcej ryb złowi, tym więcej wpisze, przez co złowi mniej bo więcej czasu przeznaczy na wpisywanie, co prowadzi wprost do stwierdzenia, że im więcej złowi tym mniej :D)
d) już poważniej, za to, że PZW musi (teoretycznie) przekazać raport, który jest uwzględniany wraz z operatem przy planowaniu przyszłych zarybień - określenie presji wędkarskiej,
e) przestrzeganie wpisywania zabranych ryb umożliwia strażnikom stwierdzenie, czy limit dobowy został przekroczony - aby wędkarz nie zaniósł ryb do domu i nie wrócił po następne - a przyznajmy sami, widujemy takich co złapali dwa szczupaki, zawieźli do domu i wrócili po kolejne.
A co do zawodów i kontroli na nich. Nikt kto nie ma na dany zbiornik uprawnień na łowienie, nie zostanie dopuszczony do zawodów. Po co w takim razie dodatkowe kontrole?
A na zakończenie, ja rozumiem, że często bywa to denerwujące, bo nie da się połowić bo są zawody, ale zamiast marudzić, narzekać, dyskutować, wykłócać się, nie lepiej po prostu spytać się, czy można wziąć udział, dać te 6 czy 10 zł i dostarczyć sobie dodatkowej adrenaliny? Jeszcze się nie spotkałem, przynajmniej u nas, aby odmówiono komuś startu, bo nie był wcześniej zapisany na zawody.
Zachęcam i pozdrawiam.
Warun
.A co do rejestrów to jak już są to musimy je wypełniać a po to by zarząd (ichtiolog) mógł porównać odłowy i na tej podstawie wydają pozwolenie na ilościowe zarybianie danego akwenu tak przynajmniej jest w stosunku co do jezior.
W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
Jeżeli na zawodach wędkarz zabiera ryby , więc logicznym jest żeby odnotować to w rejestrze
a to że to są zawody to jak dla mnie nie ma znaczenia ryba została odłowiona z łowiska tak ?
chyba że masz na myśli te które są wypuszczane z powrotem , bo pytanie zadałeś ogólnikowo
"Czy wędkarze biorący udział w zawodach powinni wpisywać ryby złowione w czasie zawodów?"
zabrane czy wypuszczone ?
Chodziło mi o zabierane przez wędkarzy więc teraz już wiem że głównie zależy to od organizatorów zawodów .Dziękuję i pozdrawiam.
Ja bym chciał zobaczyć zawodnika na zawodach który każdą rybeńkę notuje w rejestrze. To by mogło być zabawne. Oni nie maja czasu użyć wypychacza, a co dopiero notować.
Zabrakło Ci uwagi w czytaniu więc przeczytaj jeszcze raz a potem komentuj.
Komentuję to, co chcę. Czytam to , co chcę. Zwracam uwagę na to, na co chcę. Masz jakieś szczególne prawa by mi wyłuszczać moje prawa? Ktoś zaproponował pośrednio by podczas zawodów rejestr był wypełniany, więc ja chciałbym to zobaczyć. Ja wiem co piszę a ty?
10. Łowienie ryb podczas zawodów wędkarskich regulują odrębne przepisy zawarte
w "Zasadach Organizacji Sportu Wędkarskiego". Punkt RAPR odnoszący się do spraw zawodów wędkarskich - po co ta dyskusja ???!!! U nas w Kole wszystkie zawody odbywają się na tzw, " żywej rybie " , więc chociaż ten problem mamy z głowy !!!