Niedawno podczas karmienia zobaczyłem w stawie dziwne ryby ze smugami nie przypominające karasi. Bardzo mnie to zainteresowało dlatego po wielu próbach z podbierakiem udało mi się złapać ja. Jak się okazało jest to czebaczek który jakimś sposobem mi nieznanym pojawił się w moim stawie. Chciałbym się spytać co teraz robić z nia? Chciałbym ja gdzieś sprzedać albo coś ale nie wiem czy to legalne ze względu na to ze jest to gatunek niepożądany w naszych wodach. Co o tym sadzicie?
W stawie mojego wuja też się pojawił nie wiadomo skąd...kiedyś używałem go na żywca lub na martwą rybkę na sandacza...podobno jest rewelacyjną przynętą,ale ja jakoś sukcesów nie odnotowałem...
Znajomy ma stawy hodowlane i problem z czabaczkiem załatwiły okonie. Wpuścił z 10 kg takich po 20 cm. Mniejszy okoń nie zaatakuje karasia jak ma czabaczka :)
Chyba nie da się zlikwidować czebaczka, bo po pierwsze potrafi się przedostać do innego zbiornika przy wiosennych wystąpień wód na rozlewiska, a po drugie kaczki i inne latające ptactwo podczas brodzenia w żerowisku nie ustrzeże się przyklejenia do piór zapłodnionej ikry i przeniesie je także na inne bliższe i dalsze zbiorniki wodne i rzeki, a z rzek to już wiadomo, czego się można spodziewać. A czebaczek jak nazwa "amurski" wskazuje jest rybą pochodzenia rzecznego, więc płynąca woda to jego ulubione środowisko. Na razie jest go najwięcej w jeziorze Licheń Stary niedaleko Konina i stamtąd już się go wytępić nie da.
Niedawno podczas karmienia zobaczyłem w stawie dziwne ryby ze smugami nie przypominające karasi. Bardzo mnie to zainteresowało dlatego po wielu próbach z podbierakiem udało mi się złapać ja. Jak się okazało jest to czebaczek który jakimś sposobem mi nieznanym pojawił się w moim stawie. Chciałbym się spytać co teraz robić z nia? Chciałbym ja gdzieś sprzedać albo coś ale nie wiem czy to legalne ze względu na to ze jest to gatunek niepożądany w naszych wodach. Co o tym sadzicie?
Chcialbym ja gdzies sprzedac albo cos
zgłoś sie do centrali rybnej ,może na konserwy kupię ;)
a serio to masz kota?? napewno sie ucieszy jak dasz mu rybke.
Sprzedać ??? Najpierw odłów, potem poczęstuj koty.
Opis [edytuj]
Ciało wydłużone, bocznie spłaszczone, srebrzyste do żółto-zielonego. Otwór gębowy w położeniu górnym, bez wąsików. Łuski duże, srebrzyście lśniące.
Czebaczki osiągają długość 7–11 cm, samice są nieco większe od samców. Dymorfizm płciowy słabo zaznaczony. Żywią się planktonem zwierzęcym, owadami, ikrą i małymi rybami.
Gatunek ekspansywny, uznany za zagrażający gatunkom rodzimym (konkurencja i wypieranie).
masz jakieś drapieżne ryby w tym stawie?
W stawie mojego wuja też się pojawił nie wiadomo skąd...kiedyś używałem go na żywca lub na martwą rybkę na sandacza...podobno jest rewelacyjną przynętą,ale ja jakoś sukcesów nie odnotowałem...
Czebaczek Amurski w stawie, co z nim zrobic??ZZZ czyli Złapać, Zabić, Zakopać. Albo wpuścić okonia lub szczupaka-łatwiejszy sposób dla leniwych:)
Nie wolno ci go wpuszczac do akwenów ogólnodostępnych, wpuśc drapieżnika najlepiej kilka szczupaczków żeby go wycieły.
Mam ale one wola karasie:p
Mam ale one wola karasie:p
ha ha ha ha ..to jest dobre....to jest to ...czytasz ,czytasz i nic ciekawego ,a tu nagle ...
Drapieżnik nic nie da u mojego kolegi jest wpuszcone do stawu 40 szczupaków 16 sandaczy i sporo okoni a to i tak jest Ja to ostano je łapałem na pinki
ja je jem surowe
Znajomy ma stawy hodowlane i problem z czabaczkiem załatwiły okonie. Wpuścił z 10 kg takich po 20 cm. Mniejszy okoń nie zaatakuje karasia jak ma czabaczka :)
potwierdzam, okonie uwielbiają czebaczki! z powodzeniem używałem czebaczka na żywca, ładne pasiaki się kusiły...oczywiście nie na wodzie PZW
Chyba nie da się zlikwidować czebaczka, bo po pierwsze potrafi się przedostać do innego zbiornika przy wiosennych wystąpień wód na rozlewiska, a po drugie kaczki i inne latające ptactwo podczas brodzenia w żerowisku nie ustrzeże się przyklejenia do piór zapłodnionej ikry i przeniesie je także na inne bliższe i dalsze zbiorniki wodne i rzeki, a z rzek to już wiadomo, czego się można spodziewać. A czebaczek jak nazwa "amurski" wskazuje jest rybą pochodzenia rzecznego, więc płynąca woda to jego ulubione środowisko. Na razie jest go najwięcej w jeziorze Licheń Stary niedaleko Konina i stamtąd już się go wytępić nie da.
Gratuluję wygranej po 7-miu latach