Ostatnio troche czytałem na ten temat. Sam będe próbował tego zapachu/dodatku. Z tego co wyczytałem czosnek lubią leszcze, krąpie, płoć i karpik też sie skusi. Jednak pisza że musi być woda chłodniejsza więc wiosna i jesień jest dobrą porą.
Niegdyś na prywatnym stawie u znajomego złowiłem na ciasto czosnek dwa amurki , jedyne ryby z tego gatunku które kiedykolwiek złowiłem, dlatego zapadło mi to w pamięci ;]
Jak juz Kolega wyżej wspomniał, czosnek to doskonały konserwant. Jeszcze nigdy białe robaki nie wytrzymały mi w lodówce tak długo, jak te zaprawione czosnkiem, a było go tam dosłownie kilka pasków
Niby madrzy piszą, ze czosnek najlepiej sprawdza się na leszczu i to w zimnej wodzie ( poza latem ), ale kiedyś tu na forum Jkarp zaproponował mi, bym zrobił macerat czosnku w miodzie i uzywał go jako dipu.
No przyznam, ze wyniki były ciekawe i to nawet latem. Ale fakt - przede wszystkim wabił leszcze i karpiki
Nawiasem mówiąc cześć , ktora mi została zamroziłem w słoiczku i zobaczę czy po takim mrożeniu macerat nadal będzie równie skuteczny.
Niby madrzy piszą, ze czosnek najlepiej sprawdza się na leszczu i to w zimnej wodzie ( poza latem ), ale kiedyś tu na forum Jkarp zaproponował mi, bym zrobił macerat czosnku w miodzie i uzywał go jako dipu.
No przyznam, ze wyniki były ciekawe i to nawet latem. Ale fakt - przede wszystkim wabił leszcze i karpiki
Nawiasem mówiąc cześć , ktora mi została zamroziłem w słoiczku i zobaczę czy po takim mrożeniu macerat nadal będzie równie skuteczny.
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Wszystko zależy do jakiej ilości zanęty ale łyżka stołowa to mało. Ja wszystko robiłem na czuja. Miód miodem ale z czosnkiem to raczej nie wolno przesadzić...
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Na sloiczek płynnego miodu ( mały ) trzy spore ząbki czosnku, najpierw posiekane, porem roztarte. Wszystko dokładnie wymieszałem i zostawilem na tydzień. Dipuje w tej mieszance przynety, z tym, że miód zaczyna z czasem sie cukrzyc. Ja po prostu zawsze i tak mam ze soba kuchenkę turystyczną, więc po prostu chwile trzymam go w ciepłej kapieli wodnej. EDIT: jesli miszanka wydaje Ci się zbyt gęsta ( kwestia miodu przede wszystkim ) mozna go rozgrzać w kapieli wodnej, by miód zrobił się rzadszy i dodać troszkę przegotowanej goracej wody oraz starannie powoli wymieszać. Przy dodawaniu wody trzeba zachować higienę, by do miodu nie dostały się drożdzę z otoczenia, bo miod może zacząć fermentować. Eksperymentowalem tez z niewielkim dodatkiem alkoholu ;-)
Czosnek to doskonała zanęta na chyba każdą rybę spokojnego żeru.Spróbujcie ugotować pszenicę lub pęczak z dodatkiem 2 ziemniaków a potem po odcedzeniu dodajcie 2 ząbki posiekanego czosnku.Zobaczycie ,że od płoci się nie opędzicie-ryby te na tak zaprawioną pszenicę dostają wariacji.
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Na sloiczek płynnego miodu ( mały ) trzy spore ząbki czosnku, najpierw posiekane, porem roztarte. Wszystko dokładnie wymieszałem i zostawilem na tydzień. Dipuje w tej mieszance przynety, z tym, że miód zaczyna z czasem sie cukrzyc. Ja po prostu zawsze i tak mam ze soba kuchenkę turystyczną, więc po prostu chwile trzymam go w ciepłej kapieli wodnej. EDIT: jesli miszanka wydaje Ci się zbyt gęsta ( kwestia miodu przede wszystkim ) mozna go rozgrzać w kapieli wodnej, by miód zrobił się rzadszy i dodać troszkę przegotowanej goracej wody oraz starannie powoli wymieszać. Przy dodawaniu wody trzeba zachować higienę, by do miodu nie dostały się drożdzę z otoczenia, bo miod może zacząć fermentować. Eksperymentowalem tez z niewielkim dodatkiem alkoholu ;-)
dość ciekawe rozwiązanie wypróbuje na pewno w tym sezonie
Czy używał ktoś zapachu czosnkowego,na jakie ryby się nastawiać,jakie wyniki.
Ostatnio troche czytałem na ten temat. Sam będe próbował tego zapachu/dodatku. Z tego co wyczytałem czosnek lubią leszcze, krąpie, płoć i karpik też sie skusi. Jednak pisza że musi być woda chłodniejsza więc wiosna i jesień jest dobrą porą.
dodatek do ciasta na leszcze
i jeszcze linek lubi czosnek tylko ja nie stosuje zapachów a czosnek naturalny.
Ja do puszki z kukurydzą daję ząbek czosnku na 24h przed łowieniem, a przed 12h daję cukier waniliowy rewelacyjnie biorą na to duże leszcze.
a ja na ciasto czosnkowe łowię pstrągi tęczowe. Na spławik albo na sbirolino.
Zeszłej jesieni naturalny czosnek w zestawie z miodem okazał się dobrym wyborem.
Niegdyś na prywatnym stawie u znajomego złowiłem na ciasto czosnek dwa amurki , jedyne ryby z tego gatunku które kiedykolwiek złowiłem, dlatego zapadło mi to w pamięci ;]
Czosnek to naturalny antybiotyk - konserwuje zanety , przynety i jest lekarstwem dla ryb .
Dla niektórych może być nawet lekarstwem na bezrybie , trzeba próbować.
Ja czosnkiem zaprawiam robaki.Łowię na to wszystkie białe ryby.
Ja używam w postaci przyprawy czosnku niedźwiedziego oraz czosnku granulowanego. Najczęściej na karpie albo ewentualnie leszcze
Jak juz Kolega wyżej wspomniał, czosnek to doskonały konserwant. Jeszcze nigdy białe robaki nie wytrzymały mi w lodówce tak długo, jak te zaprawione czosnkiem, a było go tam dosłownie kilka pasków
Niby madrzy piszą, ze czosnek najlepiej sprawdza się na leszczu i to w zimnej wodzie ( poza latem ), ale kiedyś tu na forum Jkarp zaproponował mi, bym zrobił macerat czosnku w miodzie i uzywał go jako dipu.
No przyznam, ze wyniki były ciekawe i to nawet latem.
Ale fakt - przede wszystkim wabił leszcze i karpiki
Nawiasem mówiąc cześć , ktora mi została zamroziłem w słoiczku i zobaczę czy po takim mrożeniu macerat nadal będzie równie skuteczny.
Niby madrzy piszą, ze czosnek najlepiej sprawdza się na leszczu i to w zimnej wodzie ( poza latem ), ale kiedyś tu na forum Jkarp zaproponował mi, bym zrobił macerat czosnku w miodzie i uzywał go jako dipu.
No przyznam, ze wyniki były ciekawe i to nawet latem.
Ale fakt - przede wszystkim wabił leszcze i karpiki
Nawiasem mówiąc cześć , ktora mi została zamroziłem w słoiczku i zobaczę czy po takim mrożeniu macerat nadal będzie równie skuteczny.
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Zeszłej jesieni naturalny czosnek w zestawie z miodem okazał się dobrym wyborem.
jak to mieszałeś używałeś tą mixture ?
Prosta sprawa. Miód rozpuszczony w wodzie do tego wyciśnięty lub posiekany czosnek minimum doba przed wypadem na ryby.
No i oczywiście tym zalana przygotowana zanęta.
A super teraz załapałem dzięki , a ile tego miodu łycha do zupy wystarczy ?
Wszystko zależy do jakiej ilości zanęty ale łyżka stołowa to mało. Ja wszystko robiłem na czuja. Miód miodem ale z czosnkiem to raczej nie wolno przesadzić...
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Na sloiczek płynnego miodu ( mały ) trzy spore ząbki czosnku, najpierw posiekane, porem roztarte. Wszystko dokładnie wymieszałem i zostawilem na tydzień.
Dipuje w tej mieszance przynety, z tym, że miód zaczyna z czasem sie cukrzyc.
Ja po prostu zawsze i tak mam ze soba kuchenkę turystyczną, więc po prostu chwile trzymam go w ciepłej kapieli wodnej.
EDIT: jesli miszanka wydaje Ci się zbyt gęsta ( kwestia miodu przede wszystkim ) mozna go rozgrzać w kapieli wodnej, by miód zrobił się rzadszy i dodać troszkę przegotowanej goracej wody oraz starannie powoli wymieszać. Przy dodawaniu wody trzeba zachować higienę, by do miodu nie dostały się drożdzę z otoczenia, bo miod może zacząć fermentować.
Eksperymentowalem tez z niewielkim dodatkiem alkoholu ;-)
Czosnek to doskonała zanęta na chyba każdą rybę spokojnego żeru.Spróbujcie ugotować pszenicę lub pęczak z dodatkiem 2 ziemniaków a potem po odcedzeniu dodajcie 2 ząbki posiekanego czosnku.Zobaczycie ,że od płoci się nie opędzicie-ryby te na tak zaprawioną pszenicę dostają wariacji.
Jak go wykonywałes to znaczy ile czosnku a ile miodu?
Na sloiczek płynnego miodu ( mały ) trzy spore ząbki czosnku, najpierw posiekane, porem roztarte. Wszystko dokładnie wymieszałem i zostawilem na tydzień.
Dipuje w tej mieszance przynety, z tym, że miód zaczyna z czasem sie cukrzyc.
Ja po prostu zawsze i tak mam ze soba kuchenkę turystyczną, więc po prostu chwile trzymam go w ciepłej kapieli wodnej.
EDIT: jesli miszanka wydaje Ci się zbyt gęsta ( kwestia miodu przede wszystkim ) mozna go rozgrzać w kapieli wodnej, by miód zrobił się rzadszy i dodać troszkę przegotowanej goracej wody oraz starannie powoli wymieszać. Przy dodawaniu wody trzeba zachować higienę, by do miodu nie dostały się drożdzę z otoczenia, bo miod może zacząć fermentować.
Eksperymentowalem tez z niewielkim dodatkiem alkoholu ;-)
dość ciekawe rozwiązanie wypróbuje na pewno w tym sezonie