Reklama
  • peyooo2010-11-13 15:26:43

    Witam wszystkich. Zbulwersowała mnie wczoraj następująca sytuacja. Listonosz przyniósł mi list, którego nadawcą był zarząd Koła PZW, do którego należę. W liście tym znajdowała się agitacja aby głosować na konkretną osobę - kandydata do rady powiatu. Wszystko było ostemplowane pieczątką Koła i jego prezesa wraz z jego własnoręcznym podpisem. Nie znam na tyle prawa, ani też nie zgłębiłem się jeszcze w statut Koła ale wydało mi się to co najmniej niesmaczne i nieetyczne. Sadzę, że organizacja taka powinna być apolityczna i nie powinna brać czynnego udziału w tego typu kampanii. Jest to oczywiście moja osobista refleksja, chciałbym jednak poznać Wasze zdanie na ten temat.

  • Strzegom 2010-11-13 15:47:14

    Moim zdaniem masz kolego rację PZW jest organizacja apolityczna i taką powinna pozostac.Nie wiem czy prezes złamał prawo ale powinien raczej zając się rozwiązywaniem problemów Koła a nie agitacją swojego kandydata na radnego.Proponuje to naduzycie władzy poruszyć na zebraniu sprawozdawczym i żadac wyjasnień czy aby koło nie poniosło kosztów tej kampani.Jezeli tak byl by to powód nieudzielenia absolutorium dla obecnego składu zarzadu koła.Pozdrawiam.

    Stanisław

  • bluehornet 2010-11-13 18:00:07

    Wydaje mi się , że Prezes twojego Koła nadużył swoich kompetencji mieszając bądź , co bądź politykę do spraw wewnętrznych Koła . Być może myśli , że uzyska jakiś dodatkowe profity i poparcie dla Koła i swojej osoby , ale dla mnie postępowanie waszego Prezesa jest nie fair . Dużo mówi się , że PZW jest organizacją apolityczną i wg mnie powinno tak zostać .Przestudiowałem statut PZW i nie ma w nim żadnej wzmianki , że PZW może lub powinien angażować się w sprawy polityczne - gdyby tak się stało to dla mnie PZW stałby się partią , a to już cokolwiek nieszczególnie brzmi . Połamania kija .

  • jurek 2010-11-13 18:17:11

    Również uważam , że to spore nadużycie --------------- ale przez to widzicie wszyscy jakie jest nasze PZW  . Od roku 1989 aż do chwili obecnej Prezesem Głównym jest były GENERAŁ MILICJI OBYWATELSKIEJ  --- Eugeniusz Grabowski .  Coś w tym jest , nie sądzicie ??? .

  • Reklama
  • dariuszdyl 2010-11-13 19:11:30

    Z mojego koła prezes kandyduje do Rady Miasta, ale nie przeszło mu nawet przez myśl żeby wysyłać jakieś listy do wędkarzy mieszkających w jego okręgu wyborczym, nawet na typowych spotkaniach wędkarskich o tym nie wspomina. 
    Ciekawe kto finansował wysyłkę tych listów w waszym kole, może przydało by się to zgłosić wyżej.

  • Manolo8 2010-11-14 11:51:12

    Myślę że jeżeli chodzi o kandydata wędkarza który w swoim programie chce coś zrobić dla innych wędkarzy, dla koła i w ogóle dla dobra naszych wód to nie mam nic przeciwko. Prezes koła na pewno nie podjął samodzielnie decyzji, jeżeli koszta listów ponosi koło, musiała to być decyzja zarządu. Może warto by było zainteresować się Kolego dlaczego trzeba było do Ciebie wysłać list, może należało zaangażować się bardziej w życie koła, zapytać dlaczego, kim jest ta osoba, a dopiero się bulwersować. Rada powiatu to nie partia to organ samorządowy który podejmuje ważne decyzje w powiecie, może zamiast ścieżek rowerowych będą lepiej zagospodarowane nasze wody, nie będzie samowoli nad brzegami wody, może będą kosze na śmieci. Dlaczego od razu uważamy że są to jakieś przekręty, adoracja wzajemna kolesiów, jeżeli kandydata poleca kolega który zna jego dobrze i ręczy za niego to myślę że warto rozesłać informację do kolegów z koła, no chyba że wierzysz bardziej mediom.

  • jurek 2010-11-14 13:37:09

    Tak naprawdę , to My nie musimy wiedzieć wszystkiego o tym co myśli prezes o o jego znajomych w partiach , znam osobiście takie przypadki , gdzie prezes koła namawiał wędkarzy w zamian za pewne fanty , żeby głosowali na jego znajomego , a jak się potem okazało był to przeciw Naszemu Stowarzyszeniu . Także szanowny kolego Marianie nie zawsze wiemy co jest dobre . Ja wędkarstwu poświęciłem i poświęcam już 33 lata i nieco się znam na obiecywankach przez polityków , ale po wyborach nawet nie raczyli gościć w kołach na Walnych Zebraniach ----------------- ale są też wyjątki , gdzie samorządowcy pomagają Nam i dotrzymują , a nawet sponsorują zawody wędkarskie , ale zazwyczaj jest ich niewielu ......... pozdrawiam serdecznie .

  • Strzegom 2010-11-14 14:39:58

    PZW zrzesza ludzi o róznych poglądach politycznych,róznych wyznań i ateistów.Dlatego ma byc apolityczne i w tym przypadku postawa prezesa i zarządu tego koła jest jawnym naduzyciem władzy.W dodatku jesli koszty tej kampani poniosło koło to szczyt arogancji.Postawmy sie na miejscu przeciwników politycznych tego kandydata wedkarzy z tego koła hehehe kampania za ich pieniądze kontrkandydata normalne jaja hahaha.

     

  • Reklama
  • Romuald55 2010-11-14 20:51:07

    Kolega Manolo8 ma tutaj absolutną rację.Jestem sekretarzem koła i wiem jak trudno cokolwiek dostać na rzecz PZW od władz samorządowych.Nawet nie chodzi o pieniądze tylko o działalność na rzecz ochrony wód.Dlatego też każdy przedstawiciel Braci Wędkarskiej w samorządach zwróci ,w najgorszym przypadku,uwagę na nasze problemy.Zarzucanie korupcji,kolesiostwa czy jakkolwiek by to nazwać świadczy o nieznajomości rzeczy,żeby nie nazwać bardziej dosadnie.Niech ci krzykacze i przeciwnicy działań społecznych,samorządowych na każdym szczeblu,wiedzą że wszystko zmierza do tego żeby wędkarstwo było sportem elitarnym i niedostępnym dla każdego.Dlatego też powinniśmy zewrzeć szeregi jako wędkarze i w nadchodzących wyborach samorządowych poprzeć naszych kolegów wędkarzy bo oni będą mogli wywierać wpływ na naszą wspólną przyszłość wędkarską.Nadmieniam że nie jest to moja kampania wyborcza ponieważ nie startuję w wyborach.

  • Manolo8 2010-11-14 23:41:22

    Całkowicie zgadzam się z Kolegą Romuald55 i również zaznaczam że nie startuję w wyborach, ale znam kilku uczciwych kolegów wędkarzy którzy startują wyborach, ubolewam tylko że nie w moim obwodzie.

  • Strzegom 2010-11-15 15:44:30

    A JA będę upierał sie przy tym że PZW powinno byc apolityczne.Tu szanowni koledzy nalezy rozgraniczyc współprace z władzami samorządowymi a agitacje w wyborach .Zwłaszcza ze jakoś nie doczytałem sie w temacie ze kandydat jest wedkarzem.Ponadto ja również jestem działaczem w Kołe PZW i takie postępowanie pachnie mi starymi komunistycznymi praktykami natomiast nazywanie na forum kogokolwiek krzykaczami świadczy o nieumiejetności prowadzenia dialogu.

    Pozdrawiam Stanisław

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-15 16:15:36

    Moim zdaniem i jedne i drugie opinie mają dużo racji. BO: jesli jakiś "ortodoksyjny" wędkarz, skuteczny działacz, ktoś dobrze znający problemy i kłody rzucane wędkarzom pod nogi a jest np w zarządzie okregu, kole PZW, to taki powinien trafić do samorządów, rady miast, gmin i innych "zborów decydenckich", jednym słowem POLITYKI. Ale pod tym warunkiem, że będzie naprawdę dbał o "NASZE" interesy, rozwiązywał problemy, wyjaśniał bolączki, walczył o prawa i wędkarstwo w najszerszym tego słowa znaczeniu itp itd. Takiego my wędkarze powinniśmy wybrać. Ale (!) znając z drugiej strony mentalność Polaków, podejście do spraw kasy, dobrobytu, kariery i "kolesiostwa" i ogólnie pojętej tzw. KARIERY POLITYCZNEJ, to wątpię, żeby taki wybór dał coś nam wędkarzom i sprawy wędkarstwa nie zostałyby odłożone na plan dalszy i jeszcze dalszy przez takiego wybrańca. Ale z trzeciej jeszcze strony, kto nie ryzykuje, ten nie ma. Więc jeśli zdecydować się na wybór kogoś takiego, to z pełnym przekonaniem i świadomością. A jeśli nie mamy takiej pewności, to rzeczywiście lepiej nie mieszać nikogo z "nas" w politykę i nie agitować.  

  • Reklama
  • Strzegom 2010-11-15 17:02:28

    Mastiff i Twoją wypowiedzia sie w pełni zgadzam .Chodzi własnie o forme tej agitacji w moim rejonie startuje do rady miasta prezes mojego koła i on osobiście na stronie koła prosi kolegów wędkarzy o poparcie.Zapewniam ze takowe odemnie otrzyma,to jest uczciwe i jasne podejscie w tej kwesti.Nie słyszałem żeby ktoś to kwestionował. Natomiast nie może zarzad i prezes pod szyldem PZW wystepowac w imieniu w tym przypadku nieznanej koledze osoby kandydujacej do rady powiatu.PZW jest (ma być )apolityczny a zaistniała sytuacja jest naduzyciem władzy tak wynika z trasci wypowiedzi załozyciela tematu.Ja rozumie ze nie zawsze jest tak słodko i wspolpraca z samorzadami jest cięzkim kawałkiem chleba hehehe ale podejmowanie nieprzemyslanych złych decyzji pogłębia tylko zły wizerunek działaczy PZW nawet na szczeblu Kola.

  • peyooo 2010-11-15 17:13:09

    Powtórzę raz jeszcze, że każda tego typu organizacja, która zrzesza ludzi o różnych poglądach, przekonaniach, różnej wiary, orientacji, koloru skóry itd., której wszystkich członków łączy jedynie wspólna pasja wędkowania, powinna być całkowicie apolityczna. Nie miał bym żadnych pretensji do prezesa tego Koła, jeśli zajmował by się agitacją, ale samodzielnie, jako prywatna osoba, a nie jako instytucja.

  • raindog 2010-11-16 20:39:50

    Myślę, że samo startowanie w najbliższych wyborach z ramienia danego Okręgu PZW wcale nie determinuje jeszcze, iż taka osoba nie jet apolityczna. Po prostu czasami warto mieć swojego człowieka w radzie, która jakby na to nie patrzeć, jest odpowiedzialna za działania lokalne. Naturalnie taka osoba powinna głównie ograniczać się do działań pro-wędkarskich, a swoje przekonania gospodarcze, czy moralne zostawić dla siebie. 

  • jamesbond 2010-11-16 21:09:17

    Bardzo dziwne dobrze że ja nie dostaję podobnych listów a jak dostanę to przeczytam i wyrzucę i na wybory... pójdę ale zagłosuje tak jak ja uważam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-16 21:22:10

    Jestem prezesem koła wędkarskiego i choć w nadchodzących wyborach samorządowych startuje kilku moich kolegów wędkarzy żaden z nich nigdy nie zgłosił się do mnie ani do nikogo z zarządu by w jakiś sposób promować ich w tych wyborach. Każdy ma swoje poglądy i nawet do głowy by mi nie przyszło by w nie ingerować czy namawiać innych członków mego koła by głosowali na nich, każdy swoją postawą sam zapracowuje na to by go obdarzyć zaufaniem, czy też grzecznie podziękować za udział w wyborach.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 09:33:12

    Z większości wypowiedzi wynika słuszna konkluzje, że to człowiek zawinił a nie organizacja, którą wkręcono w te sprawy. Ponieważ jednak PZW jest organizacją społeczną, każdy ma prawo do osobistych błędów, bo nieznane są pobudki tego postępowania. Jak to mówią, że chciał dobrze a nie przewidział konsekwencji

  • OKON5P 2010-12-16 08:12:55

    Cześć

     Popieram Cię! Mi również przysłano taki list. Też ostemplowany itp.. Mogę wiedzieć kogo miałeś ulotkę, bo ja miałem właśiciela sklepu wędkarskiego rekin na targu.

     

  • Zbig28 2010-12-16 10:38:53

    Tak to już jest, że niemalże wszystkie dziedziny życia społecznego i publicznego w jakiś sposób są powiązane z polityką. I tego nie zmienimy. Powinniśmy się cieszyć, że członkowie PZW zasiadają we wladzach różnych szczebli. Może to przynosić korzyści dla związku.

    W tym konkretnym przypadku zbyt malo jest danych, żeby zająć stanowisko.  Bezwzględnie jednak potępiam wysyłanie listów przez prezesa koła. Jeżeli zaś dany kandydat należy do danego koła może zwrócić się do zarządu z prośbą o poparcie. Zarząd może ocenić, czy to poparcie i ewentualne zdobycie mandatu będzie w jakiś sposób pozytywnie skutkowało dla koła. Jeżeli tak, to tego poparcia powinien udzielić. Ale to sam kandydat ma to poparcie wykorzystać w kampanii wyborczej !

    Zarząd może także pozytywnie bądź negatywnie rozpatrzyć wnioski innych kandydatów reprezentujących różne opcje polityczne lub lokalne komitety wyborcze, pod warunkiem, że są członkami danego koła.

    Chcę zwrócić uwagę Kolegów, że w ostatniej kampanii wyborczej do samorządów ZG PZW  stosowną uchwałą namawiał brać wędkarską do udzielania takich poparć, wmacniając tym samym szanse kandydatów na wybór. Bez naszych przedstawicieli we władzach trudniej działać. Jestem za udzielaniem poparcia, lecz po wnikliwej ocenie kandydata i jego możliwości działania na rzecz koła.

     



Reklama
Reklama