Cześć, ostatnio się zastanawiałem jak to jest z tymi przynętami, a mianowicie jak wolno a jak nie wolno łowić. Chodzi mi konkretnie o San i jego odcinek zarówno górski jak i nizinny (ja łowie od j. solińskiego po Dynów) czy mogę eksperymentować z przynętami. Tak sztuczne przynęty, gdzieś kiedyś zdobyłem kilka takich ciężarków (niedostępnych w Polsce) jakimi ćwiczą rzuty do celu, dodam że łowię na spining i czy mógłbym sobie zrobić zestaw z takim ciężarkiem i do tego przywiązać przypon ze sztuczną muchą? W regulaminie nic nie znalazłem nt temat, a myślę, że efekty mogłyby być niezłe (choć może ryby by spadały z tak małego haczyka bez zadzioru zanim je wyholuję?). Jak myślicie? Podzielcie się swoją wiedzą i doświadczeniem, a może ktoś ma jakąś autorską przynętę o której marzy każdy wędkarz?
Myślę, że rewelacji nie będzie, ale możesz próbować.Przynęty muchowe mają to do siebie, że najskuteczniejsze są wtedy gdy swobodnie spływają, imitują wtedy owady niesione z nurtem. Każde sztuczne, nawet mimowolne wprawienie takiej muchy w ruch powoduje, że ryby całkowicie taką przynętę ignorują. Jedynie możesz pokombinować ze streamerami, które z założenia imitują małe ryby, ale sprawdź dokładnie zasady wędkowania obowiązujące na danej wodzie, bo w pewnych okresach łowienie na streamery, tak jak i spinningowanie może być zabronione.
Cześć,
ostatnio się zastanawiałem jak to jest z tymi przynętami, a mianowicie jak wolno a jak nie wolno łowić. Chodzi mi konkretnie o San i jego odcinek zarówno górski jak i nizinny (ja łowie od j. solińskiego po Dynów) czy mogę eksperymentować z przynętami. Tak sztuczne przynęty, gdzieś kiedyś zdobyłem kilka takich ciężarków (niedostępnych w Polsce) jakimi ćwiczą rzuty do celu, dodam że łowię na spining i czy mógłbym sobie zrobić zestaw z takim ciężarkiem i do tego przywiązać przypon ze sztuczną muchą? W regulaminie nic nie znalazłem nt temat, a myślę, że efekty mogłyby być niezłe (choć może ryby by spadały z tak małego haczyka bez zadzioru zanim je wyholuję?). Jak myślicie? Podzielcie się swoją wiedzą i doświadczeniem, a może ktoś ma jakąś autorską przynętę o której marzy każdy wędkarz?
To jest zwykły boczny trok.
Myślę, że rewelacji nie będzie, ale możesz próbować.Przynęty muchowe mają to do siebie, że najskuteczniejsze są wtedy gdy swobodnie spływają, imitują wtedy owady niesione z nurtem. Każde sztuczne, nawet mimowolne wprawienie takiej muchy w ruch powoduje, że ryby całkowicie taką przynętę ignorują. Jedynie możesz pokombinować ze streamerami, które z założenia imitują małe ryby, ale sprawdź dokładnie zasady wędkowania obowiązujące na danej wodzie, bo w pewnych okresach łowienie na streamery, tak jak i spinningowanie może być zabronione.
możesz spróbować spiningować muchami łososiowymi,na nie łowi się spiningiem ,ale tak jak Kolega napisał w polsce szału nie będzie
http://wmh.pl/article/881