Panowie znajomy ma staw 5000m2 glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej na brzegu ma troche trzciny tataraku, a teraz konkrety w 1996 roku wpuscil tam sporo karpia amura i tolpygi ale kroczki takie male w 2004 roku wysztko mu sie wydusilo zostaly pojedyncze sztuki na dzien dzisiejszy jest tam od cholery karasi wielkosci do 12cm i jakis tydzien temu zdecydowalismy sie wpuscic jakies rybki kupilismy 600 karpi (4szt na kg) 150 amurow (takie od 20 do 30cm) i kilka tolpyg malych jak pozbyc sie biaracych nawet na pusty chaczyk karasi ile szczupakow wpuscic. Domyslamy sie ze karasie sa tak male bo nikt ich nie dokarmia lub jest ich taka ilosc ze przestaly rosnac. Jakie rybki i jakie ilosci ewentualnie wpuscic do stawu czym i jakie ilosi pszenicy zboza wrrzucac zeby dokarmiac ryby Na jesien planujemy poglebienie w niektorych miejscach o okolo 1m Wiemy ze sa wieksze ryby lapiemy amury okolo 1kg i karpie okolo 2kg
coś coby tam posprzątało. Jak masz dosyć karasi to polecam szczupaka nawet kilka. Do tego okonia (ale większe nie narybek)... ewentualnie sandacz ale ja zamiast niego dołożyłbym jeszcze szczupłego.
Sandacz sie nie nada bo dno jest muliste poborowane przez karpie a jak wpuszcze okonia to sie rozmnozy tak ze bedzie nam zjadal narybek lub lipcowke ktora co roku chcemy wpuszczac
Myslimy o szczuplym obawiamy sie jednak ze bedzie je pozniej po okolo 2-3 latach ciezko wylowic dlatego ze ma sporo pokarmu w postaci karasi
Ile tych szczupakow wpuscic na taki staw
Staw jest w ksztalcie litery S szerokosci okolo 15 - 25m
Na szczupłego przy tak dużej obsadzie karasi może przypadać ok 100 m2 na sztukę więc jak wpuścisz z 50 szczupaków to na pewno nie będzie tego za dużo. A z czasem można je wyciągnąć. Grunt aby nie były za małe , takie po 25-35 cm.
bez drapieżnika , będzie miał kolega problem. Ryba drapieżna eliminuje słabe, chore ryby, i zmusza inne ryby do aktywności dzięki czemu w stawie będą zdrowe i silne ryby, i nie pozwoli na plagę karasi do 15 cm. Ryby będą rosły a nie karłowaciały. Moim zdaniem Szczupak będzie miał tam raj :) a żeby go wyłowić to chyba nie problem :) spining albo żywiec karasiowy ;]
" glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej " to niech kolega go trochę pogłebi. Przy każej większej zimie ryby nie mają zbyt wiele szansy do przeżycia.
" glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej " to niech kolega go trochę pogłebi. Przy każej większej zimie ryby nie mają zbyt wiele szansy do przeżycia.
Kolega wyżej pisał że prawdopodobnie dorzucą jeszcze meterek;) głębokości więc stawik będzie jak ta lala:) A co obsady w szczupłego to można i większe wpuścić ale trochę mniej, tak 35-40 sztuk miarówek i będzie git:)))
Nie wpuszczaj sandaczy ani okoni, wpuść dużo szczupaków bo to lekarz a skoro martwisz się że go nie złapiesz to po co je tam w ogole chcesz wpuszczać. Robisz to dla dobra innych ryb a szczupaki zaczniesz łapać z czasem.
Pragnę zauważyć że zbyt duża ilość drapieżnika to bardzo duży problem ponieważ , taki akwen jest ciężko zarybić. Sam mam staw i niestety od kilku lat poławiam tam tylko płocie , jakieś niedobitki linów i ogromne ilości szczupaka.Próbowano zarybić tam karpiem i japońcem - niestety bezowocnie cały narybek znikał w ciągu sezonu.
nie chcielibysmy zeby bylo szczupaka za duzo dlatego wazna dla nas jest liczba tego drapieznika w stawie, stad moje pytanie do fachowcow zeby nie przesadzic ;P
Zacznij od pogłębienia stawu bo inaczej przy ciezszej ziemie wszystko poza karasiem padnie. Z amurami wg mnie przesadziłeś ze 150 szt. Amur na 1 kg przyrostu zjada 120 kg, a dziennie o ile pamiętam tyle ile waży. Ja na jednym ze stawów mam ok 30 i jak woda sie podnosi to wycinają nawet trawę na skapach. Ze szczupakiem 20-30 szt. to też dużu wg. mnie. Wrzuć max do 10 i jakby Ci się udało to różnej wielkości - od małych 10cm po większe 25cm. O ile pamiętam to szczupak zaczyna się trzeć od ok 50 cm (3 lub 4 rok) więc żebyś nie przesadził bo zmiast plagi karasi będziesz miał plagę szczupaka, a pamiętaj, że wpuszczenie innych karpiowatych pomoże w rozmnażaniu karasia.
Zacznij od pogłębienia stawu bo inaczej przy ciezszej ziemie wszystko poza karasiem padnie. Z amurami wg mnie przesadziłeś ze 150 szt. Amur na 1 kg przyrostu zjada 120 kg, a dziennie o ile pamiętam tyle ile waży. Ja na jednym ze stawów mam ok 30 i jak woda sie podnosi to wycinają nawet trawę na skapach. Ze szczupakiem 20-30 szt. to też dużu wg. mnie. Wrzuć max do 10 i jakby Ci się udało to różnej wielkości - od małych 10cm po większe 25cm. O ile pamiętam to szczupak zaczyna się trzeć od ok 50 cm (3 lub 4 rok) więc żebyś nie przesadził bo zmiast plagi karasi będziesz miał plagę szczupaka, a pamiętaj, że wpuszczenie innych karpiowatych pomoże w rozmnażaniu karasia. Kolego nie chcę za bardzo Ciebie krytykować ale ja na ichtiologi naprawdę dobrze się znam i zauważyłem w Twoim poście dużo błędów merytorycznych. Co do przyrostu amura masz rację ale już maksymalna ilość pożywienia jaką ta ryba może zjeść na dobę wynosi ok 25-30% jego masy w zależności od temperatury wody a nie jak ty napisałeś tyle ile waży. Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm. No i aby szczupłe już na samym początku się nie powyżerały trzeba wpuszczać ten sam rocznik. I na koniec ilość. Jak pisałem wyżej przy dużej obsadzie w niepożądane gatunki-karaś jeden szczupak ok 30 cm powinien przypadać na ok 100 m2 a nawet trochę mniej bo 10 sztuk na 5 tys. metrów kwadratowych g...on da. Pozdrawiam.
Spoko u mnie bez obrazy. Zawsze można się pomylić i jak pisałem o ile pamiętam. Amury u mnie w stawach jedzą niesamowite ilości i czy będzie to 100% czy 30% masy to oczywiście różnica jest ale i tak jest to bardzo dużo i ilość 150 szt w takim stawie to po sezonie wg. mnie będzie goło z roślin. Co do ilości szczupaka to 150 szt. to o dużo za dużo. A i 50 wg. mnie to za dużo. U mnie szczupłe osiągają 50 cm ok 3 roku - a mają pokarmu pod dostatkiem : Nie bardzo rozumiem: "Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm. Kolega zrobi jak będzie chciał. Ja ichtiologiem nie jestem a bazuję tylko na tym co dzieje się u mnie w stawach i u znajomych.
Hmm z tymi amurami to niewiedzialem ze tyle jedza sa naprawde zarloczne w takim razie. Slyszalem ze mozna amurom sypac trawe skoszona kosiarka. Jak beda glodne to zjedza :)
Spoko u mnie bez obrazy. Zawsze można się pomylić i jak pisałem o ile pamiętam. Amury u mnie w stawach jedzą niesamowite ilości i czy będzie to 100% czy 30% masy to oczywiście różnica jest ale i tak jest to bardzo dużo i ilość 150 szt w takim stawie to po sezonie wg. mnie będzie goło z roślin. Co do ilości szczupaka to 150 szt. to o dużo za dużo. A i 50 wg. mnie to za dużo. U mnie szczupłe osiągają 50 cm ok 3 roku - a mają pokarmu pod dostatkiem : Nie bardzo rozumiem: "Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm. Kolega zrobi jak będzie chciał. Ja ichtiologiem nie jestem a bazuję tylko na tym co dzieje się u mnie w stawach i u znajomych.
Z tym wiekiem szczupłych chodzi o to iż np. szczupaczek wykluł się z ikry np. w lutym 2000 r to może się rozmnażać już w 2002 r ale młode ryby trą się trochę później niż te starsze więc młokos złoży ikrę w marcu i wtedy jest już w trzecim roku życia choć de facto ma 2 lata i jeden miesiąc:) Ja za to nie chcę się wypowiadać nt. obsady w amury bo to wszystko zależy od tego jak się karmi ryby, czym lub się nie karmi-też tak można. Poza tym przy obsadzie trzeba się kierować i głębokością, i rodzajem dna i nawet klimatem panującym na danym terenie. Chodzi o długość zimy i maksymalne temperatury w lecie. Tu najlepiej popytać hodowców z okolic. Poza tym dużo lepiej znam się na drapieżnikach bo je lubię;)
Czyli uśredniając +/- 3 rok :) u mnie w tym wieku mają ok 50 cm. A co do amura to wpuszczane wielkości dłoni w ub roku, w ten piątek złowiłem o wadze ponad 2 kg, a z tego roku tej samej wielkości złowiony w sobotę miał ponad 30 cm i wagę ok. 0,5kg.
.......coś coby tam posprzątało. Jak masz dosyć karasi to polecam szczupaka nawet kilka. Do tego okonia (ale większe nie narybek)... ewentualnie sandacz ale ja zamiast niego dołożyłbym jeszcze szczupłego.........
Witaj,
W stawie najprościej do sprzątania "zatrudnić" szczupaki. Głębokość stawu jest raczej za mała jak na sandacze. poza tym sandacz potrzebuje chociaż jednego miejsca z głebokością 4 metry. Nie wpuszczaj okoni... sa bardzo mało odporne na braki tlenu w wodzie. tzw. przuducha jaką zdzry;la się na tym stawie w 2004 roku zabiła ryby w wielu stawach dlatego pomysł pogłebienia wody jest dobry, będzie bardziej chłodna i będzie wiekszy zapas tlenu.
zaczne od pytania-interesuja mnie karasie-mozna prosic fotke?nawet na prywatna poczte jako zalacznik-bo szukam zlotych...tych "rasowych":) polskich baczkow...
a sugeruje wybrac sie na szczupaki na rzeke czy inne wody badz tez kupic duuuuze szczupki tak po pare kilo-poluja na cos wiekszego niz narybek takze sadze ze chociaz troche wyzre te wieksze
a teraz zart-wstrzyknac im troche sterydow pod luski to beda zrec 5 razy tyle i szybciej im to pujdzie:)
Witam . Uważam że tak wielotorowe forum jak Wedkuje.pl daje Ci uprawnienia do poruszania jakichkolwiek tematów , nawet tych pozbawionych sensu , o ile nie godzą one w regulamin. Swoją drogą jednak zauważyłem że coraz więcej osób zaczyna mylić bądź utożsamiać stawowy chów ryb z wędkarstwem . Wędkarstwo jako takie , w istocie niewiele ma wspólnego z hodowlą ryb w przydomowym stawie , są to po prostu dwie paradoksalnie mało związane ze sobą kwestie - których problematyka bardzo często przedstawiana jest jako sprawa stricte wędkarska . Nic bardziej błędnego , mówiąc krótko :chów to chów a łowienie to łowienie - czyli obie te grupy pozornie , błędnie są ze sobą zbieżne. Choć co podkreślam - każdy ma prawo i dowolność do poruszania tematyki , która go interesuje . Pozdrawiam .
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Faktycznie, facet Ty jesteś doprawdy męczący. A ja Ciebie niedawno broniłem, widzę że to był duży błąd. Co Ciebie obchodzi ten temat skoro nie dotyczy wędkarstwa jako takiego lecz ZARYBIENIA WŁASNEGO STAWU W DRAPIEŻNIKI?! Po co piszesz skoro nic nie wnosisz do tematu. Kolega "omnes" chciał wiedzieć jak pozbyć się karasi przy pomocy drapieżnych ryb a Ty takie bzdury wypisujesz. Pytam się :po co? Aby zaistnieć?! To właśnie Twoje wypociny są bez sensu a nie Jego pytanie. PS. Ja też jestem wrogiem zarybiania WÓD OTWARTYCH, NATURALNYCH gatunkami obcymi ale nie o to chodzi w tym wątku więc jak nie masz nic sensownego do dodania to zamilcz.
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Faktycznie, facet Ty jesteś doprawdy męczący. A ja Ciebie niedawno broniłem, widzę że to był duży błąd. Co Ciebie obchodzi ten temat skoro nie dotyczy wędkarstwa jako takiego lecz ZARYBIENIA WŁASNEGO STAWU W DRAPIEŻNIKI?! Po co piszesz skoro nic nie wnosisz do tematu. Kolega "omnes" chciał wiedzieć jak pozbyć się karasi przy pomocy drapieżnych ryb a Ty takie bzdury wypisujesz. Pytam się :po co? Aby zaistnieć?! To właśnie Twoje wypociny są bez sensu a nie Jego pytanie. PS. Ja też jestem wrogiem zarybiania WÓD OTWARTYCH, NATURALNYCH gatunkami obcymi ale nie o to chodzi w tym wątku więc jak nie masz nic sensownego do dodania to zamilcz.
Mnie nie chodzi o to czy ktoś zarybia własny staw i co w ostateczności w niego wrzuca , mnie chodzi o tylko i wyłącznie o Ś.W.A.T.O.P.O.G.L.Ą.D .(!!!) i spojrzenie na wspólną sprawę jaką jest wędkarstwo. Piszecie że jesteście wrogo nastawieni do zarybień KARPIEM , AMUREM , TOŁPYGĄ - WÓD OTWARTYCH CO NA TLE KOMPLEKSOWEGO DORADZTWA W TEGO TYPU WĄTKACH JEST ZWYCZAJNĄ HIPOKRYZJĄ i miałkim snobizowaniem się na obrońcę naturalnych wód . Przecież naturalne wody często na skutek powodzi są zarybiane uciekinierami ze stawów, z pomocą obcym gatunkom przychodzą też rowy , dopływy , polne kanaliki , nie mówiąc już o sposobie rozprzestrzeniania się i ekspansji KARASIA SREBRZYSTEGO , który tę sztukę opanował do perfekcji .Obrońca naturalnych wód powinien tępić w czambuł ŁĄCZENIE TEMATU HODOWLI Z WĘDKARSTWEM . Pod żadnym pozorem nie mylić TEMATU HODOWLI RYB Z WĘDKARSTWEM - przeważnie tą tematyką zainteresowani są najbardziej ci którzy dokonują publicznego puczu na PZW , bo w odwodzie mają jeszcze zarybione karpiem i amurem - STAWY u swoich kumpli i krewnych . Obecność tych ryb to tylko swego rodzaju przeniesienie , wzorca stawu hodowlanego , hodowli na mniejsze lub większe akweny naturalne !Druga kwestia to CZYNNE WSPIERANIE HODOWLI TOŁPYGI , AMURA ITP - poprzez KUPNO NARYBKU I ZAKŁADANIE SZTUCZNYCH BIOCENOZ ( MONOKULTUR ). TRZECIA SPRAWA : okazuje się że w większości ta troska i wszelkie apele o dobro wód nijak się mają do ŚWIATOPOGLĄDU , SPOJRZENIA NA PROBLEMATYKĘ RYBOSTANU .Trzecia sprawa , najbardziej prozaiczna - MNIE NIKT NIE MUSI BRONIĆ - dopóki nie łamię regulaminu , mogę wyrażać swoje zdanie byleby było ono szczere .
Okazuje się że wiele przypadków troski , szumnych apeli w sprawie zarybień karpiem i o dobro wód niewiele ma wspólnego z codziennym podejściem do sprawy . Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu iż właściciel stawu może zarybić staw czym mu się żywnie podoba - problem leży znacznie dalej.Jeżeli jesteśmy wędkarzami mającymi dostęp ( np u kumpla czy krewnych ) do stawów , glinianek zarybionych karpiem , amurem , tołpygą am nawet sami tę wodę zarybiamy - to znaczy że w naszym mniemaniu nie ma nic złego w obecności tych gatunków w Polsce , CO WIĘCEJ - CHCEMY BY TE GATUNKI ZOSTAŁY , PODOBA NAM SIĘ ICH OBECNOŚĆ . Tymczasem osobie która jest szczerze temu przeciwna , juz na tym etapie zapala się czerwona lampka . To jak to w końcu jest - CHCEMY AMURY , KARPIE , TOŁPYGI czy nie chcemy ? Nie można być pół-przeciwny albo pół-zwolennikiem - tak jak w tych starych anegdotach "nie można być bardzi w ciąży lub mniej , albo "poproszę jajeczka częściowo nieświeże. Tutaj podobnie - JEST TYLKO ALBO / ALBO .Konkludując - POLSKIM WĘDKARZOM KARP ,AMUR I TOŁPYGA NIE SĄ DO NICZEGO POTRZEBNE . Przydają się natomiast tym wszystkim którzy wygłuszają darcie na PZW , bo wolą jeździć do kumpli na stawy i glinianki zarybione ww gatunkiem.
Kolego pole do popisu masz w tym temacie: http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/75#320267 I tu Cię mogę poprzeć ale nie w tym wątku.
Tutaj nie chodzi o to co dany "hodowca wpuszcza - wiadomo że może wpuścić nawet "Obcego "pasażera Nostromo i hordę aligatorów . Tutaj w dużej mierze chodzi o ten NIECIERPLIWY , ŁAPCZYWY STYL POZNAWCZY ŚWIATA ; LUDZIE kochają patrzeć na wszystko co duże i atrakcyjne : duży , drogi samochód , dobrze zbudowany przedstawicielka / el odmiennej płci ( czasem tej samej ) , duża chata - willa - zbytek ludzi po prostu pociąga . Podobnie jest z rybami - ludzie uwielbiają "mieć na własność " duże ryby , we "własnym stawie " . Nikt natomiast nie domyśla się że jeśli wielkie ryby nie są w stanie poradzić sobie z panującymi tam warunkami - to może tak być powinno , może powinno się pomyśleć choć przez chwilę o naturalnej florze i faunie danego stawu , błotka , bajorka ? Ludzie kochają DUŻE RYBY , dlatego w oszalałym biegu przez życie NUDZĄ , ODSTRĘCZAJĄ ich naturalne gatunki ryb - te mikre płotki , śmieszne okonki , karaski - gdzie tam to nie dla nich ! Staje się to także coraz częstszą przyczyną do oczerniania , knucia spisku przeciwko organizacjom wędkarskim takim jak PZW ( które też nie jest święte ale zgoła też nie jest najgorsze ) Wyznawcy tego KONSUMPCJONISTYCZNEGO NURTU - chcą obalić PZW ponieważ mają w odwodzie łowiska komercyjne , stawy kumpli i coraz częściej mylą łowienie wędkarstwem , wędkarstwo z hodowlą - i jak w krzyżówce co tego wynika jak nic nie wynika ? Opamiętanie przyjdzie dopiero wówczas gdy PZW upadnie a porządni wędkarze ,naprawdę nie będą mieli się gdzie podziać , bo nie dla nich są te komercyjne bajora i stawy kolegów . Przedstawiłem pokrótce swoje poglądy - używając przy tym najprostszej z możliwych wykładni : prostego języka .
Ale wole zlapac jednego karpia 2 kg niz wyciagnac w tym czasie 30 malych karasi czy tam okonkow :/
Na tym stawie z pewnoscia nie uchowal by sie wiekszy karas czy okon te ryby sie tak szybko mnoza ze nie mozna ich miec w stawku. Dlatego pytalem o to ile i jakiego drapieznika wpuscic zeby sie pozbyc tych malych drani :)
Witam mam dwa oczka wodne mniejsze 25m25m2m wieksze 20m100m1.5m i chce ten większy gospodarować od wiosny do jesieni wiekszymi sztukami a mniejszy cały rok na kroczke i narybek plus krata na zimę na większe sztuki może ktoś doradzi jakie gatunki i ile sztuk najlepiej zarybić
ja swoj staw zarybialem , 2x amur, ze 100 krapików , 400 japonek (karasi) dwa szczuple, 15 okonkow , ploteczek od zarabania, 50 linkow i 6 karpi , nie wiem jak bedzie po zimie , ale sadze, ze cokolwiek przezyje :)
na zime to w większym są japonce napewno i raki z rzeki ciągną i jeszcze linki bo na małym mnóstwo się ich wytarło i mogły sie przedostać na tą chwile posiadam ok 20 amurów do 20 cm tołpyg ok 30cm też koło 20 sztuk płoci koło 30 sztuk po 10 do 15 cm linów wiekszych z 10 a takich 5 cm mnóstwo karpi do 30 cm ok 40 sztuk większe ponad 50 cm koło 10 sztuk a i 100 sztuk narybka i 2 amury ponad 60 cm okoni też trochę 1 szczupak taki ponad 40 cm i japonce których nie idzie wytępić chce to przechować do wiosny
tematow o zarybieniu stawu przewijalo sie sporo i wystarczy poszukać lub kupic pozyczyc ksiazke o rybactwie o prowadzeniu gos rybackiego .
Kazde zarybienie trzeba zaczac od stworzenia rybom odp warunków do zycia i rozrodu czyli woda rosliny itp bez nroslin zima moze byc cieżko bo najwiecej tlenu w wodzie jest z fotosyntezy dlatego trzeba odgarniać śnieg - jest to wazniejsze niz robienie przerębli .
Zarybienie nalezy zaczac od wpuszczenia drobnych polskich rybek o ile staw ma byc naturalny z czystA wodą .
Na poczatek słonecznice , karasie pospolite , liny , płocie . wzdręgi nastepnie kilka szczupaczków ale malych .
Po kilku latach gdy w zbiorniku zawiąze sie juz zycie to mozna dorzucic KILKA ale doslownie kilka sztuk PROSIAKA czyt karpia jako atrakcje i podobnie z amurem choc bylbym ostrozny bo jak wytnie dobre rosliny to moze byc problem z rozmnazaniem sie reszty ryb.
Kilka pytań na początek: jaki cel ma spełniać ten staw? Po drugie: każdy zbiornik ma jakieś warunki tlenowe i pokarmowe. Jeżeli jest płytki, jak piszesz i jeżeli nie ma dopływu i roślinności podwodnej, to warunki tlenowe są kiepskie. Większa ilość ryb (prócz mega odpornych na brak tlenu karasi) może ci snąć, zarówno podczas przyduchy zimowej, jak i letniej. Warto pamiętać o tym, iż pewne gatunki potrafią dość narozrabiać w zbiorniku, np. amur czy tołpyga. Amur zniszczy roślinność i użyźni ci akwen (ma bardzo krótki przewód pokarmowy i tak naprawdę jest pływającą fabryką nawozu;>) a tołpyga pozbawi wodę zooplanktonu, co zaburzy równowagę ekosystemu i spowoduje explozję fitoplanktonu, czyli zakwit masz jak w banku. Jeżeli określisz cel zbiornika (po co ci on i jakie cele chcesz za jego pomocą realizować) to można wtedy dopiero spróbować coś doradzić, inaczej to stawianie diagnozy "na oko", a na oko wiadomo - chłop w szpitalu umarł;))) Czekam na konkretne odpowiedzi, wtedy coś pomyślimy. Pozdrawiam i życzę lekkiej zimy na wodzie.
Witam po zimie wypłyneło mi koło 10 karpików narybku paru linków też narybku koło 5 cm ,1 karp koło 30 cm i pare karasi ale ryby nie były wychudzone i na pewno nie brakowało im tlenu , może wiecie co było przyczyną? ryby już zaczynają sie pokazywać i planuje przerzut w następny weekend na większy staw,zastanawiam się czy nie za wcześnie?
Nie rozumie dlaczego zadajesz takie pytanie na forum wędkarskim? Są fora odnośnie hodowli ryb,i tam powinieneś zadac to pytanie,a jak nie masz odwagi to kup książkę o hodowli ryb.
Czy zawsze staw należy zarybić ? Istnieją przecież stawy , gdzie żyją tylko cierniki... Pomyśl czy ten gatunek nie jest ważny ? A może staw posiada już swój rybostan , natomiast twoich planach znajduje się dalsze jego uatrakcyjnianie ? Poza tym powtórzę słowa przedmówcy : tematyka hodowli nie ma nic wspólnego z wędkarstwem . Co więcej : są to właściwie dwie absolutnie wykluczające się kwestie . Być może za chwilę ktoś oskarży mnie o doktrynerstwo ,ale według mnie :być hodowcą - nie oznacza być dobrym wędkarzem. Hodowla jest jak haszysz lub nieledwie heroina :daje błogie poczucie panowania nad innym stworzeniem - i choć to wszystko ułuda , to ten pęd jednak gna ludzi coraz dalej w kierunku całkowitego ujarzmiania natury.
Witam amur,karp,karaś,lin,tołpyga,szczupak i sum Najlepiej cały atlas ryb świata , plus te które istnieją tylko w grach komputerowych. Nie na tym rzecz polega aby kupować jak jakiś skończony kretyn ryby i wpuszczać je sobie do akwarium , bajora itp. To wszystko stanowi przykład podejścia rażąco przedmiotowego wobec ryb jak i przyrody. Wszystko to w pewnym sensie nawiązuje raczej do kwestii wandalizmu aniżeli zainteresowań przyrodniczych.
Jeżeli chesz wyeliminować te karasie, wpuść ok.20szt szczupakow od 20-25cm nie ma po co przesadzać wpuszczać 50szt. bo mogą Ci powyjadać wszystko i trudno taką ilość będzie później wyłowić, i jak sie namnoża to będzie problem bo też powyjadaja inne rybki. A co do tego okonia, to nie wpuszczaj bo powyjadaja Ci wszystkie narybki
Najlepiej drapieżnikiem,szczupakiem ,sumem,jesli dno muliste,jesli twarde żwirowate to sandaczem,w każdym razie nie karpiem jak robi to większosć idąc na łatwiznę....bo karpia to ma prawie każdy......a drapieżnik to jest inna półka...
Siemka Mam duży staw 150m×250m i nie wiem czym go zarybić
Bardzo profesjonalne podejście do tematu ... Moim zdaniem lepiej zainwestuj w coś innego aniżeli narybek bo pewnie szlag go trafi w ten czy inny sposób.
A jak już chcesz mieć staw w miarę przyzwoity to zainwestuj w sprawdzonego ichtiologa bo nikt ci na tacy nie poda kilku czy kilkunastu lat swojej ciężkiej pracy.
Witam
Panowie znajomy ma staw 5000m2 glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej na brzegu ma troche trzciny tataraku, a teraz konkrety w 1996 roku wpuscil tam sporo karpia amura i tolpygi ale kroczki takie male w 2004 roku wysztko mu sie wydusilo zostaly pojedyncze sztuki na dzien dzisiejszy jest tam od cholery karasi wielkosci do 12cm i jakis tydzien temu zdecydowalismy sie wpuscic jakies rybki kupilismy 600 karpi (4szt na kg) 150 amurow (takie od 20 do 30cm) i kilka tolpyg malych jak pozbyc sie biaracych nawet na pusty chaczyk karasi ile szczupakow wpuscic.
Domyslamy sie ze karasie sa tak male bo nikt ich nie dokarmia lub jest ich taka ilosc ze przestaly rosnac.
Jakie rybki i jakie ilosci ewentualnie wpuscic do stawu czym i jakie ilosi pszenicy zboza wrrzucac zeby dokarmiac ryby
Na jesien planujemy poglebienie w niektorych miejscach o okolo 1m
Wiemy ze sa wieksze ryby lapiemy amury okolo 1kg i karpie okolo 2kg
Czekam na podpowiedzi za ktore juz dziekuje :)
Pozdrawiam Omnes
coś coby tam posprzątało. Jak masz dosyć karasi to polecam szczupaka nawet kilka. Do tego okonia (ale większe nie narybek)... ewentualnie sandacz ale ja zamiast niego dołożyłbym jeszcze szczupłego.
Sandacz sie nie nada bo dno jest muliste poborowane przez karpie a jak wpuszcze okonia to sie rozmnozy tak ze bedzie nam zjadal narybek lub lipcowke ktora co roku chcemy wpuszczac
Myslimy o szczuplym obawiamy sie jednak ze bedzie je pozniej po okolo 2-3 latach ciezko wylowic dlatego ze ma sporo pokarmu w postaci karasi
Ile tych szczupakow wpuscic na taki staw
Staw jest w ksztalcie litery S szerokosci okolo 15 - 25m
Na szczupłego przy tak dużej obsadzie karasi może przypadać ok 100 m2 na sztukę więc jak wpuścisz z 50 szczupaków to na pewno nie będzie tego za dużo. A z czasem można je wyciągnąć. Grunt aby nie były za małe , takie po 25-35 cm.
bez drapieżnika , będzie miał kolega problem. Ryba drapieżna eliminuje słabe, chore ryby, i zmusza inne ryby do aktywności dzięki czemu w stawie będą zdrowe i silne ryby, i nie pozwoli na plagę karasi do 15 cm. Ryby będą rosły a nie karłowaciały. Moim zdaniem Szczupak będzie miał tam raj :) a żeby go wyłowić to chyba nie problem :) spining albo żywiec karasiowy ;]
wpuść szczupaka. Ile? tak jak @Tomas napisał.
" glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej " to niech kolega go trochę pogłebi. Przy każej większej zimie ryby nie mają zbyt wiele szansy do przeżycia.
" glebokosc od 70 - 1,20 moze troszke wiecej " to niech kolega go trochę pogłebi. Przy każej większej zimie ryby nie mają zbyt wiele szansy do przeżycia.
Kolega wyżej pisał że prawdopodobnie dorzucą jeszcze meterek;) głębokości więc stawik będzie jak ta lala:) A co obsady w szczupłego to można i większe wpuścić ale trochę mniej, tak 35-40 sztuk miarówek i będzie git:)))
Dziekuje bardzo za wszytskie rady postaram sie do nich zastosowac
Prosze jeszcze o to czym i jak czesto karmic ryby w takim stawie
Nie wpuszczaj sandaczy ani okoni, wpuść dużo szczupaków bo to lekarz a skoro martwisz się że go nie złapiesz to po co je tam w ogole chcesz wpuszczać. Robisz to dla dobra innych ryb a szczupaki zaczniesz łapać z czasem.
@damianesco
Pragnę zauważyć że zbyt duża ilość drapieżnika to bardzo duży problem
ponieważ , taki akwen jest ciężko zarybić.
Sam mam staw i niestety od kilku lat poławiam tam tylko płocie , jakieś niedobitki linów
i ogromne ilości szczupaka.Próbowano zarybić tam karpiem i japońcem - niestety bezowocnie
cały narybek znikał w ciągu sezonu.
Dlatego my kupujemy karpie i amury tak jak tydzien temu po okolo 300g szczupak sobie z takim nie poradzi tymbardziej ze szczupaki beda po okolo 25 cm
Nie chcielib
Niewiem jak edytowac swoje posty :/
nie chcielibysmy zeby bylo szczupaka za duzo dlatego wazna dla nas jest liczba tego drapieznika w stawie, stad moje pytanie do fachowcow zeby nie przesadzic ;P
1,5m głębokosci to minimum by hodowac ryby,karaś złocisty i szczupak bardzo na miejsscu.
wpuść na początek ok 20-30 szczupaków, jak masz tam tyle karasi to pokarmu im nie braknie i karasie zaczną rosnąć
Zacznij od pogłębienia stawu bo inaczej przy ciezszej ziemie wszystko poza karasiem padnie.
Z amurami wg mnie przesadziłeś ze 150 szt. Amur na 1 kg przyrostu zjada 120 kg, a dziennie o ile pamiętam tyle ile waży. Ja na jednym ze stawów mam ok 30 i jak woda sie podnosi to wycinają nawet trawę na skapach. Ze szczupakiem 20-30 szt. to też dużu wg. mnie. Wrzuć max do 10 i jakby Ci się udało to różnej wielkości - od małych 10cm po większe 25cm. O ile pamiętam to szczupak zaczyna się trzeć od ok 50 cm (3 lub 4 rok) więc żebyś nie przesadził bo zmiast plagi karasi będziesz miał plagę szczupaka, a pamiętaj, że wpuszczenie innych karpiowatych pomoże w rozmnażaniu karasia.
Zacznij od pogłębienia stawu bo inaczej przy ciezszej ziemie wszystko poza karasiem padnie.
Z amurami wg mnie przesadziłeś ze 150 szt. Amur na 1 kg przyrostu zjada 120 kg, a dziennie o ile pamiętam tyle ile waży. Ja na jednym ze stawów mam ok 30 i jak woda sie podnosi to wycinają nawet trawę na skapach. Ze szczupakiem 20-30 szt. to też dużu wg. mnie. Wrzuć max do 10 i jakby Ci się udało to różnej wielkości - od małych 10cm po większe 25cm. O ile pamiętam to szczupak zaczyna się trzeć od ok 50 cm (3 lub 4 rok) więc żebyś nie przesadził bo zmiast plagi karasi będziesz miał plagę szczupaka, a pamiętaj, że wpuszczenie innych karpiowatych pomoże w rozmnażaniu karasia.
Kolego nie chcę za bardzo Ciebie krytykować ale ja na ichtiologi naprawdę dobrze się znam i zauważyłem w Twoim poście dużo błędów merytorycznych. Co do przyrostu amura masz rację ale już maksymalna ilość pożywienia jaką ta ryba może zjeść na dobę wynosi ok 25-30% jego masy w zależności od temperatury wody a nie jak ty napisałeś tyle ile waży. Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm. No i aby szczupłe już na samym początku się nie powyżerały trzeba wpuszczać ten sam rocznik. I na koniec ilość. Jak pisałem wyżej przy dużej obsadzie w niepożądane gatunki-karaś jeden szczupak ok 30 cm powinien przypadać na ok 100 m2 a nawet trochę mniej bo 10 sztuk na 5 tys. metrów kwadratowych g...on da. Pozdrawiam.
Spoko u mnie bez obrazy. Zawsze można się pomylić i jak pisałem o ile pamiętam. Amury u mnie w stawach jedzą niesamowite ilości i czy będzie to 100% czy 30% masy to oczywiście różnica jest ale i tak jest to bardzo dużo i ilość 150 szt w takim stawie to po sezonie wg. mnie będzie goło z roślin.
Co do ilości szczupaka to 150 szt. to o dużo za dużo. A i 50 wg. mnie to za dużo. U mnie szczupłe osiągają 50 cm ok 3 roku - a mają pokarmu pod dostatkiem :
Nie bardzo rozumiem: "Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm.
Kolega zrobi jak będzie chciał. Ja ichtiologiem nie jestem a bazuję tylko na tym co dzieje się u mnie w stawach i u znajomych.
Hmm z tymi amurami to niewiedzialem ze tyle jedza sa naprawde zarloczne w takim razie.
Slyszalem ze mozna amurom sypac trawe skoszona kosiarka. Jak beda glodne to zjedza :)
Dziekuje jeszcze raz za podopowiedzi
Spoko u mnie bez obrazy. Zawsze można się pomylić i jak pisałem o ile pamiętam. Amury u mnie w stawach jedzą niesamowite ilości i czy będzie to 100% czy 30% masy to oczywiście różnica jest ale i tak jest to bardzo dużo i ilość 150 szt w takim stawie to po sezonie wg. mnie będzie goło z roślin.
Co do ilości szczupaka to 150 szt. to o dużo za dużo. A i 50 wg. mnie to za dużo. U mnie szczupłe osiągają 50 cm ok 3 roku - a mają pokarmu pod dostatkiem :
Nie bardzo rozumiem: "Poza tym szczupak trze się pierwszy raz w 3-4 roku życia czyli de facto mając ledwo co ukończone 2-3 lata przy długości ok 35-40 cm, nie 50 cm.
Kolega zrobi jak będzie chciał. Ja ichtiologiem nie jestem a bazuję tylko na tym co dzieje się u mnie w stawach i u znajomych.
Z tym wiekiem szczupłych chodzi o to iż np. szczupaczek wykluł się z ikry np. w lutym 2000 r to może się rozmnażać już w 2002 r ale młode ryby trą się trochę później niż te starsze więc młokos złoży ikrę w marcu i wtedy jest już w trzecim roku życia choć de facto ma 2 lata i jeden miesiąc:) Ja za to nie chcę się wypowiadać nt. obsady w amury bo to wszystko zależy od tego jak się karmi ryby, czym lub się nie karmi-też tak można. Poza tym przy obsadzie trzeba się kierować i głębokością, i rodzajem dna i nawet klimatem panującym na danym terenie. Chodzi o długość zimy i maksymalne temperatury w lecie. Tu najlepiej popytać hodowców z okolic. Poza tym dużo lepiej znam się na drapieżnikach bo je lubię;)
Czyli uśredniając +/- 3 rok :) u mnie w tym wieku mają ok 50 cm.
A co do amura to wpuszczane wielkości dłoni w ub roku, w ten piątek złowiłem o wadze ponad 2 kg, a z tego roku tej samej wielkości złowiony w sobotę miał ponad 30 cm i wagę ok. 0,5kg.
.......coś coby tam posprzątało. Jak masz dosyć karasi to polecam szczupaka nawet kilka. Do tego okonia (ale większe nie narybek)... ewentualnie sandacz ale ja zamiast niego dołożyłbym jeszcze szczupłego.........
Witaj,
W stawie najprościej do sprzątania "zatrudnić" szczupaki.
Głębokość stawu jest raczej za mała jak na sandacze. poza tym sandacz potrzebuje chociaż jednego miejsca z głebokością 4 metry.
Nie wpuszczaj okoni... sa bardzo mało odporne na braki tlenu w wodzie.
tzw. przuducha jaką zdzry;la się na tym stawie w 2004 roku zabiła ryby w wielu stawach dlatego pomysł pogłebienia wody jest dobry, będzie bardziej chłodna i będzie wiekszy zapas tlenu.
Powodzenia,
Janusz
ja mam pytanie i sugestie
zaczne od pytania-interesuja mnie karasie-mozna prosic fotke?nawet na prywatna poczte jako zalacznik-bo szukam zlotych...tych "rasowych":) polskich baczkow...
a sugeruje wybrac sie na szczupaki na rzeke czy inne wody badz tez kupic duuuuze szczupki tak po pare kilo-poluja na cos wiekszego niz narybek takze sadze ze chociaz troche wyzre te wieksze
a teraz zart-wstrzyknac im troche sterydow pod luski to beda zrec 5 razy tyle i szybciej im to pujdzie:)
Witam . Uważam że tak wielotorowe forum jak Wedkuje.pl daje Ci uprawnienia do poruszania jakichkolwiek tematów , nawet tych pozbawionych sensu , o ile nie godzą one w regulamin. Swoją drogą jednak zauważyłem że coraz więcej osób zaczyna mylić bądź utożsamiać stawowy chów ryb z wędkarstwem . Wędkarstwo jako takie , w istocie niewiele ma wspólnego z hodowlą ryb w przydomowym stawie , są to po prostu dwie paradoksalnie mało związane ze sobą kwestie - których problematyka bardzo często przedstawiana jest jako sprawa stricte wędkarska . Nic bardziej błędnego , mówiąc krótko :chów to chów a łowienie to łowienie - czyli obie te grupy pozornie , błędnie są ze sobą zbieżne. Choć co podkreślam - każdy ma prawo i dowolność do poruszania tematyki , która go interesuje . Pozdrawiam .
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Faktycznie, facet Ty jesteś doprawdy męczący. A ja Ciebie niedawno broniłem, widzę że to był duży błąd. Co Ciebie obchodzi ten temat skoro nie dotyczy wędkarstwa jako takiego lecz ZARYBIENIA WŁASNEGO STAWU W DRAPIEŻNIKI?! Po co piszesz skoro nic nie wnosisz do tematu. Kolega "omnes" chciał wiedzieć jak pozbyć się karasi przy pomocy drapieżnych ryb a Ty takie bzdury wypisujesz. Pytam się :po co? Aby zaistnieć?! To właśnie Twoje wypociny są bez sensu a nie Jego pytanie. PS. Ja też jestem wrogiem zarybiania WÓD OTWARTYCH, NATURALNYCH gatunkami obcymi ale nie o to chodzi w tym wątku więc jak nie masz nic sensownego do dodania to zamilcz.
Karp , amur , tołpyga - i tylko to się dla was liczy ? Brawo . W czasie gdy niemal wszędzie trwają spekulacje odnośnie szkód jakie wiążą się z obecnością tych gatunków w Polsce - z drugiej strony już wyłania się strona przeciwna : gorący zwolennicy rybiej turystyki. Dywersant , jak Boga kocham dywersant .
Faktycznie, facet Ty jesteś doprawdy męczący. A ja Ciebie niedawno broniłem, widzę że to był duży błąd. Co Ciebie obchodzi ten temat skoro nie dotyczy wędkarstwa jako takiego lecz ZARYBIENIA WŁASNEGO STAWU W DRAPIEŻNIKI?! Po co piszesz skoro nic nie wnosisz do tematu. Kolega "omnes" chciał wiedzieć jak pozbyć się karasi przy pomocy drapieżnych ryb a Ty takie bzdury wypisujesz. Pytam się :po co? Aby zaistnieć?! To właśnie Twoje wypociny są bez sensu a nie Jego pytanie. PS. Ja też jestem wrogiem zarybiania WÓD OTWARTYCH, NATURALNYCH gatunkami obcymi ale nie o to chodzi w tym wątku więc jak nie masz nic sensownego do dodania to zamilcz.
Mnie nie chodzi o to czy ktoś zarybia własny staw i co w ostateczności w niego wrzuca , mnie chodzi o tylko i wyłącznie o Ś.W.A.T.O.P.O.G.L.Ą.D .(!!!) i spojrzenie na wspólną sprawę jaką jest wędkarstwo. Piszecie że jesteście wrogo nastawieni do zarybień KARPIEM , AMUREM , TOŁPYGĄ - WÓD OTWARTYCH CO NA TLE KOMPLEKSOWEGO DORADZTWA W TEGO TYPU WĄTKACH JEST ZWYCZAJNĄ HIPOKRYZJĄ i miałkim snobizowaniem się na obrońcę naturalnych wód . Przecież naturalne wody często na skutek powodzi są zarybiane uciekinierami ze stawów, z pomocą obcym gatunkom przychodzą też rowy , dopływy , polne kanaliki , nie mówiąc już o sposobie rozprzestrzeniania się i ekspansji KARASIA SREBRZYSTEGO , który tę sztukę opanował do perfekcji .Obrońca naturalnych wód powinien tępić w czambuł ŁĄCZENIE TEMATU HODOWLI Z WĘDKARSTWEM . Pod żadnym pozorem nie mylić TEMATU HODOWLI RYB Z WĘDKARSTWEM - przeważnie tą tematyką zainteresowani są najbardziej ci którzy dokonują publicznego puczu na PZW , bo w odwodzie mają jeszcze zarybione karpiem i amurem - STAWY u swoich kumpli i krewnych . Obecność tych ryb to tylko swego rodzaju przeniesienie , wzorca stawu hodowlanego , hodowli na mniejsze lub większe akweny naturalne !Druga kwestia to CZYNNE WSPIERANIE HODOWLI TOŁPYGI , AMURA ITP - poprzez KUPNO NARYBKU I ZAKŁADANIE SZTUCZNYCH BIOCENOZ ( MONOKULTUR ). TRZECIA SPRAWA : okazuje się że w większości ta troska i wszelkie apele o dobro wód nijak się mają do ŚWIATOPOGLĄDU , SPOJRZENIA NA PROBLEMATYKĘ RYBOSTANU .Trzecia sprawa , najbardziej prozaiczna - MNIE NIKT NIE MUSI BRONIĆ - dopóki nie łamię regulaminu , mogę wyrażać swoje zdanie byleby było ono szczere .
Okazuje się że wiele przypadków troski , szumnych apeli w sprawie zarybień karpiem i o dobro wód niewiele ma wspólnego z codziennym podejściem do sprawy . Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu iż właściciel stawu może zarybić staw czym mu się żywnie podoba - problem leży znacznie dalej.Jeżeli jesteśmy wędkarzami mającymi dostęp ( np u kumpla czy krewnych ) do stawów , glinianek zarybionych karpiem , amurem , tołpygą am nawet sami tę wodę zarybiamy - to znaczy że w naszym mniemaniu nie ma nic złego w obecności tych gatunków w Polsce , CO WIĘCEJ - CHCEMY BY TE GATUNKI ZOSTAŁY , PODOBA NAM SIĘ ICH OBECNOŚĆ . Tymczasem osobie która jest szczerze temu przeciwna , juz na tym etapie zapala się czerwona lampka . To jak to w końcu jest - CHCEMY AMURY , KARPIE , TOŁPYGI czy nie chcemy ? Nie można być pół-przeciwny albo pół-zwolennikiem - tak jak w tych starych anegdotach "nie można być bardzi w ciąży lub mniej , albo "poproszę jajeczka częściowo nieświeże. Tutaj podobnie - JEST TYLKO ALBO / ALBO .Konkludując - POLSKIM WĘDKARZOM KARP ,AMUR I TOŁPYGA NIE SĄ DO NICZEGO POTRZEBNE . Przydają się natomiast tym wszystkim którzy wygłuszają darcie na PZW , bo wolą jeździć do kumpli na stawy i glinianki zarybione ww gatunkiem.
Kolego Linke83 twoim zdaniem w jaką rybę powinniśmy zarybić staw
Karasia srebrzystego jest tam na potęge da sie je lowic na zolty chaczyk bez przynety
Dno stawu jest muliste gdzies na 20cm woda jest płytka jedyny plus stawu to to ze ma okolo 5000m2
Na jesien dokupimy okolo 30 - 40 szczupakow i lina
Dziekuje wszytskim za udzial w dyskusji
Pozdrawiam
Kolego pole do popisu masz w tym temacie:
http://forum.wedkuje.pl/post/zakaz-dla-zarybien-karpiem/318466/75#320267
I tu Cię mogę poprzeć ale nie w tym wątku.
Tutaj nie chodzi o to co dany "hodowca wpuszcza - wiadomo że może wpuścić nawet "Obcego "pasażera Nostromo i hordę aligatorów . Tutaj w dużej mierze chodzi o ten NIECIERPLIWY , ŁAPCZYWY STYL POZNAWCZY ŚWIATA ; LUDZIE kochają patrzeć na wszystko co duże i atrakcyjne : duży , drogi samochód , dobrze zbudowany przedstawicielka / el odmiennej płci ( czasem tej samej ) , duża chata - willa - zbytek ludzi po prostu pociąga . Podobnie jest z rybami - ludzie uwielbiają "mieć na własność " duże ryby , we "własnym stawie " . Nikt natomiast nie domyśla się że jeśli wielkie ryby nie są w stanie poradzić sobie z panującymi tam warunkami - to może tak być powinno , może powinno się pomyśleć choć przez chwilę o naturalnej florze i faunie danego stawu , błotka , bajorka ? Ludzie kochają DUŻE RYBY , dlatego w oszalałym biegu przez życie NUDZĄ , ODSTRĘCZAJĄ ich naturalne gatunki ryb - te mikre płotki , śmieszne okonki , karaski - gdzie tam to nie dla nich ! Staje się to także coraz częstszą przyczyną do oczerniania , knucia spisku przeciwko organizacjom wędkarskim takim jak PZW ( które też nie jest święte ale zgoła też nie jest najgorsze ) Wyznawcy tego KONSUMPCJONISTYCZNEGO NURTU - chcą obalić PZW ponieważ mają w odwodzie łowiska komercyjne , stawy kumpli i coraz częściej mylą łowienie wędkarstwem , wędkarstwo z hodowlą - i jak w krzyżówce co tego wynika jak nic nie wynika ? Opamiętanie przyjdzie dopiero wówczas gdy PZW upadnie a porządni wędkarze ,naprawdę nie będą mieli się gdzie podziać , bo nie dla nich są te komercyjne bajora i stawy kolegów . Przedstawiłem pokrótce swoje poglądy - używając przy tym najprostszej z możliwych wykładni : prostego języka .
Masz z pewnoscia troche racji
Ale wole zlapac jednego karpia 2 kg niz wyciagnac w tym czasie 30 malych karasi czy tam okonkow :/
Na tym stawie z pewnoscia nie uchowal by sie wiekszy karas czy okon te ryby sie tak szybko mnoza ze nie mozna ich miec w stawku. Dlatego pytalem o to ile i jakiego drapieznika wpuscic zeby sie pozbyc tych malych drani :)
Witam mam dwa oczka wodne mniejsze 25m25m2m wieksze 20m100m1.5m i chce ten większy gospodarować od wiosny do jesieni wiekszymi sztukami a mniejszy cały rok na kroczke i narybek plus krata na zimę na większe sztuki może ktoś doradzi jakie gatunki i ile sztuk najlepiej zarybić
karpiem lepiej nie zarybiać, wyniszczy wszystko:)
ja swoj staw zarybialem , 2x amur, ze 100 krapików , 400 japonek (karasi) dwa szczuple, 15 okonkow , ploteczek od zarabania, 50 linkow i 6 karpi , nie wiem jak bedzie po zimie , ale sadze, ze cokolwiek przezyje :)
na zime to w większym są japonce napewno i raki z rzeki ciągną i jeszcze linki bo na małym mnóstwo się ich wytarło i mogły sie przedostać na tą chwile posiadam ok 20 amurów do 20 cm tołpyg ok 30cm też koło 20 sztuk płoci koło 30 sztuk po 10 do 15 cm linów wiekszych z 10 a takich 5 cm mnóstwo karpi do 30 cm ok 40 sztuk większe ponad 50 cm koło 10 sztuk a i 100 sztuk narybka i 2 amury ponad 60 cm okoni też trochę 1 szczupak taki ponad 40 cm i japonce których nie idzie wytępić chce to przechować do wiosny
tematow o zarybieniu stawu przewijalo sie sporo i wystarczy poszukać lub kupic pozyczyc ksiazke o rybactwie o prowadzeniu gos rybackiego .
Kazde zarybienie trzeba zaczac od stworzenia rybom odp warunków do zycia i rozrodu czyli woda rosliny itp bez nroslin zima moze byc cieżko bo najwiecej tlenu w wodzie jest z fotosyntezy dlatego trzeba odgarniać śnieg - jest to wazniejsze niz robienie przerębli .
Zarybienie nalezy zaczac od wpuszczenia drobnych polskich rybek o ile staw ma byc naturalny z czystA wodą .
Na poczatek słonecznice , karasie pospolite , liny , płocie . wzdręgi nastepnie kilka szczupaczków ale malych .
Po kilku latach gdy w zbiorniku zawiąze sie juz zycie to mozna dorzucic KILKA ale doslownie kilka sztuk PROSIAKA czyt karpia jako atrakcje i podobnie z amurem choc bylbym ostrozny bo jak wytnie dobre rosliny to moze byc problem z rozmnazaniem sie reszty ryb.
staw na wiosnę został wyczyszczony w połowie a w sierpniu druga połowa i na pierwszej roślinność bardzo sie rozwineła
Kilka pytań na początek:
jaki cel ma spełniać ten staw?
Po drugie: każdy zbiornik ma jakieś warunki tlenowe i pokarmowe. Jeżeli jest płytki, jak piszesz i jeżeli nie ma dopływu i roślinności podwodnej, to warunki tlenowe są kiepskie. Większa ilość ryb (prócz mega odpornych na brak tlenu karasi) może ci snąć, zarówno podczas przyduchy zimowej, jak i letniej. Warto pamiętać o tym, iż pewne gatunki potrafią dość narozrabiać w zbiorniku, np. amur czy tołpyga. Amur zniszczy roślinność i użyźni ci akwen (ma bardzo krótki przewód pokarmowy i tak naprawdę jest pływającą fabryką nawozu;>) a tołpyga pozbawi wodę zooplanktonu, co zaburzy równowagę ekosystemu i spowoduje explozję fitoplanktonu, czyli zakwit masz jak w banku. Jeżeli określisz cel zbiornika (po co ci on i jakie cele chcesz za jego pomocą realizować) to można wtedy dopiero spróbować coś doradzić, inaczej to stawianie diagnozy "na oko", a na oko wiadomo - chłop w szpitalu umarł;)))
Czekam na konkretne odpowiedzi, wtedy coś pomyślimy.
Pozdrawiam i życzę lekkiej zimy na wodzie.
Witam po zimie wypłyneło mi koło 10 karpików narybku paru linków też narybku koło 5 cm ,1 karp koło 30 cm i pare karasi ale ryby nie były wychudzone i na pewno nie brakowało im tlenu , może wiecie co było przyczyną? ryby już zaczynają sie pokazywać i planuje przerzut w następny weekend na większy staw,zastanawiam się czy nie za wcześnie?
Nie rozumie dlaczego zadajesz takie pytanie na forum wędkarskim? Są fora odnośnie hodowli ryb,i tam powinieneś zadac to pytanie,a jak nie masz odwagi to kup książkę o hodowli ryb.
Czy zawsze staw należy zarybić ? Istnieją przecież stawy , gdzie żyją tylko cierniki... Pomyśl czy ten gatunek nie jest ważny ? A może staw posiada już swój rybostan , natomiast twoich planach znajduje się dalsze jego uatrakcyjnianie ? Poza tym powtórzę słowa przedmówcy : tematyka hodowli nie ma nic wspólnego z wędkarstwem . Co więcej : są to właściwie dwie absolutnie wykluczające się kwestie . Być może za chwilę ktoś oskarży mnie o doktrynerstwo ,ale według mnie :być hodowcą - nie oznacza być dobrym wędkarzem. Hodowla jest jak haszysz lub nieledwie heroina :daje błogie poczucie panowania nad innym stworzeniem - i choć to wszystko ułuda , to ten pęd jednak gna ludzi coraz dalej w kierunku całkowitego ujarzmiania natury.
Witam amur,karp,karaś,lin,tołpyga,szczupak i sum
Witam amur,karp,karaś,lin,tołpyga,szczupak i sum
Najlepiej cały atlas ryb świata , plus te które istnieją tylko w grach komputerowych. Nie na tym rzecz polega aby kupować jak jakiś skończony kretyn ryby i wpuszczać je sobie do akwarium , bajora itp. To wszystko stanowi przykład podejścia rażąco przedmiotowego wobec ryb jak i przyrody. Wszystko to w pewnym sensie nawiązuje raczej do kwestii wandalizmu aniżeli zainteresowań przyrodniczych.
Piszę tu bo temat jest o zarybianiu stawu,a ja mam swoje do prywatnego użytku i też mam wędkę.
broń boże nie wpuszczaj suma bo pozamiata wszystko co żywe,he,he
Jeżeli chesz wyeliminować te karasie, wpuść ok.20szt szczupakow od 20-25cm nie ma po co przesadzać wpuszczać 50szt. bo mogą Ci powyjadać wszystko i trudno taką ilość będzie później wyłowić, i jak sie namnoża to będzie problem bo też powyjadaja inne rybki. A co do tego okonia, to nie wpuszczaj bo powyjadaja Ci wszystkie narybki
Sum 60cm do jakiego rozmiaru będzie atakował mniejsze ryby ?
Siemka Mam duży staw 150m×250m i nie wiem czym go zarybić
Najlepiej drapieżnikiem,szczupakiem ,sumem,jesli dno muliste,jesli twarde żwirowate to sandaczem,w każdym razie nie karpiem jak robi to większosć idąc na łatwiznę....bo karpia to ma prawie każdy......a drapieżnik to jest inna półka...
Siemka Mam duży staw 150m×250m i nie wiem czym go zarybić Bardzo profesjonalne podejście do tematu ... Moim zdaniem lepiej zainwestuj w coś innego aniżeli narybek bo pewnie szlag go trafi w ten czy inny sposób.
A jak już chcesz mieć staw w miarę przyzwoity to zainwestuj w sprawdzonego ichtiologa bo nikt ci na tacy nie poda kilku czy kilkunastu lat swojej ciężkiej pracy.