Z góry mówię, że nie posiadam tego kija, rozważałem natomiast zakup innego sprzętu Daiwy. Pomimo tego, że miał pochlebne opinie, sprzętu nie nabyłem. Nie mają u nas dobrego serwisu, mówiąc dobrego mam na myśli czas w jakim realizowane są naprawy. Moje informacje potwierdziły się nawet na tutejszym forum:
Szkoda trochę, że firma traktuje nas jako klientów drugiej kategorii. Niemniej kijek może być dobry, tylko jak się uszkodzi na początku sezonu to poleży kawał czasu w Niemczech zamiast nad wodą, a chyba nie o to chodzi.
to znaczy wiem o tym serwisie.szkoda ze tak to wygląda. Posiadam dwa inne feedery więc jak ten by pad to świat mi się nie zawali :)) Jestem bardzo ciekawy opinii ludzi co go posiadają bo prezentuje się naprawdę dobrze :))
Ło rany ? No super feeder i można konfigurować długość ale tysiak hmmmm ? To dużo za dużo jak dla mnie oczywiście . Gdybym mógł jednak wydać jednorazowo 1000 zł. na TAKI kij to bym się nie wahał .
Mam 5 feedery Daiwy a wszystkich feederów 9.Jeśli chodzi o feedery Daiwa to dla mnie absolutnie ideał a przez lata miałem je z różnych firm.Powiem tylko że kupując drogą wędkę musisz się liczyć że możesz stracisz tą kasę w razi jakiegoś wypadku.Sam ostatnio chciałem kupić spinning z serii Tournament ponad 1000 zł,zmieniłem na Infinity(nie było w sklepie w którym zamawiałem) i znów zmiana.Wpadł mi w oko Daiwa Ryukon 2,7 m 8-35 g więc wziąłem kosztował 500 zł czyli za kasę z Tournament zamówiłem też 3-18 g niestety istnieje tylko w katalogu.Zrezygnowałem z drogiego kija bo dwa tygodnie złamał mi się Konger za 500 zł i nie chcę tak stracić jeszcze droższego.Kije za 300-550 zł są dla mnie wystarczające,a te po 1000 dla tych którzy nie liczą się z kasą i w razie złego wyrzucą taki kij(po uszkodzeniu) do kosza.Przy Kongerze obciąłem równiutko szczytówkę i wkleiłem pełną szczytówkę,jeszcze przelotki i będę miał piękną wklejkę do tego jedyny taki egzemplarz na świecie:).
Ja dlatego kupiłem feedery Team Daiwa i Aqualite (świetne niedrogie sprawdzone na brzanach 70 cm +),bo jak się złamie czy coś podobnego kupię drugi taki sam i nerwy mi się nie poruszą(no może tak niedużo ale przeżyję),ale każdy decyduje sam o swojej kasie,póki co dla mnie kij za 300-500 zł wystarcza aż za dobry jest.
Dobrze prawisz, chyba jedna dam sobie z nim spokój i kupie sobie dwa inne feedery.
No nie wiem czy dobrze robisz ? To jednak zajebisty kij z tego co czytałem . Gdybym mógł wydać tysiaka na taki sprzęcior to bym wydał . No ale niestety to mogłoby się skończć w moim przypadku ciężkim uszkodzeniem ciała albo rozwodem :)
Hehe :)) Sumiennie odkładam kasę i mam teraz sporo do wydania ale faktycznie nie widzę nic złego w feederach daiwy w cenie do 500 zł bo fakt ten za tysiaka to już bajer ale jak cos by mi w nim się rozwaliło to chyba bym oszalał :)) Żona nie wie ile kosztują cacka tylko widzi że coraz więcej tego przybywa :))
Hehe :)) Sumiennie odkładam kasę i mam teraz sporo do wydania ale faktycznie nie widzę nic złego w feederach daiwy w cenie do 500 zł bo fakt ten za tysiaka to już bajer ale jak cos by mi w nim się rozwaliło to chyba bym oszalał :)) Żona nie wie ile kosztują cacka tylko widzi że coraz więcej tego przybywa :))
Jakby moja żona wiedziała ile pieniędzy jest w pokrowcu i plecaku to teraz musiałbym pisać do Ciebie kolego nosem bo ręce miałbym powyrywane przy samej dupie :) :) :)
Czy ktoś posiada to wędzisko?
Jeżeli tak to prosił bym o opinie ponieważ planu je zakupić a styczniu.
Pozdrawiam :))
Z góry mówię, że nie posiadam tego kija, rozważałem natomiast zakup innego sprzętu Daiwy. Pomimo tego, że miał pochlebne opinie, sprzętu nie nabyłem. Nie mają u nas dobrego serwisu, mówiąc dobrego mam na myśli czas w jakim realizowane są naprawy. Moje informacje potwierdziły się nawet na tutejszym forum:
http://forum.wedkuje.pl/post/serwis-daiwa/133574/0
Szkoda trochę, że firma traktuje nas jako klientów drugiej kategorii. Niemniej kijek może być dobry, tylko jak się uszkodzi na początku sezonu to poleży kawał czasu w Niemczech zamiast nad wodą, a chyba nie o to chodzi.
Pozdrawiam
to znaczy wiem o tym serwisie.szkoda ze tak to wygląda.
Posiadam dwa inne feedery więc jak ten by pad to świat mi się nie zawali :))
Jestem bardzo ciekawy opinii ludzi co go posiadają bo prezentuje się naprawdę dobrze :))
Ło rany ? No super feeder i można konfigurować długość ale tysiak hmmmm ? To dużo za dużo jak dla mnie oczywiście . Gdybym mógł jednak wydać jednorazowo 1000 zł. na TAKI kij to bym się nie wahał .
Mam 5 feedery Daiwy a wszystkich feederów 9.Jeśli chodzi o feedery Daiwa to dla mnie absolutnie ideał a przez lata miałem je z różnych firm.Powiem tylko że kupując drogą wędkę musisz się liczyć że możesz stracisz tą kasę w razi jakiegoś wypadku.Sam ostatnio chciałem kupić spinning z serii Tournament ponad 1000 zł,zmieniłem na Infinity(nie było w sklepie w którym zamawiałem) i znów zmiana.Wpadł mi w oko Daiwa Ryukon 2,7 m 8-35 g więc wziąłem kosztował 500 zł czyli za kasę z Tournament zamówiłem też 3-18 g niestety istnieje tylko w katalogu.Zrezygnowałem z drogiego kija bo dwa tygodnie złamał mi się Konger za 500 zł i nie chcę tak stracić jeszcze droższego.Kije za 300-550 zł są dla mnie wystarczające,a te po 1000 dla tych którzy nie liczą się z kasą i w razie złego wyrzucą taki kij(po uszkodzeniu) do kosza.Przy Kongerze obciąłem równiutko szczytówkę i wkleiłem pełną szczytówkę,jeszcze przelotki i będę miał piękną wklejkę do tego jedyny taki egzemplarz na świecie:).
No właśnie dlatego pytam o opinie bo nie chciał bym w błoto wywalić kasy , bo nie jestem z tych co tysiaka tak od niechcenia wyłożą na wędzisko.
Ja dlatego kupiłem feedery Team Daiwa i Aqualite (świetne niedrogie sprawdzone na brzanach 70 cm +),bo jak się złamie czy coś podobnego kupię drugi taki sam i nerwy mi się nie poruszą(no może tak niedużo ale przeżyję),ale każdy decyduje sam o swojej kasie,póki co dla mnie kij za 300-500 zł wystarcza aż za dobry jest.
Dobrze prawisz, chyba jedna dam sobie z nim spokój i kupie sobie dwa inne feedery.
Dobrze prawisz, chyba jedna dam sobie z nim spokój i kupie sobie dwa inne feedery.
No nie wiem czy dobrze robisz ? To jednak zajebisty kij z tego co czytałem . Gdybym mógł wydać tysiaka na taki sprzęcior to bym wydał . No ale niestety to mogłoby się skończć w moim przypadku ciężkim uszkodzeniem ciała albo rozwodem :)
Hehe :))
Sumiennie odkładam kasę i mam teraz sporo do wydania ale faktycznie nie widzę nic złego w feederach daiwy w cenie do 500 zł bo fakt ten za tysiaka to już bajer ale jak cos by mi w nim się rozwaliło to chyba bym oszalał :))
Żona nie wie ile kosztują cacka tylko widzi że coraz więcej tego przybywa :))
Hehe :))
Sumiennie odkładam kasę i mam teraz sporo do wydania ale faktycznie nie widzę nic złego w feederach daiwy w cenie do 500 zł bo fakt ten za tysiaka to już bajer ale jak cos by mi w nim się rozwaliło to chyba bym oszalał :))
Żona nie wie ile kosztują cacka tylko widzi że coraz więcej tego przybywa :))
Jakby moja żona wiedziała ile pieniędzy jest w pokrowcu i plecaku to teraz musiałbym pisać do Ciebie kolego nosem bo ręce miałbym powyrywane przy samej dupie :) :) :)
Hehe u mnie pewnie było by podobnie :))
Jak narazie nie jest świadoma ale jestem pewien ze kiedyś ten dzień nastąpi :))
Hehe u mnie pewnie było by podobnie :))
Jak narazie nie jest świadoma ale jestem pewien ze kiedyś ten dzień nastąpi :))
?????????????????????????????????????????????
Odnośnie twojej wcześniejszej wypowiedzi.
ok :)