Witam kolegów,mam zamiar wybrać się w niedziele nad stare koryto Narwi za Serockiem (koło nr.3 w Pogorzelcu)Zapowiadają na niedziele intensywne deszcze i ciepłą temperaturą oraz dość wysokie ,ale stałe ciśnienie.Moje Pytanko czy w deszcz i pochmurną pogodę są gorsze wyniki brań? (szczupaka,okoń)
Moim zdaniem wręcz przeciwnie deszcz i duże chmury a do tego jeszcze jakiś zachodni wiaterek to według mnie wymarzona pogoda na szczupaka i okonia sam w taką pogodę złapałem najwięcej szczupłych i okoni. Oczywiście nieznaczy to że w słoneczną bezchmurną pogodę nie da się złapać szczupaka. Szczupak tak jak i każda ryba jest nieprzewidywalna. Je kiedy jest głodny, a okoń atakuje też jak go jakaś przynęta denerwuje swoją pracą. POZDRAWIAM
ryby przed burza robia sie agresywne co objawia sie braniami a co do nie ktorych przypadkow po burzy nie biora (sandacz) - ale moim zdaniem cisnienie odgrywa duza role - zmiennosc i duze skoki cisnienia wplywaja zle tak samo na ludzi i na zwierzeta
Dobre brania jeśli przez kilka dni ciśnienie utrzymuje się na jednym poziomie,co do deszczu i jego wpływie na brania to więcej tu przesądów niż realiów.Opady deszczu to zmiana ciśnienia barycznego więc brania słabe,wręcz żadne.pozdrawiam
Trudno jednoznacznie stwierdzić. Natura jest niestety nieprzewidywalna. Bywało tak, że ryby braly, ale i tak, że ani skubnięcia. Ostanimi czasy szkoda zdrowia, aby w deszczu szukać ryb. Przemoknięty i zziębnięty, to znikoma przyjemność.
Powiem Wam, że w tej kwestii już głupieje. Czemu? Są zbiorniki, gdzie w deszcz można się schować do namiotu i iść spać, a są takie, gdzie przy pierwszych kroplach deszczu zaczyna się zabawa. Ostatnio tak miałem, zmokłem okrutnie, ale co połapałem to moje. Gdy nie padało - bezrybie, a jak spadł deszcz to branie za braniem. Zarówno na spławik jak i z gruntu.
Przykład z dziś, przed deszczem ładny szczupak 56Cm na grunt i okolo 11 okoni z czego 7 wymiarowe w czasie deszczu nic :| tak przez 2-2.5h jak padało ani brania ale za to po deszczu kilka okoni :)
tak naprawdę to trzeba do pewnych rzeczy samemu się przekonać ,ostatnio naczytałem się na forum o łowieniu w deszcz i doszedłem do wniosku że jak pada to lepiej biorą .W piątek 14.05 byłem na rybach żwirownia w okolicach Odry i tylko zmokłem jedno czy dwa brania i koniec. natomiast tego samego dnia rano gdy na niebie wisiały ciężkie chmury w pół godziny brat złapał kilka płoci i "podleszczaków" .I bądź tu mądry ? sobota rano podobna pogoda bez deszczu i znowu nic a ciśnienie niby dobre bo stałe. Najgorsze w tym wszystkim jest to że kalendarz wędkarski na sobotę i niedzielę pokazywał bardzo dobre brania - tak sonie myślę że redakcja wędkuję .pl musi zmienić wróżkę ha ha ha !!!!!!
Najlepiej gdy stoi ono na stałym poziomie przez kilka dni. Niewielkie wahania są dopuszczalne, najbardziej niekorzystne są nagłe spadki i wzrosty. Ryby są strasznymi homeopatami i reagują na zmiany pogody znacznie wcześniej.
Mnie dzisiaj ulewa wygnała z łowiska, brań nie było... Zaobserwowałem za to coś ciekawego. Otóż postanowiłem wypróbować na moim łowisku groch ale bez wcześniejszego nęcenia (i tak nie miałem warunków). Groch był ugotowany razem z ząbkiem czosnku, potem ponacinany ząbek (świeży) trafił do pudełka z przynęta. Po pół godzinie od wrzucenia garstki grochu na miejsce w które łowiłem przyleciała rybitwa, uderzyła w wodę ale odleciała bez zdobyczy, dwie sekundy później w tym miejscu wyłożyła się do góry brzuchem ryba, po którą rybitwa zresztą wróciła, był to krąp wielkości dłoni. Moim zdaniem sensowny jest wniosek, że zapach czosnku zainteresował krąpie,a groch niekoniecznie, z poprawką, że swoje mogła zrobić gruba (0,16mm) żyłka, którą wyjątkowo założyłem - zwyczajnie łowię na 0,10mm z haczykiem 14stką. Zamierzam wrócić tam ze sprawdzonym już pęczakiem, oczywiście aromatyzowanym.
Ja jestedm tego zdania, że wszystko zależy od zbiornika na którym łowisz są takie, na których w deszcz nic się nie dzieje, co do ciśnienia najlepiej bez większych wahań. Więc kwestia sprawdzenia danego łowiska w różnych warunkach pogodowych to połowa sukcesu. Zatem do dzieła:]
Witam kolegów,mam zamiar wybrać się w niedziele nad stare koryto Narwi za Serockiem
(koło nr.3 w Pogorzelcu)Zapowiadają na niedziele intensywne deszcze i ciepłą temperaturą oraz dość wysokie ,ale stałe ciśnienie.Moje Pytanko czy w deszcz i pochmurną pogodę są gorsze wyniki brań? (szczupaka,okoń)
Moim zdaniem wręcz przeciwnie deszcz i duże chmury a do tego jeszcze jakiś zachodni wiaterek to według mnie wymarzona pogoda na szczupaka i okonia sam w taką pogodę złapałem najwięcej szczupłych i okoni. Oczywiście nieznaczy to że w słoneczną bezchmurną pogodę nie da się złapać szczupaka. Szczupak tak jak i każda ryba jest nieprzewidywalna. Je kiedy jest głodny, a okoń atakuje też jak go jakaś przynęta denerwuje swoją pracą. POZDRAWIAM
Z moich obserwacji na Odrze jak i jeziorach w Opolu, ryby drapieżne a w szczególności szczupak bierze przed burzą jak i chwile po deszczu.
ryby przed burza robia sie agresywne co objawia sie braniami a co do nie ktorych przypadkow po burzy nie biora (sandacz) - ale moim zdaniem cisnienie odgrywa duza role - zmiennosc i duze skoki cisnienia wplywaja zle tak samo na ludzi i na zwierzeta
koledzy maja racje co do pogody ale Ty wybierasz sie w niedziele a w niedziele bedzie wiało z polnocnego zachodu wiec zapomnij o braniach ;)
Dobre brania jeśli przez kilka dni ciśnienie utrzymuje się na jednym poziomie,co do deszczu i jego wpływie na brania to więcej tu przesądów niż realiów.Opady deszczu to zmiana ciśnienia barycznego więc brania słabe,wręcz żadne.pozdrawiam
Trudno jednoznacznie stwierdzić. Natura jest niestety nieprzewidywalna. Bywało tak, że ryby braly, ale i tak, że ani skubnięcia. Ostanimi czasy szkoda zdrowia, aby w deszczu szukać ryb. Przemoknięty i zziębnięty, to znikoma przyjemność.
Powiem Wam, że w tej kwestii już głupieje. Czemu? Są zbiorniki, gdzie w deszcz można się schować do namiotu i iść spać, a są takie, gdzie przy pierwszych kroplach deszczu zaczyna się zabawa.
Ostatnio tak miałem, zmokłem okrutnie, ale co połapałem to moje.
Gdy nie padało - bezrybie, a jak spadł deszcz to branie za braniem. Zarówno na spławik jak i z gruntu.
Przykład z dziś, przed deszczem ładny szczupak 56Cm na grunt i okolo 11 okoni z czego 7 wymiarowe w czasie deszczu nic :| tak przez 2-2.5h jak padało ani brania ale za to po deszczu kilka okoni :)
tak naprawdę to trzeba do pewnych rzeczy samemu się przekonać ,ostatnio naczytałem się na forum o łowieniu w deszcz i doszedłem do wniosku że jak pada to lepiej biorą .W piątek 14.05 byłem na rybach żwirownia w okolicach Odry i tylko zmokłem jedno czy dwa brania i koniec.
natomiast tego samego dnia rano gdy na niebie wisiały ciężkie chmury w pół godziny brat złapał kilka płoci i "podleszczaków" .I bądź tu mądry ? sobota rano podobna pogoda bez deszczu i znowu nic a ciśnienie niby dobre bo stałe. Najgorsze w tym wszystkim jest to że kalendarz wędkarski na sobotę i niedzielę pokazywał bardzo dobre brania - tak sonie myślę że redakcja wędkuję .pl musi zmienić wróżkę ha ha ha !!!!!!
Najlepiej gdy stoi ono na stałym poziomie przez kilka dni. Niewielkie wahania są dopuszczalne, najbardziej niekorzystne są nagłe spadki i wzrosty. Ryby są strasznymi homeopatami i reagują na zmiany pogody znacznie wcześniej.
bylem wczoraj na rybach plywalem po zbiorniku ladnych pare godzin zlapalem jednego krotkiego ogolnie drapieznik nie zeruje za duze zmiany pogodowe
Mnie dzisiaj ulewa wygnała z łowiska, brań nie było...
Zaobserwowałem za to coś ciekawego. Otóż postanowiłem wypróbować na moim łowisku groch ale bez wcześniejszego nęcenia (i tak nie miałem warunków). Groch był ugotowany razem z ząbkiem czosnku, potem ponacinany ząbek (świeży) trafił do pudełka z przynęta. Po pół godzinie od wrzucenia garstki grochu na miejsce w które łowiłem przyleciała rybitwa, uderzyła w wodę ale odleciała bez zdobyczy, dwie sekundy później w tym miejscu wyłożyła się do góry brzuchem ryba, po którą rybitwa zresztą wróciła, był to krąp wielkości dłoni. Moim zdaniem sensowny jest wniosek, że zapach czosnku zainteresował krąpie,a groch niekoniecznie, z poprawką, że swoje mogła zrobić gruba (0,16mm) żyłka, którą wyjątkowo założyłem - zwyczajnie łowię na 0,10mm z haczykiem 14stką. Zamierzam wrócić tam ze sprawdzonym już pęczakiem, oczywiście aromatyzowanym.
Wczoraj tez wybralem sie z kolega na rybki na Pogorie 1 w D.Gorniczej.Siedzielismy od 16-23.Na 12 chlopa ktorzy tam byli, ani jednego brania.
Witaj
Ja jestedm tego zdania, że wszystko zależy od zbiornika na którym łowisz są takie, na których w deszcz nic się nie dzieje, co do ciśnienia najlepiej bez większych wahań. Więc kwestia sprawdzenia danego łowiska w różnych warunkach pogodowych to połowa sukcesu. Zatem do dzieła:]
połamania