Witam.Metoda wędkowanie: spławik. Chciałbym się od was dowiedzieć który kołowrotek będzie najlepszy do wędziska: York Racer Spin 2,70 cm cw 5-25g. - DRAGON EXPRESS PRO RD630i- DAIWA PHANTOM MATCH 3iMA 2550- ROBINSON TRACKER 306 Chętnie przyjmę wasze propozycje. Pozdrawiam.
Kij masz spinningowy a łowić chcesz na spławik. Daiwa to kołowrotek tylko pod spławik. Dragona nie znam (zdaje się jakaś nowość). Trackera od Robinsona mam i jak na razie sprawuje się ok. Tracker nada sie również do spinningu jeśli chciałbyś użyć kija zgodnie z przeznaczeniem. Ja wybrałbym trackera
Mój kumpel przy bolonce ma Dragona wymienionego przez Ciebie i śmiga mu już 3 senon bez szwanku. Miałem przyjemność chwilkę pobawić się tym kołowrotkiem i szczerze mówiąc fajnie i lekko pracował jak na kołowrotki z tej półki cenowej. O pozostałych nie wypowiem się bo nie miałem styczności ale tego dragona mogę polecić i z resztą dragon to solidna firma do której sam, osobiście mam zaufanie. P.S. jeśli chodzi o dopasowanie kołowrotka do wędki spinningowej, którą będziesz łowił na metodę spławikową to raczej nie ma znaczenia (poza wielkością kołowrotka) bo w moim mniemaniu wędka spinningowa na spławik to "gryzące się" połączenie, ale cóż nie każdy dysponuje odpowiednim budżetem, więc łowi się na to co się ma. Pozdrawiam :)
Za Daiwe przepłacisz, kołowrotki mają zawyżone ceny i nie są warte tych pieniędzy, których życzą sobie dystrybutorzy. Kręciołki Dragona z tej półki to porażka, miałem trzy lata temu ten model przy bolonce. Gdy dostał tylko trochę wody, zaczął ciężko chodzić. Robinson tracker wydaje mi się najlepszą propozycją z tej trójki. Mam kilka ich kołowrotków, złego słowa nie powiem, są dobre.
Kij masz spinningowy a łowić chcesz na spławik. Daiwa to kołowrotek tylko pod spławik. Dragona nie znam (zdaje się jakaś nowość). Trackera od Robinsona mam i jak na razie sprawuje się ok. Tracker nada sie również do spinningu jeśli chciałbyś użyć kija zgodnie z przeznaczeniem. Ja wybrałbym trackera Kij spinningowy ponieważ wygodnie mi sie na niego lowi i jest optymalnej dlugosci gdyz w lowie w miejscu gdzie jest duzo drzew, krzakow, trzciny wiec dluzszym wedziskiekm jest bardzo ciezko zarzucic. Nie używam i nie będę uzywał go do spiningu poniewaz mało mi sie podoba ta metoda wedkowanie, :)
Robinsona kilka kołowrotków mam, i jestem z nich zadowolony już od kilku ładnych lat, więc myślę, że z tym modelem też nie będziesz miał problemów. Co do Dragona, podpinam się pod komentarz wyżej - miałem Express"a 3 miesiące, potem się rozleciał - dosłownie. Odpadł kabłąk, pękły mocowania śrubek i było po kołowrotku, mimo że miał gwarancję - kupiłem go będąc w górach, a na co dzień mieszkam w Poznaniu. A "kołowrotek można reklamować tylko w sklepie w którym się go kupiło". No i tyle, wywaliłem i jestem szczęśliwym człowiekiem. Co do Daiwy - nie znam się zupełnie, choć modele za 500zł wyglądają dobrze, no ale tam to mogli poszaleć z użytymi materiałami. Pozdrawiam
Posiadam trackera juz 3 sezon i sprawował się super jutro jadę kupić następne dwa ponieważ z włąsnej głupoty złamał mi sie uchwyt kołowrotka... ( żle spakowałęm do pokrowca) :(
Witam.Metoda wędkowanie: spławik.
Chciałbym się od was dowiedzieć który kołowrotek będzie najlepszy do wędziska: York Racer Spin 2,70 cm cw 5-25g.
- DRAGON EXPRESS PRO RD630i- DAIWA PHANTOM MATCH 3iMA 2550- ROBINSON TRACKER 306
Chętnie przyjmę wasze propozycje.
Pozdrawiam.
Kij masz spinningowy a łowić chcesz na spławik. Daiwa to kołowrotek tylko pod spławik. Dragona nie znam (zdaje się jakaś nowość). Trackera od Robinsona mam i jak na razie sprawuje się ok. Tracker nada sie również do spinningu jeśli chciałbyś użyć kija zgodnie z przeznaczeniem. Ja wybrałbym trackera
Mój kumpel przy bolonce ma Dragona wymienionego przez Ciebie i śmiga mu już 3 senon bez szwanku. Miałem przyjemność chwilkę pobawić się tym kołowrotkiem i szczerze mówiąc fajnie i lekko pracował jak na kołowrotki z tej półki cenowej. O pozostałych nie wypowiem się bo nie miałem styczności ale tego dragona mogę polecić i z resztą dragon to solidna firma do której sam, osobiście mam zaufanie.
P.S. jeśli chodzi o dopasowanie kołowrotka do wędki spinningowej, którą będziesz łowił na metodę spławikową to raczej nie ma znaczenia (poza wielkością kołowrotka) bo w moim mniemaniu wędka spinningowa na spławik to "gryzące się" połączenie, ale cóż nie każdy dysponuje odpowiednim budżetem, więc łowi się na to co się ma.
Pozdrawiam :)
Za Daiwe przepłacisz, kołowrotki mają zawyżone ceny i nie są warte tych pieniędzy, których życzą sobie dystrybutorzy. Kręciołki Dragona z tej półki to porażka, miałem trzy lata temu ten model przy bolonce. Gdy dostał tylko trochę wody, zaczął ciężko chodzić. Robinson tracker wydaje mi się najlepszą propozycją z tej trójki. Mam kilka ich kołowrotków, złego słowa nie powiem, są dobre.
Kij masz spinningowy a łowić chcesz na spławik. Daiwa to kołowrotek tylko pod spławik. Dragona nie znam (zdaje się jakaś nowość). Trackera od Robinsona mam i jak na razie sprawuje się ok. Tracker nada sie również do spinningu jeśli chciałbyś użyć kija zgodnie z przeznaczeniem. Ja wybrałbym trackera
Kij spinningowy ponieważ wygodnie mi sie na niego lowi i jest optymalnej dlugosci gdyz w lowie w miejscu gdzie jest duzo drzew, krzakow, trzciny wiec dluzszym wedziskiekm jest bardzo ciezko zarzucic. Nie używam i nie będę uzywał go do spiningu poniewaz mało mi sie podoba ta metoda wedkowanie, :)
Robinsona kilka kołowrotków mam, i jestem z nich zadowolony już od kilku ładnych lat, więc myślę, że z tym modelem też nie będziesz miał problemów.
Co do Dragona, podpinam się pod komentarz wyżej - miałem Express"a 3 miesiące, potem się rozleciał - dosłownie. Odpadł kabłąk, pękły mocowania śrubek i było po kołowrotku, mimo że miał gwarancję - kupiłem go będąc w górach, a na co dzień mieszkam w Poznaniu. A "kołowrotek można reklamować tylko w sklepie w którym się go kupiło". No i tyle, wywaliłem i jestem szczęśliwym człowiekiem.
Co do Daiwy - nie znam się zupełnie, choć modele za 500zł wyglądają dobrze, no ale tam to mogli poszaleć z użytymi materiałami.
Pozdrawiam
Posiadam trackera juz 3 sezon i sprawował się super jutro jadę kupić następne dwa ponieważ z włąsnej głupoty złamał mi sie uchwyt kołowrotka... ( żle spakowałęm do pokrowca) :(