Reklama
  • essoxx2010-11-18 22:23:54

    Koledzy jak nazwać gospodarkę "rybacką" na jeziorze, gdzie występuje zbyt duża ilość drobnej ryby głownie krąpia (90% z tasiemcem) uklei i płoci, a rybacy PZW co roku jesienia odławiają na stawiane kilometry sieci głównie ryby drapieżne - szczupaka i sandacza. Czy jest to zgodne z operatem rybackim, jezeli tak to pytam to go tak s...dolił, co to za fachowiec. Dodam, że co roku w jeziorze następuje nadmierny zakwit glonów powodujący wystepowaniem strefy beztlenowej juz na głębokości około 2-3 m.

  • Waldi Fish 2010-11-18 23:27:44

    Takiej "gospodarki" nie można nazwać gospodarką tylko dewastacją ekosystemu wodnego. Wędkowałem w czerwcu i sierpniu na Mazurach, ale nie na Jeziorze Suwalskim. Jeśli jest jak piszesz, to ktoś powinien się wziąć za to, bo to karygodne.

  • MateuszM 2010-11-19 19:46:32

    Koledzy jak nazwać gospodarkę "rybacką" na jeziorze, gdzie występuje zbyt duża ilość drobnej ryby głownie krąpia (90% z tasiemcem) uklei i płoci, a rybacy PZW co roku jesienia odławiają na stawiane kilometry sieci głównie ryby drapieżne - szczupaka i sandacza. Czy jest to zgodne z operatem rybackim, jezeli tak to pytam to go tak s...dolił, co to za fachowiec. Dodam, że co roku w jeziorze następuje nadmierny zakwit glonów powodujący wystepowaniem strefy beztlenowej juz na głębokości około 2-3 m.



    Jak kolega wie my jako wędkarze mamy mało do powiedzenia w takich sprawach... co do odłowów to rybakówka "wie najlepiej" co, jak i kiedy trzeba odłowić  a że ryby drapieżne takie jak szczupak czy sandacz to bardziej chodliwy i opłacalny towar od ryby białej... wg mnie powinni na 1 lub 2 sezony zrezygnować  z takowego odłowu (ale nie sądzę aby ktoś się tym przejął i zaprzestał zarabiania pieniędzy)
    a co do zagospodarowania wodnego tego obiektu to można taką sytuację  zgłosić do zarządcy pzw (i tak pewnie o tym wiedzą) i czekać ...
    pozdrawiam




Reklama
Reklama