Kupiłem twoja drugą propozycję, używam jej jeden sezon. Myślę że obie echosondy nie wiele się będą od siebie różnić, dlatego wybrałbym tańszą. Nie wiem do czego takiej echosondy potrzebujesz. Kupiłem tą echosondę do pomiaru głębokości. Z racji, że nie mam stałych wypracowanych miejscówek to zaoszczędzam czas na poszukiwaniu przegłębień standardową metodą spławika i ciężarka. Dodatkowo odczytuje sobie temperaturę wody. Jeśli chodzi o wskazanie rybostanu to ten sprzęt jest delikatnie mówiąc mało dokładny. Może jak by mi na tym zależało to z doświadczeniem może po pięciu latach używania mógłbym określić czy pokazuje rybę czy nie. Generalnie wygląda to tak że byle podwodny krzak czy konar to stado ryb. Więc po pierwszym razie wyłączyłem funkcję ikony ryb, zresztą nie po to ją kupiłem. Dzięki niej dość szybko nauczyłem się jak czytać wodę na rzece. Generalnie jestem zadowolony. Zasięgu nie sprawdzałem bo po pierwsze 50 m to i tak dla mnie trochę za dużo po za tym boję się wyrzucić dość ciężką bojkę spinningiem aby nie zerwać na przypadkowej pętelce na plecionce.
Kupiłem twoja drugą propozycję, używam jej jeden sezon. Myślę że obie echosondy nie wiele się będą od siebie różnić, dlatego wybrałbym tańszą. Nie wiem do czego takiej echosondy potrzebujesz. Kupiłem tą echosondę do pomiaru głębokości. Z racji, że nie mam stałych wypracowanych miejscówek to zaoszczędzam czas na poszukiwaniu przegłębień standardową metodą spławika i ciężarka. Dodatkowo odczytuje sobie temperaturę wody. Jeśli chodzi o wskazanie rybostanu to ten sprzęt jest delikatnie mówiąc mało dokładny. Może jak by mi na tym zależało to z doświadczeniem może po pięciu latach używania mógłbym określić czy pokazuje rybę czy nie. Generalnie wygląda to tak że byle podwodny krzak czy konar to stado ryb. Więc po pierwszym razie wyłączyłem funkcję ikony ryb, zresztą nie po to ją kupiłem. Dzięki niej dość szybko nauczyłem się jak czytać wodę na rzece. Generalnie jestem zadowolony. Zasięgu nie sprawdzałem bo po pierwsze 50 m to i tak dla mnie trochę za dużo po za tym boję się wyrzucić dość ciężką bojkę spinningiem aby nie zerwać na przypadkowej pętelce na plecionce.
no właśnie nie liczę na pokaz ryb tylko głęboczki ,rynny ,konary itp...a ryby to już drugi temat,bo w tym sezonie chcę poznać kilk nowych łowisk
Witam,
czy może ktoś z szanownych kolegów korzysta z takiego wynalazku (z brzegu).
chciałbym poznać troszeczkę opinii o tym urządzeniu,ile i czy warto zainwestować,czy działa też w rzekach?,zasięg?itp....
dzięki i pozdrowionka.
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=Ehobezprzewodowe
Kolego po skopiowaniu i wklejeniu tego linku wyskakuje właśnie ta strona ,tak że dzięki.
Tu masz dwa filmiki gdzie jest używany,pierwszy na rzece,drugi na jeziorze.Niestety filmy są w języku Czeskim - może coś rozkminisz z tego.:)
http://www.mrk.cz/rybarska-videa.php?id=28796
https://www.youtube.com/watch?v=lesQ-Tnw_n0
Dzięki kolego,my wędkarze rozumiemy się bez słów-jak w pornuchu.
Miło,że mogłem pomóc,pozdrawiam:)
znalazłem coś podobnego jak z filmiku może ktoś posiada takową?
http://allegro.pl/najdokladniejsza-bezprzewodowa-echosonda-hit-2012-i3101417009.html
teraz mam kłopot bo już miałem zamówić i
http://allegro.pl/hit-markowa-echosonda-bezprzewodowa-fishfinder-i3110706353.html
znalazłem jeszcze to, ta ma jakby większy zasięg
może ktoś podpowie?
Kupiłem twoja drugą propozycję, używam jej jeden sezon.
Myślę że obie echosondy nie wiele się będą od siebie różnić, dlatego wybrałbym tańszą.
Nie wiem do czego takiej echosondy potrzebujesz.
Kupiłem tą echosondę do pomiaru głębokości.
Z racji, że nie mam stałych wypracowanych miejscówek to zaoszczędzam czas na poszukiwaniu przegłębień standardową metodą spławika i ciężarka. Dodatkowo odczytuje sobie temperaturę wody. Jeśli chodzi o wskazanie rybostanu to ten sprzęt jest delikatnie mówiąc mało dokładny. Może jak by mi na tym zależało to z doświadczeniem może po pięciu latach używania mógłbym określić czy pokazuje rybę czy nie. Generalnie wygląda to tak że byle podwodny krzak czy konar to stado ryb. Więc po pierwszym razie wyłączyłem funkcję ikony ryb, zresztą nie po to ją kupiłem.
Dzięki niej dość szybko nauczyłem się jak czytać wodę na rzece. Generalnie jestem zadowolony.
Zasięgu nie sprawdzałem bo po pierwsze 50 m to i tak dla mnie trochę za dużo po za tym boję się wyrzucić dość ciężką bojkę spinningiem aby nie zerwać na przypadkowej pętelce na plecionce.
Mam taką jak na pierwszym filmie, tu masz więcej na ten temat :
http://forum.wedkuje.pl/f,echosondy-poczatki-z-sondowaniem,559826,0.html
Kupiłem twoja drugą propozycję, używam jej jeden sezon.
Myślę że obie echosondy nie wiele się będą od siebie różnić, dlatego wybrałbym tańszą.
Nie wiem do czego takiej echosondy potrzebujesz.
Kupiłem tą echosondę do pomiaru głębokości.
Z racji, że nie mam stałych wypracowanych miejscówek to zaoszczędzam czas na poszukiwaniu przegłębień standardową metodą spławika i ciężarka. Dodatkowo odczytuje sobie temperaturę wody. Jeśli chodzi o wskazanie rybostanu to ten sprzęt jest delikatnie mówiąc mało dokładny. Może jak by mi na tym zależało to z doświadczeniem może po pięciu latach używania mógłbym określić czy pokazuje rybę czy nie. Generalnie wygląda to tak że byle podwodny krzak czy konar to stado ryb. Więc po pierwszym razie wyłączyłem funkcję ikony ryb, zresztą nie po to ją kupiłem.
Dzięki niej dość szybko nauczyłem się jak czytać wodę na rzece. Generalnie jestem zadowolony.
Zasięgu nie sprawdzałem bo po pierwsze 50 m to i tak dla mnie trochę za dużo po za tym boję się wyrzucić dość ciężką bojkę spinningiem aby nie zerwać na przypadkowej pętelce na plecionce.
no właśnie nie liczę na pokaz ryb tylko głęboczki ,rynny ,konary itp...a ryby to już drugi temat,bo w tym sezonie chcę poznać kilk nowych łowisk
dzięki
i echo kupione,aby do wiosny to się przetestuje