Witajcie. Mam do was pytanko chciałbym zainwestować w gruntówkę moją 1 ale myślę że nie będe się pakował w tanie podróbki.Łowie najczęściej na jeziorach i wodach wolnopłynących.Będę łapał na koszyczek zanętowy nie większy niż 30g.Chodzi o to aby wędka miała czułe szczytówk pokazujące np.na jezioże brania małych uklejek.Mam zamiar łowić niewielkie leszcze,liny,sumiki karłowate.I tu mam problem niektóży doradzają mi kupno pickera ponieważ jest delikatniejszy i ma bardziej czułe na brania szczytówki.Lecz pytanie jest takie którą z tych wędek byście wybrali na mojm miejscu jedna to feeder a druga picker.Bedę zadowolony jeśli podacie swoje kije ale nie drorzcze niż 100zł Z góry dziękuje. http://www.okonek.com.pl/mikado-wdka-trython-feeder-p-4211.html
Bierz feederka mikado posiadam takowy jest fajnie wykonany i przyjemnie się łowi, jest czuły i sprężysty , na najdelikatniejszej szczytówce bez problemu zauważysz branie nawet 5cm płoci czy leszczyka, ja łowię najczęściej na zalewie i jeziorach leszczyki,karasie,płocie w dodatku masz dodatkowe szczytówki w razie wyjazdu na większą rzekę, na rzece łowiłem też kilka razy i sprawdza się świetnie - polecam Ci tego feederka!
w innym temacie pytasz o opinię na temat tej wędki, a tu piszesz że to porządna wędka :) No i od kiedy ta wymieniona przez Ciebie wedka to jest picker lub feeder ???!
Ja łowię i pickerem i feederem, i jedna wędka i druga jest świetna.
Feeder"em rzucam dalej i głębiej tam gdzie chcę, a picker pracuje cały jest to całkowicie inny hol rybki oczywiście z umiarem, jak się uczepi większa rybka picker bardziej pracuje i ciężej wyjąć rybę, ale zabawa przednia - czujesz że jest ryba i wszystko pracuje.... :D
Jednak pickerem wyrzucisz bliżej, ale za to brania lepiej widać bo szczytówka w zestawie bardziej miękka i cała wędka ma większą elastyczność..
Kwestia gustu oraz umiejętności, w każdym razie i 1 i 2 wybór będzie OKI.
Może poszukaj jakiegoś feedrka o trochę mniejszym c.w. Może coś 60-80g. Np; Robinson Carbo Mix Feeder Expert 40-80g. Cena w granicach 90-100zł w zależności od długości. Tak jak kolega wyżej napisał to pickerem będziesz miał ciężko dalej podać zestaw, ale lowienie pickerem to fajna sprawa. Delikatny zestawik i hol rybki....
Jestem posiadaczem 2 wędeczek Konger Arcus Picker 300/40 g. Chciałem mieć 2 kije na wodę stojącą, a nie chciałem inwestować w kolejny feeder. Wędkowałem nimi na zalewie i jestem z nich bardzo zadowolony. Gustuje w nieco mocniejszych wędkach, ale nie w pałach. Przed ich zakupem oglądałem kilka pickerów Mikado i jak na mój gust były dla mnie za delikatne. Bardzo mi się podobały ale mimo wszystko szukałem troszkę mocniejszego pickera, który wybaczy mi błędy przy zarzucaniu i holu. Takim (nieco mocniejszym pickerem) jest ten Arcus. Ma on zdecydowanie szczytową akcję i sprawia wrażenie mocnego kijaszka. Pokusiłbym się o porównanie go nawet do jakiegoś delikatnego feedera o niskim ciężarze wyrzutu. Po prostu czuje się zapas mocy przy jednoczesnej delikatności. Nie odstrasza też jego wygląd, wykonie i waga własna. Lubie zacinać jedną ręką, trzymać kijek na udzie i palcem kontrolować żyłkę. Przy zastosowaniu jakiegoś małego spinningowego młynka ten kijaszek naprawdę będzie leciutki i "zwinny". Kijek o dł 300 cm nie mieści się po złożeniu do pokrowca o dł 150 cm, ale spokojnie można kupić jakiś tani jednokomorowy pokrowiec o dł 155 cm do bezpiecznego transportu.
Zastanawiając się nad Trythonem lub Arcusem wybrałbym Arcusa. Komfort łowienia nimi różni się znacznie. Szwagier ma Trythona i używa go na Wiśle bo mimo wszystko to toporna wędka. Arcus spokojnie nada się na ryby które wymieniłeś i da rade karpiowi i leszczowi. Ja wyciągnąłem na ten kijek leszcza 1,80 kg. Szczerze go polecam będziesz bardziej zadowolony niż z Trythona.
Co do koszyczków to ja na pickera stosuje takie małe bez obciążenia lub max 10 g obciążenia. Koszyk 30g + zanęta na picker to zły pomysł.
Jestem posiadaczem 2 wędeczek Konger Arcus Picker 300/40 g. Chciałem mieć 2 kije na wodę stojącą, a nie chciałem inwestować w kolejny feeder. Wędkowałem nimi na zalewie i jestem z nich bardzo zadowolony. Gustuje w nieco mocniejszych wędkach, ale nie w pałach. Przed ich zakupem oglądałem kilka pickerów Mikado i jak na mój gust były dla mnie za delikatne. Bardzo mi się podobały ale mimo wszystko szukałem troszkę mocniejszego pickera, który wybaczy mi błędy przy zarzucaniu i holu. Takim (nieco mocniejszym pickerem) jest ten Arcus. Ma on zdecydowanie szczytową akcję i sprawia wrażenie mocnego kijaszka. Pokusiłbym się o porównanie go nawet do jakiegoś delikatnego feedera o niskim ciężarze wyrzutu. Po prostu czuje się zapas mocy przy jednoczesnej delikatności. Nie odstrasza też jego wygląd, wykonie i waga własna. Lubie zacinać jedną ręką, trzymać kijek na udzie i palcem kontrolować żyłkę. Przy zastosowaniu jakiegoś małego spinningowego młynka ten kijaszek naprawdę będzie leciutki i "zwinny". Kijek o dł 300 cm nie mieści się po złożeniu do pokrowca o dł 150 cm, ale spokojnie można kupić jakiś tani jednokomorowy pokrowiec o dł 155 cm do bezpiecznego transportu.
Zastanawiając się nad Trythonem lub Arcusem wybrałbym Arcusa. Komfort łowienia nimi różni się znacznie. Szwagier ma Trythona i używa go na Wiśle bo mimo wszystko to toporna wędka. Arcus spokojnie nada się na ryby które wymieniłeś i da rade karpiowi i leszczowi. Ja wyciągnąłem na ten kijek leszcza 1,80 kg. Szczerze go polecam będziesz bardziej zadowolony niż z Trythona.
Co do koszyczków to ja na pickera stosuje takie małe bez obciążenia lub max 10 g obciążenia. Koszyk 30g + zanęta na picker to zły pomysł.
no to tu muszę z kolegą wpaść w dyskusję :) Co masz na myśli pisząc że koszyk 30g + zanęta to zły pomysł na picker (niby też się z tym zgadzam) , no i we wcześniejszym zdaniu pisząc że Arcus Picker to nieco mocniejszy i że czuć zapas mocy ? Jeśli ma ten zapas mocy to z koszyczkiem 30g powinien sobie poradzić, bo jeśli nie to o jakim zapasie mocy mowa ?
Miałem , a nawet jeszcze gdzieś mam niby pickera kupionego gdzieś kiedyś na targu i c.w. miał też do 40g , a koszyczki dawałem 40 , a nawet 50g + zanęta i to jak to śmigało, nawet śmieszna historyjka z tym była związana , ale to dużo by pisać. Łowiąc feederem do 150g używałem koszyczków na pewno 120g + zanęta , a w tym roku nie wiem czy nie stosowałem cięższe 140g (musiałbym zerknąć to skrzynki), no i przy umiejętnym obchodzeniu się ze sprzętem jakoś to dawało radę .
30g + zaneta uważam za zły pomysł do pickera o max cw 40g. Staram sie nie przeciążać wędek dlatego myslę, ze montując koszyk 30g + ubita zanęta, narazimy kija na uszkodzenie. Ponadto Picker to kijek do bardzo delikatnego łowienia i stosowania jak najprostszego zestawu (nawet bez rurek i krętlików). Osobiście staram sie zakładać małe koszyki 0g-10g max 15 g. Koszykiem bez obciązenia nabitym zanętą i tak można oddać daleki rzut.
Budowa kija, jego szczytowa akcja, masa własna w porównaniu np. z pickeraem mikado tachibana (niewielka róznica w cenie w zeszłym sezonie) sprawia po prostu że jest mocniejszy nawet troche toporniejszy niż tachibana (ale nie do przesady) . Przez te właściwości arcusem można oddawać siłowe rzuty nie martwiąc się o to, że kij peknie. Mi to pasuje.
Nie wiem czy znasz to uczucie kiedy ładujesz zanęte w koszyk z obciążeniem i delikatnie składasz się do rzutu a potem ostroznie wyrzucasz zestaw (z pewną obawą o sprzęt) ???? Przy Arcusie tego uczucia nie miałem i to mi właśnie pasuje.
Oczywiście ten arcusy to nie jest tam jakiś sprzęt z wyższej półki, ale prezentuje się dobrze i radzą sobie znakomicie nawet na większj rybie (większej tzn odpowiedniej dla pickera, nie mówię o 15kilowym karpiu :) )
Również polecam Konger Arcus 300/40g- fajna wędka za dobre pieniądze. U mnie robi za pickera i za spinning to zaleta :) Jak Koledzy wyżej pisali- przyjemnie się łowi, takie poczucie jakości się ma. Również miałem dylematy i wątpliwości. Trython to jednak jakby inny (niższy) przedział- nie łowiłem ale w sklepie porównywałem. Jeśli feeder to Mikado Tachibana 390/90gr- lans jest :) Zaletą Mikado są 3 szczytówki i dł transportowa- 120 cm (Konger 2 szczytówki, dł transp 150cm) Feeder może działać jako żywcówka (in plus) Na jeziora i wody wolnopłynące- picerko/spinning Zdecydowanie Konger Arcus 300/40 picker i spinning :)
30g + zaneta uważam za zły pomysł do pickera o max cw 40g. Staram sie nie przeciążać wędek dlatego myslę, ze montując koszyk 30g + ubita zanęta, narazimy kija na uszkodzenie. Ponadto Picker to kijek do bardzo delikatnego łowienia i stosowania jak najprostszego zestawu (nawet bez rurek i krętlików). Osobiście staram sie zakładać małe koszyki 0g-10g max 15 g. Koszykiem bez obciązenia nabitym zanętą i tak można oddać daleki rzut.
Budowa kija, jego szczytowa akcja, masa własna w porównaniu np. z pickeraem mikado tachibana (niewielka róznica w cenie w zeszłym sezonie) sprawia po prostu że jest mocniejszy nawet troche toporniejszy niż tachibana (ale nie do przesady) . Przez te właściwości arcusem można oddawać siłowe rzuty nie martwiąc się o to, że kij peknie. Mi to pasuje.
Nie wiem czy znasz to uczucie kiedy ładujesz zanęte w koszyk z obciążeniem i delikatnie składasz się do rzutu a potem ostroznie wyrzucasz zestaw (z pewną obawą o sprzęt) ???? Przy Arcusie tego uczucia nie miałem i to mi właśnie pasuje.
Oczywiście ten arcusy to nie jest tam jakiś sprzęt z wyższej półki, ale prezentuje się dobrze i radzą sobie znakomicie nawet na większj rybie (większej tzn odpowiedniej dla pickera, nie mówię o 15kilowym karpiu :) )
wiem coś o delikatnym pickerku. Sam mam Mikado Black Draft Picker , a według mnie jest on bardzo delikatny :)
" wiem coś o delikatnym pickerku. Sam mam Mikado Black Draft Picker , a według mnie jest on bardzo delikatny :) "
I dlatego jestem pewien, że nie machałbyś nim zestawem z 30 gramowym koszykiem + zanęta.
no raczej nie :) , no i raczej bym się nie odważył napisać o tym pickerze że czuć w nim zapas mocy :) Moim zdaniem jest on naprawdę do delikatnych zestawów...
Bierz feederka mikado posiadam takowy jest fajnie wykonany i przyjemnie się łowi, jest czuły i sprężysty , na najdelikatniejszej szczytówce bez problemu zauważysz branie nawet 5cm płoci czy leszczyka, ja łowię najczęściej na zalewie i jeziorach leszczyki,karasie,płocie w dodatku masz dodatkowe szczytówki w razie wyjazdu na większą rzekę, na rzece łowiłem też kilka razy i sprawdza się świetnie - polecam Ci tego feederka!
Od czasu do czasu wypada tylko szczytówka przy wyrzucaniu zestawu, ale może w twoim akurat nie będzie wypadała :)
Ja łowię i pickerem i feederem, i jedna wędka i druga jest świetna.
Feeder"em rzucam dalej i głębiej tam gdzie chcę, a picker pracuje cały jest to całkowicie inny hol rybki oczywiście z umiarem, jak się uczepi większa rybka picker bardziej pracuje i ciężej wyjąć rybę, ale zabawa przednia - czujesz że jest ryba i wszystko pracuje.... :D
Jednak pickerem wyrzucisz bliżej, ale za to brania lepiej widać bo szczytówka w zestawie bardziej miękka i cała wędka ma większą elastyczność..
Kwestia gustu oraz umiejętności, w każdym razie i 1 i 2 wybór będzie OKI.
Mam pickery i feedery i zgadzam sie z Tobą. Dodałbym, że picker jako krótszy lepszy jest w krzaczorach gdzie trudno zmieścić się z dłuższa wędką.
Witajcie.
Mam do was pytanko chciałbym zainwestować w gruntówkę moją 1 ale myślę że nie będe się pakował w tanie podróbki.Łowie najczęściej na jeziorach i wodach wolnopłynących.Będę łapał na koszyczek zanętowy nie większy niż 30g.Chodzi o to aby wędka miała czułe szczytówk pokazujące np.na jezioże brania małych uklejek.Mam zamiar łowić niewielkie leszcze,liny,sumiki karłowate.I tu mam problem niektóży doradzają mi kupno pickera ponieważ jest delikatniejszy i ma bardziej czułe na brania szczytówki.Lecz pytanie jest takie którą z tych wędek byście wybrali na mojm miejscu jedna to feeder a druga picker.Bedę zadowolony jeśli podacie swoje kije ale nie drorzcze niż 100zł
Z góry dziękuje.
http://www.okonek.com.pl/mikado-wdka-trython-feeder-p-4211.html
lub ten picker
http://www.okonek.com.pl/konger-wdka-arcus-picker-p-4365.html
Bierz feederka mikado posiadam takowy jest fajnie wykonany i przyjemnie się łowi, jest czuły i sprężysty , na najdelikatniejszej szczytówce bez problemu zauważysz branie nawet 5cm płoci czy leszczyka, ja łowię najczęściej na zalewie i jeziorach leszczyki,karasie,płocie w dodatku masz dodatkowe szczytówki w razie wyjazdu na większą rzekę, na rzece łowiłem też kilka razy i sprawdza się świetnie - polecam Ci tego feederka!
ps. jeszcze jedno, w porównaniu do tradycyjnej gruntówki skuteczność feedera jest o wiele większa !!!! ,ale to już chyba inny temat
tu masz porzadna wędke
http://allegro.pl/zestaw-splawikowy-xxl-konger-bolo-500-i2701425099.html
tu masz porzadna wędke
http://allegro.pl/zestaw-splawikowy-xxl-konger-bolo-500-i2701425099.html
w innym temacie pytasz o opinię na temat tej wędki, a tu piszesz że to porządna wędka :)
No i od kiedy ta wymieniona przez Ciebie wedka to jest picker lub feeder ???!
cyganisz
cyganisz
trzeba się zastanowić co się piszę ...
Ja łowię i pickerem i feederem, i jedna wędka i druga jest świetna.
Feeder"em rzucam dalej i głębiej tam gdzie chcę, a picker pracuje cały jest to całkowicie inny hol rybki oczywiście z umiarem, jak się uczepi większa rybka picker bardziej pracuje i ciężej wyjąć rybę, ale zabawa przednia - czujesz że jest ryba i wszystko pracuje.... :D
Jednak pickerem wyrzucisz bliżej, ale za to brania lepiej widać bo szczytówka w zestawie bardziej miękka i cała wędka ma większą elastyczność..
Kwestia gustu oraz umiejętności, w każdym razie i 1 i 2 wybór będzie OKI.
Może poszukaj jakiegoś feedrka o trochę mniejszym c.w. Może coś 60-80g.
Np; Robinson Carbo Mix Feeder Expert 40-80g. Cena w granicach 90-100zł w zależności od długości.
Tak jak kolega wyżej napisał to pickerem będziesz miał ciężko dalej podać zestaw, ale lowienie pickerem to fajna sprawa. Delikatny zestawik i hol rybki....
Jestem posiadaczem 2 wędeczek Konger Arcus Picker 300/40 g. Chciałem mieć 2 kije na wodę stojącą, a nie chciałem inwestować w kolejny feeder. Wędkowałem nimi na zalewie i jestem z nich bardzo zadowolony. Gustuje w nieco mocniejszych wędkach, ale nie w pałach. Przed ich zakupem oglądałem kilka pickerów Mikado i jak na mój gust były dla mnie za delikatne. Bardzo mi się podobały ale mimo wszystko szukałem troszkę mocniejszego pickera, który wybaczy mi błędy przy zarzucaniu i holu. Takim (nieco mocniejszym pickerem) jest ten Arcus. Ma on zdecydowanie szczytową akcję i sprawia wrażenie mocnego kijaszka. Pokusiłbym się o porównanie go nawet do jakiegoś delikatnego feedera o niskim ciężarze wyrzutu. Po prostu czuje się zapas mocy przy jednoczesnej delikatności. Nie odstrasza też jego wygląd, wykonie i waga własna. Lubie zacinać jedną ręką, trzymać kijek na udzie i palcem kontrolować żyłkę. Przy zastosowaniu jakiegoś małego spinningowego młynka ten kijaszek naprawdę będzie leciutki i "zwinny". Kijek o dł 300 cm nie mieści się po złożeniu do pokrowca o dł 150 cm, ale spokojnie można kupić jakiś tani jednokomorowy pokrowiec o dł 155 cm do bezpiecznego transportu.
Zastanawiając się nad Trythonem lub Arcusem wybrałbym Arcusa. Komfort łowienia nimi różni się znacznie. Szwagier ma Trythona i używa go na Wiśle bo mimo wszystko to toporna wędka. Arcus spokojnie nada się na ryby które wymieniłeś i da rade karpiowi i leszczowi. Ja wyciągnąłem na ten kijek leszcza 1,80 kg. Szczerze go polecam będziesz bardziej zadowolony niż z Trythona.
Co do koszyczków to ja na pickera stosuje takie małe bez obciążenia lub max 10 g obciążenia. Koszyk 30g + zanęta na picker to zły pomysł.
Jestem posiadaczem 2 wędeczek Konger Arcus Picker 300/40 g. Chciałem mieć 2 kije na wodę stojącą, a nie chciałem inwestować w kolejny feeder. Wędkowałem nimi na zalewie i jestem z nich bardzo zadowolony. Gustuje w nieco mocniejszych wędkach, ale nie w pałach. Przed ich zakupem oglądałem kilka pickerów Mikado i jak na mój gust były dla mnie za delikatne. Bardzo mi się podobały ale mimo wszystko szukałem troszkę mocniejszego pickera, który wybaczy mi błędy przy zarzucaniu i holu. Takim (nieco mocniejszym pickerem) jest ten Arcus. Ma on zdecydowanie szczytową akcję i sprawia wrażenie mocnego kijaszka. Pokusiłbym się o porównanie go nawet do jakiegoś delikatnego feedera o niskim ciężarze wyrzutu. Po prostu czuje się zapas mocy przy jednoczesnej delikatności. Nie odstrasza też jego wygląd, wykonie i waga własna. Lubie zacinać jedną ręką, trzymać kijek na udzie i palcem kontrolować żyłkę. Przy zastosowaniu jakiegoś małego spinningowego młynka ten kijaszek naprawdę będzie leciutki i "zwinny". Kijek o dł 300 cm nie mieści się po złożeniu do pokrowca o dł 150 cm, ale spokojnie można kupić jakiś tani jednokomorowy pokrowiec o dł 155 cm do bezpiecznego transportu.
Zastanawiając się nad Trythonem lub Arcusem wybrałbym Arcusa. Komfort łowienia nimi różni się znacznie. Szwagier ma Trythona i używa go na Wiśle bo mimo wszystko to toporna wędka. Arcus spokojnie nada się na ryby które wymieniłeś i da rade karpiowi i leszczowi. Ja wyciągnąłem na ten kijek leszcza 1,80 kg. Szczerze go polecam będziesz bardziej zadowolony niż z Trythona.
Co do koszyczków to ja na pickera stosuje takie małe bez obciążenia lub max 10 g obciążenia. Koszyk 30g + zanęta na picker to zły pomysł.
no to tu muszę z kolegą wpaść w dyskusję :)
Co masz na myśli pisząc że koszyk 30g + zanęta to zły pomysł na picker (niby też się z tym zgadzam) , no i we wcześniejszym zdaniu pisząc że Arcus Picker to nieco mocniejszy i że czuć zapas mocy ? Jeśli ma ten zapas mocy to z koszyczkiem 30g powinien sobie poradzić, bo jeśli nie to o jakim zapasie mocy mowa ?
Miałem , a nawet jeszcze gdzieś mam niby pickera kupionego gdzieś kiedyś na targu i c.w. miał też do 40g , a koszyczki dawałem 40 , a nawet 50g + zanęta i to jak to śmigało, nawet śmieszna historyjka z tym była związana , ale to dużo by pisać.
Łowiąc feederem do 150g używałem koszyczków na pewno 120g + zanęta , a w tym roku nie wiem czy nie stosowałem cięższe 140g (musiałbym zerknąć to skrzynki), no i przy umiejętnym obchodzeniu się ze sprzętem jakoś to dawało radę .
Kup pickera do delikatnego gruntu zdecydowanie lepszy ,sam mam jedno i drugie ale jeśli nie muszę to używam pickera.
30g + zaneta uważam za zły pomysł do pickera o max cw 40g. Staram sie nie przeciążać wędek dlatego myslę, ze montując koszyk 30g + ubita zanęta, narazimy kija na uszkodzenie. Ponadto Picker to kijek do bardzo delikatnego łowienia i stosowania jak najprostszego zestawu (nawet bez rurek i krętlików). Osobiście staram sie zakładać małe koszyki 0g-10g max 15 g. Koszykiem bez obciązenia nabitym zanętą i tak można oddać daleki rzut.
Budowa kija, jego szczytowa akcja, masa własna w porównaniu np. z pickeraem mikado tachibana (niewielka róznica w cenie w zeszłym sezonie) sprawia po prostu że jest mocniejszy nawet troche toporniejszy niż tachibana (ale nie do przesady) . Przez te właściwości arcusem można oddawać siłowe rzuty nie martwiąc się o to, że kij peknie. Mi to pasuje.
Nie wiem czy znasz to uczucie kiedy ładujesz zanęte w koszyk z obciążeniem i delikatnie składasz się do rzutu a potem ostroznie wyrzucasz zestaw (z pewną obawą o sprzęt) ???? Przy Arcusie tego uczucia nie miałem i to mi właśnie pasuje.
Oczywiście ten arcusy to nie jest tam jakiś sprzęt z wyższej półki, ale prezentuje się dobrze i radzą sobie znakomicie nawet na większj rybie (większej tzn odpowiedniej dla pickera, nie mówię o 15kilowym karpiu :) )
Również polecam Konger Arcus 300/40g- fajna wędka za dobre pieniądze.
U mnie robi za pickera i za spinning to zaleta :)
Jak Koledzy wyżej pisali- przyjemnie się łowi, takie poczucie jakości się ma.
Również miałem dylematy i wątpliwości.
Trython to jednak jakby inny (niższy) przedział- nie łowiłem ale w sklepie porównywałem. Jeśli feeder to Mikado Tachibana 390/90gr- lans jest :)
Zaletą Mikado są 3 szczytówki i dł transportowa- 120 cm (Konger 2 szczytówki, dł transp 150cm)
Feeder może działać jako żywcówka (in plus)
Na jeziora i wody wolnopłynące- picerko/spinning
Zdecydowanie Konger Arcus 300/40 picker i spinning :)
30g + zaneta uważam za zły pomysł do pickera o max cw 40g. Staram sie nie przeciążać wędek dlatego myslę, ze montując koszyk 30g + ubita zanęta, narazimy kija na uszkodzenie. Ponadto Picker to kijek do bardzo delikatnego łowienia i stosowania jak najprostszego zestawu (nawet bez rurek i krętlików). Osobiście staram sie zakładać małe koszyki 0g-10g max 15 g. Koszykiem bez obciązenia nabitym zanętą i tak można oddać daleki rzut.
Budowa kija, jego szczytowa akcja, masa własna w porównaniu np. z pickeraem mikado tachibana (niewielka róznica w cenie w zeszłym sezonie) sprawia po prostu że jest mocniejszy nawet troche toporniejszy niż tachibana (ale nie do przesady) . Przez te właściwości arcusem można oddawać siłowe rzuty nie martwiąc się o to, że kij peknie. Mi to pasuje.
Nie wiem czy znasz to uczucie kiedy ładujesz zanęte w koszyk z obciążeniem i delikatnie składasz się do rzutu a potem ostroznie wyrzucasz zestaw (z pewną obawą o sprzęt) ???? Przy Arcusie tego uczucia nie miałem i to mi właśnie pasuje.
Oczywiście ten arcusy to nie jest tam jakiś sprzęt z wyższej półki, ale prezentuje się dobrze i radzą sobie znakomicie nawet na większj rybie (większej tzn odpowiedniej dla pickera, nie mówię o 15kilowym karpiu :) )
wiem coś o delikatnym pickerku. Sam mam Mikado Black Draft Picker , a według mnie jest on bardzo delikatny :)
" wiem coś o delikatnym pickerku. Sam mam Mikado Black Draft Picker , a według mnie jest on bardzo delikatny :) "
I dlatego jestem pewien, że nie machałbyś nim zestawem z 30 gramowym koszykiem + zanęta.
" wiem coś o delikatnym pickerku. Sam mam Mikado Black Draft Picker , a według mnie jest on bardzo delikatny :) "
I dlatego jestem pewien, że nie machałbyś nim zestawem z 30 gramowym koszykiem + zanęta.
no raczej nie :) , no i raczej bym się nie odważył napisać o tym pickerze że czuć w nim zapas mocy :) Moim zdaniem jest on naprawdę do delikatnych zestawów...
Chodzi mi o to, że zaps mocy, jak na picker jest dosyć duży. Mozna tym kijaszkiem troszkę potargać, bez obawy o zniszczenie.
Bierz feederka mikado posiadam takowy jest fajnie wykonany i przyjemnie się łowi, jest czuły i sprężysty , na najdelikatniejszej szczytówce bez problemu zauważysz branie nawet 5cm płoci czy leszczyka, ja łowię najczęściej na zalewie i jeziorach leszczyki,karasie,płocie w dodatku masz dodatkowe szczytówki w razie wyjazdu na większą rzekę, na rzece łowiłem też kilka razy i sprawdza się świetnie - polecam Ci tego feederka!
Od czasu do czasu wypada tylko szczytówka przy wyrzucaniu zestawu, ale może w twoim akurat nie będzie wypadała :)
dzięki za rady wybór padł na feedera
i co , padło na tego Mikado Trython ? Eee...
Tak uznałem że z moim doświadczeniem wole mieć tena ,,zapas mocy" POZDRAWIAM
Tak uznałem że z moim doświadczeniem wole mieć tena ,,zapas mocy" POZDRAWIAM
mi nie chodzi o zapas mocy, tylko o wędzisko ...
Nie rozumiesz mnie wybrałem trython feeder (mikado) poniważ i teraz uzasadnienie: bo ma zapas mocy co z moim doświadczeniem jest kluczowe.
Ja łowię i pickerem i feederem, i jedna wędka i druga jest świetna.
Feeder"em rzucam dalej i głębiej tam gdzie chcę, a picker pracuje cały jest to całkowicie inny hol rybki oczywiście z umiarem, jak się uczepi większa rybka picker bardziej pracuje i ciężej wyjąć rybę, ale zabawa przednia - czujesz że jest ryba i wszystko pracuje.... :D
Jednak pickerem wyrzucisz bliżej, ale za to brania lepiej widać bo szczytówka w zestawie bardziej miękka i cała wędka ma większą elastyczność..
Kwestia gustu oraz umiejętności, w każdym razie i 1 i 2 wybór będzie OKI.
Mam pickery i feedery i zgadzam sie z Tobą. Dodałbym, że picker jako krótszy lepszy jest w krzaczorach gdzie trudno zmieścić się z dłuższa wędką.
Nie rozumiesz mnie wybrałem trython feeder (mikado) poniważ i teraz uzasadnienie: bo ma zapas mocy co z moim doświadczeniem jest kluczowe.
rozumiem doskonale.
Tylko myślałem że zdecydujesz się na innego feederka,ale to twój wybór...
Nie rozumiesz mnie wybrałem trython feeder (mikado) poniważ i teraz uzasadnienie: bo ma zapas mocy co z moim doświadczeniem jest kluczowe.
rozumiem doskonale.
Tylko myślałem że zdecydujesz się na innego feederka,ale to twój wybór...
Bzdurne pojęcie - zapas mocy. Kazda wedka, która bedzie miała więcej niż potrzeba ma ZAPAS MOCY.
ja myślę że koledze chodzi o to że ten feederek będzie mocniejszy od pickera, a co za tym idzie w jego sytuacji będzie bardziej uniwersalny niż picker